Paweł Głażewski (16-0, 4 KO) wygrał jednogłośnie na punkty z Matthew Barneyem (26-8-1, 6 KO) podczas gali Wojak Boxing Night, która odbyła się w hotelu Hilton w Warszawie. Po walce popularny "Głaz" przyznał, że jego zdaniem sędziowie powinni punktować jeszcze bardziej na jego korzyść.
- Być może punktacja pokazała, że była to ciężka walka, ale ja tak nie uważam. Szczerze mówiąc, to byłem nią zdziwiony, uważałem iż powinna być zdecydowanie wyższa na moją korzyść - powiedział po walce Paweł Głażewski.
Popularny "Głaz" przyznał, że walka z Anglikiem nie była dla niego wielkim wyzwaniem, ale ceni sobie doświadczenie wyniesione z tego pojedynku. - On właściwie nic nie pokazał w ringu. Ciągle klinczował, przytrzymywał i faulował. Wiedziałem jednak, ze będzie to nieczysto walczący zawodnik i byłem na to przygotowany. Najważniejsze jest jednak kolejne doświadczenie i wygrana, o to chyba w tym wszystkim chodzi - podsumował polski bokser.
Miał jednak wiele zastrzeżeń do Barneya. - Sam z dużym szacunkiem podchodzę do rywali, nie lubię takich zawodników jak on - bezczelnych, którzy się krzywo patrzą na przeciwnika. Widać było, że pomylił dyscyplinę - powiedział "Głaz".
Paweł Głażewski (17-0, 4 KO) wygrał jednogłośnie na punkty z Matthew Barneyem na gali Wojak Boxing Night w Warszawie.
Polski posiadacz pasa WBC Baltic przed starciem odgrażał się, że "zmyje uśmieszek" z twarzy Anglika i od pierwszego gongu ostro ruszy na rywala. Doświadczony Barney (26-8-1, 6 KO) okazał się jednak bardzo niewygodnym rywalem. Co rusz zawodnicy klinczowali, a przodował w tym zawodnik z Wysp Brytyjskich, który sprawił że momentami walka przypominała bardziej zapasy niż pojedynek bokserski.
W drugiej i trzeciej rundzie "Głaz" miał nieznaczną przewagę, ale w żaden sposób nie mógł złamać "aktywnego" Barneya. Anglik dodatkowo nie popisał się, oddając cios po komendzie "stop".
Czwarta odsłona i piąta miały podobny przebieg co poprzednie i co ważne, nieco lepiej prezentował się Głażewski. Pod koniec piątej rundy zdołał zadać kilka mocnych ciosów, ale brytyjskiemu pięściarzowi udało się wyjść obronną ręką z opresji.
W ostatniej, szóstej rundzie, to Anglik rozpoczął od lewego sierpowego, "Głaz" jednak kontrolował sytuację w dalszej części pojedynku i zwyciężył po ciekawym pojedynku jednogłośnie na punkty 58-57, 58-57, 58-57.
Paweł Głażewski (16-0, 4 KO), który niedawno pokonał po efektownej i zaciętej ringowej wojnie na warszawskim Torwarze groźnego Doudou Ngumbu (26-3, 11 KO), a będący stawką tego pojedynku pas WBC Baltic Silver wręczał mu sam Lennox Lewis, dostał szansę walki o znacznie bardziej prestiżowe trofeum. Włodarze federacji EBU wyznaczyli podopiecznego Tomasza Babilońskiego jako oficjalnego pretendenta do tytułu mistrza Unii Europejskiej. Na razie obozy obu pięściarzy dostały czas na negocjacje.
Posiadaczem pasa EBU-EU w kategorii półciężkiej jest dobry znajomy Głażewskiego, Francuz Tony Avarlant (16-5-2, 4 KO), z którym Polak zmierzył się już w ubiegłym roku na gali w Kielcach, wygrywając jednogłośnie na punkty po sześciu rundach. Avarlant mimo tamtej porażki dostał szansę walki o tytuł mistrza UE po dwóch kolejnych wygranych walkach. Swoją szansę wykorzystał, choć dopiero za drugim podejściem. W pierwszej walce z czempionem Arturem Heinem zremisował i dopiero w rewanżu wygrał przed czasem w 11 rundzie.
Przed Głażewskim wielka szansa, gdyż udowodnił, że rywal jest w jego zasięgu, ma psychiczną przewagę nad mistrzem, którego już pokonał, a ewentualne zwycięstwo otworzy mu drzwi do pojedynków na najwyższym poziomie. Przypomnijmy, że pas EBU-EU jest bardzo często przepustką do rywalizacji o "pełne" mistrzostwo Europy, jak było ostatnio choćby w przypadku Grzegorza Proksy. Zatem kolejny Polak zmierza wielkimi krokami po prymat w Europie.
Paweł Głażewski (16-0, 4 KO) miał ciężki orzech do zgryzienia, ale po dziesięciu interesujących rundach pokonał stosunkiem głosów dwa do jednego Doudou Ngumbu (26-3, 11 KO), broniąc tym samym pas WBC Baltic Silver w wadze półciężkiej.
Paweł Głażewski (16-0, 4 KO) miał ciężki orzech do zgryzienia, ale po dziesięciu interesujących rundach pokonał stosunkiem głosów dwa do jednego Doudou Ngumbu (26-3, 11 KO), broniąc tym samym pas WBC Baltic Silver w wadze półciężkiej.
Pierwsze dwie minuty należały do Ngumbu, który zaskoczył naszego rodaka agresywnym atakiem. Do tego Francuz ładnie chodził na nogach, był rozluźniony i zepchnął nieoczekiwanie Pawła do defensywy przy linach i tak trwało to przez 130 sekund, kiedy "Głaz" skontrował oponenta czystym lewy sierpowym na brodę. To zrobiło na nim wrażenie, bo przed upadkiem uratowały go liny. Niestety po wygranej pierwszej rundzie, w drugiej Doudou powrócił do tego co robił wcześniej, wyprzedzał Polaka i wykorzystując dłuższy zasięg ramion narzucił mu swój styl walki. To co najlepsze było jednak przed nami... Paweł na początku trzeciej odsłony został zraniony lewym sierpowym. Rywal złapał go w narożniku, zasypał gradem ciosów i gdy wydawało się, że Paweł zaraz pójdzie na deski, on wyszedł z obrony potężnym lewym sierpem, a przez kolejne półtora minuty na ringu rozgorzała prawdziwa wojna o przetrwanie. Po przerwie działo się niewiele mniej, a obaj bokserzy polowali na potężną bombę. Końcówka na szczęście należała do Głażewskiego, który trafił fajną kombinacją lewy sierp-prawy podbródkowy.
Niezwykle emocjonujący był początek piątego starcia, kiedy co chwilę odskakiwała głowa jednego i drugiego. W końcówce Paweł zaczął bić mniej, lecz postawił na jakość i kilkoma kontrami chyba zapewnił sobie wygraną 10:9. W rundzie szóstej w poczynania obu zawodników wkradło się trochę chaosu, ale emocji nadal było sporo. W kolejnych sześciu minutach szaleńcze dotąd tempo już spadło, a zmęczenie u obu spowodowało, że większość ciosów mijało celu, natomiast pojedynek był trudny do punktowania. Głażewski świetnie poprowadził dziewiąte starcie. W końcu "usiadł" na Ngumbu, wywierał na nim nieustanną presję i przede wszystkim ciągle ustawiał go skutecznym lewym prostym. Wszystko wyglądałoby pięknie gdyby nie lewy sierp Francuza równo z gongiem, który zamazał trochę obraz wcześniejszej przewagi Polaka. Ostatnie trzy minuty to znów prawdziwa wojna. Zawodnicy jakby zapomnieli o defensywie i starali się przełamać się nawzajem, co tylko wyszło na dobre widowisku. Po ostatnim gongu sędziowie punktowali niejednogłośne zwycięstwo 96:94, 94:96 i 96:94 na korzyść "Głaza".
Dziś odbyła się w Warszawie ceremonia ważenia przed jutrzejszą galą Wojak Boxing Stars, którą transmitowaliśmy dla Was na BOKSER.ORG. Jutro w walce wieczoru spotkają się Paweł Głażewski (15-0, 4 KO) i Francuz Doudou Ngumbu (26-2, 12 KO). "Głaz" ważył dzisiaj 78,8 kg, a jego ciemnoskóry rywal 79,2 kg.
Poniżej podajemy wagę, którą zanotowali pozostali bohaterowie jutrzejszej gali na Torwarze. Impreza rozpocznie się o godz. 20, a gościem specjalnym będzie niekwestionowany mistrz świata wagi ciężkiej, Lennox Lewis, który dziś przyleciał do Warszawy. Transmisja w TVP Sport rozpocznie się o godz. 22.05, a walkę wieczoru przewidziano na 23.40.
Anton Nowikow 66,5 kg - Dawid Makaradze 66,3 kg, waga półśrednia
Krzysztof Cieślak 62,0 kg - Johnny Antequerra 63,2 kg, waga lekka
Krzysztof Zimnoch 99,9 kg - Vjekoslav Bajic 91,7 kg, waga ciężka
Przemysław Opalach 73,9 kg - Jerry Dietze 69,4 kg, waga średnia
Karolina Owczarz 60,9 kg - Elena Gromyko 61,5 kg, waga lekka
Jutro, podczas gali Wojak Boxing Stars, w walce wieczoru spotkają się Paweł Głażewski (15-0, 4 KO) i Francuz Doudou Ngumbu (26-2, 12 KO). "Głaz" ważył dzisiaj 78,8 kg, a jego ciemnoskóry rywal 79,2 kg. Gościem specjalnym gali Wojak Boxing Stars w Warszawie będzie słynny Lennox Lewis. Bezpośrednią transmisję z gali pokaże telewizja TVP Sport, początek transmisji 22:10. Walka wieczoru rozpocznie się około godziny 23:40.
Już jutro na gali w warszawskim Torwarze, gdzie gościem honorowym Tomasza Babilońskiego będzie legendarny Lennox Lewis, swoją kolejną walkę stoczy niepokonany Paweł Głażewski (15-0, 4 KO). Rywalem Polaka będzie bardzo solidny Francuz o kongijskich korzeniach - Doudou Ngumbu (26-2, 11 KO).
TYPUJ, WYGRYWAJ I ZARABIAJ Z UNIBETEM >>
Faworytem pojedynku bez wątpienia będzie Polak, jednak jego przeciwnikowi zdarzało się już wygrywać na terenie rywala i z całą pewnością nie przyjechał do Warszawy po wypłatę. W stawce jutrzejszej walki znajdzie się należący do 'Głaza' tytuł WBC Baltic Silver w kategorii półciężkiej.
Wygrana Głażewskiego - 1.40
Remis - 29.00
Wygrana Ngumbu - 3.00

Jutro, podczas gali Wojak Boxing Stars, w walce wieczoru spotkają się Paweł Głażewski (15-0, 4 KO) i Francuz Doudou Ngumbu (26-2, 12 KO). "Głaz" ważył dzisiaj 78,8 kg, a jego ciemnoskóry rywal 79,2 kg. Gościem specjalnym gali Wojak Boxing Stars w Warszawie będzie słynny Lennox Lewis. Bezpośrednią transmisję z gali pokaże telewizja TVP Sport, początek transmisji 22:10. Walka wieczoru rozpocznie się około godziny 23:40.
Już jutro Paweł Głażewski (15-0, 4 KO) powalczy w Warszawie na gali Wojak Boxing Stars. Jego rywalem bedzie 29-letni Francuz Doudou Ngumbu (26-2, 11 KO).
- W rankingach jest notowany wyżej ode mnie, potrafi mocno uderzyć i ma twardą szczękę - charakteryzuje rywala Głażewski. - Ma jednak pecha, bo stoi mi na drodze. Ja już niedługo chcę stanąć do walki o mistrzostwo świata lub co najmniej Europy. Jeśli pokonam Ngumbu, znacznie się przybliżę do pojedynku o pas - dodaje.
Gościem specjalny gali Wojak Boxing Stars w Warszawie będzie słynny Lennox Lewis. Bezpośrednią transmisję z gali pokaże telewizja TVP Sport, początek transmisji 22:10.
Zapowiada wcześniej gala Babilon Promotion na warszawskim Torwarze odbędzie się 16 września pod nową nazwą Wojak Boxing Stars, a gościem specjalnym imprezy będzie mistrz olimpijski oraz trzykrotny zawodowy mistrz świata wagi ciężkiej Lennox Lewis, który zastąpi Mike'a Tysona, nie mogącego przylecieć do Polski w tym terminie. Dla wielkiego czempiona nie będzie to pierwsza wizyta w Warszawie, gdyż w stolicy Polski był już w 1987 roku, gdy w cuglach wygrał Turniej im. Feliksa Stamma.
W walce wieczoru na Torwarze zobaczymy Pawła Głażewskiego (15-0, 4 KO), który stanie do najtrudniejszej walki w swojej dotychczasowej karierze, z doświadczonym i groźnym rywalem, jakim będzie czołowy francuski pięściarz wagi półciężkiej Doudou Ngumbu (26-2, 11 KO). W pozostałych walkach publiczności zaprezentują się: powracający po porażce z Dimitrenką Albert Sosnowski, debiutująca oficjalnie na zawodowym ringu uczestniczka programu "Reto de campeonas" Karolina Owczarz, oraz Krzysztof Zimnoch, Krzysztof Cieślak i Przemysław Opalach. Zaplanowano także walki amatorskie, co jest już tradycją na galach Babilońskiego.
W popularnym serwisie boxrec zamieszczono dziś pełną obsadę gali Warsaw Boxing Night, organizowanej 16 września na Torwarze przez grupę Babilon Promotion, ze specjalnym udziałem legendarnego Mike'a Tysona. Wcześniej informowaliśmy już, że w walce wieczoru Paweł Głażewski (15-0, 4 KO) zmierzy się z czołowym francuskim "półciężkim" Doudou Ngumbu (26-2, 11 KO), a stawką tego pojedynku będzie pas WBC Baltic Silver. Podaliśmy także informację, że gościnnie na gali Tomasza Babilońskiego wystąpi uczestniczka programu "Todas contra Mexico", jedna z najmłodszych zawodowych pięściarek na świecie, zaledwie 18-letnia Karolina Owczarz, która w swoim oficjalnym debiucie skrzyżuje rękawice z Manuelą Zulj (0-0-1) z Bośni.
W pozostałych walkach na warszawskiej gali zobaczymy powracającego po niemal rocznej przerwie Krzysztofa Zimnocha (6-0-1, 5 KO), którego rywalem będzie Chorwat Vjekoslav Bajic (4-4, 2 KO). W ringu zobaczymy także bardzo aktywnego ostatnio Macieja Sulęckiego (6-0, 2 KO), współpromowanego przez Babilońskiego i Andrzeja Gmitruka. Sulęckiego wcześniej czeka jeszcze walka na gali w Częstochowie, już za kilka dni, natomiast w Warszawie jego przeciwnikiem będzie Laurent Ferra (7-4-2, 2 KO). Po dłuższej przerwie i kontrowersyjnych walkach z Dariuszem Snarskim powraca także Krzysztof Cieślak (16-2, 5 KO), który otrzyma szansę zrehabilitowania się w ringu z mocno bijącym Matiasem Garcią (16-7, 14 KO) z Nikaragui. Wreszcie gościnny występ na gali Babilon Promotion zanotuje wolny strzelec z Olsztyna Przemysław Opalach (2-0, 1 KO), który zmierzy się z Niemcem Jerry'm Dietze (1-2, 1 KO).
16 września na gali "Warsaw Boxing Night" organizowanej przez Tomasza Babilońskiego zobaczymy bardzo ciekawą walkę wieczoru w wykonaniu Pawła Głażewskiego (15-0, 4 KO). Stanie on przed największym testem w swojej zawodowej karierze, a tym który go sprawdzi będzie Francuz Doudou Ngumbu (26-2, 11 KO). Francuz jest notowany wśród swoich krajan na 3. miejscu wg rankingu Boxrec w kategorii półciężkiej. Miał w swoim posiadaniu pas WBC International, który stracił niespełna dwa lata temu na rzecz Isaaca Chilemba (17-1-1, 8 KO).
Gościem honorowym wrześniowej gali będzie były król wagi ciężkiej Mike Tyson (50-6, 44 KO). Wejściówki można kupić w serwisie eventim.pl już od 25 zł, a kolejne kategorie cenowe ustalono również na dość niskie kwoty, 35 i 60 zł.
Po niedzieli rusza sprzedaż biletów na wrześniową galę grupy Babilon Promotion na warszawskim Torwarze, na której gościem specjalnym będzie sam Mike Tyson. Wejściówki będzie można kupić w serwisie eventim.pl już od 25 zł, a kolejne kategorie cenowe ustalono również na dość niskie kwoty, 35 i 60 zł. Można więc oczekiwać, że 16 września kibice pragnący zobaczyć na żywo legendę zawodowego boksu tłumnie wypełnią warszawską halę. Organizatorzy przewidują specjalną oprawę związaną z pojawieniem się Mike Tysona.
W walce wieczoru na Torwarze zaprezentuje się nr 1 w grupie Tomasza Babilońskiego, broniący pasa WBC Baltic Silver Paweł Głażewski (15-0, 4 KO), który na dystansie 10 rund zmierzy się z bardzo wymagającym DouDou Ngumbu (26-2, 11 KO), pochodzącym z Konga i rezydującym we Francji, jednym z czołowych "półciężkich" nad Sekwaną, którego walkę przypominaliśmy niedawno w naszym serwisie. Poza "Głazem" na warszawskim ringu w obecności Tysona wystąpią Krzysztof Cieślak, Krzysztof Zimnoch, Maciej Sulęcki oraz debiutująca oficjalnie na zawodowym ringu uczestniczka telewizyjnego reality-show "Todas contra Mexico", zaledwie 18-letnia Karolina Owczarz, jedna z najmłodszych zawodowych pięściarek na świecie.
Już za miesiąc czeka nas kolejna gala grupy Babilon Promotion, Seaside Boxing Show, która odbędzie się w pięknie położonym, nadmorskim amfiteatrze w Międzyzdrojach. W walce wieczoru 18 sierpnia zobaczymy obiecującego polskiego "cruisera" Krzysztofa Głowackiego (12-0, 7 KO), którego sprawdzi znany tester polskich pięściarzy, doświadczony Roman Kracik (32-6-1, 18 KO).
Na ringu w amfiteatrze przy molo w Międzyzdrojach zobaczymy także Ismaila Tebojewa, Łukasza Wawrzyczka, Krzysztofa Chudeckiego i Daniela Urbańskiego. Kibiców oraz wypoczywającyh nad morzem turystów ucieszy zapewne wiadomość, że wstęp na galę będzie wolny. Natomiast transmisję na żywo przeprowadzi stacja Canal+ Sport.
Kolejne posunięcia Tomasza Babilońskiego dowodzą, że staje się on jednym z najśmielej grających na bokserskim rynku polskich promotorów. Po zakontraktowaniu walki mającemu w dorobku dopiero 12 pojedynków Krzysztofowi Głowackiemu z rutynowanym Romanem Kracikiem, teraz szef Babilon Promotion stawia poważne wyzwanie przed asem swojej grupy, Pawłem Głażewskim (15-0, 4 KO), który podczas gali na warszawskim Torwarze, gdzie gościem honorowym będzie sam Mike Tyson, zmierzy się w 10-rundowym pojedynku z bardzo niebezpiecznym rywalem, pochodzącym z Konga i reprezentującym Francję Doudou Ngumbu (26-2, 11 KO). Postanowiliśmy przybliżyć Czytelnikom BOKSER.ORG sylwetkę tego pięściarza, który jest czołowym zawodnikiem wagi półciężkiej nad Sekwaną. Prezentujemy nagranie video z jego wyrównanej walki z dobrze znanym polskim kibicom, niewygodnym mańkutem z Rosji, Igorem Michalkinem (11-1, 7 KO), który ponad rok temu przegrał na punkty z naszym Aleksym Kuziemskim, przymierzanym z kolei do walki z Głażewskim właśnie na Torwarze. Promotorzy obu polskich pięściarzy ostatecznie nie doszli do porozumienia, ale Ngumbu jest rywalem, który postawi Głażewskiemu z pewnością twarde warunki w ringu, o czym możecie sami przekonać się, oglądając ten materiał.
16 września na gali "Warsaw Boxing Night" organizowanej przez Tomasza Babilońskiego zobaczymy bardzo ciekawą walkę wieczoru w wykonaniu Pawła Głażewskiego (15-0, 4 KO). Stanie on przed największym testem w swojej zawodowej karierze, a tym który go sprawdzi będzie Francuz Doudou Ngumbu (26-2, 11 KO).
Francuz jest notowany wśród swoich krajan na 3. miejscu wg rankingu Boxrec w kategorii półciężkiej. Miał w swoim posiadaniu pas WBC International, który stracił niespełna dwa lata temu na rzecz Isaaca Chilemba (17-1-1, 8 KO).
Gościem honorowym wrześniowej gali będzie były król wagi ciężkiej Mike Tyson (50-6, 44 KO). Sprzedaż biletów w cenach od od 20 zł do 250 zł ruszy już w przyszłym tygodniu.
Tomasz Babiloński miał marzenie, aby sprowadzić do Polski jednego z najsłynniejszych pięściarzy w dziejach wagi ciężkiej - Mike'a Tysona (50-6, 44 KO). Po dwóch latach starań udało mu się zrealizować to marzenie, i już 16 września na warszawskim Torwarze zobaczymy w roli gościa honorowego byłego mistrza świata.
Obsada gali "Warsaw Boxing Night" nie jest jeszcze pewna, ale zgodnie z aktualnymi zapowiedziami wystąpią na niej: Paweł Głażewski (15-0, 4 KO) na dystansie 10 rund, Krzysztof Cieślak (16-2, 5 KO), Maciej Sulęcki (6-0. 2 KO), Ismail Tebojew (5-0-1, 3 KO) oraz Karolina Owczarz.
Wczoraj informowaliśmy o powrocie do treningów po kontuzji dłoni Pawła Głażewskiego (15-0, 4 KO), będącego nr 1 w grupie Tomasza Babilońskiego. Pierwotnie planowano występ Pawła na najbliższej gali Babilon Promotion, 18 sierpnia w Międzyzdrojach, ostatecznie jednak zarzucono ten pomysł i "Głaz" zaprezentuje się widzom jedynie w pokazowym sparingu.
Zawodnik oraz jego promotor uznali, że 6-rundowa walka z mało wymagającym przecinikiem zaledwie miesiąc przed tak ważnym pojedynkiem na Torwarze, gdzie gościem honorowym będzie sam Mike Tyson, miałaby znikomy walor sportowy a jednocześnie niosłaby zbyt duże ryzyko kontuzji, która wyeliminowałaby pięściarza z Białegostoku z rywalizacji na Torwarze. Zatem głównym bohaterem nadmorskiej gali pozostanie inny wybijający się pięściarz grupy Babilońskiego, Krzysztof Głowacki (12-0, 7 KO), który w walce wieczoru zmierzy się z doświadczonym Romanem Kracikiem (32-6-1, 18 KO).
Paweł Głażewski (15-0, 4 KO), czołowy zawodnik grupy Babilon Promotion, wznowił treningi po kontuzji lewej dłoni, której nabawił się w ostatniej walce z Orialem Kolajem, na marcowej gali w Nowym Dworze Mazowieckim. Zawodowy mistrz polski wagi półciężkiej jest zadowolony z efektów rehabilitacji i gotowy do ciężkiego treningu przed poważnym wyzwaniem, które czeka na niego jesienią.
We wrześniu na gali zorganizowanej przez Tomasza Babilońskiego, z honorowym udziałem samego Mike'a Tysona, zawodnik z Białegostoku stoczy walkę wieczoru w obronie wywalczonego przed rokiem pasa WBC Baltic Silver i jak zapowiada jego promotor, zmierzy się z naprawdę wymagającym rywalem. Niestety nie powiodły się negocjacje na temat walki z Aleksem Kuziemskim, który pierwotnie był przymierzany do tego pojedynku, pokazały one jednak, że ambicje Babilońskiego sięgają naprawdę wysoko. Możliwe, że "Głaz" stoczy 6-rundową walkę na najbliższej gali Babilon Promotion w Miedzyzdrojach, 18 sierpnia. Byłaby to typowa walka "na przetarcie", mająca na celu sprawdzenie dyspozycji zawodnika po dłuższej przerwie spowodowanej kontuzją. Rywal z pewnością będzie bardzo przeciętny, gdyż inny być nie może na miesiąc przed ważnym pojedynkiem na warszawskim Torwarze. W walce wieczoru na gali w Międzyzdrojach zobaczymy jednego z najbardziej utalentowanych polskich cruiserów, Krzysztofa Głowackiego (12-0, 7 KO), który zmierzy się z rutynowanym Romanem Kracikiem (32-6-1, 18 KO), znanym doskonale polskim kibicom z wielu zwycięskich walk z naszymi pięściarzami (i porażki z Pawłem Kołodziejem). Dobór takiego rywala pokazuje, że Tomasz Babiloński nie zamierza asekuracyjnie prowadzić swoich zawodników, co z perspektywy kibica może tylko cieszyć. Oby "trzynastka" w rekordzie Głowackiego okazała się szczęśliwa.
Podczas dzisiejszej konferencji prasowej w warszawskiej restauracji Champions doszło do oficjalnego podpisania kontraktu na przyjazd legendarnego Mike'a Tysona do Polski, którego dokonali promotor Tomasz Babiloński oraz Carl Holness, menedżer Amerykanina. Wizyta byłego mistrza świata w kategorii ciężkiej odbędzie się w dniach 15-16 września, a jej kulminacyjnym momentem będzie gala boksu zawodowego na warszawskim Torwarze. Jej głównym wydarzeniem ma być ciekawie zapowiadające się starcie w wadze półciężkiej pomiędzy Pawłem Głażewskim (15-0, 4 KO), zawodnikiem Babilońskiego a Aleksym Kuziemskim (21-3, 5 KO), którego od niedawna promuje Dariusz Snarski.
Podczas dwudniowej wizyty w naszym kraju, Tyson ma odwiedzić krakowski Wawel, kopalnię soli w Wieliczce oraz były obóz koncentracyjny w Oświęcimiu. Niewykluczone, że w Warszawie Amerykanin spotka się z Andrzejem Gołotą, z którym zmierzył się w 2000 roku (walka została uznana za nieodbytą). Podczas swojego niedawnego pobytu w USA, Babiloński namawiał bowiem "Andrew" do odwiedzin swojego rodzinnego miasta. - W zeszłym tygodniu byłem w Chicago, gdzie zostaliśmy ugoszczeni przez Andrzeja i jego małżonkę Mariolę. Gołota potwierdził swój przyjazd. Jego przyjaciel zapewnił nas, że dopełni wszelkich starań, aby Andrzej nie miał w tym czasie innych planów. Będziemy dążyć do tego, aby po latach Gołota i Tyson spotkali się ponownie w ringu. Oczywiście będzie to przyjacielskie spotkanie - podkreśla szef grupy Babilon Promotion.
Podczas gdy o przylot Tysona do Polski polscy sympatycy boksu mogą być spokojni, wciąż nie ma pewności co do tego, czy 16 września na ring przeciwko Głażewskiemu wyjdzie Kuziemski. 34-letni pięściarz kilka dni temu przegrał walkę o mistrzostwo świata federacji WBO z Nathanem Cleverlym, choć zdaniem obserwatorów zasłużył na pochwały. Decyzja w sprawie walki dwóch pięściarzy pochodzących z Białegostoku ma zapaść w ciągu najbliższych dni.
- Kontrakt wysłaliśmy jeszcze przed moim wylotem do Stanów, lecz do dzisiaj nie otrzymaliśmy odpowiedzi - inforumuje Babiloński. - Wczoraj dzwoniłem do Dariusza Snarskiego i poprosiłem, aby wspólnie z Kuziemskim określili swoje stanowisko w ciągu maksymalnie dziesięciu dni. Paweł nie może doczekać się tej walki, za jest również jego trener Krzysztof Kosedowski. Takich warunków, jakie przedstawiliśmy Snarskiemu i Kuziemskiemu, nie zaproponuje im w Polsce nikt inny. Piłka jest po ich stronie - tłumaczy promotor.
Już dziś kolejna gala organizowana przez grupę Babilon Promotion - tym razem w Nowym Dworze Mazowieckim a na niej główny bohater wieczoru - Paweł Głażewski (14-0, 4 KO), spotka sie w ringu z Orialem Kolajem (5-4, 3 KO). Przypomnijmy, iż relację z tej gali od godziny 17:00 przeprowadzi TVP Warszawa.
Już jutro kolejna gala organizowana przez grupę Babilon Promotion - tym razem w Nowym Dworze Mazowieckim. Dziś odbyła się oficjalna ceremonia ważenia, a na niej główny bohater wieczoru - Paweł Głażewski (14-0, 4 KO), wniósł na skalę 80,3 kilograma i okazał się o sto gramów lżejszy od swojego rywala, Oriala Kolaja (5-4, 3 KO). Przypomnijmy, iż relację z tego pojedynku od godziny 17:00 przeprowadzi TVP Warszawa. A oto wyniki ważenia pozostałych bokserów.
Ismail Tebojew (4-0-1, 3 KO) - 72,9 vs Sergejs Savrinovics (7-17-2, 5 KO) - 73,5
Krzysztof Szot (13-0-1, 4 KO) - 65,0 vs Alieksiej Volchan (17-10-2, 10 KO) - 65,0
Już w najbliższą niedzielę, 20 marca w Nowym Dworze Mazowieckiem na kibiców czekają bokserskie emocje. Na gali organizowanej przez grupę Babilon Promotions zobaczymy Pawła Głażewskiego (14-0, 4 KO), który w walce wieczoru zmierzy się z Albańczykiem Orialem Kolajem (5-4, 3 KO). Zapraszamy na fragment treningu sklasyfikowanego na 13. miejscu w rankingu WBC "Głaza". Bezpośrednią transmisję z gali od godziny 19:00 przeprowadzi telewizja TVP Warszawa.
Już 20 marca w Nowym Dworze Mazowieckiem na kibiców czekają bokserskie emocje. Na gali organizowanej przez grupę Babilon Promotions zobaczymy Pawła Głażewskiego (14-0, 4 KO), który w walce wieczoru zmierzy się z Albańczykiem Orialem Kolajem (5-4, 3 KO). Zapraszamy na fragment treningu sklasyfikowanego na 13. miejscu w rankingu WBC "Głaza".
Już 20 marca w Nowym Dworze Mazowieckiem na kibiców czekają bokserskie emocje. Na gali organizowanej przez grupę Babilon Promotions zobaczymy Pawła Głażewskiego (14-0, 4 KO), który w walce wieczoru zmierzy się z Albańczykiem Orialem Kolajem (5-4, 3 KO).
Oprócz "Głaza" na gali zaboksują także Krzysztof Szot (13-0-1, 4 KO) oraz pochodzący z Inguszetii Ismaił Tebojew (4-0-1, 3 KO). Rywalem "Rzeźnika" będzie Aliaksei Volchan (17-10-2, 10 KO), natomiast pięściarz trenera Landowskiego zmierzy się z Sergejsem Savrinovicsem (8-17-2, 6 KO).
Gala będzie transmitowana na żywo na kanale TVP Warszawa, natomiast jej retransmisję zobaczymy w Canal+ Sport.
Paweł Głażewski (14-0, 4 KO) trenuje aktualnie na obiekcie warszawskiej Legii pod okiem Krzysztofa Kosedowskiego, przygotowując się do walki z Orialem Kolajem (5-4, 3 KO). Sklasyfikowanego na 13. miejscu w rankingu WBC "Głaza" zobaczymy już 20 marca na gali w Nowym Dworze Mazowieckim.
Nieznany szerszej publiczności 27-letni Albańczyk Orial Kolaj (5-4, 3 KO) jest anonsowany jako najbliższy rywal Pawła Głażewskiego (14-0, 4 KO) w głównej walce wieczoru gali boksu zawodowego w Nowym Dworze Mazowieckim. Pojedynek zakontraktowany ma być na 6 rund.
W ramach wspomnianej imprezy, organizowanej 30 marca przez grupę Babilon Promotion wystąpia także Krzysztof Szot (13-0-1, 4 KO), który zmierzy się z Białorusinem Aliaksiejem Wołczanem (17-10-2, 10 KO) oraz Ismaił Tebojew (4-0-1, 3 KO), który skrzyżuje rękawice ze starym znajomym polskich pięściarzy, Łotyszem Sergiejsem Sawrinovicsem (8-17-2, 6 KO).
Zapraszamy na szybki wywiad z Pawłem Głażewskim (14-0, 4 KO). Pięściarz grupy Babilon Promotion obecnie przygotowuje się do kolejnej walki, którą stoczy 20 Marca w Mińsku Mazowieckim. Nazwisko przeciwnika 'Głaza' póki co nie jest jeszcze znane.
Rafał Kyć: Wiek rozpoczęcia treningów bokserskich?
Paweł Głażewski:Jedenaście lat.
- Pierwsze bokserskie wspomnienie?
P.G: To było tak dawno, że nie pamiętam.
- Najlepsza walka którą widziałeś ostatnio?
P.G: Pojedynek Pacquiao z Margarito.
- Twój posiłek przed walką?
P.G: Filet z piersi kurczaka.
Kariera naszego półciężkiego Pawła Głażewskiego (14-0, 4 KO) powoli nabiera rozpędu. Ponad miesiąc temu na gali w Wieliczce pokonał w dobrym stylu solidnego Czecha Tomasa Adamka (16-4-1, 6 KO), a na gali w jego rodzinnym Białymstoku, gdzie w głównej walce wieczoru zawalczyli Darek Snarski z Krzysztofem Cieślakiem mieliśmy okazję chwilę z nim porozamawiać o tym co aktualnie robi, jego przyszłości, jego sparingach z naszym Mateuszem Masternakiem oraz o tym co myśli na temat ostatnich gal zawodowych w Białymstoku, czyli jego rodzinnym mieście.
Adam Jarecki: Paweł, aktualnie odpoczywasz po pojedynku z Czechem Tomasem Adamkiem czy ciągle jesteś w treningu?
Paweł Głażewski: W treningu jestem praktycznie cały czas pomimo tego, że w tym roku nie mam już żadnych startów. Ciągle spędzam czas aktywnie, jest siłownia, basen, bieganie. Od stycznia mamy zaczynamy treningi na poważnie, ponieważ prawdopodobnie kolejny start będzie w marcu.
- Wiesz może czy rywal na marzec będzie słabszy czy mocniejszy? Tomas Adamek mimo wszystko był dość mocnym rywalem.
PG: Nie póki co nie było rozmów na ten temat, ja jestem od boksowania, a to promotor ustala z kim będę walczył. Ja osobiście cieszę się, że na ringu przede mną stają coraz to lepsi zawodnicy. To pokazuje, że cały czas idziemy do przodu i zobaczymy co z tego będzie.
Przed chwilą odbyła się ceremonia ważenia przed jutrzejszą galą w Wieliczce, gdzie w walce wieczoru zmierzą się Paweł Głażewski (13-0, 4 KO) i Czech ze swojsko brzmiącym nazwiskiem Tomas Adamek (16-3-1, 6 KO), a stawką pojedynku będzie międzynarodowy tytuł mistrza Polski dywizji półciężkiej. Na skali cięższy o pół kilograma okazał się Polak, który wniósł na skalę 79,9 kilograma. Oto pozostałe wyniki ważenia:
średnia - Daniel Urbański (18-5-3, 5 KO) 70,700 kg vs Victor Dick (12-10, 5 KO) 71,000 kg
junior półśrednia - Krzysztof Szot (12-0-1, 3 KO) 63,100 kg vs Walentin Stojczew (1-1-1) 63,500 kg
średnia - Maciej Sulęcki (3-0, 1 KO) 71,600 kg vs Sergejs Savrinovics (8-15-2, 6 KO) 72,700 kg
średnia - Sebastian Skrzypczyński (4-2-1, 2 KO) 70,900 kg vs Pavel Lotahs (5-8, 3 KO) 73,500 kg
12 listopada odbędzie się druga gala organizowana przez Tomasza Babilońskiego pod ziemią, w kopalni soli w Wieliczce. Głównym wydarzeniem Underground Boxing Show 2 będzie pojedynek Pawła Głażewskiego (13-0, 4 KO) z Czechem Tomasem Adamkiem (16-3-1, 6 KO). "Głaz" przygotowując się pod okiem trenera Krzysztofa Kosedowskiego, sparował między innymi z Mateuszem Masternakiem (20-0, 15 KO).
Na gali zobaczymy także Daniela Urbańskiego (18-5-3, 5 KO) i Krzysztofa Szota (12-0-1, 3 KO), ich przeciwnicy nie zostali jeszcze podani. Kartę walk dopełnią pojedynki Sebastiana Skrzypczyńskiego (4-2-1, 2 KO) z Łotyszem Pavelsem Lotahsem (5-8, 3 KO) oraz Macieja Sulęckiego (3-0, 1 KO) również z Łotyszem, Sergejsem Savrinovicsem (8-15-2, 6 KO).
Paweł Głażewski (13-0, 4 KO) rozpoczyna dzisiaj drugą część przygotowań, do pojedynku z Tomasem Adamkiem (16-3-1, 6 KO). Pod okiem trenera Krzysztofa Kosedowskiego rozpocznie on sesje sparingowe.
Pojedynek z Czechem zaplanowano na 12 listopada na gali w Wieliczce, na której mają wystąpić również Krzysztof Szot (12-0, 3 KO) oraz Ismail Tebojew (3-0-1, 2 KO). Będzie to już druga gala organizowana pod ziemią w kopalni soli. Pierwsza odbyła się dwa lata temu, a walką wieczoru był pojedynek Macieja Zegana z Dariuszem Snarskim.
W zakończonym przed chwilą pojedynku w Międzyzdrojach, Paweł Głażewski (13-0, 4 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Abdelkadera Benzinię (13-12, 4 KO). Przez całą dziesięciorundową walkę Polak imponował szybkością i skutecznością uderzeń i w nagrodę zgarnął pas WBC Baltic. Dzięki dość mocnej szczęce Francuz zdołał dotrwać do końcowego gongu. Sędziowie punktowali: 99:89, 100:87 i 99:88, co jeszcze bardziej uwidacznia przygniatającą przewagę Polaka.
Mimo znacznej przewagi wzrostu po stronie Francuza, Polak bez problemu przełamywał jego defensywę szybkimi ciosami prostymi, a w półdystansie zadawał mocne sierpowe. Jedno z takich uderzeń położyło rywala na deski w czwartej rundzie, lecz Benzinia zdołał dotrwać do końca starcia. Kolejny lewy sierp wstrząsnął rywalem w odsłonie siódmej, a w następnej o mało na deski nie rzuciła seria lewy-prawy. Walczący z mocno zapuchniętym okiem Francuz odgryzł się groźnym prawym dopiero pod koniec rundy. Głażewski sprawiał wrażenie zdeterminowanego, aby skończyć walkę przed czasem, ale ostatni zryw w dziesiątej rundzie również nie przyniósł nokautu.
W kolejnym odcinku z cyklu "boks od kuchni", prezentujemy badanie lekarskie Pawła Głażewskiego (12-0, 4 KO), który dzisiaj w Międzyzdrojach zaboksuje na drugiej gali Seaside Boxing Night. Każdy pięściarz, zanim zostanie wpuszczony na ring, musi przejść kontrolę lekarską. Dzięki uprzejmości "Głaza", dzisiaj macie okazję zobaczyć jak takie badanie wygląda w praktyce.
Disiaj, na gali Seaside Boxing Night w Międzyzdrojach, Paweł Głażewski (12-0, 4 KO) zawalczy z Abdelkaderem Benzinią (13-11, 4 KO) o pas WBC Baltic wagi półciężkiej. Zapraszamy na wywiad z "Głazem" zarejestrowaniu tuż po ważeniu.

Już jutro, na gali Seaside Boxing Night w Międzyzdrojach, Paweł Głażewski (12-0, 4 KO) zawalczy z Abdelkaderem Benzinią (13-11, 4 KO) o pas WBC Baltic wagi półciężkiej. Podczas ceremonii ważenia, Polak wniósł na wagę 79,8 kg, zaś jego francuski przeciwnik 79,7 kg.
Abdelkader Benzinia (13-11, 4 KO) będzie ostatecznie rywalem Pawła Głażewskiego (12-0, 4 KO) podczas środowej gali "Seaside Boxing Night" w Międzyzdrojach. Doświadczony Francuz zastąpi czarnoskórego Niemca Bernarda Donfacka (14-8-3, 6 KO), i to on rywalizować będzie z Polakiem o pas WBC Baltic w wadze półciężkiej.
Kibice będą mieli możliwość obejrzeć galę na żywo za pośrednictwem Canal+ Sport. Początek transmisji 21:30.
Już w następną środę, 18 sierpnia w Międzyzdrojach, Paweł Głażewski (12-0, 4 KO) stoczy kolejny pojedynek na ringach zawodowych. Popularny "Głaz" wystąpi opromieniony wiadomościami z Meksyku, gdzie swoją siedzibę ma federacja WBC.
Paweł zadebiutował właśnie w najnowszym rankingu tej organizacji i to od razu na wysokim miejscu. Polak został sklasyfikowany na 29. pozycji, oczywiście w limicie wagi półciężkiej. Oby następne udane występy doprowadziły do kolejnych awansów i do coraz poważniejszych walk...
Grupa Babilon Promotion już po raz drugi zagości w nadmorskim kurorcie z galą bokserską. Dokładnie rok po udanym debiucie boksu w Międzyzdrojach, mieszkańcy miasta oraz licznie zgromadzeni w nim wczasowicze po raz kolejny zakosztują tej rozrywki. Pod koniec wakacji, 18 sierpnia, odbędzie się gala Seaside Boxing Show. Pięściarze zaboksują w malowniczo usytuowanym, tuż przy samym molo, międzyzdrojskim amfiteatrze.
PAWEŁ GŁAŻEWSKI NA TRENINGU >>
- Po raz drugi z rzędu zapraszamy serdecznie kibiców boksu nad morze. Rok temu udało nam się zorganizować tutaj wspaniałą galę i w tym roku chcemy to powtórzyć - powiedział Tomasz Babiloński.
PAWEŁ GŁAŻEWSKI O PRZYSZŁOŚCI >>
Na wakacyjnym ringu w walce wieczoru zobaczymy Pawła Głażewskiego (12-0, 4 KO), który zmierzy się z czarnoskórym Niemcem Bernardem Donfackiem (14-8-3, 6 KO). Stawką 10-rundowego pojedynku będzie pas WBC Baltic w wersji tymczasowej. Donfack ma w swoim rozkładzie porażki z innymi Polakami. Pod koniec 2008 roku pokonali go na punkty Piotr Wilczewski (26-1, 8 KO) oraz Dawid Kostecki (34-1, 23 KO).
Zapraszamy na wywiad z Pawłem Głażewskim (12-0, 4 KO), który 18. sierpnia na gali w Międzyzdrojach, powalczy w 10. rundowym pojedynku o pas WBC Baltic.
Paweł Głażewski (12-0, 4 KO) od początku potyczki z Tony Averlantem (13-5-1, 3 KO) rzucił się ostro do ataku, próbując w ten sposób zniwelować różnicę wzrostu i zasięgu ramion. Początkowo robił to bardzo chaotycznie, chcąc dosłownie urwać głowę rywala, ale z czasem do swojego arsenału dodał to, z czego słynie najbardziej, czyli ciosy na korpus.
Dzięki temu zaczęły w końcu wchodzić także mocno bite sierpy na górę, jednak Francuz ustał wszystko co zafundował mu Polak. Po ostatnim gongu sędziowie jednomyślnie typowali wygraną Pawła 60:54.
Od poniedziałku w lubelskim klubie Paco, podopieczni Andrzeja Gmitruka ostro trenują do gali w Kielcach. Na zgrupowaniu oprócz Mateusza Masternaka, Dariusza Sęka, zjawili sie również Łukasz Maciec z Paco Team oraz Paweł Głażewski.
Zapraszamy na wywiad z Pawłem Głażewskim (11-0, 4 KO), który na gali WOJAK Boxing Night w Gdyni pokonał przez techniczny nokaut w drugiej rundzie Mounira Toumiego (1-5, 1 KO).

Podczas kameralnej gali w hotelu Hilton, Paweł Głażewski odniósł swoje dziesiąte zawodowe zwycięstwo, pokonując jednogłosnie na punkty Martiala Bellę Oleme.
W pojedynku wieczoru warszawsk
iej gali w hotelu Hilton, Paweł Głażewski (10-0, 3 KO) obronił pas BBU wagi półciężkiej, pokonując jednogłośnie na punkty Martiala Bellę Oleme (9-23-2, 1 KO). Pięściarz pozytywnie ocenił swój niedzielny występ.
- Czuję, że z walki na walki robię postępy, uczę się nowych rzeczy i chyba o to w tym wszystkim chodzi - powiedział po zejściu z ringu popularny "Głaz". - Dziś udało mi się dobrze rozłożyć siły - walczyłem już zupełnie inaczej niż w pierwszych zawodowych pojedynkach, kiedy to od pierwszego gongu podpalałem się na zadane nokautującego uderzenia.
- Studiując zeszłoroczną walkę Oleme z Dawidem Kosteckim, zuważyłem, że Francuz po niskich unikach prawie zawsze bił sierpy. - zdradził Gałażewski - Wykorzystałem tę wiedzę w ringu i gdy tylko widziałem, że Oleme obniża pozycję, szybko odskakiwałem, unikając w ten sposób jego uderzeń. Na szczęście nie trafił mnie chyba ani razu solidnie na brodę, bo wtedy mogłoby być nieciekawie - jego ciosy, jeśli już trafiały, lądowały z reguły na moim czole.
W zakończonej przed chwilą głównej walce kameralnej gali w hotelu Hilton Paweł Głażewski (10-0, 3 KO) zanotował jubileuszowe, dziesiąte zwycięstwo. Polak obronił pas BBU wagi półciężkiej po jednogłośnym zwycięstwie nad Martialem Bella Oleme (9-23-2, 1 KO), który dokładnie rok temu napsuł sporo krwi samemu Dawidowi Kosteckiemu.
Głażewski boksował mądrze taktycznie, trzymając niebezpiecznego rywala daleko od siebie długim lewym prostym, a gdy ten chronił szczelnie głowę za podwójną gardą, Paweł bił mocnym lewym hakiem w okolice jego wątroby. Tylko w czwartej rundzie Oleme miał coś do powiedzenia, kiedy kilka razy trafił obszernym prawym sierpowym. W pozostałych odsłonach "Głaz" dyktował warunki, tym dziwniejsza niska punktacja na jego korzyść 76:75, 77:74 oraz 78:73.
Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z Pawłem Głażewskim (9-0, 3 KO), którego już za tydzień czeka 8-rundowy sprawdzian w konfrontacji ze znanym polskim kibicom z walki z Dawidem Kosteckim Martialem Bellą Oleme (9-22-2, 1 KO), a w niedalekiej przyszłości być może pojedynek o pas EBA wagi super średniej.
7 marca w warszawskim hotelu "Hilton" odbędzie się gala współorganizowana przez grupy Babilon Promotion i KnockOut Promotions. W pojedynku wieczoru niepokonany na zawodowych ringach półciężki Paweł Głażewski (9-0, 3 KO) sprawdzi się w konfrontacji z Martialem Bellą Oleme (9-22-2, 1 KO), który w lutym zeszłego roku uległ na punkty Dawidowi Kosteckiemu.
- Widziałem Oleme w starciu z Dawidem - prawdziwy twardziel - ocenia rywala "Głaz". - To będzie moja pierwsza ośmiorundówka, formę szykuję już od ośmiu tygodni.
Oprócz Gałażewskiego w "Hiltonie" wystąpią także dwaj junior ciężcy - Tomasz Hutkowski (17-0-1, 12 KO) i Krzysztof Głowacki (9-0, 5 KO), lekki Krzysztof Szot (9-0, 1 KO) oraz półciężki Maciej Miszkiń (5-0, 2 KO).
Podczas białostockiej gali Dariusza Snarskiego kolejną wygraną na zawodowym ringu zanotował Paweł Głażewski (9-0, 3 KO). Półciężki Babilon Promotion zwyciężył na punkty po 6 rundach Łotysza Andrejsa Tolstihsa (3-16-1, 3 KO).
- Przeciwnik był na pewno wymagający, lepszy niż świadczy o tym jego rekord.- przyznał po walce były zawodnik Hetmana Białystok- Boksował sporo na Wyspach, w Anglii, Irlandii a tam się nie wygrywa. Myślałem, że nie potrwa to sześciu rund, trafiłem go kilka razy czysto, ale był bardzo twardy. Dotrwał do końca i za to mu chwała. Mam nadzieję, że kibice mogli dzięki temu oglądać niezłe widowisko.
- Od grudnia 2008 stoczyłem dziewięć walk. Myślę, że należy mi się odpoczynek.- dodał Głażewski- Boksowałem też ostatnio trudny sześciorundowy pojedynek z Kameruńczykiem, który wygrał wcześniej wszystkie siedem walk przez nokaut. Trochę mi brakowało dziś świeżości, takiego zrywu, aby przyśpieszyć i trafić czystym ciosem. Teraz trochę odpocznę i myślę, że w nowym roku przyjdzie czas na nowe wyzwania. Małymi kroczkami do przodu.
Paweł Głażewski (8-0, 3 KO) w swojej ósmej walce na zawodowym ringu pokonał na gali PMG Play Babilon Promotion w Nowym Dworze Mazowieckim Kameruńczyka Lou Tchoulę (7-1, 7 KO).
Na początku obaj zawodnicy prowadzili wyrównany pojedynek, z czasem jednak Głażewski zaczął uzyskiwać przewagę. W 5. rundzie Polak posłał rywala na deski, choć ten starał się udowodnić sędziom i publiczności że się tylko poślizgnął. Ostatecznie po 6 starciach Głażewski wygrał na punkty 59-55, zdobywając tym samym pas BBU International wagi półciężkiej.
Głażewski, który swój następny pojedynek stoczy 21 listopada zapowiada, że na dystansie 6 rund zaboksuje jeszcze tylko dwukrotnie.
25 października w Nowym Dworze Mazowieckim odbędzie się kolejna gala grupy PMG Play Babilon Promotion, z główną atrakcją w postaci występu niepokonanego półciężkiego Pawła Głażewskiego (7-0, 3 KO).
Podczas tej samej imprezy wystąpią także: posiadacz tytułu IBF Youth w kategorii junior średniej Daniel Urbański (12-5-2, 3 KO) i jeden z najbardziej doświadczonych polskich zawodowców- startujący w wadze lekkiej Dariusz Snarski (28-29-2, 6 KO).
W programie przewidziano również pojedynki z udziałem pięściarzy amatorskich.
Przez pierwsze pięć minut walki ze Stevenem Kroekelem (7-9-2, 3 KO) Paweł Głażewski (7-0, 3 KO) chciał dosłownie urwać głowę swojemu rywalowi prawym sierpem. W końcówce drugiego starcia wreszcie zdobył się na bardziej wyrafinowany atak i zamarkował cios z prawej ręki, by uderzyć bardzo mocnym lewym hakiem na wątrobę. Wydawało się, że Niemiec już się nie podniesie, ale powstał z grymasem bólu na twarzy i dotrwał do gongu.
Kolejne minuty pojedynku nadal stały pod znakiem przewagi Polaka, który w samej końcówce walki dosięgnął przeciwnika prawym sierpowym na głowę. Kroekel z trudem powstał na osiem, ale rozpędzonemu Głażewskiemu zabrakło czasu na dokończenie dzieła zniszczenia. Ostatecznie po sześciu starciach Głażewski wygrał jednogłośnie na punkty.
Zapraszamy do ogladania fotorelacji z walki Pawła Głażewskiego (6-0, 3 KO) z Kirillem Pshonko (1-5, 1 KO). Wcześniej publikowaliśmy walkę obu pięściarzy oraz wywiad ze zwycięzcą pojedynku.
W pojedynku wieczoru niedzielnej gali PMG Play Babilon Promotion w Warce Paweł Głażewski (5-0, 3 KO) wywalczył pas BBU International wagi półciężkiej.
Podczas tej samej imprezy kolejne zwycięstwa do swoich rekordów dopisali także Krzysztof Szot (3-0, 0 KO) i Krzysztof Głowacki (5-0, 2 KO).
Niestety ze względu na kontuzje anonsowani pierwotnie jako rywale Głażewskiego i Głowackiego, odpowiednio Jean Rodrigue Kamdoum i Frantisek Kasanic, nie wyszli ostatecznie w niedzielę do ringu. Zastąpili ich pięściarze łotewscy. Szot pokonał na punkty dobrze znanego polskim fanom boksu Sergejsa Savrinovicsa (6-12-1, 3 KO).
Już w najbliższą niedzielę 31 maja w Warce odbędzie się kolejna gala firmowana przez grupę PMG Play Babilon Promotion. Jako główna atrakcja wareckiej imprezy anonsowany jest pojedynek o pas czempiona Baltic Boxing Union w kategorii półciężkiej pomiędzy Pawłem Głażewskim (4-0, 2 KO) i Kameruńczykiem Jeanem Rodrigue Kamdoumem (4-6, 2 KO).
Głażewski to były mistrz Polski amatorów, od grudnia zeszłego roku próbujący swych sił na ringach zawodowych. Zdaniem promotora Tomasza Babilońskiego "Głaz" już pod koniec tego roku spróbuje swych sił w pojedynku o młodzieżowe mistrzostwo świata.
Podczas piątkowej gali O’Chikara Gmitruk Team w Jarosławiu czwarte zwycięstwo na zawodowym ringu odniósł Paweł Głażewski (4-0, 2 KO).
Półciężki PMG Play Babilon Promotion w zakontraktowanym na cztery rundy pojedynku pokonał jednogłośnie na punkty Floriansa Strupitsa (0-7, 0 KO).
24 kwietnia swoją czwartą zawodową walkę stoczy Paweł Gałażewski (3-0, 2 KO). Półciężki PMG Play Babilon Promotion wystąpi gościnnie na gali O’Chikara Gmitruk Team w Jarosławiu, gdzie w zakontraktowanym na 4 rundy pojedynku zmierzy się z niepokonanym Johnem Mifubą (3-0, 0 KO).
W walce wieczoru jarosławskiej imprezy Mariusz Wach (20-0, 8 KO) skrzyżuje rękawice z Juliusem Longiem (15-11, 13 KO).
Podczas gali Bullit KnockOut Promotions w Lublinie, której główną atrakcją był pojedynek o mistrzostwo Europy wagi półśredniej pomiędzy Rafałem Jackiewiczem i Luciano Abisem, swoją trzecią zawodowa walkę stoczył Paweł Głażewski (3-0, 2 KO).
Boksujący dla Babilon Promotion półciężki po ciekawych czterech rundach pokonał na punkty Mariusza Radziszewskiego (0-4, 0 KO).

Podczas niedzielnej gali Babilon Promotion w Białymstoku udanie na zawodowym ringu zadebiutował wielokrotny amatorski medalista mistrzostw Polski Paweł Głażewski (1-0, 1 KO).
Nowy zawodnik grupy Tomasza Babilońskiego pokonał przez TKO w 3. rundzie Słowaka Miroslava Kvockę (9-29-1, 3 KO).