W ubiegłą sobotę wrocławianin Kamil Łaszczyk (7-0, 5 KO) odniósł cenne zwycięstwo nad meksykańskim rywalem Samuelem Sanchezem (5-4-1, 1 KO) w swojej pierwsze walce wieczoru. Triumfując na punkty w sześciorundowym pojedynku zdobył zarazem lokalny pas środkowych stanów USA w wadze piórkowej. Zapraszamy na wywiad ze "Szczurkiem", który opowiedział nam o tym pojedynku, jak również o swoich planach na przyszłość.
W ubiegłą sobotę wrocławianin Kamil Łaszczyk (7-0, 5 KO) odniósł cenne zwycięstwo nad meksykańskim rywalem Samuelem Sanchezem (5-4-1, 1 KO) w swojej pierwsze walce wieczoru. Triumfując na punkty w sześciorundowym pojedynku zdobył zarazem lokalny pas środkowych stanów USA w wadze piórkowej.
Kamil Łaszczyk (7-0, 5 KO) wygrał swoją siódmą walkę zawodową, pokonując na punkty 60:54 Samuela Sancheza (5-4-1, 1 KO). Była to pierwsza walka wieczoru w karierze 21-letniego pięściarza.
Walczący nie tylko w ringu, ale również z bardzo silnym przeziębieniem, Kamil Łaszczyk (7-0, 5 KO) wygrał swoją siódmą walkę zawodową. Pięściarz grupy Global Boxing Promotions, dobrze rozkładając siły wygrał zdaniem sędziów wszystkie rundy swojego pojedynku 60:54. Jego rywal Samuel Sanchez (5-4-1, 1 KO) robił wszystko aby przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, uciekając się do fauli i nieczystych sztuczek, na nic się to jednak nie zdało.
Wrocławianin mimo dokuczającej choroby był aktywniejszy w ringu, jego ciosy częściej docierały do celu. W piątej rundzie po jednym z ciosów, Sanchez doznał rozcięcia i z trudem dotrwał do ostatniego gongu w szóstej, ostatniej odsłonie walki. Była to pierwsza w karierze walka wieczoru 21-letniego "Szczurka", a także pierwszy w jego kolekcji lokalny pas.
Dzisiejszej nocy na gali w miejscowości Tunica kolejną walkę stoczy Kamil Łaszczyk (6-0, 5 KO). Przeciwnikiem ''Szczurka'' będzie Samuel Sanchez (5-3-1, 1 KO). Łaszczyk, ekscytujący prospekt wagi super piórkowej ma wszystko, by stać się kimś w boksie zawodowym. Zapraszamy na wywiad z 21-letnim pięściarzem Global Boxing Promotions, który po raz pierwszy w karierze wystąpi w walce wieczoru.
Wczoraj odbyła się ceremonia ważenia przed galą w Fitzgerald Casino, w Tunica, w Mississippi. Kamil Łaszczyk (6-0, 5 KO), którego po raz pierwszy zobaczymy w walce wieczoru, wniósł na wagę 127 funtów (57,6 kg). Jego tywal Samuel Sanchez (5-3-1, 1KO) ważył tego dnia o jeden funt mniej (57,2 kg).
Młody kandydat na gwiazdę zawodowych ringów, Kamil Łaszczyk (6-0, 5 KO), po zaledwie 12 miesiącach amerykańskiej kariery, zaprezentuje się w planowanej na 6 rund walce wieczoru gali, która w najbliższą sobotę odbędzie się w mieście Tunica.
Rywalem boksującego w limicie wagi super piórkowej 21-latka z Global Boxing Promotions, będzie 24-letni Teksańczyk Samuel Sanchez (5-3-1, 1 KO). Bedzie to pierwszy tegoroczny występ wrocławianina.
Na sobotniej gali w warszawskim Hiltonie, zawodnik Global Boxing - Kamil Łaszczyk (6-0, 5 KO) udanie zadebiutował jako "Pro" na polskim ringu. Popularny "Szczurek" bardzo szybko uporał się z mizernym Węgrem, Istvanem Pasztim (0-2), pokonując go już w pierwszej rundzie przez KO.
Na wczorajszej gali w Warszawie Kamil Łaszczyk (7-0, 6 KO) w ekspresowym tempie rozprawił się ze swoim przeciwnikiem. Zapraszamy na ostatnią tarczę "Szczurka" z trenrem Grzegorzem Strugałą przed występem. Kamil zrobił duże postępy w szybkości i sile, co widać gołym okiem podczas treningu, zapraszamy.
W konkurencji kto najszybciej skończy walkę póki co prowadzi Kamil Łaszczyk (6-0, 5 KO), który debiutując jako "Pro" na polskim ringu pokazał się całe 70 sekund z liczeniem włącznie.
Od pierwszego gongu przestraszony Istvan Paszti (0-2) schował się za podwójną gardą i tylko uciekał nogami. Gdy nasz postrach kategorii super piórkowej zorientował się, na wymianę nie ma co liczyć, a i przez gardę nie ma co bić, huknął lewym po dole i Węgier został wyliczony do dziesięciu. Szybko, łatwo i przyjemnie...
W czwartek pięściarz grupy Global Boxing Promotions Kamil Łaszczyk (5-0, 4 KO) odbył w klubie Gwardia Wrocław swój ostatni trening przed walką na gali w hotelu Hilton, która będzie jego debiutem przed publicznością w Polsce. Wrocławianin od swego ostatniego pobytu w Polsce zrobił duże postępy, co możecie ocenić sami oglądając materiał filmowy.
Pięściarz grupy Global Boxing Promotions Kamila Łaszczyka (5-0, 4 KO) po raz pierwszy zawalczy jako zawodowiec na polskiej ziemi. Już jutro zawodnik grupy Global Boxing zaboksuje na gali w warszawskim hotelu Hilton, a jego przeciwnikiem w ringu będzie Węgier Istvan Paszti (0-1, 0 KO). Do tej walki "Szczurek" trenował w swoim dawnym klubie Gwardii Wrocław, pod okiem szkoleniowców Grzegorza Strugały i Mariusza Cieślaka.
Kilkadziesiąt sekund trwała potyczka Kamila Łaszczyka (5-0, 4 KO) z Chrisem Montoyą Jr (2-5, 1 KO) podczas trwającej gali w Uncasville. Zapraszamy na wywiad z młodym wrocławianinem.
Kilkadziesiąt sekund trwała potyczka Kamila Łaszczyka (5-0, 4 KO) z Chrisem Montoyą Jr (2-5, 1 KO) podczas trwającej gali w Uncasville.
Występujący w dywizji super piórkowej Polak już pierwszym ciosem zranił przeciwnika, zasypał lawiną ciosów, a ostatnim z nich - prawym sierpowym, przewrócił na matę. Rywal podniósł się na osiem, lecz po wznowieniu i kolejnym prawym sierpowym padł ciężko na matę, a sędzia bez zbędnego liczenia przerwał pojedynek.
Kamil Łaszczyk (4-0, 3 KO) już 5 listopada zaboksuje współnie w Mariuszem Wachem, Arturem Szpilką i Przemkiem Majewskim na gali w Mohegan Sun Casino w Uncasville. Zapraszamy na wywiad z młodym pięściarzem grupy Global Boxing Promotions, kierowanej przez Mariusza Kołodzieja.
Kamil Łaszczyk(4-0, 3 KO) już 5 listopada zaboksuje współnie w Mariuszem Wachem, Arturem Szpilką i Przemkiem Majewskimna gali w Mohegan Sun Casino w Uncasville. Przygotowując się do tej gali, wrocławianin sparował z Orlando Cruzem (17-2-1, 8 KO), posiadaczem pasa WBO Latino w kategorii piórkowej. Zapraszamy na obszerne fragmenty tego sparingu.
Kamil Łaszczyk (4-0, 3 KO) poznał nazwisko przeciwnika, z którym zmierzy się 5 listopada na gali w Mohegan Sun Casino w Uncasville, gdzie w walce wieczoru wystąpi Mariusz Wach. 20-letni polski super piórkowy zaboksuje z Jamellem Tysonem (2-3-1, 1 KO).
Swoje dotychczasowe pojedynki 23-letni amerykański mańkut toczył przeważnie w limicie wagi lekkiej i choć przegrał połowę swoich walk, nie został jeszcze zastopowany. Oprócz Łaszczyka, kibicom zaprezentują się także m.in. Przemysław Majewski, Artur Szpilka oraz Elvin Ayala.
Promowany za Oceanem przez Global Boxing wrocławianin Kamil Łaszczyk (4-0, 3 KO) odniósł podczas gali w miejscowości Tunica kolejne zwycięstwo na zawodowym ringu, gładko pokonując na punkty doświadczonego Terrance'a Roya (10-33, 2 KO).
Promowany za Oceanem przez Global Boxing wrocławianin Kamil Łaszczyk (4-0, 3 KO) odniósł podczas gali w miejscowości Tunica kolejne zwycięstwo na zawodowym ringu, gładko pokonując na punkty doświadczonego Terrance'a Roya (10-33, 2 KO).
Łaszczyk dominował zdecydowanie we wszystkich czterech rundach, mając rywala dwukrotnie ne deskach, jednak Royowi udało się dotrwać do końcowego gongu i tym samym stał się pierwszym rywalem, który wytrzymał z Polakiem pełny dystans. Kibice będą mieli okazję ponownie zobaczyć Łaszczyka między linami ringu już niebawem, gdyż wystąpi on wraz z Mariuszem Wachem, Przemkiem Majewskim i Arturem Szpilką na "polskiej" gali współorganizowanej przez Global Boxing i CES Promotion 5 listopada w kasynie w Uncasville.
Już dziś Kamil Łaszczyk (3-0, 3 KO) swoją kolejną zawodową walkę stoczy na gali w miejscowości Tunica. Jego rywalem w czterorundowym pojedynku będzie 37-letni Terrance Roy (10-32, 2 KO).Na wczorajszym ważeniu Polak wniósł na wagę 58,9kg a jego przeciwnik 58,0kg.
Promowany przez Global Boxing wrocławianin Kamil Łaszczyk (3-0, 3 KO) swoją kolejną zawodową walkę stoczy już w najbliższą sobotę na gali w miejscowości Tunica. Jego rywalem w czterorundowym pojedynku będzie 37-letni Terrance Roy (10-32, 2 KO). Zapraszamy na wywiad z pięściarzem.
Promowany przez Global Boxing wrocławianin Kamil Łaszczyk (3-0, 3 KO) swoją kolejną zawodową walkę stoczy już w przyszłą sobotę na gali w miejscowości Tunica. Jego rywalem w czterorundowym pojedynku będzie 37-letni Terrance Roy (10-32, 2 KO).
Przeciwnik Łaszczyka nie imponuje rekordem, ma jednak spore ringowe doświadczenie w walkach z najlepszymi pięściarzami kategorii od piórkowej do junior półśredniej. To doświadczenie zaprocentowało w jego ostatniej walce w kwietniu tego roku, gdy znokautował już w pierwszej rundzie faworyzowanego Noaha Zuhdiego, legitymującego się wówczas bilansem 14 zwycięstw z jedną porażką, w tym 12 zwycięstw przed czasem. Z tego względu Łaszczyk nie powinien lekceważyć swojego rywala, nie ma jednak wątpliwości, że w tej walce będzie zdecydowanym faworytem.
Niestety nie dojdzie do skutku planowana na 24 września czwarta zawodowa walka Kamila Łaszczyka (3-0, 3 KO). Wrocławianin trenujący obecnie za Oceanem w Global Boxing Gym i promowany przez Mariusza Kołodzieja, miał wystąpić na pierwszej gali z cyklu Global Boxing Series, czyli małych gal bokserskich organizowanych w gymie tej grupy. Niestety miasto North Bergen, w którym znajduje się gym Kołodzieja, z przyczyn formalnych nie wyraziło zgody na organizację imprezy. W tej sytuacji do walki Kamila dojdzie kilka dni później, 1 października, w kasynie w miejscowości Tunica w stanie Missisipi. Jego przeciwnik zostanie ogłoszony niebawem.
Szef Global Boxing wyraził nadzieję, że problemy z władzami miasta North Bergen uda się szybko rozwiązać i organizacja cyklu gal bokserskich będzie możliwa w nieco późniejszym terminie. W ramach tych imprez w ringu mają zaprezentować się nowi pięściarze, którzy podpisali ostatnio kontrakty z Mariuszem Kołodziejem - były niekwestionowany mistrz świata wagi cruiser O'Neil Bell (26-4-1, 24 KO) oraz powracający po dwuletniej przerwie Emmanuel Nwodo (23-5, 19 KO).
Jak już Was informowaliśmy, 24 września podczas gali w Global Boxing Arena jako podopieczny promotora Mariusza Kołodzieja zadebiutuje były król wagi junior ciężkiej, O'Neil Bell. Tego samego wieczoru między liny powróci także po blisko półrocznej przerwie nasz prospekt kategorii super piórkowej, mocno bijący Kamil Łaszczyk (3-0, 3 KO).
Młody Polak nie poznał jeszcze nazwiska rywala z jakim przyjdzie mu się zmierzyć, ale wie już, że po raz pierwszy w karierze zakontraktowano mu walkę na sześć rund. Czas więc na kolejne wyzwania.
Kamil Łaszczyk (3-0, 3 KO) w najbliższą sobotę ponownie wylatuje do USA, aby kontynuować swoją zawodową karierę w barwach Global Boxing. W gymie Mariusza Kołodzieja będzie szlifował formę wypracowaną także podczas treningów w swoim dawnym klubie Gwardii Wrocław, gdzie pojawiał się na sali w ostatnich miesiącach. Ostatnią walkę za Oceanem stoczył w kwietniu, nokautując już w pierwszej rundzie Javiera Ramosa.
24 września Łaszczyk po raz czwarty stanie do profesjonalnej walki z nieznanym jeszcze rywalem na ringu, który znajduje się w gymie Global Boxing w North Bergen. Będzie to pierwsza z serii mini gal bokserskich, organizowanych przez jego promotora raz w miesiącu. Wielki gym bez problemu pomieści kilkuset widzów, a więc widownię porównywalną z organizowaną również w gymie niemieckiego Universum walką Alberta Sosnowskiego z Aleksandrem Dimitrenką o mistrzostwo Europy w wadze ciężkiej. Różnica polega na tym, że gale z cyklu Global Boxing Series mają być imprezami, na których występować będą początkujący pięściarze zawodowi, dla których występ w efektownym gymie z pewnością nie będzie uchybieniem. Mariusz Kołodziej planuje także budowę bokserskiej areny Global Boxing, mieszczącej 3 tys. widzów, na której można by organizować gale średniej wielkości z walkami o wiekszą stawkę. Takiej hali średniej wielkości, przygotowanej specjalnie do organizacji walk bokserskich brakuje w szeroko rozumianej metropolii nowojorskiej i jest to nisza, w którą z pewnością znakomicie wpisze się nowy pomysł szefa Global Boxing.
- Cykl niewielkich gal "Global Boxing Series" da możliwość bokserskiego rozwoju lokalnym talentom i zapracowanie na swoje nazwisko - powiedział Mariusz Kołodziej, szef Global Boxing Promotions, o swoim nowym pomyśle.
Już 24 sierpnia odbędzie się pierwsza gala z cyklu Global Boxing Series, na której głównym wydarzeniem będzie występ powracającego po przerwie do USA Kamila Łaszczyka (3-0, 3 KO). Kolejne gale z tego cyklu planowane są na 15 października, 11 listopada i 10 grudnia. Zawody odbędą się początkowo w Global Boxing Gym, która zostanie zaadaptowana na tego typu imprezę. Na tymczasowych trybunach zasiądzie jednocześnie około 500 widzów.
20-letni Kamil Łaszczyk (3-0, 3 KO) w pierwszej połowie sierpnia planuje powrót do USA, gdzie będzie kontynuował swoją bokserską karierą w barwach Global Boxing Promotions. Były pięściarz Gwardii Wrocław przebywa w Polsce od kwietnia, gdzie przez niespełna dwa miesiące trenuje pod okiem szkoleniowców Mariusza Cieślaka i Grzegorza Strugały. Zapraszamy na fragment treningu siłowo-kondycyjnego.
20-letni Kamil Łaszczyk (3-0, 3 KO) w pierwszej połowie sierpnia planuje powrót do USA, gdzie będzie kontynuował swoją bokserską karierą w barwach Global Boxing Promotions. Były pięściarz Gwardii Wrocław przebywa w Polsce od kwietnia, gdzie przez niespełna dwa miesiące trenuje pod okiem szkoleniowców Mariusza Cieślaka i Grzegorza Strugały. Zapraszamy na fragment tarczowania z trenerem Grzegorzem Strugałą.
20-letni Kamil Łaszczyk (3-0, 3 KO) w pierwszej połowie sierpnia planuje powrót do USA, gdzie będzie kontynuował swoją bokserską karierą w barwach Global Boxing Promotions. Były pięściarz Gwardii Wrocław przebywa w Polsce od kwietnia, gdzie przez niespełna dwa miesiące trenuje pod okiem szkoleniowców Mariusza Cieślaka i Grzegorza Strugały. Zapraszamy na fragment walki z cieniem w wykonaniu młodego pięściarza.
20-letni Kamil Łaszczyk (3-0, 3 KO) w pierwszej połowie sierpnia planuje powrót do USA, gdzi ebędzie kontynuował swoją bokserską karierą w barwach Global Boxing Promotions. Były pięściarz Gwardii Wrocław przebywa w Polsce od kwietnia, gdzie przez niespełna dwa miesiące trenuje po okiem szkoleniowców Mariusza Cieślaka i Grzegorza Strugały.
- Boże, on gorzej boksuje niż w amatorce. Gdzie jego lewy? I dlaczego przyjmuje tyle ciosów?! - denerwuje się trener Strugała, a Kamil ripostuje: - To nie tak, dotąd stałem w ringu jak kołek, a teraz balansuję ciałem, jestem gibki i więcej się ruszam!
Kamil Łaszczyk (3-0, 3 KO), młodziutki 20-letni, wrocławski bokser zawodowy, wychowanek uznanych trenerów tutejszej Gwardii Mariusza Cieślaka i Grzegorza Strugały, właśnie wrócił z USA, gdzie stoczył trzy zwycięskie walki.
- Kamil pojechał tam na dwanaście rund, a przeboksował niecałe pięć. Tak mocno bije, że jego rywale padali przed czasem - emocjonuje się Cieślak. Strugała jest bardziej sceptyczny: - Znowu będziemy musieli w naszej gwardyjskiej sali nad nim popracować. Zwłaszcza nad obroną, bo głowę się ma jedną i trzeba o nią dbać. Ponadto jego podwójny, a nawet potrójny lewy prosty winien działać jak automat. A tego zabrakło w walkach Kamila w USA, które obejrzałem na filmie. On do nas dzwonił ze Stanów, opowiadał o wszystkim, pytał o radę, wciąż mamy ze sobą świetny kontakt.
Z utalentowanym Łaszczykiem, ksywa „Szczurek”, umówiłem się na rozmowę, a jakże, w bokserskiej salce Gwardii Wrocław. Spóźnił się godzinę. - Nad jego punktualnością też musimy popracować - kręcił głową Strugała. Kamil przeprosił za spóźnienie, bo to grzeczny młody człowiek i opowiedział:
- W Ameryce byłem przez dwa miesiące i pięć dni. Już samo nocne lądowanie w Nowym Jorku onieśmieliło mnie, z góry zobaczyłem bowiem, jak wielkie to miasto. Jestem zawodnikiem tamtejszej profesjonalnej grupy Global Boxing Promotions Mariusza Kołodzieja, więc mieszkałem w budynku jego gymu w New Jersey, niedaleko sali treningowej. Wraz z Mariuszem Wachem i Adamem Kownackim zajmowaliśmy dwa duże poje z kuchnią. Czasem sami sobie gotowaliśmy np. kurczaki, warzywa lub jajecznicę. Olbrzymi Wach wcale nie je więcej ode mnie, a ja przy nim przecież jestem mikrusem. Za darmo stołowaliśmy się także w restauracji pana Kołodzieja. On ma najlepszą piekarnię w USA, dlatego było tam dużo pieczywa i słodkich wypieków. Ja do pojedynków musiałem dobijać wagę, bo byłem za lekki. Jadłem więc i piłem bardzo dużo wody. Na co dzień ważyłem mniej więcej 126 funtów (ok. 57 kg) i przez www.boxrec.com oficjalnie klasyfikowany jestem w kategorii superpiórkowej (130 funtów, czyli do 58.967 kg), powalczyłem zaś w limicie 128, 130, a nawet 135 funtów! To była kwestia ustaleń pomiędzy promotorami. Takich nowoczesnych, fantastycznych warunków do treningu jak tam, nigdy dotąd nie miałem. Duża sala, sauna, siłownia, wszystko co chcesz. Dziennie aplikowano mi dwa treningi po 2-3 godziny ciężkiej pracy (miałem okazję ćwiczyć m.in. obok słynnego ostatnio Pawła Wolaka - to świetny kolega!), a przed samymi walkami tylko jeden. Prawie codziennie sparowałem po cztery, bądź sześć rund. I to z pięściarzami, którzy mieli już na koncie po 14-15 wygranych walk na zawodowym ringu! Biali, Meksykanie, Murzyni… Ale dawałem radę! Mój czarnoskóry trener był zadowolony i mówił (zresztą nie tylko on), że jeśli będę ostro pracował, to zostanę mistrzem. Przestawiał mnie z amatorskiego na styl zawodowca. Więcej ruchu, także głową, balansu, gibkości.
Zapraszamy na wywiad z trenereami Gwardii Wrocław - Mariuszem Cieślakiem i Grzegorzem Strugałą, którzy przez lata czuwali nad rozwojem bokserskim Kamila Łaszczyka (3-0, 3 KO). Wrocławianin obecnie przebywa w Polsce na mniej więcej miesięcznych wakacjach. Przypomnijmy, że "Szczurek" rozpoczął niedawno karierę zawodową za oceanem, reprezentując barwy Global Boxing Promotions, której szefuje Mariusz Kołodziej.
Zapraszamy na wywiad z Kamilem Łaszczykiem (3-0, 3 KO), który obecnie przebywa w Polsce na mniej więcej miesięcznych wakacjach. Przypomnijmy, że wrocławianin rozpoczął niedawno karierę zawodową za oceanem,reprezentując barwy Global Boxing Promotions, której szefuje Mariusz Kołodziej. "Szczurka" złapaliśmy w jego macierzystym klubie Gwardii Wrocław, gdzie przyjechał odwiedzić kolegów oraz trenerów Mariusza Cieślaka i Grzegorza Strugałę.
Dzisiaj Kamil Łaszczyk (3-0, 3 KO) wylatuje do Polski na zasłużony odpoczynek, po bardzo intensywnym początku zawodowej kariery w USA. Przypomnijmy, że wrocławianin reprezentuje grupę Global Boxing Promotions, której szefuje Mariusz Kołodziej.
Kamil Łaszczyk (3-0, 3 KO) już w pierwszej rundzie zastopował Javiera Ramosa (2-6, 0 KO) na gali w Filadelfii. Pojedynek zakończył się po niespełna dwóch minutach.
Na gali w Filadelfii kolejne zwycięstwo przed czasem zanotował podopieczny Global Boxing - Kamil Łaszczyk (3-0, 3 KO). Już w pierwszej rundzie Polak zastopował Javiera Ramosa (2-6, 0 KO). Pojedynek zakończył się po niespełna dwóch minutach.
Na początku walki w wyniku poślizgnięcia Kamil znalazł się na deskach. Sędzia ringowy uznał to za nokdaun i liczył Łaszczyka, lecz Polak natychmiast wrócił do gry i chwilę później to Ramos padł na matę ringu.
Niedawno Kamil Łaszczyk (2-0, 2 KO) zanotował swoje drugie zwycięstwo, pokonując na gali w Long Island Amerykanina Luquana Lewisa (0-7). 1 kwietnia stanie do trzeciej walki, tym razem jego ringowym rywalem będzie Portorykańczyk Javier Ramos (2-5). Zapraszamy na wywiad z młodym wrołcawianinem, który swoją karierę buduje w Stnach Zjednoczony w grupie Global Boxing Promotions.
Niedawno Kamil Łaszczyk (2-0, 2 KO) zanotował swoje drugie zwycięstwo, pokonując na gali w Long Island Amerykanina Luquana Lewisa (0-7). 1 kwietnia stanie do trzeciej walki, tym razem jego ringowym rywalem będzie Portorykańczyk Javier Ramos (2-5).
Przypomnijmy, że na "Prima Aprilisowej" gali w Filadelfii, oprócz wrocławianina wystąpi kolega z grupy Global Boxing Promotions - Przemysław Majewski (15-0, 10 KO).
Zapraszamy na wywiad z Kamilem Łaszczykiem (2-0, 2 KO), który wczorajszej nocy zanotował kolejne zwycięstwo na zawodowym ringu. W swojej drugiej profesjonalnej walce, stoczonej zaledwie 12 dni po debiutanckim pojedynku, pokonał na ringu w nowojorskiej Plattduetsche Park Restaurant na Long Island amerykańskiego rywala Luquana Lewisa (0-7). Walka zakończyła się podobnie jak pierwszy zawodowy pojedynek Łaszczyka, zwycięstwem przed czasem w drugiej rundzie.
Przed chwilą Kamil Łaszczyk (2-0, 2 KO) zanotował kolejne zwycięstwo na zawodowym ringu. W swojej drugiej profesjonalnej walce, stoczonej zaledwie 12 dni po debiutanckim pojedynku, pokonał na ringu w nowojorskiej Plattduetsche Park Restaurant na Long Island, amerykańskiego rywala Luquana Lewisa (0-7).
Walka zakończyła się podobnie jak pierwszy zawodowy pojedynek Łaszczyka, zwycięstwem przed czasem w drugiej rundzie.
Mariusz Kołodziej, szef Global Boxing i promotor Łaszczyka, trenującego w USA dzięki pomocy fundacji Global Boxing, przygotowuje już dla swojego podopiecznego następną walkę, która odbędzie się 1 kwietnia w Filadelfii. Wrocławski pięściarz wystąpi na niej wspólnie z kolegą z Global Boxing Przemysławem Majewskim (15-0, 10 KO).
Amerykanin Luquan Lewis (0-6, 0 KO) będzie już jutro rywalem Kamila Łaszczyka (1-0, 1 KO) podczas jego drugiej walki zawodowej. Wrocławianin wystąpi ponownie w Nowym Jorku, na gali w Long Island w Plattduetsche Park Restaurant.
KAMIL ŁASZCZYK vs EMIL BROOKS >>
Przypominamy, że w swoim zawodowym debiucie, który miał miejsce niespełna 2 tygodnie temu, Kamil szybko rozprawił się z Emilem Brooksem (0-3), nokautując go już w drugim starciu.
Kamil Łaszczyk (1-0, 1 KO) - sześciokrotny amatorski mistrz Polski, brązowy medalista Młodzieżowych Mistrzostw Europy zadebiutował w piątek 4. marca na zawodowym ringu, pokonując przed czasem w drugiej rundzie Amerykanina Emila Brooksa. Podopieczny Fundacji Global Boxing po niezwykle efektownym zwycięstwie nie ma czasu na odpoczynek. W Global Boxing Gym w North Bergen, NJ Kamil przygotowuje się do kolejnej walki, której data potwierdzona będzie w ciągu najbliższych kilku dni.
- Cieszę się ze zwycięstwa nad Brooks'em, mam nadzieję, że następną walkę uda mi się zakończyć również przed czasem - mówi młody pięściarz - W tym momencie skupiam się tylko na treningach. Dużo sparuję z doświadczonymi zawodnikami i wiem, że jestem w dobrej formie. Przed kolejną walką chcę być bardziej skoncentrowany i pokazać bardziej techniczny boks - więcej przepuszczeń, zwodów i ciosów na korpus. Jestem gotowy, czekam tylko na ostateczna datę.
Redakcja BOKSER.ORG otrzymała list otwarty szefa Global Boxing Promotions Mariusza Kołodzieja, skierowany do trenerów Grzegorza Strugały i Mariusza Cieślaka, opiekujących się w czasach amatorskich Kamilem Łaszczykiem (1-0, 1 KO), od niedawna dzięki wsparciu fundacji Global Boxing trenującym w gymie grupy Mariusza Kołodzieja w North Bergen, New Jersey. Nowy podopieczny Global Boxing zadebiutował w ubiegły piątek na zawodowym ringu w Nowym Jorku, pokonując przed czasem w drugiej rundzie Emila Brooksa. Warto zauważyć, że tego samego dnia po tytuł mistrza Europy sięgnął w znakomitym stylu Piotr Wilczewski, który z ramienia fundacji Global Boxing przygotowywał Kamila w Polsce do profesjonalnych startów, natomiast w USA szkoleniowcem wrocławskiego pięściarza jest ceniony Aroz "Terrific" Gist, trener m.in. Pawła Wolaka i Kendalla Holta. Całość listu publikujemy w rozwinięciu.
Do trenerów Grzegorza Strugały i Mariusza Cieślaka,
Zwracam się do Panów jako Prezes Global Boxing, promotor, ale przede wszystkim jako obecny opiekun Kamila Łaszczyka, który - jako pierwszy podopieczny Fundacji Global Boxing - od dwóch miesięcy trenuje w Global Boxing Gym w USA.
Mam wielki szacunek do pracy, którą włożyli Panowie w rozwój Kamila - jako sportowca, ale przede wszystkim jako człowieka. Kamil darzy Panów ogromnym szacunkiem i zaufaniem. Wielokrotnie podkreślał, że to właśnie Panom zawdzięcza swój obecny sukces. To dzięki Panów pomocy, która z pewnością niejednokrotnie wymagała dużych poświeceń, znalazł się w miejscu, w którym jest teraz. Byliście dla niego nie tylko trenerami, ale przede wszystkim przyjaciółmi, albo nawet-jak mówi sam Kamil-rodziną. Pomagaliście mu nie tylko w ringu, ale przede wszystkim poza siłownią, w codziennym życiu. Zadbaliście o jego formę i sukcesy sportowe, ale mieliście też duży wpływ na ukształtowanie jego charakteru. Takie personalne podejście do zawodnika to wzór do naśladowania dla wszystkich trenerów. Jako Fundacja, której celem jest pomoc takim utalentowanym, młodym zawodnikom jak Kamil, podziwiamy i jak najbardziej popieramy taką postawę trenerską.
Zapraszamy na wywiad z sześciokrotnym amatorskim mistrzem Polski oraz brązowym medalistą Młodzieżowych Mistrzostw Europy, który wczoraj w Nowym Jorku zadebiutował na ringach zawodowych. Kamil Łaszczyk (1-0, 1 KO) zastopował swojego przeciwnika Emila Brooksa (0-3) już w drugiej rundzie. Grupa Global Boxing Promotion planuje kolejną walkę wrocławianina już za dwa tygodnie, 17 marca.
Niezwykle efektownie zadebiutował na zawodowym ringu sześciokrotny amatorski mistrz Polski oraz brązowy medalista Młodzieżowych Mistrzostw Europy, wrocławianin Kamil Łaszczyk (1-0, 1 KO). W zakończonym przed chwilą pojedynku na gali w Cordon Bleu Banquet Hall w Nowym Jorku, zastopował swojego przeciwnika Emila Brooksa (0-3) już w drugiej rundzie.
Dzięki Mariuszowi Kołodziejowi i Global Boxing otrzymałem szansę, którą na pewno wykorzystam w stu procentach - zapowiadał przed walką polski pięściarz. Przygodę z zawodowym boksem wrocławianin rozpoczął w kategorii super piórkowej (do 58,96 kg).
Wczoraj odbyła się ceremonia ważenia przed galą w Cordon Bleu Banquet Hall, w Nowym Jorku, na której dzisiaj zadebiutuje Kamil Łaszczyk z grupy Global Boxing Promotion. Tym razem obyło się bez niespodzianek, Kamil jak i jego przeciwnik Emil Brooks (0-2) zmieścili się w umówionym limicie.
Pięściarze dzień przed walką ważyli identycznie, obaj wnieśli na wagę po 58,05 kg, czyli 0,9 kilograma powyżej limitu kategorii piórkowej. Gala rozpoczyna się o 18:30 (EST 6:30pm), pierwsza walka planowana jest na 19:30 (EST 7:30pm) czasu wschodniego.
Jutro dobedzie się debiut Kamila Łaszczyka na ringach zawodowych. Swój pierwszy profesjonalny pojedynek wrocławianin stoczy 5 marca w Nowym Jorku, w Cordon Bleu Banquet Hall. Jego przeciwnikiem będzie Emil Brooks (0-2), ten sam z którym Łaszczyk miał walczyć na gali w Dover.
- Jestem szczęśliwy, że będę mógł walczyć i zadebiutować. Ciężko trenuję, jestem w 100% gotowy pokazać się kibicom - zapewnił 6-krotny mistrz Polski w różnych kategoriach wagowych oraz brązowy medalista Młodzieżowych Mistrzostw Europy. Gala rozpoczyna się o 18:30 (EST 6:30pm), pierwsza walka planowana jest na 19:30 (EST 7:30pm) czasu wschodniego.
Debiut Kamila Łaszczyka został przesunięty na piątek 4 marca, swój pierwszy zawodowy pojedynek stoczy w Nowym Jorku, w Cordon Bleu Banquet Hall. Jego przeciwnikiem będzie Emil Brooks (0-2), ten sam z którym wrocławianin miał walczyć na gali w Dover.
- Jestem szczęśliwy, że będę mógł walczyć i zadebiutować. Ciężko trenuję, jestem w 100% gotowy pokazać się kibicom - zapewnił 6-krotny mistrz Polski w różnych kategoriach wagowych oraz brązowy medalista Młodzieżowych Mistrzostw Europy.
Miejmy nadzieję, że tym razem wszystko pójdzie zgodnie z planem, który wskazuje, że Kamil Łaszczyk zadebiutuje już 25 lutego na gali w Dover. Przeciwnikiem wrocławianina będzie Emil Brooks (0-2).
KAMIL ŁASZCZYK - SERWIS SPECJALNY >>
- Jestem szczęśliwy, że będę mógł walczyć i zadebiutować. Ciężko trenuję, jestem w 100% gotowy pokazać się kibicom - zapewnił 6-krotny mistrz Polski w różnych kategoriach wagowych oraz brązowy medalista Młodzieżowych Mistrzostw Europy.
Szybki wywiad z brązowym medalistą Młodzieżowych Mistrzostw Europy, 19-letnim Kamilem Łaszczykiem. Były reprezentant wrocławskiej Gwardii miał już dzisiaj wieczór rozpocząć swoją profesjonalną karierę, krzyżując rękawice z Desi Williamsem (0-1, 0 KO), podczas gali boksu zawodowego ‘Brick City Brawl’ w Newark. Przypomnijmy, że ten utalentowany i ambitny chłopak jest najświeższym nabytkiem prężnie rozwijającej się grupy promotorskiej Global Boxing. Życzymy mu powodzenia i mamy nadzieję, że już wkrótce swoimi występami dostarczy kibicom niezapomnianych emocji i wrażeń.
Wojciech Czuba: Wiek rozpoczęcia treningów bokserskich?
Kamil Łaszczyk: Miałem wtedy 13 lat.
Jednym z marzeń Kamila Łaszczyka, który dzięki pomocy fundacji Global Boxing przyleciał niedawno do USA, były odwiedziny w Ike & Randy's gym, w getcie Paterson, który wśród polskich kibiców stał się szerzej znany dzięki pamiętnym nagraniom trenującego tam Pawła Wolaka, emitowanym na BOKSER.ORG. Tym razem Kamil miał okazję przekonać się, w jakich warunkach hartowała się stal i kształtował się wyjątkowy ringowy charakter jego bardziej doświadczonego rodaka. Już w najbliższą sobotę także Kamil Łaszczyk zrobi pierwszy krok na drodze do sukcesów na amerykańskich ringach.
Kamil Łaszczyk został pierwszym pięściarzem, który dzięki pomocy powstającej właśnie fundacji Global Boxing Europe trafił do gymu Global Boxing w USA, gdzie jako zawodnik promowany przez Mariusza Kołodzieja, rozpocznie niebawem swoją przygodę z zawodowym boksem. Poniżej prezentujemy krótki wywiad, którego pięściarz z Wrocławia udzielił nam w swoim trzecim dniu pobytu za oceanem.
Redakcja: Witaj Kamil. Czy możesz przedstawić nam swoje pierwsze wrażenia po przylocie do USA?
Kamil Łaszczyk: Witam serdecznie! Jestem bardzo zadowolony z pierwszych dni pobytu tutaj, w Global Boxing Gym, gdzie przyjęto mnie bardzo gościnnie. Lot nie był zbyt męczący, ale różnica czasu robi swoje i potrzebuję jeszcze paru dni, aby móc trenować na pełnych obrotach.
Wczoraj Kamil Łaszczyk wylądował w New Jersey gdzie przez najbliższe 2 miesiące będzie się przygotowywał w Global Boxing Gym do swoich pierwszych walk zawodowych. Debiut młodego wrocławianina planowany jest 19 lutego, kiedy to stanie w ringu naprzeciw Desi Williamsa (0-1) na gali boksu zawodowego "Brick City Brawl" w Newark. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, drugi zawodowy pojedynek czeka na niego 2 kwietnia.
- Jestem bardzo szczęśliwy, że mogę trenować w takim miejscu jak Global Boxing Gym. Jestem bardzo podekscytowany tym wyjazdem, czuję jak spełniają się moje marzenia - powiedział pierwszy pięściarz wysłany do Stanów Zjednoczonych przez fundację Global Boxing Europe.
Dzisiaj Kamil Łaszczyk wylatuje do USA, aby w Global Boxing Gym przygotować się do swojego debiutu zawodowego. Jest on planowany 19 lutego, na gali boksu zawodowego "Brick City Brawl" w Newark. Przeciwnikiem Polaka będzie Desi Williams (0-1), a walka transmitowana przez docierającą do 100 mln Amerykanów telewizję Fox Sports. Kamil cały czas szlifował formę we Wrocławiu, między innymi sparując z Maciejem Zeganem (42-6-2, 21 KO), zanim ten zakończył karierę pięściarską.
W przyszłym tygodniu, perspektywiczny Kamil Łaszczyk wylatuje do USA, aby w Global Boxing Gym przygotować się do swojego debiutu zawodowego. Jest on planowany 19 lutego, na gali boksu zawodowego "Brick City Brawl" w Newark. Przeciwnikiem Polaka będzie Desi Williams (0-1), a walka transmitowana przez docierającą do 100 mln Amerykanów telewizję Fox Sports.
Jeśli Kamil wykorzysta swoją szansę, drugi zawodowy pojedynek czeka na niego 2 kwietnia, w ten sam dzień, kiedy Krzysztof Włodarczyk (44-2-1, 32 KO) będzie bronił swojego pasa mistrza świata WBC w kategorii junior ciężkiej. 19-letni brązowy medalista Młodzieżowych Mistrzostw Europy z 2009 r. nie pojawi się jednak w polskiej Bydgoszczy, ale w Atlantic City.
19 lutego na gali boksu zawodowego "Brick City Brawl" w Newark, na zawodowym ringu zadebiutuje 19-letni brązowy medalista Młodzieżowych Mistrzostw Europy z 2009 r., Kamil Łaszczyk.
Rywalem byłego pięściarza wrocławskiej Gwardii, który występować będzie w limicie kategorii super piórkowej, będzie Corey White. Dla Amerykanina będzie to drugi płatny pojedynek, gdyż zadebiutuje on 22 stycznia na gali w Chester (Pensylwania).
Przypominamy, że walką wieczoru będzie rywalizacja Mariusza Wacha (23-0, 11 KO) z leworęcznym Amerykaninem Jonathanem Hagglerem (23-3, 18 KO). Stawką pojedynku będzie tytuł WBC Baltic wagi ciężkiej.
19 grudnia podczas gali grupy Boxing Production w Białymstoku, w ringu zawodowym zadebiutuje perspektywiczny, 19-letni Kamil Łaszczyk. Jego przeciwnikiem ma być Białorusin Andrei Nurchinski (2-0). Wrocławianin przebywa obecnie w Białymstoku, gdzie pod okiem trenera Piotra Wilczewskiego przygotowuje się do swojego debiutu.
Kamil będzie sparing partnerem doświadczonego Dariusza Snarskiego (31-31-2, 6 KO), który przygotowuje się do rewanżowego starcia z Krzysztofem Cieślakiem (16-1, 5 KO). Wcześniej Łaszczyk sparował z Maciejem Zeganem (42-5-2, 21 KO), gdy ten przygotowywał się do pierwszej obrony europejskiej wersji pasa WBO.
Już od 16 listopada w Klubie Sportowym "Paco" Lublin, przebywał będzie "Team" Kamila Łaszczyka, który przygotowuje się do swojego debiutu na profesjonalnych ringach. Warto przypomnieć, że ten 19-letni pięściarz reprezentuje barwy grupy Global Boxing, której promotorem jest Mariusz Kołodziej. Debiut Łaszczyka przypadnie na 19 grudnia, podczas gali w Białymstoku. Nad przygotowaniami Łaszczyka będzie czuwał Piotr Wilczewski, który jest wciąż czynnym pięściarzem i obiecującym szkoleniowcem. To właśnie trener Wilczewski wprowadzi młodego Wrocławianina w tajniki boksu zawodowego. Przygotowania będą możliwe, dzięki właścicielowi lubelskiego ośrodka, panu Andrzejowi Stachurze.
- Jestem bardzo szczęśliwy, że nawiązaliśmy współprace z ośrodkiem pana Stachury. Tam rodzi się przyszłość polskiego boksu, wspaniałe zaplecze. Trener Władysław Maciejewski to doświadczony szkoleniowiec, który prowadzi wielki talent jak Łukasz Maciec oraz naszą nadzieje Olimpijską Karolinę Michalczuk. Na miejscu jest też trener Ryszard Murat, który ciężko pracuje z najmłodszymi. Piotrek Wilczewski będzie miał warunki do pracy, na czas kiedy zakończymy sprawy związane z otwarciem własnego gymu. Kamil potrzebuje teraz spokoju, tam będzie miał wszystko, będzie w dobrych rękach. Piotrek Wilczewski też nie powiedział ostatniego słowa jeżeli chodzi o występy ringowe, mamy klika ciekawych opcji, jeżeli chodzi o występy "Wilka". Wybierzemy tą najwłaściwszą, która pozwoli Piotrowi na ukoronowanie swojej bogatej kariery - powiedział Marcin Mlak, menedżer obu pięściarzy.
Młody i utalentowany pięściarz Kamil Łaszczyk, przed końcem roku zakończy swoją przygodę z boksem amatorskim i stanie się zawodowcem. Do debiutu dojdzie na pożegnalnej gali Dariusza Snarskiego (31-31-2, 6 KO) w Białymstoku, która odbędzie się 11 grudnia. Przeciwnikiem Kamila w kategorii super piórkowej będzie Vadzim Artsimenia (2-2, 1 KO) z Białorusi. Promotorem Kamila Łaszczyka jest Mariusz Kołodziej z grupy Global Boxing.
Obecnie Łaszczyk trenuje pod okiem trenerów Mariusza Cieślaka i Grzegorza Strugały, którzy pracowali z pięściarzem ponad 6. lat na obiekcie Gwardii Wrocław. Młody zawodnik zdobywa teraz swoje nowe doświadczenia z Maciejem Zeganem (42-5-2, 21 KO), z którym od kilku dni sparuje. W późniejszym terminie, nad przygotowaniem Kamila będzie czuwał trener Piotr Wilczewski, który obecnie przygotowuje Mariusza Wacha (22-0, 10 KO) do pojedynku za oceanem. Za dwa tygodnie "Wilk" wraca do Polski, po czym Łaszczyk zostanie poddany specjalistycznemu programowi treningowemu, który przygotuje go do pierwszej walki zawodowej. Przygotowania do debiutu odbędą się najprawdopodobniej w górach, gdzie pięściarz będzie miał możliwość sparowania ze specjalnie ściągniętymi dla niego zawodnikami. Nad organizacją zaplecza czuwa Marcin Mlak, menedżer pięściarza.
Kamil to 6-krotny mistrz Polski w różnych kategoriach wagowych oraz brązowy medalista Młodzieżowych Mistrzostw Europy. W lutym 2011r. zacznie nowy etap kariery i życia, gdyż wylatuje do USA, aby kilka miesięcy przepracować w Global Boxing Gym, oraz stoczyć kilka walk na ternie Stanów Zjednoczonych. Warto odnotować, że za oceanem wychowanek Gwardii Wrocław będzie miał możliwość sparowania z najlepszymi zawodnikami na świecie w swoim limicie wagowym. Kamil będzie polskim pionierem na rynku amerykańskim, w tak niskiej kategorii wagowej.
Zapraszamy na pokaz walki z cieniem w wykonaniu Kamila Łaszczyka, bardzo utalentowanego młodego boksera amatorskiego. Kamil jest wychowankiem Gwardii Wrocław, trenerami którzy go ukształtowali jako pięściarza są panowie Mariusz Cieślak i Grzegorz Strugała.
KAMIL ŁASZCZYK - SERWIS SPECJALNY >>
Kamil Łaszczyk (54 kg) nie zdołał rozstrzygnąć półfinałowego starcia z Elvinem Isaevem (AZE) na swoją korzyść. Walka miała wyrównany przebieg i końcowy sukces był bardzo blisko. Jednak ostatecznie to zawodnik Azerbejdżanu zwyciężył 3:2. Pomimo przegranej Polak zasłużył na słowa pochwały. Stoczył w turnieju cztery trudne pojedynki, z których trzy rozstrzygnął na swoją korzyść i zdobył brązowy medal MME.
W kolejnej walce, której stawką także był awans do finału MME do ringu wyszedł Kamil Gardzielik (64 kg), który zmierzył się z Markiem Heffronem (ENG). Również Gardzielik stoczył emocjonujący pojedynek, w którym zaprezentował spory pięściarski potencjał. Anglik był jednak nieco szybszy i zwyciężył naszego reprezentanta 6:3. Ringowy bilans Kamila Gardzielika na ringu w Szczecinie to dwa zwycięstwa, przy jednej przegranej i brązowy medal - drugi dla Polski.
Przypominamy że możliwe jest oglądanie transmisji na żywo poprzez nasz serwis www.live.bokser.org. Prosimy o używanie tylko protokoły Real Player, inne z powodu problemów technicznych z internetem nie działają.
Kamil Łaszczyk (54 kg) i Krystian Sielawa (60 kg) zanotowali na swoim koncie po drugim zwycięstwie na MME w Szczecinie i zapewnili sobie awans do ćwierćfinału. Kamil Łaszczyk nie miał łatwego zadania, ale pokonał 3:1 Seana McComba (IRL). Rywal Polaka mimo, że dysponował lepszymi warunkami fizycznymi nie piotrafił powstrzymać falowych ataków naszego reprezentanta, który ostatecznie przechylił szalę zwycięstwa na swoją stronę.