REDAKCJASKLEPINNENA ŻYWOCHATFORUMENGLISH      
       STARTBOKS ZAWODOWYBOKS AMATORSKIBOKS KOBIETBIOGRAFIEENCYKLOPEDIAHISTORIALUDZIE BOKSUBLOGI      
       ZAKŁADYPORADNIKZAŁÓŻ KONTOINFORMACJE
 

PROKSA: NAJLEPIEJ Z ANGLIKIEM

Redakcja, Przegląd Sportowy

2012-02-03

17 marca w Sheffield Grzegorz Proksa po raz pierwszy będzie bronić tytułu mistrza Europy w wadze średniej. Pierwotnie rywalem „Super G" miał być obowiązkowy pretendent federacji EBU Sebastian Zbik. Były mistrz świata WBC nie podjął jednak rękawicy - Sebastian miał za mało czasu, nie zdołałby należycie przygotować się na 2 marca - tłumaczy promotor Niemca, nowy szef grupy Universum Waldemar Kluch. Proksa nie wierzy w te wyjaśnienia.

- Bzdura. Dostałem od Niemców maila o podobnej treści. To klasyczna dyplomatyczna wymówka. Zbik po prostu nie chciał ze mną walczyć, chociaż miał zagwarantowaną dobrą wypłatę - komentuje polski bokser. Walka miała odbyć się na gali zwycięskiej w przetargu grupy promotorskiej mistrza świata WBA Feliksa Sturma. Według portalu Boxrec.com, 13 kwietnia w Oberhausen ma się on zmierzyć... ze Żbikiem.

Pokazać się w TV
Pojedynek Proksy zorganizuje jego promotor Barry Hearn z brytyjskiej stajni Matchroom Sports. Ma mieć on charakter dobrowolnej obrony-wyboru rywala z rankingów EBU oraz EBU-EU dokona obóz Polaka, federacja musi go zaakceptować. Na Wyspach galę pokaże płatna stacja Sky Sports, a wydarzeniem wieczoru na pewno będzie starcie Kella Brooka z Matthew Hattonem o interkontynentalny pas WBA w wadze półśredniej. Proksa liczy na to, że jego pojedynek znajdzie się w programie transmisji. - Szanse będą większe, jeżeli zmierzę się z Brytyjczykiem. Nie będą to jednak Darren Barker, Martin Murray ani Matthew Macklin (w rankingu EBU zajmują trzy pierwsze miejsca -przyp.red.). Barker też reprezentuje Matchroom, przed Macklinem starcie o mistrzostwo świata z Sergio Martine-zem, a Murray liczy na rewanż ze Sturmem. Chciałbym też, aby moją walką zainteresowała się któraś z polskich telewizji - mówi mistrz Europy.

PROKSA 4. WEDŁUG WBO

Redakcja, Boisko.pl

2012-01-24

Federacja WBO jako pierwsza ogłosiła uaktualniony ranking w nowym roku za miesiąc styczeń, a w nim jak zwykle znalazło się miejsce dla kilku Polaków.

W dywizji junior ciężkiej siódmy na liście jest Mateusz Masternak (24-0, 18 KO), który już w następną sobotę zadebiutuje w barwach nowej grupy, niemieckiej Sauerland Event, gdy wyjdzie na ring we Frankfurcie nad Menem by stawić czoła byłemu mistrzowi świata z ringów amatorskich, Michaelowi Simmsowi (22-15-2, 14 KO). Tuż za plecami "Mastera" jest Paweł Kołodziej (29-0, 17 KO).

Ósmy w wadze półciężkiej jest walczący i zazmieszkały w Chicago Andrzej Fonfara (20-2, 11 KO). Wciąż młody, 24-letni pięściarz, kolejny pojedynek stoczy 17 marca z nieznanym jeszcze rywalem.

Ostatnim naszym rodakiem jest mistrz Europy wagi średniej, Grzegorz Proksa (26-0, 19 KO). "Super G" nadal czeka na nazwisko pretendenta, z którym mógłby stanąć oko w oko w pierwszej obronie swojego tytułu, a póki co federacja WBO umieściła go na czwartej pozycji swojej listy rankingowej, z tym tylko, że trzeci Marco Antonio Rubio niedługo wypadnie z tego zestawienia gdy zaatakuje pas WBC.

PROKSA NIE POWALCZY ZE ZBIKIEM

Redakcja, proksa.pl

2012-01-23

Wycofanie się Sebastiana Zbika (30-1, 10 KO) z pojedynku o należący do Grzegorza Proksy (26-0, 19 KO) tytuł mistrza Europy w wadze średniej od dłuższego czasu wydawało się bardzo realne. Wczoraj strona internetowa polskiego pięściarza potwierdziła tę infomację.

Zbik był obowiązkowym pretendentem wyznaczonym przez EBU. Najbliższy pojedynek Proksy będzie zatem najprawdopodobniej dobrowolną obroną pasa, a rywalem pięściarz z czołowej "15" rankingu europejskiej federacji.

27-letni "Super G" nie wystąpi na gali grupy Sturm Box-Promotion, która wygrała przetarg na organizację jego potyczki ze Zbikiem. Bardzo możliwe, że polski pięściarz wystąpi w Wielkiej Brytanii podczas marcowej gali swojego promotora Barry'ego Hearna.

PROKSA, DIABLO I INNI NA KASPROWYM

Redakcja, fot. Facebook.com

2012-01-21

W Zakopanem trwa obóz przygotowawczy pięściarzy grupy 12 Rounds KnockOut Promotions, w którym uczestniczy również Grzegorz Proksa (26-0, 19 KO). Przedstawiamy fotografię, którą mistrz Europy w wadze średniej umieścił na swoim facebookowym profilu. W towarzystwie cruiserów - mistrza świata WBC Krzysztofa Włodarczyka, Izuagbe Ugonoha i Krzysztofa Głowackiego, a także swojego szkoleniowca Fiodora Łapina, "Super G" zameldował się na szczycie Kasprowego Wierchu.

ZDJĘCIE: PROKSA I DRUŻYNA 12RP W ZAKOPANEM

Adam Jarecki, facebook.com/Fanpage Grzegorza Proksy

2012-01-15

Mistrz EBU wagi średniej, Grzegorz Proksa (26-0, 19 KO) przebywa aktualnie na zgrupowaniu w Zakopanem, gdzie trenuje wraz z teamem 12 Round Knockout Promotions. Jak widać atmosfera wśród zawodników trenujących w górach jest świetna. Dziś drużyna na zdjęciu pokonała 4:0 ekipę Fiodora Łapina wspomaganą między innymi przez Alberta Sosnowskiego oraz Andrzeja Wawrzyka. Jak widać główny trener grupy Andrzeja Wasilewskiego nie mógł pogodzić się z wynikiem meczu...

CO SŁYCHAĆ U GRZEGORZA PROKSY?

Szymon Wróbel, zywiecki24.pl

2012-01-13

Wczoraj opublikowaliśmy wyniki zorganizowanego przez nasz portal plebiscytu podsumowującego 2011 rok w polskim i zagranicznym boksie. W kategorii "Pięściarz Roku w Polsce" konkurencji nie miał mistrz Europy w wadze średniej Grzegorz Proksa (26-0, 19 KO), który zebrał aż 70% waszych głosów. O tym, jak na to wyróżnienie zareagował "Super G" oraz o bieżących zajęciach naszego pięściarza portalowi Żywiecki24.pl opowiedział Marcin Juraszek, przyjaciel Grzegorza, członek jego fanklubu i pracownik Banku Spółdzielczego w Węgierskiej Górce - tego samego, w którym Proksa zasiada w Radzie Nadzorczej.

PROKSA: BRAKOWAŁO MI TEGO

Bartłomiej Kawalec, s24.pl

2012-01-09

Od rozstrzygnięcia przetargu na pojedynek Grzegorza Proksy (26-0, 19KO) z Sebastianem Zbikiem (30-1, 10KO) upłynęło już kilkanaście dni, to wciąż nie wiadomo czy Niemiec będzie kolejnym rywalem Polaka w obronie tytułu mistrza Europy. Aktualnie pięściarz z Węgierskiej Górki nie zaprząta sobie głowy sprawami promotorskimi i spokojnie wraca do formy podczas treningów w Warszawie.

- Od otwarcia kopert i ogłoszenia zwycięzcy przetargu na walkę o mistrzostwo Europy upłynęło już trochę czasu. Tymczasem Sebastian Zbik pod żadnym pozorem nie kwapi się do pojedynku z Panem, wręcz przeciwnie w mediach zarzeka się, że do te walki nie dojdzie.
Grzegorz Proksa: - Każdy ma prawo mówić co chce. Będę walczył z każdym rywalem jakiego mi wyznaczą. Na dzień dzisieszy jestem posiadaczem tytułu mistrza Europy i mam związane z tym pewnie obowiązki. W związku z tym, Sebastian Zbik wciąż posotaje moim aktualnym rywalem z czego jestem bardzo zadowolony. Staram się nie przejmować otoczką, zajmuję się tylko treningiem, bo ostatnio mi go brakowało ze względu na chorobę.

- Jeśli nie Niemiec to jaką alternatywę szukają dla Pana promotorzy? Czy możemy mówić tutaj o konkretnych nazwiskach?
GP: - W pierwszej kolejności ustosunkujemy się do decyzji włodarzy EBU, tak jak trzeba. Jeśli dadzą nam zielone światło to decyzję podejmie organizator oraz stacja telewizyjna dla której będę walczył. Moim celem jest utrzymanie tytułu. Z kimkolwiek przyjdzie mi się zmierzyć, to wiem, że nie będzie to łatwa przeprawa. W walkach dwunastorundowych każdy ma takie same szansę na zwycięstwo.

- Zwycięska grupa promotorska ogłosiła, że do walki z Pana udziałem dojdzie 2 marca na terenie Niemiec. Czy w przypadku zmiany rywala, termin i miejsce walki pozostaną aktualne?
GP: - Oczywiście. Data ta jest ściśle powiązana ze stacją telewizyjną. To moja data startowa i do niej się przymierzamy.

- Aktualnie przebywa Pan w Warszawie gdzie trenuje pod okiem swjego szkoleniowca, Fiodora Łapina. Jak będą wyglądały kolejne tygodnie przygotowań do pierwszego starcia w 2012 roku.
GP: - Co drugi dzień bardzo intensywnie pracuję również z Pawłem Gasserem, to człowiek pełniący bardzo ważną funkcję w moim obozie. Pierwsze treningi to głównie powrót do tego co robiliśmy podczas obozu w Wiśle i dopracowywanie szczegółów technicznych, ustawień w ringu, praktycznie wszystkiego od podszewki. Forma jest słaba i nie ma tego co ukrywać, ale powoli staram się dawać z siebie coraz więcej po ostatniej chorobie. W piątek wyjeżdżamy do Zakopanego i tam zacznie się najcięższa praca, która ma zaowocować w marcu. Wierzę, że do piątku wejdę na minimum swoich możliwości, żeby dobrze przetrenować obóz w Zakopanem, a potem sparingi w Warszawie. Co do nazwisk sparingpartnerów, wybierzemy je dopiero wtedy kiedy bedziemy pewni nazwiska rywala.

ZBIK: Z PROKSĄ NIE ZAWALCZĘ, NIE TERAZ

Kuba Walkowiak, Informacja własna

2011-12-25

W ostatnich dniach pojawiła się informacja, że Sebastian Zbik (30-1, 10 KO) wycofał się z pojedynku z polskim mistrzem Europy w wadze średniej, Grzegorzem Proksą (26-0, 19 KO). Redakcja BOKSER.ORG postatnowiła tę informację bardzo dokładnie sprawdzić i skontaktowała się z samym Zbikiem. Oto co powiedział nam były czempion WBC.

- Prawdą jest, że nie będę walczył z Grzegorzem Proksą. Jest dobrym zawodnikiem i chciałbym z nim kiedyś stanąć w ringu, ale nie teraz gdy jest tylko mistrzem Europy.  Nie chcę również walczyć dla Felixa Sturma...

- Walka z Proksą byłaby dobrym sposobem na poprawę humoru po ostatnim pojedynku, ale to nie jedyna opcja - dodał Niemiec.

PROKSA: NIKT NIE ZAPŁACI ZBIKOWI WIĘCEJ

Przemysław Osiak, Przegląd Sportowy

2011-12-24

Grzegorz Proksa (26-0, 19 KO) bardzo liczy, że Sebastian Zbik (30-1, 10 KO) zdecyduje się stanąć do walki o należący do naszego zawodnika pas mistrza Europy w wadze średniej. Pojedynek odbyłby się na gali grupy Sturm Box-Promotion, która wygrała wtorkowy przetarg. Jeśli 29-letni Niemiec (a w szczególności jego promotorzy ze skonfliktowanej z Feliksem Sturmem grupy Universum) podejmie inną decyzję, wówczas "Super G" powalczy z innym rywalem w dobrowolnej obronie tytułu.

Przegląd Sportowy: Sebastian Zbik podobno nie pali się do podpisania kontraktu na walkę o pański pas mistrza Europy w wadze średniej. Niemiec da się przekonać?
Grzegorz Proksa:
Trudno powiedzieć. Jeśli się nie zgodzi, to o tytuł federacji EBU nie będzie mógł walczyć przez pół roku i zapłaci kilka tysięcy euro kary. Mam ogromną nadzieję, że ten pojedynek się odbędzie. Zbik jest wysoko w rankingach czołowych federacji, poza tym wspaniale byłoby mieć w rekordzie kolejne znane nazwisko, kolejnego byłego mistrza świata. Oczywiście wśród pokonanych.

- Pański menedżer Krzysztof Zbarski mówi, że jeśli Zbik nie zgodzi się na walkę, to będzie z jego strony walkower.
GP:
Dokładnie, bo nikt nie zapłaci mu więcej niż 70 tysięcy euro, które proponuje Sturm Box-Promotion. Zbik nie jest już przecież mistrzem świata WBC, nawet „papierowym", wykreowanym przez grupę Universum. Dziwię się mu, w końcu z pomocą sponsorów może zarobić znacznie więcej.

- Może po prostu obawia się walki z panem?
GP:
Jest przecież bokserem, a bokser nie może się obawiać żadnego rywala.

CZY ZBIK PODPISZE KONTRAKT?

Redakcja, Informacja własna

2011-12-23

Wczoraj wieczorem w polskich mediach ukazała się informacja, że Sebastian Zbik (30-1, 10 KO) zrezygnował z pojedynku o należący do Grzegorza Proksy (26-0, 19 KO) tytuł mistrza Europy w wadze średniej. Ostatecznej decyzji niemiecki pięściarz wcale jednak nie podjął.

Wtorkowy przetarg na walkę Proksy ze Zbikiem (pięściarz grupy Universum Box-Promotion jest oficjalnym pretendentem federacji EBU) wygrała niemiecka grupa Sturm Box-Promotion. Firma należąca do superczempiona WBA Felixa Sturma za organizację pojedynku zaoferowała 176 tysięcy euro do podziału między obozami Polaka i Niemca.

Sturm to były pięściarz Universum, z którą oficjalnie rozstał się latem ubiegłego roku po procesie sądowym i założył właśną grupę promotorską. Decydując się na walkę z Proksą, 29-letni Zbik zarobiłby niezłe pieniądze - 70 tysięcy euro brutto, ale wystąpiłby na gali konkurenta reprezentowanej przez siebie stajni i swojego niedoszłego przeciwnika (Sturm też walczy w wadze średniej; Zbik narzekał, że mistrz WBA unika konfrontacji). Właśnie te czynniki zdaje się być największą przeszkodą w podpisaniu przez Niemca kontraktu na starcie z "Super G".

Jeśli Zbik nie zdecyduje się stanąć do walki z 27-letnim Proksą, to nasz zawodnik powalczy w dobrowolnej obronie z zawodnikiem znajdującym się w pierwszej "15" rankingu EBU. Pojedynek w dalszym ciągu będzie mogła zorganizować Sturm Box-Promotion, ale w grę wchodzi również kolejny występ na gali Sauerland Event. Mniej prawdopodobna wydaje się walka "Super G" w Wielkiej Brytanii, którą zorganizowałby jego promotor Barry Hearn.

PROKSA - ZBIK NA GALI STURMA

Redakcja, Informacja własna

2011-12-20

Dziś o 12:00 w Rzymie nastąpiło rozstrzygnięcie przetargu na walkę pomiędzy Grzegorzem Proksą (26-0, 19 KO) i Sebastianem Zbikiem (30-1, 10 KO). Zwycięzcą okazała się grupa Sturm Box-Promotion, należąca do superczempiona federacji WBA Felixa Sturma. Oznacza to, że pierwszy pojedynek w obronie tytułu mistrza Europy w wadze średniej polski pięściarz stoczy w Niemczech.

W konkursie ofert wzięły udział cztery grupy - brytyjska Matchroom Sport, której szefem jest promotor naszego pięściarza Barry Hearn oraz trzy niemieckie - poza Sturm Box-Promotion również Sauerland Event oraz Universum Box-Promotion. Najwyższa oferta wyniosła 176 tysięcy euro. Proksa, jako mistrz EBU ma zagwarantowane 60% z tej kwoty, a więc 105 tysięcy euro brutto. Zbik ma otrzymać 71 tysięcy, o ile nie wycofa się z pojedynku.

Możliwe, że jeśli tak się nie stanie, to pojedynek o należący do Polaka tytuł będzie głównym wydarzeniem gali, która prawdopodobnie odbędzie się w marcu. 32-letni Sturm na początku grudnia walczył w obronie pasa WBA z Martinem Murrayem (walka zakończyła się remisem) i może potrzebować dłuższej przerwy.

Mistrzem Europy 27-letni Proksa jest od 1 października, kiedy to na gali w niemieckim Neubrandenburgu wygrał przed czasem z Sebastianem Sylvestrem. O dwa lata starszy Zbik to były posiadacz pasa mistrza świata federacji WBC (lata 2009-2011). W czerwcu stracił go, przegrywając w stosunku dwa do remisu z Julio Cesarem Chavezem Jr.

PROKSA NAJWYŻEJ Z NASZYCH WEDŁUG WBO

Redakcja, Boisko.pl

2011-12-15

Tylko czterech Polaków znalazło się w najnowszym rankingu federacji WBO, jaki dziś opublikowano na oficjalnej stronie tej organizacji.

W kategorii cruiser na siódmym miejscu znalazł się Mateusz Masternak (24-0, 18 KO), a tuż za jego plecami widnieje nazwisko Pawła Kołodzieja (29-0, 17 KO).

Dziewiąty w wadze półciężkiej Andrzej Fonfara (19-2, 10 KO), który jeśli wygra jutro w nocy czasu polskiego z Philem Williamsem (11-4-1, 10 KO), prawdopodobnie już 25 lutego skrzyżuje rękawice z panującym na tronie Nathanem Cleverly (23-0, 11 KO).

Z rankingu wypadł niestety Piotr Wilczewski, ale za to mistrz Europy dywizji średniej - Grzegorz Proksa (26-0, 19 KO), okupuje bardzo wysoką, czwartą pozycję w grudniowym zestawieniu.

PROKSA O SYTUACJI W WADZE CIĘŻKIEJ

Redakcja, proksa.pl

2011-12-13

Mistrz Europy w wadze średniej Grzegorz Proksa (26-0, 19 KO) dał się wielokrotnie poznać nie tylko jako znakomity pięściarz, ale również świetny komentator tego, co dzieje się w świecie boksu. Tym razem postanowił podzielić się z kibicami szermierki na pięści odwiedzającymi jego stronę internetową swoimi przemyśleniami na temat obecnej sytuacji na szczycie wagi ciężkiej.

- Nie widzę żadnych szans aby Chisora mógł pokonać Witalija Kliczkę czy też Władymira. To interesujący pięściarz, ale jego niezłej postawy podczas walki z Heleniusem nie wolno przeceniać. Obaj bokserzy to zupełnie inna liga niż bracia Kliczkowie. Moim zdaniem Helenius promowany na pogromce Ukraińców, tez nie dorósł jeszcze do największych pojedynków. Jeśli Witalij będzie w lutym w równie dobrej formie jak w walce z Adamkiem, to wygra z Chisorą przed czasem - napisał "Super G".

- Jesli chodzi o Haye'a... Szanuję szczerych bokserów, którzy nie wracają dla pieniędzy zaraz po tym, jak ogłosili zakończenie kariery. Brytyjczyka najwyraźniej skusiła wysoka gaża, bo biorąc pod uwagę aspekt sportowy, szans na wygraną praktycznie nie ma. Witalijowi musiałaby się przydarzyć kontuzja jak w walce z Lewisem czy Byrdem. Uważam, że w dzisiejszej wadze ciężkiej nie ma zawodnika, który bez szczególnych, sprzyjających okoliczności mógłby pokonać któregoś z braci - nie pozostawia wątpliwości Proksa.

GOŁOWKIN O OSTATNIEJ WALCE PROKSY

Redakcja, Informacja własna

2011-12-09

1 października na ringu w Neubrandenburgu Grzegorz Proksa (26-0, 19 KO) pokonał Sebastiana Sylvestra i zdobył wakujący wcześniej tytuł mistrza Europy w wadze średniej. Po tej walce pięściarz z Węgierskiej Górki zebrał wiele pochwał od pięściarskich obserwatorów. Uwagę na jego występ zwrócił również Giennadij Gołowkin (21-0, 18 KO), regularny mistrz świata federacji WBA, walczący w tej samej kategorii co Proksa.

- Proksa to dobry, perspektywiczny chłopak. Widziałem walkę z Sylvestrem, a także czytałem wiele pozytywnych opinii na temat Grzegorza po tym pojedynku. Walczy ciekawie, ostatnio pokazał się z naprawdę bardzo dobrej strony. Moim zdaniem należy jednak pamiętać o tym, że Sylvester nie jest tak dobrym pięściarzem na jakiego go promowano w Sauerland Event. To nie jest bokser na takim poziomie, aby zasługiwał na tytuł mistrza świata. Mimo wszystko Proksie po tej walce należą się słowa uznania - mówi 29-letni Gołowkin, który dziś w Dusseldorfie będzie bronił swojego pasa przed Lajuanem Simonem, a w pierwszej połowie 2012 roku ma walczyć z Felixem Sturmem, superczempionem WBA.

Kolejnym przeciwnikiem 27-letniego Proksy będzie pięściarz niemieckiej grupy Universum Box-Promotion Sebastian Zbik (30-1, 10 KO), były posiadacz pasa tymczasowego mistrza świata federacji WBC. Europejska Unia Boksu wyznaczyla datę przetargu na 20 grudnia. Otwarcie kopert ma nastąpić o godzinie 12.00 w siedzibie EBU w Rzymie.

ZBIK RYWALEM PROKSY, PRZETARG 20 GRUDNIA

Redakcja, Proksa.pl

2011-12-02

Europejska Unia Boksu wyznaczyla dzisiaj datę przetargu na organizację walki o mistrzostwo Europy w kategorii średniej pomiędzy aktualnym czempionem Grzegorzem Proksą (26-0, 19 KO) a obowiązkowym pretendentem, Niemcem, Sebastianem Zbikiem (30-1, 10 KO). Otwarcie kopert z ofertami nastąpi 20 grudnia o godzinie 12.00 w siedzibie EBU w Rzymie - poinformowano na oficjalnej stronie internetowej pięściarza z Węgierskiej Górki.

Mistrzem Starego Kontynentu 27-letni Proksa jest od 1 października bieżącego roku, kiedy to na gali w niemieckim Neubrandenburgu pokonał przed czasem miejscowego faworyta Sebastiana Sylvestra. Przeciwnik "Super G" został poddany przez swój narożnik w przerwie pomiędzy 3. a 4. rundą pojedynku.

29-letni Zbik to były posiadacz pasa tymczasowego mistrza świata federacji WBC. Pięściarz grupy Universum Box-Promotion tytuł ten zdobył w lipcu 2009 roku wygrywając na punkty z Domenico Spadą. W czerwcu bieżącego roku, w walce o pas pełnoprawnego czempiona WBC z Julio Cesarem Chavezem Jr. niemiecki bokser przegrał niejednogłośną decyzją sędziów punktowych.

GRZEGORZ PROKSA HIGHLIGHTS

Redakcja, tomass50, youtube.com

2011-11-24

27 URODZINY 'SUPER G'

Redakcja, Informacja własna

2011-11-23

Dziś 27 lat skończył jeden z nalepszych polskich pięściarzy zawodowych, mistrz Europy wagi średniej Grzegorz Proksa (26-0, 19 KO). Niepokonany zawodnik z Węgierskiej Górki po latach oczekiwania na wielkie walki, wreszcie znalazł się w czołówce światowych rankingów i niebawem możemy mieć szansę zobaczyć go w walce o mistrzostwo świata.

NIecałe dwa miesiące temu na ringu w Neubrandenburgu "Super G" pokonał w wielkim stylu faworyzowanego byłego mistrza świata Sebastiana Sylvestra (34-5-1, 16 KO). Polak wręcz zdeklasował niemieckiego rywala, który porozbijany nie wyszedł do 4 rundy. Redakcja BOKSER.ORG składa Grzegorzowi najserdeczniejsze życzenia urodzinowe!

PROKSA JUŻ 4. WEDŁUG WBO

Redakcja, boisko.pl

2011-11-18

Federacja WBO ogłosiła nowy ranking za miesiąc listopad, a w nim jak zwykle znalazło się miejsce dla kilku Polaków. Wobec nieobecności Tomasza Adamka w wadze ciężkiej, listę otwiera siódmy w kategorii cruiser Mateusz Masternak (24-0, 18 KO), a tuż za jego plecami znajduje się Paweł Kołodziej (29-0, 17 KO).

Dziewiąty w dywizji półciężkiej jest posiadacz pasa Ameryki Północnej Andrzej Fonfara (19-2, 10 KO), który według najnowszych doniesień jest blisko walki o mistrzostwo świata tejże organizacji.

Po utracie tytułu mistrza Europy kategorii super średniej Piotr Wilczewski (29-2, 10 KO) spadł z drugiego na dwunaste miejsce, przy jednoczesnym awansie jego pogromcy - Jamesa DeGale'a (11-1, 8 KO) na piątą pozycję.

Największy skok wśród naszych rodaków stała się udziałem Grzegorza Proksy (26-0, 19 KO), który poprawił swe notowania o cztery oczka i aktualnie jest czwarty w wadze średniej, przy czym wyprzedzający go Marco Antonio Rubio jest już oficjalnym pretendentem według WBC i na dobrą sprawę daje to już naszemu mistrzowi Europy podium wśród potencjalnych challengerów.

Ostatnim Polakiem w zestawieniu jest piąty w limicie kategorii junior średniej nasz "Wściekły Byk", czyli nie kto inny jak Paweł Wolak (29-1-1, 19 KO), którego już za dwa tygodnie czeka rewanż z Delvinem Rodriguezem.

PROKSA, WŁODARCZYK I KOSTECKI W WIŚLE

Redakcja, fot. facebook.com

2011-11-09

Od obozu w Wiśle swoje przygotowania do obrony tytułu rozpoczął nowy mistrz Europy - Grzegorz Proksa. Oprócz "Super G", pod okiem trenera Fiodora Łapina w Beskidach trenuje Dawid Kostecki oraz Krzysztof  Włodarczyk. Treningi w Wiśle potrwają ok. 2 tygodni. Po tym czasie Grzegorz powróci na kilkanaście dni do Węgierskiej Górki, a następnie uda się do Warszawy. Wszystko to podporządkowane jest mającej odbyć się w lutym obronie pasa ME. Oficjalnym pretendentem został wyznaczony Sebastian Zbik, jednak do tej pory nie złożył on swojego podpisu pod kontraktem na tą walkę.

PROKSA W GÓRĘ W RANKINGU IBF

Redakcja, ibf-usba-boxing

2011-11-04

Tomasz Adamek (44-2, 28 KO) powraca do rankingu IBF. Po miesięcznej przerwie spowodowanej potyczką i przegraną z Witalijem Kliczką, nasz najlepszy pięściarz wagi ciężkiej został rozstawiony na dziesiątym miejscu.

W kategorii cruiser mamy trójkę naszych przedstawicieli. Łukasz Janik (22-1, 13 KO) jest trzynasty, Mateusz Masternak (24-0, 18 KO) dziewiąty, a Paweł Kołodziej (28-0, 16 KO) siódmy, przy czym dwa pierwsze miejsca są nieobstawione, więc teoretycznie każdy z Polaków znajduje się dwa oczka wyżej.

Niestety spadek zanotował półciężki Dawid Kostecki (37-1, 24 KO), który aktualnie klasyfikowany jest na czwartym miejscu. Bez walki o dwie pozycję w górę podskoczył za to nasz mistrz Europy wagi średniej - Grzegorz Proksa (26-0, 19 KO), w tej chwili już dziewiąty według IBF.

Z ósmej lokaty na siódmą w dywizji junior średniej przesunął się zamieszkały na stałe za oceanem Paweł Wolak (29-1-1, 19 KO), a nasz "półśredni" Rafał Jackiewicz (38-10-1, 19 KO) pomimo porażki z Kellem Brookiem utrzymał wysokie, trzynaste miejsce.

PROKSA: NIGY NIE PAJACOWAŁEM W RINGU

Robert Małolepszy, Polska The Times

2011-11-01

- Zawsze bolało mnie, gdy dziennikarze i część kibiców nie wierzyli, że ja naprawdę mam taki styl, że właśnie boksując w ten sposób, jestem lepszym pięściarzem. Niewielu chciało zrozumieć, że właśnie taki styl jest bardzo trudny do rozgryzienia, że dla rywali nie ma gorszego przeciwnika niż taki, który opuszcza ręce, nie trzyma gardy i nie wiadomo, w którym momencie i jak uderzy - mówi Grzegorz Proksa, mistrz Europy w boksie zawodowym, w rozmowie z Robertem Małolepszym.

- Wyjaśnijmy jedną kwestię. Ręce muszę mieć nisko, bo inaczej nie widziałbym rywala, nie widziałbym, gdzie uderzać. Inaczej już nie umiem teraz boksować. Kto mnie zna, wie, że to nie jest żadna poza, żadne pajacowanie. Ja tak boksuję na sparingach, a później w czasie walki. Ale to nie znaczy, że będę bił się tak samo jak z Sylvestrem. Na Martineza i każdego innego rywala taktyka musi być inna, właściwie dostosowana do stylu walki przeciwnika - powiedział "Super G" zapytany, czy tak również będzie walczył, gdy dostanie taką szansę z Sergio Gabrielem Martinezem.

GRZEGORZ PROKSA TRENUJE MŁODZIEŻ

Redakcja, zywiecki24.pl

2011-10-27

Na gali w Neubrandenburgu Grzegorz Proksa (26-0, 19 KO) w pięknym stylu pokonał Sebastiana Sylvestra (34-5-1, 16 KO). przez techniczny nokaut, tym samym został mistrzem Europy wagi średniej. jego kolejnym rywalem będzie najpradopodobniej Niemiec Sebastian Zbik (30-1, 10 KO), a do ich walki dojdzie w lutym 2011. Tymczasem "Super G" w swoim klubie w Węgierskiej Górce uczy młodzież szermierki na pięści.

PROKSA Z NOWYM KONTRAKTEM

Redakcja, Matchroom Sport

2011-10-19

Matchroom Sport powiadomił, że Mistrz Europy wagi średniej, Grzegorz Proksa podpisał nową umowę promotorską z brytyjską firmą. Kontrakt został podpisany z Barrym Hearnem, wspólnie z menedżerem pięściarza Krzysztofem Zbarskim.

- Grzegorz w walce z Sylvestrem był niesamowity. Wybrał się do jaskini lwa, gdzie zdominował pięściarza światowej klasy na jego własnym terenie. Grzegorz w ringu jest agresywny i nieustępliwy, bardzo ambitny. Bardzo im zaimponował swoją wolą walki, teraz muszę zrobić wszystko, aby doprowadzić do zasłużonej szansy walki o mistrzostwo świata - powiedział Barry Hearn.

PROKSA ÓSMY W ZESTAWIENIU RAFAELA

Redakcja, ESPN

2011-10-19

Ceniony za oceanem dziennikarz zajmujący się tematyką bokserską - Dan Rafael ze stacji ESPN, a być może już niedługo "Matchmaker" stacji HBO, przedstawil po raz kolejny swoją listę dziesięciu najlepszych zawodników każdej kategorii. Tak oto w wadze średniej na ósmym miejscu widnieje nazwisko Grzegorza Proksy (26-0, 19 KO), który wciąż zbiera żniwa po zdemolowaniu dziewiątego w tym rankingu Sebastiana Sylvestra. Przed nowym mistrzem Europy znaleźli się tylko Andy Lee, Julio Cesar Chavez Jr., Dmitrij Pirog, Daniel Geale, Matthew Macklin, Felix Sturm oraz Sergio Martinez.

W kategorii cruiser jako czwartego sklasyfikowano posiadacza tytułu w wersji WBC - Krzysztofa Włodarczyka (45-2-1, 32 KO). Od naszego "Diablo" Rafael ceni tylko bardziej Steve'a Cunninghama, Yoana Pablo Hernandeza oraz Marco Hucka.

Ostatnim Polakiem wyróżnionym przez eksperta ESPN jest szósty w wadze ciężkiej Tomasz Adamek (44-2, 28 KO).

PROKSA Z NOWYM KONTRAKTEM

Redakcja, Proksa.pl

2011-10-18

Matchroom Sport powiadomił, że Mistrz Europy wagi średniej, Grzegorz Proksa podpisał nową umowę promotorską z brytyjską firmą.

Niepokonany na zawodowych ringach Polak zdobył wakujące trofeum zmuszając do poddania się Sebastiana Sylvestra, a styl i całkowita dominacja jaką pokazał na ringu w Neubrandenburgu sprawiły, że 26-latek stał się "gorącym towarem" na bokserskim rynku.

Proksa od pierwszego gongu narzucił byłemu mistrzowi świata, a zarazem lokalnemu faworytowi, swój styl i błyskawicznie uciszył niemiecką publiczność imponującą postawą w ringu, która z pewnością pozwoliła mu zyskać wielu nowych fanów. W dniu dzisiejszym Grzegorz wraz ze swoim menadżerem Krzysztofem Zbarskim podpisali umowę z Barry Hearnem w siedzibie Matchroom w Essex. Proksa przyznał, że zawsze marzył o związaniu się ze słynnym promotorem.

"Od czasu kiedy obejrzałem walkę Chrisa Eubanka z Graciano Rocchigiani w Niemczech w 1994 roku, marzyłem aby kiedyś móc występować pod szyldem Matchroom" - powiedział Super G. "Wierzę, że z Matchroom stojącym za mną, mogę sięgnąć po tytuł mistrza świata w przyszłym roku" - dodał

Zwycięstwo z Sylvestrem było 26 w karierze Proksy i zarazem kolejnym odniesionym na terytorium rywala. W trakcie swojej kariery Grzegorz "wędrował" po galach w Anglii, Hiszpanii i Węgrzech. Teraz ma się to zmienić bowiem Barry Hearn uważa, że teraz Super G może podbić wagę średnią na własnych warunkach.

"Grzegorz był fantastyczny w walce z Sylvestrem. Wszedł do jaskini lwa i zdominował całkowicie światowej klasy zawodnika na jego własnym podwórku" mówi Hearn. "W ringu jest agresywny i bezwzględny, natomiast poza nim bardzo ambitny. Głód sukcesu jaki u niego zobaczyłem zrobił na mnie ogromne wrażenie. Dlatego będziemy celować w walkę o tytuł Mistrza Świata w przyszłym roku"

GRZEGORZ PROKSA NA FB

Redakcja, Informacja własna

2011-10-16

Na gali w Neubrandenburgu Grzegorz Proksa (26-0, 19 KO) pokonał Sebastiana Sylvestra (34-5-1, 16 KO). przez techniczny nokaut, tym samym został mistrzem Europy wagi średniej.

POLUB PROFIL 'SUPER G' NA FB >>

Efektowne zwycięstwo pięściarza z Węgierkiej Górki zostało dostrzeżone nie tylko w Polsce, ale na całym świecie. Polak szturmem zdobywa kolejne rankingi federacji oraz zestawienia znaczących mediów piszących o boksie. Zapraszamy na nowo utowrzony profil "Super G" na Facebooku.

KONECNY: PRZED PROKSĄ WIELKA PRZYSZŁOŚĆ

Tomasz Ratajczak, Informacja własna

2011-10-15

Mistrz Europy w wadze junior średniej Lukas Konecny (47-3, 22 KO) to dobry znajomy innego mistrza Starego Kontynentu, naszego Grzegorza Proksy (26-0, 19 KO). Razem przygotowywali się do swoich ostatnich walk, niestety planowany na 30 września pojedynek Konecnego z dawnym podopiecznym Andrzeja Gmitruka, Siergiejem Dzindzirukiem (37-1, 23 KO) o pas mistrzowski WBO nie doszedł do skutku z powodu kontuzji Ukraińca. Pięściarz z Czech podzielił się jednak z naszym serwisem swoją opinią na temat ostatniej walki swojego kolegi z Polski.

- Znam Grzegorza bardzo dobrze. Przeboksowaliśmy razem chyba z 50 rund podczas treningów, zarówno przed moją walką z Matthew Hallem, w której zdobyłem mistrzostwo Europy, jak i teraz przed odwołanym niestety pojedynkiem z Dzindzirukiem o mistrzostwo świata. Miałem okazję dobrze zapoznać się z umiejętnościami Grzegorza i bylem absolutnie przekonany, że wygra z Sylvesterem. Nie spodziewałem się jednak, że wygra tak łatwo. Zdominował Niemca zupełnie i przewiduję, że przed Grzegorzem wielka przyszłość w zawodowym boksie. Będziecie mieli wielkiego mistrza! - stwierdził Konecny.

PROKSA: BYLIŚMY GOTOWI JECHAĆ ZA DARMO

Redakcja, Boisko.pl

2011-10-12

- Mamy pięć dróg do wyboru. Wczoraj odbyły się spotkania Krzyśka Zbarskiego w Monte Carlo z największymi promotorami na świecie, również największymi stacjami telewizyjnymi, a wszyscy wyrazili ogromne zainteresowanie moją osobą, co jest nie ukrywam niesamowicie budujące. Jutro jest spotkanie z grupą Sauerland Event, dzisiaj był Felix Sturm, HBO, Golden Boy Promotions, Top Rank, a to przecież mówi samo za siebie - zdradza Grzegorz Proksa (26-0, 19 KO) w rozmowie z Boisko.pl. Nowy mistrz Europy wagi średniej powraca również do swojego pojedynku sprzed jedenastu dni z Sebastianem Sylvestrem, którym zachwycił cały bokserski świat.

- Wyglądałeś na wyjątkowo pewnego siebie przed walką z Sylvestrem, wtedy gdy byłeś ważony, kiedy przyjechałeś do hali no i w końcu kiedy wychodziłeś do ringu. Byłeś po prostu tak pewny swojego sukcesu, czy to też forma nakręcania samego siebie?
Grzegorz Proksa
: Ja nie potrzebowałem się nawet nakręcać, bo była to walka, na którą czekałem dłuższy okres. Cały obóz przygotowawczy wyszedł wyśmienicie, przez trzy miesiące bardzo ciężko pracowałem i czułem, że to jest właśnie mój dzień. Wychodziłem więc do ringu pewny siebie i chciałem jak najlepiej wykonać swoją pracę.

- Spodziewałeś się aż tak łatwej przeprawy?
GP
: Nie, w ogóle się nie spodziewałem takiej łatwej przeprawy. Byłem naprawdę przygotowany na dwanaście rund prawdziwej wojny, ale to tylko pokazuje jak dobrze byłem wytrenowany i jak poważnie podszedłem do sesji treningowej oraz całego okresu przygotowawczego.

PROKSA O SWOIM STYLU I WALCE Z SYLVESTREM

Redakcja, Nagranie własne

2011-10-11

Wczoraj w Węgierskiej Górce odbyła się konferencja prasowa zwołana przez Grzegorza Proksę (26-0, 19 KO), mistrza Europy w kategorii średniej. 26-letni zawodnik opowiedział dziennikarzom o zwycięstwie nad Sebastianem Sylvestrem i swojej dalszej drodze do osiągania jeszcze większych sukcesów z zawodowym boksie. Jedno z pytań dotyczyło stylu w jakim "Super G" boksuje.

PROKSA JEDENASTY WEDŁUG IBF

Redakcja, ibf-usba-boxing

2011-10-10

Grzegorz Proksa (26-0, 19 KO) zbiera żniwa efektownej wygranej nas Sebastianem Sylvestrem w pierwszą sobotę października. Nowo kreowany mistrz Europy wagi średniej zadebiutował w zestawieniu federacji IBF na jedenastym miejscu, choć jedynka i dwójka jest nieobsadzona, więc teoretycznie pięściarz z Węgierskiej Górki jest tak naprawdę dziewiąty.

W kategorii cruiser mamy trzech swoich przedstawicieli. Pawła Kołodzieja (28-0, 16 KO) sklasyfikowano na szóstej pozycji, Mateusza Masternaka (24-0, 18 KO) na dziewiątej, a Łukasza Janika (22-1, 13 KO) na czternastej, przy czym także w tej dywizji pierwsze dwie pierwsze lokaty są wolne.

Najwyżej stoją akcje Dawida Kosteckiego (37-1, 24 KO), który w wadze półciężkiej notowany jest tylko za Karo Muratem. Piąty w limicie dywizji półśredniej jest Rafał Jackiewicz (38-10-1, 19 KO), jednak w przypadku naszego "Wojownika" nie wzięto jeszcze pod uwagę sobotniej porażki z Kellem Brookiem i zapewne za miesiąc spadnie w dół.

Ostatnim naszym rodakiem w rankingu IBF jest ósmy w kategorii junior średniej Paweł Wolak (29-1-1, 19 KO), zaś jego ostatni, a zarazem najbliższy rywal - Delvin Rodriguez, znajduje się na trzynastej pozycji.

KONFERENCJA GRZEGORZA PROKSY

Redakcja, Materiał własny

2011-10-10

Dzisiaj w Węgierskiej Górce odbyła się konferencja prasowa zwołana przez Grzegorza Proksę (26-0, 19 KO), mistrza Europy w kategorii średniej. 26-letni zawodnik opowiedział dziennikarzom o zwycięstwie nad Sebastianem Sylvestrem i swojej dalszej drodze do osiągania jeszcze większych sukcesów z zawodowym boksie. Więcej materiałów z konferencji już wkrótce na Bokser.org.

WBO: PROKSA DEBIUTUJE NA ÓSMYM MIEJSCU

Redakcja, wbo-int

2011-10-09

Federacja WBO ogłosiła nowy ranking za miesiąc październik, a w nim zadebiutował nowo kreowany mistrz Europy wagi średniej - Grzegorz Proksa (26-0, 19 KO). Włodarze WBO umieścili pięściarza z Węgerskiej Górki na ósmym miejscu, tuż za plecami Przemka Majewskiego (17-0, 11 KO).

Na tych samych pozycjach sklasyfikowano dwóch naszych pięściarzy w dywizji junior ciężkiej. Siódmy jest Mateusz Masternak (24-0, 18 KO), a zaraz za nim Paweł Kołodziej (28-0, 16 KO).

Dziesiąty w kategorii półciężkiej jest występujący za oceanem Andrzej Fonfara (19-2, 10 KO), a drugi w super średniej pozostał nasz mistrz Starego Kontynentu, Piotr Wilczewski (29-1, 10 KO), który już w najbliższą sobotę przystąpi do obrony swojego tytułu przeciwko aktualnemu mistrzowi olimpijskiemu, Jamesowi DeGale'owi.

Piętnaste miejsce w wadze półśredniej przypadło w udziale Rafałowi Jackiewiczowi (38-10-1, 19 KO), jednak wczorajsza porażka z Kellem Brookiem na pewno zepchnie go z tej listy. Ostatnim Polakiem wyróżnionym przez WBO jest czwarty w kategorii junior średniej Paweł Wolak (29-1-1, 19 KO).

MISTRZ EUROPY O... MISTRZU EUROPY

Przemysław Osiak, Nagranie własne

2011-10-06

Już w przyszłą sobotę Piotr Wilczewski (29-1, 10 KO) będzie po raz pierwszy bronić zdobytego w marcu tytułu mistrza Europy w wadze super średniej. 33-letni pięściarz z Dzierżoniowa w następnym tygodniu udaje się do Liverpoolu, gdzie skrzyżuje rękawice z Jamesem DeGaele'em, mistrzem olimpijskim z Pekinu. Podopiecznego Andrzeja Gmitruka ucieszył sobotni występ Grzegorza Proksy (26-0, 19 KO), który powtórzył osiągnięcie "Wilka", a także Przemysława Salety, Rafała Jackiewicza i Alberta Sosnowskiego i dzięki wygranej nad Sebastianem Sylvestrem został czempionem Starego Kontynentu. "Super G" występuje w kategorii średniej.

PROKSA: KARMAZIN POKONAŁ SYLVESTRA

Redakcja, Sportbox.ru

2011-10-06

W sobotę w Neubrandenburgu Grzegorz Proksa (26-0, 19 KO) pokonał Sebastiana Sylvestra (34-5-1, 16 KO). Polak dokonał tego, co 15 miesięcy temu na tym samym ringu nie udało się Romanowi Karmazinowi (40-4-2, 26 KO). Niemiecko-rosyjska konfrontacja z czerwca ubiegłego roku zakończyła się remisem, według znacznej części obserwatorów krzywdzącym pięściarza walczącego na wyjeździe. Zdaniem Proksy, zwycięzcą tamtej potyczki powinien zostać Karmazin.

- Karmazin wyraźnie kontrolował przebieg pojedynku i wynik 117:111 na jego korzyść byłby absolutnie sprawiedliwy. Jednak Rosjanin zrobił zbyt mało, aby wygrać w przekonujący sposób w na wyjeździe. Nie akcentował swoich uderzeń. Roman miał szanse na wygraną przed czasem w momentach, gdy Sylvester stał w miejscu, ale on bił go lewym sierpowym i to wszystko. Tymi ciosami nie mógł wstrząsnąć Niemcem. Powinien był dać z siebie trochę więcej, akcentować ciosy - wówczas zrobiłby większe wrażenie na sędziach. Nie zmienia to jednak faktu, że walkę wygrał Karmazin - ocenia nasz zawodnik.

W Neubrandenburgu 26-latek z Węgierskiej Górki zdobył pas mistrza Europy, przed walką z Sylvestrem wakujący. Stawką potyczki Karmazina z niemieckim "Huraganem" był tytuł mistrza świata federacji IBF, wówczas należący jeszcze do zawodnika grupy Sauerland Event. Sędziowie punktowali tamten pojedynek następująco: 117:111 dla Karmazina, 114:114 i 118:111 dla Sylvestra.

PROKSA: NIE MA MOWY O 'SODÓWCE'

Bartłomiej Kawalec, sportowebeskidy.pl

2011-10-05

Amerykańscy eksperci są pod wrażeniem stylu z jakim na obcym terenie rozprawił się z byłym niemieckim mistrzem świata. Jak jednak zapewnia o popularnej "sodówce" nie może być mowy, a poprzeczka ląduje jeszcze wyżej co wiążę się z dodatkowymi obciążeniami podczas treningów. Zapraszamy do lektury wywiadu z mistrzem Europy w wadze średniej, Grzegorzem Proksą (26-0, 19KO).

- Naszą rozmowę należy rozpocząć od szczerych gratulacji. To kolejny milowy krok w Pana zawodowej karierze, który pozwala jeszcze bardziej realnie myśleć o tytule mistrza świata.
Grzegorz Proksa: Ślicznie dziękuje. Z pewnością to największe osiągniecię w mojej zawodowej karierze. Jestem niezmiernie szczęśliwy, niezmiernie.

- Przejdźmy jednak do samej walki z Sebastianem Sylvestrem. Od samego początku towarzyszył Panu niesamowity luz, a w ringu było chyba nieco zabawy. Mimo to na konferencji pozostał szacunek do rywala, co bardzo pochlebnie odbierane jest zarówno w środowisku jak i wśród polskich kibiców.
GP: Był pełen profesjonalizm zarówno przed, podczas, jak i po walce, dlatego nazywamy się w końcu zawodowcami. Do walki podszedłem bardzo skoncentrowany mimo, że z boku mogło wydawać się trochę inaczej. Mam po prostu taki sposób bycia, byłem całkowicie sobą idąc do ringu jak i przy ekspresywnej radości ze zwycięstwa. Nigdy nie zwracałem uwagi na to jak jestem odbierany, nie chce być więźniem opini.

- Zaraz po poddaniu się Sylvestra, Pańskim pierwszym ruchem było podbiegnięcie do narożnika Niemca i rozmowa z jego obozem. Jakie słowa padły z Pana ust?
GP: Podziękowałem mu za walkę i oddałem szacunek jego osiągnięciom bokserskim.

PROKSA: LUBIĘ, GDY SIĘ COŚ DZIEJE

Radosław Leniarski, Gazeta Wyborcza, Sport.pl

2011-10-05

- Promotor pokazał mi Las Vegas, abym chciał tam wrócić. To był dobry chwyt, bo wrażenie było ogromne. Byłem w jednej sali z Floydem Mayweatherem Jr., Hasimem Rahmanem. Można było z nimi trenować i pogadać jak kolega z kolegą. To mnie nakręciło - mówi mistrz Europy w kategorii średniej Grzegorz Proksa (26-0, 19 KO) 26-letni pięściarz w sobotę zdobył ten tytuł w imponującym stylu, przed czasem pokonując w Neubrandenburgu byłego mistrza świata Niemca Sebastiana Sylvestra.

- Radosław Leniarski: Poprosił pan, abym zadzwonił za godzinę, bo trwa zebranie rady nadzorczej banku. Jest pan chyba pierwszym pięściarzem bankowcem...
Grzegorz Proksa:
Od dłuższego czasu interesowałem się bankowością. Pracuję jako członek rady nadzorczej - po zgromadzeniu akcjonariuszy dwa lata temu - banku spółdzielczego w Węgierskiej Górce, gdzie mieszkam i trenuję. W radzie są ludzie z różnych środowisk, ale lokalni, bo taka jest specyfika spółdzielczości bankowej. Skończyliśmy radę i mogę powiedzieć, że finanse są w rewelacyjnym stanie, nawet znacznie lepszym niż ja po pojedynku z Sebastianem Sylvestrem.

- Okolice są bogate w talenty - Tomasz Adamek wychował się 20 km od pana. Może dlatego, że górale mają gdzie trenować. Pan może wbiegać na Baranią Górę (1220 m n.p.m.)...
GP:
Tylko trzy razy tego dokonałem. Śmiertelny wysiłek, jeden z najgorszych w życiu. Ja biegam na Glinne (1034 m n.p.m.) - mój rekord to 32 min 58 s. 10 km po płaskim robię w trzydzieści kilka minut. Jak zaczynałem treningi zawodowe, nie spodziewałem się, że zejdę poniżej 40 min na tym dystansie. Ale bieganie stało się moim hobby.

PROKSA PO RAZ PIERWSZY W POLSCE?

Przemysław Osiak, Przegląd Sportowy

2011-10-05

Za kilka dni mamy poznać nazwisko kolejnego rywala Grzegorza Proksy (26-0, 19 KO) w obronie pasa mistrza Europy w wadze średniej. Dzieje się bardzo dużo - mówi polski pięściarz w artykule zamieszczonym w dzisiejszym numerze "Przeglądu Sportowego".
 
Po efektownym zwycięstwie Proksy nad Sebastianem Sylvestrem podczas sobotniej gali w Neubrandenburgu, na głównego kandydata kolejnego rywala „Super G" wyrósł Sebastian Zbik, zajmujący pierwszą pozycję w rankingu federacji EBU. Bokser niemieckiej grupy Universum to były mistrz świata WBC. W czerwcu tego roku stracił pas na rzecz Julio Cesara Chaveza Jr, przegrywając niejednogłośnie na punkty w Los Angeles.
 
Proksa nie potwierdza jednak na razie informacji o starciu z 29-letnim Niemcem. – Oczywiście prowadzimy już rozmowy ze Zbikiem, ale też z innymi bokserami. (...) Jeśli Zbik się nie zgodzi, to federacja może wskazać następnego kandydata, jednak po cichu liczymy, że pozwoli nam zorganizować dobrowolną obronę pasa. Nie chcę zapeszać, ale jest ciekawie. Dzieje się bardzo dużo – mówi nasz pięściarz.
 
Nazwisko najbliższego rywala Proksy najprawdopodobniej zostanie ogłoszone w poniedziałek. Tego dnia o godzinie 12 w Węgierskiej Górce na Żywiecczyźnie odbędzie się konferencja prasowa zwołana przez nowego mistrza Europy. Możliwe, że dla mieszkańców 4,5 tysięcznej miejscowości (tyle samo ludzi na własne oczy oglądało sobotnią walkę z Sylvestrem) pięściarz będzie miał znakomite informacje.

PROKSA W RANKINGU MAGAZYNU 'THE RING'

Redakcja, The Ring

2011-10-04

Grzegorz Proksa (26-0, 19 KO) po bardzo efektownym zwycięstwie na gali w Neubrandenburgu z faworyzowanym Sebastianem Sylvestrem (34-5-1, 16 KO) został zauważony przez dziennikarzy słynnego magazynu "The Ring".

RANKING 'THE RING' DYWIZJI ŚREDNIEJ >>

Jeszcze tydzień temu, jego nazwisko nie widniało na liście dziesięciu najlepszych pięściarzy świata w kategorii średniej, teraz jest aż na miejscu piątym. "Super G" jedna walką zyskał wielkie uznanie ekspertów "Biblii boksu" i przeskoczył takie uznane nazwiska w świecie boksu jak Sebastian Zbik, Paul Williams czy Dimitrij Pirog.

PROKSA: MAM JESZCZE NAD CZYM PRACOWAĆ

Redakcja, Nagranie własne

2011-10-03

Na konferencji prasowej podsumowującej galę w Neubrandenburgu Grzegorz Proksa (26-0, 19 KO) zapewnił, że nie zachłyśnie się zdobyciem pasa mistrza Europy i sobotnia wygrana z Sebastianem Sylvestrem (34-5-1, 16 KO) jest tylko jednym z etapów przed największymi możliwymi wyzwaniami. 26-latek z z pokorą przyznaje, że ma jeszcze nad czym pracować i ma nadzieję na dalszą owocną współpracę z Fiodorem Łapinem. Od pierwszych treningów "Super G" z rosyjskim szkoleniowcem właśnie mija rok.

SYLVESTER PO WALCE Z PROKSĄ

Krzysztof Jaszczuk, Nagranie własne

2011-10-03

- Zobaczymy, jak wielki będzie mój spadek w rankingach. Trzeba będzie się zastanowić, czy to jeszcze ma sens - mówi były mistrz świata i dwukrotny mistrz Europy w wadze średniej Sebastian Sylvester (34-5-1, 16 KO) po przegranej potyczce z Grzegorzem Proksą (26-0, 19 KO). W sobotę wieczorem w Neubrandenburgu polski bokser nie dał 31-latkowi z Meklemburgii szans, pokonując go przed jego publicznością w Neubrandneburgu. Niemiec nie wyszedł do czwartej rundy.

PROKSA: LUBIĘ WZBUDZAĆ EMOCJE

Tomasz Kalemba, Onet

2011-10-03

Grzegorz Proksa we wspaniałym stylu wywalczył pas zawodowego mistrza Europy w boksie wagi średniej. Polak, który jest niepokonany na zawodowym ringu, zdemolował wprost Niemca Sebastiana Sylvestra, byłego mistrza świata. - Myślałem, że czeka mnie ciężki sprawdzian i zażarta walka przez dwanaście rund. Na szczęście miło się rozczarowałem - powiedział nasz zawodnik w rozmowie z Onet Sport.

- Spodziewał się pan tak łatwej przeprawy z Sylvestrem?
Grzegorz Proksa:
Przyznam szczerze, że nie, bo przygotowywałem się na bardzo twardy pojedynek. Sylvester, nie ma co ukrywać, należy do światowej czołówki zawodników wagi średniej. Myślałem więc, że czeka mnie ciężki sprawdzian i zażarta walka przez dwanaście rund. Na szczęście miło się rozczarowałem.

- Po takim pojedynku to teraz pan znalazł się w światowej czołówce pięściarzy. Czy nie było szansy na to, by wcześniej zacząć walczyć z bardziej znanymi rywalami?
GP:
Składaliśmy propozycje takim zawodnikom jak Ryan Rhodes, czy Matthew Macklin, ale niestety odmawiali. Byli oni wówczas właścicielami pasów mistrza Europy. Wybierali łatwiejsze walki. W momencie, kiedy jednak wywalczyliśmy propozycje obowiązkowego pretendenta, nikt nie miał prawa nam odmówić walki. Rękawicę podjął Sylvester. Jestem mu za to bardzo wdzięczny, bo dzięki niemu mogłem się pokazać szerszej publiczności.

- Rywale zaczną się chyba pana bać. Od blisko trzech lat pana walki kończą się przed czasem. Kto zatem będzie pana kolejnym przeciwnikiem?
GP:
Jestem wielkim wojownikiem i to chyba widać po wynikach walk. A kto będzie kolejnym rywalem? Ktokolwiek, kto tylko będzie chciał walczyć.

- A ma pan wymarzonych rywali, z którymi chciałby się zmierzyć?
GP:
Nie. W mojej wadze jest bardzo wielu znakomitych pięściarzy. W tej elicie jest bardzo ciasno. Teraz pewnie oficjalnym pretendentem do walki ze mną będzie Niemiec Sebastian Zbik (30 [10 KO]-1-0). Chyba ta walka jest najbardziej realna w najbliższym czasie.

JANUSZ PINDERA O WALCE PROKSA-SYLVESTER

Redakcja, Wirtualna Polska

2011-10-03

- Już dawno, walce na takim poziomie, o prestiżowy tytuł, nie widziałem takiej deklasacji. Niedawny mistrz świata Sebastian Sylvester nie miał najmniejszych szans. Był zdominowany - stwierdził na antenie Polsatu jeden z najlepszych dziennikarzy piszących w Polsce o boksie, Janusz Pindera.

- Proksa śmiał mu się w twarz. Tak naprawdę mógłby walczyć jedną ręką i też by zwyciężył. Już kiedy wchodził do ringu było widać, że jest pewny siebie. Wszedł do ringu jak mistrz i wyszedł będąc mistrzem - chwalił Proksę Pindera.

PROKSA: ŚWIAT USŁYSZAŁ MOJE NAZWISKO

Redakcja, Nagranie własne

2011-10-02

Przedstawiamy kolejną wypowiedź nowego mistrza Europy w wadze średniej Grzegorza Proksy (26-0, 19 KO) z konferencji prasowej po zwycięstwie nad Sebastianem Sylvestrem (34-5-1, 16 KO). W niemieckim Neubrandenburgu polski pięściarz zdeklasował byłego mistrza świata IBF. Narożnik poddał 31-letniego pięściarza z Meklemburgii przed czwartą rundą.

'GRZEGORZ PROKSA NOWĄ GWIAZDĄ'

Redakcja, Onet

2011-10-02

Grzegorz Proksa w bardzo dobrym stylu został mistrzem Europy wagi średniej w boksie. Polak zdominował faworyzowanego Sebastiana Sylvestra, pokonując Niemca przez TKO w czwartej rundzie walki o mistrzowski pas EBU. Zagraniczne media doceniają pokaz siły Polaka, który może stać się znaczącym zawodnikiem wagi średniej na świecie.

"Bild": "Krwawa bokserska noc"
Nie dało się poczuć "Huraganu" (przydomek Sylvestra - przyp. TN) na ringu w Neubrandenburgu. Polak Grzegorz Proksa pokonał Sebastiana Sylvestra przez techniczny nokaut w czwartej rundzie. Nowy mistrz Europy twierdzi, że jest gotowy na Feliksa Sturma. Dla Sylvestra druga porażka z rzędu może oznaczać powolne żegnanie się z boksem.

"The Ring": Proksa zastopował Sylvestra
W walce wieczoru, 26-letni mańkut wagi średniej - Grzegorz Proksa - poprawił swój bilans walk do 26 zwycięstwo (0 porażek), notując 11 z rzędy nokaut. Polak zastopwał 31-letniego byłego mistrza federacji IBF - Sebastiana Sylvestra. (Według magazynu The Ring - Sylvester był piątym zawodnikiem wagi średniej - przyp. TN).

Sport1: "Huragan" przegrał na własnym podwórku
W wypełnionym po brzegi Jahnsportforum w Neubrandenburgu, "Podwórku Huragana", niezwykle szybki Proksa wygrał starcie z Sylvestrem. Polak prowadził od samego początku walki, ciągle zadając groźne ciosy. Sylvester reagował za bardzo statycznie, by móc zagrozić polskiemu pięściarzowi.

boxingscene.com: "Proksa dominuje i zostaje nową gwiazdą"
Polski bokser Grzegorz Proksa (26-0, 19KO) został gwiazdą po zatrzymaniu w trzech rundach byłego mistrza świata IBF - Sebastiana Sylvestra (34-5-1, 16KO) i przejęciu wakującego pasa EBU wagi średniej.

PROKSA CHCE KRÓLOWAĆ

Redakcja, Gazeta Wyborcza

2011-10-02

Grzegorz Proksa mistrzem Europy w wadze średniej. W Neubrandenburgu złamał w trzech rundach byłego mistrza świata Sebastiana Sylvestra. Polak walczy nieszablonowo: jest mańkutem, choć czasem robi przeskok i chwilę bije jak praworęczny. Opuszcza prawą ręką, niby nonszalancko. Ale gdy jest w formie, a jego przeciwnik ma kłopoty - styl Polaka wygląda imponująco.

O tym, że 27-letni Proksa jest na fali wznoszącej, świadczyła jego kwietniowa wizyta w Madrycie i całkowite rozbicie Pabla Navascuesa w walce o tytuł Unii Europejskiej. O tym zaś, że Sylvester jest pięściarzem po poważnych przejściach, wskazywała jego nadwaga na konferencji prasowej przed kilkoma dniami oraz porażka z Australijczykiem Danielem Gealem o tytuł mistrza świata IBF.

Promotor Proksy Krzysztof Zbarski twierdzi, że jego pięściarz czuje się na tyle dobrze, że żaden wyjazd mu niestraszny, nawet do Niemiec. Przed sędziami zakontraktowanymi na pojedynki w Niemczech ostrzegał go krajan Tomasz Adamek. Ale właściwie to nawet nie musiał. Kiedy w Neubrandenburgu Sylvester bronił tytułu mistrza świata przed Rosjaninem Romanem Karamzinem, po zakończeniu pojedynku przy ringu doszło do bijatyki wywołanej przez kolegów Rosjanina. Okazało się bowiem, że jeden arbiter punktował 111:117 dla gospodarza, drugi 118:111 dla gościa, a trzeci był blisko remisu. Ekipa Karamzina, kiedyś w Kazachstanie niezłego kozaka wśród tamtejszych mafiosów, chciała wyrwać sędziom karty do punktowania i sfotografować. Zauważyli, że trzeci sędzia w ostatnim momencie zmienił jedną rundę z remisowej na 10:9 dla Niemca i dzięki temu w całej walce był remis - tytuł zachował Sylvester.

ALBERT SOSNOWSKI PO WALCE PROKSY

Przemysław Osiak, Nagranie własne

2011-10-02

Podczas wczorajszej walki z Sebastianem Sylvestrem, Grzegorza Proksę aktywnie i głośno wspierał siedzący tuż przy ringu Albert Sosnowski (46-4-1, 28 KO). Tuż po zakończeniu pojedynku zapytaliśmy 32-letniego pięściarza o wrażenia i przemyślenia związane z występem kolegi. Występujący w kategorii ciężkiej "Dragon" to były mistrz Europy. Wczoraj to samo trofeum, z tym że w wadze średniej wywalczył "Super G".

PROKSA: PO PROSTU SIĘ TYM BAWIŁEM

Redakcja, Nagranie własne

2011-10-02

Bardzo rozluźniony był Grzegorz Proksa (26-0, 19 KO) w ostatnich chwilach poprzedzających pojedynek z Sebastianem Sylvestrem (34-5-1, 16 KO) o pas mistrza Europy w wadze średniej. Wchodząc na ring, polski pięściarz tańczył, będąc w ringu podskakiwał, a nawet śpiewał utwór "Rock you like a hurricane" hardrockowej grupy Scorpions, przy którym wychodził jego przeciwnik. Na konferencji prasowej po zwycięskiej dla Proksy walce padło pytanie o to, skąd brał się wielki luz naszego zawodnika.

FOTORELACJA: PROKSA vs SYLVESTER

Łukasz Furman, Materiał własny

2011-10-02

PROKSA DOCIERA NA MIEJSCE WALKI

Redakcja, Nagranie własne

2011-10-02

Kilkanaście minut po godzinie 20. do 4,5 tysięcznej hali Jahnsportforum w Neubrandenburgu przybył pretendent do tytułu mistrza Europy w wadze średniej Grzegorz Proksa (26-0, 19 KO) oraz jego zespół. Na miejscu czekała na nich kilkunastoosobowa grupa wiernych fanów z rodzinnych stron pięściarza. Parę godzin później ekipa "Super G" mogła opuścić obiekt w doskonałych humorach z pasem federacji EBU. 26-letni Proksa w świetnym stylu pokonał Sebastiana Sylvestra (34-5-1, 16 KO), który nie zdołał wyjść do 4. rundy.

ŁAPIN: PROKSA GROŹNY DLA KAŻDEGO

Redakcja, Informacja własna

2011-10-02

Na konferencji prasowej po zwycięstwie Grzegorza Proksy (26-0, 19 KO) nad Sebastianem Sylvestrem (34-5-1, 16 KO), szkoleniowiec polskiego pięściarza Fiodor Łapin wyraził spore zadowolenie z występu podopiecznego. 26-letni pięściarz z Węgierskiej Górki zupełnie zdominował niemieckiego rywala, który nie wyszedł do 4. rundy walki. Na ringu w Neubrandenburgu Proksa zdobył pas mistrza Europy w wadze średniej.
 
- Kluczem do zwycięstwa było bardzo dobre przygotowanie Grzegorza. Cieszę się, że boksował dzisiaj z luzem. Dopiero się rozkręcał. Był przygotowany na dwanaście rund ciężkiej walki - powiedział Łapin.
 
Zdaniem rosyjskiego szkoleniowca Proksy, jego zawodnik może być groźny dla każdego boksera ze światowej czołówki wagi średniej. - Styl walki Grzegorza jest najbardziej niewygodny dla takiego zawodnika jak Sebastian. Nie spiął się i boksował swoje. Tak walczący Grzegorz będzie niebezpieczny dla każdego zawodnika na świecie - podsumował Łapin.

PROKSA: BYŁEM GOTOWY NA WOJNĘ

Redakcja, Nagranie własne

2011-10-02

Z klasą zachował się Grzegorz Proksa (25-0, 19 KO) na konferencji prasowej po starciu z Sebastianem Sylvestrem (34-5-1, 16 KO). Chociaż jego przeciwnik w ringu praktycznie nie istniał, polski pięściarz mówił: "Chcę podziękować za walkę Sebastianowi i jego zespołowi. Sądzę, że wspólnie stworzyliśmy świetne widowisko. Walka z takim pięściarzem jak Sebastian była dla mnie zaszczytem". Dużo więcej materiałów z Neubrandenburga już wkrótce na Bokser.org.

ZDJĘCIE DNIA: PROKSA DOPIĄŁ SWEGO

Łukasz Furman, Materiał własny

2011-10-02

Grzegorz Proksa (26-0, 19 KO) całkowicie zdominował Sebastiana Sylvestra (31-5-1, 16 KO), zastopował go po trzech rundach i tym samym od kilku godzin jest nowym mistrzem Europy wagi średniej. Niedawny mistrz świata federacji IBF po jednostronnej walce oddał Polakowi to, co mu się należało. Umarł król, niech żyje król... Już wkrótce na BOKSER.ORG więcej materiałów z Neubrandenburga.

PROKSA vs SYLVESTER - VIDEO

Redakcja, Youtube.com

2011-10-02

Najmniejszych szans nie dał wczoraj wieczorem Grzegorz Proksa (26-0, 19 KO) Sebastianowi Sylvestrowi (34-5-1, 16 KO) w starciu o tytuł mistrza Europy w kategorii średniej rozegranym w Neubrandenburgu. 31-letni Niemiec nie zdołał wyjść do czwartej rundy pojedynku.

GRZEGORZ SPEŁNIŁ OBIETNICĘ SPRZED ROKU

Jarosław Drozd, Opracowanie własne

2011-10-02

Kiedy w styczniu ubiegłego roku wspomniałem Grzegorzowi Proksie (26-0, 19 KO) o tym, że ówczesny mistrz świata IBF, Sebastian Sylvester (34-5-1, 16 KO) właśnie szuka w trybie pilnym kolejnego rywala [ostatecznie padło na Amerykanina Billy Lyella, a walka odbyła się w tym samym miejscu co dzisiejsza - przyp. JD], "SuperG" powiedział z rozczarowaniem w głosie:

- Do nas niestety nie zadzwonił, a szkoda bo bez mrugnięcia podjąłbym takie wyzwanie. Trenuję codziennie, mam swój gym, optymalne warunki do pracy. Nie mógłbym odmówić  mistrzowi... No i sobie ...takiej szansy.

Kilka miesięcy później, przy okazji innej rozmowy, Grzegorz wypowiedział prorocze słowa:

- Myślę, że do połowy przyszłego roku będę mistrzem Europy wagi średniej.

Pomylił się raptem o 3 miesiące i nieważne, że myślał wtedy o Darrenie Barkerze (23-0, 14 KO), a nie Sylvestrze. Nie wiem ilu kibiców, brało wówczas te słowa na poważnie. Wielu narzekało, że do ringu z Proksą nie wychodzą zawodnicy z czołówek rankingów, ale prawdą jest też to, że niewielu (głównie tych z Wysp Brytyjskich) miało na to ochotę.  

Dzisiaj "SuperG", wraz z liczną rzesza oddanych kibiców świętuje największy sukces w swojej karierze. Po 13 latach ciężkiej pracy w ringu, po tytułach mistrza Polski (od juniora do seniora), zdobywanych w amatorskim boksie, poprzez srebrny medal w Mistrzostwach Europy juniorów, pasy zawodowych młodzieżowych mistrzów świata i tytuł mistrza Unii Europejskiej, który pozwolił mu dobić się walki o pas EBU, zasłużenie zdobył tytuł zawodowego mistrza Starego Kontynentu.   

- Kiedy zaczynałem, chciałem jedynie dostać biało-czerwony dres kadry narodowej z orłem na piersi. O niczym innym nie marzyłem - wspominał bohater dzisiejszej nocy, nowy mistrz Europy wagi średniej. - Jednak w miarę jedzenia apetyt rośnie, dlatego stawiam przed sobą i całym teamem coraz wyższe cele. Ciężko na to pracuję i cały czas jest we mnie wiara w sukces i ogromna motywacja. Znajdzie się jeszcze kilku życzliwych ludzi, odrobinę szczęścia i ...będzie dobrze - mówił 1,5 miesiąca temu pięściarz mieszkający na co dzień w bliskiej i mojemu sercu Węgierskiej Górce.

Pensacola na Florydzie ma swojego Roya Jonesa, prowincjonalne Youngstown - Kelly Pavlika, a malowniczo położona, beskidzka "Górka" ma Grześka. Tylko powiedzcie mi na koniec, Drodzy Czytelnicy, jak to jest w ogóle możliwe, że nikt z naszych menedżerów i promotorów nie zdołał doprowadzić choćby do jednej walki "SuperG" w jego ojczyźnie? Dziwił się temu także i brytyjski dziennikarz, który na żywo komentował pojedynek z Neubrandenburga. Tenże Anglik, urzeczony sposobem, w jakim Proksa zniszczył byłego mistrza świata, kilka razy zadawał to retoryczne pytanie. Zadam je więc i ja... nie po raz pierwszy, ale czy ostatni?

POLSKI ROY JONES?

Wojciech Czuba, Informacja własna

2011-10-02

Przed momentem Grzegorz Proksa (26-0, 19 KO) dopiął swego i powróci z Niemiec jako świeżo upieczony mistrz Europy. W bardzo efektowny sposób w przeciągu trzech rund rozgromił pewnego siebie Sebastiana Sylvestra (34-5-1, 16 KO), fundując mu piątą porażkę w karierze. Były mistrz świata i faworyt zarówno lokalnej publiczności jak i bukmacherów, miał dzisiaj niewiele do powiedzenia w konfrontacji z polską wersją Roya Jonesa Juniora.

Nieszablonowy styl walki, świetny refleks, serce wojownika i żelazne pięści zapewniły najsławniejszemu mieszkańcowi Węgierskiej Górki pierwszy poważny tytuł w karierze. Biorąc pod uwagę niewątpliwy talent 26-letniego 'Super G', miejmy nadzieję, że już wkrótce sięgnie on po pas którejś ze światowych federacji. Grzegorz udowodnił dobitnie, że jest już gotowy na wielkie wyzwania. Oby tak dalej. Serdeczne gratulacje!

PROKSA: SPODZIEWAŁEM SIĘ WOJNY

Leszek Dudek, Informacja własna

2011-10-02

Grzegorz Proksa (26-0, 19 KO) w imponującym stylu rozprawił się z Sebastianem Sylvestrem (34-5-1, 16 KO) i od kilkunastu minut dumnie nosi pas mistrza Europy w wadze średniej.

- Spodziewałem się trudniejszej walki, byłem przygotowany na wojnę. Kluczem do zwycięstwa była moja szybkość - oświadczył tuż po walce 26-letni Polak. - Spełniło się moje marzenie, boks to moje życie. Dziękuję Fiodorowi Łapinowi i całemu teamowi za przygotowanie mnie do tego pojedynku.

'Super G' podziękował szefom Sauerland Event za doskonałe przyjęcie oraz docenił pokonanego przeciwnika.

- Byłem bardzo skoncentrowany, pomogła mi polska publiczność. Wszystko poszło zgodnie z planem. Sylvester to klasowy rywal, ale to po prostu był mój dzień. Jestem gotowy wykonać kolejny krok w mojej karierze, wkrótce nadejdzie czas na jeszcze więższe wyzwania - dodaje polski zawodnik.

PROKSA ZDEMOLOWAŁ SYLVESTRA!

Leszek Dudek, Informacja własna

2011-10-01

Grzegorz Proksa (26-0, 19 KO) nie dał najmniejszych szans byłemu mistrzowi świata Sebastianowi Sylvestrowi (34-5-1, 16 KO) i zmusił go do poddania się po trzech rundach. 'Super G' nowym mistrzem Europy w wadze średniej!

Absolutna dominacja - inaczej nie można opisać popisu w wykonaniu pięściarza z Węgierskiej Górki. Polak narzucił niemieckiemu rywalowi swój styl walki i ani przez chwilę nie dał mu dojść do głosu. Rozbity Sylvester został w narożniku po trzeciej rundzie, by uniknąć kolejnych potężnych ciosów i ciężkiego nokautu, którym zapewne zakończyłaby się ta walka oraz kariera ex-championa IBF.

PS. A z programu wynika, że Sergio Martinez walczy dopiero za kilka godzin...

POLSKO-NIEMIECKA WOJNA!

Wojciech Czuba, Informacja własna

2011-10-01

Już dzisiaj w Neubrandenburgu jeden z naszych najbardziej utalentowanych pięściarzy, 26-letni Grzegorz Proksa (25-0, 18 KO) skrzyżuje rękawice z byłym mistrzem świata i Europy, Sebastianem Sylwestrem (34-4-1, 16 KO). Stawką tej elektryzującej rywalizacji będzie wakujący tytuł czempiona Starego Kontynentu w kategorii średniej.

Były właściciel mistrzowskiego pasa federacji IBF, 31-letni mieszkaniec Greifswaldu swój tytuł utracił w maju, przegrywając niejednogłośną decyzją sędziów z Danielem Geale (26-1, 15 KO). Mieszkający w Australii zawodnik pokazał tym samym Grzegorzowi, że noszący ringowy przydomek 'Huragan' Sylwester, z pewnością jest do pokonania. Nawet na swoim terenie.

Dotychczas w bokserskim świecie panowało poparte wieloma przykładami przekonanie, że zwyciężyć na niemieckim ringu można tylko przez nokaut. Zwłaszcza jeżeli za przeciwnika ma się pełnokrwistego Niemca, a nie naturalizowanego przybysza z innych krajów. Z pewnością tysiące kibiców zgromadzonych dzisiaj w hali Johansportforum będą sercem i duszą za Sylvestrem. Czy to jednak wystarczy, aby zapewnić lokalnemu faworytowi zwycięstwo i powrót na szczyt?

SYLVESTER NA 24 GODZINY PRZED WALKĄ

Krzysztof Jaszczuk, Nagranie własne

2011-10-01

Liczę się z tym, że Proksa będzie próbował wszystkiego, aby skończyć walkę przed czasem. Może być tak, że zaatakuje od początku - powiedział nam wczoraj były mistrz świata federacji IBF i dwukrotny mistrz Europy Sebastian Sylvester (34-4-1, 16 KO), który dziś wieczorem zmierzy się z Grzegorzem Proksą (25-0, 18 KO) i spróbuje po raz trzeci zostać czempionem Starego Kontynentu. Ostatni pojedynek gali w Neubrandenburgu według planu ma się rozpocząć o godzinie 23:15.

PROKSA: TO MOŻE BYĆ WOJNA

Redakcja, Nagranie własne

2011-10-01

- To może być wojna. Jestem na nią dobrze przygotowany - mówił Grzegorz Proksa (25-0, 18 KO) na środowej konferencji prasowej przed walką z Sebastianem Sylvestrem (34-4-1, 16 KO) o mistrzostwo Europy w wadze średniej. Pojedynek Polaka z Niemcem już dzisiaj na gali grupy Sauerland Event. 26-letni "Super G" w Neubrandenburgu przebywa od wczoraj. Wcześniej jego bazą przed starciem z 31-letnim Niemcem był oddalony o ok. 120 kilometrów od miejsca walki Szczecin.

SYLVESTER: TO JA ZGARNĘ PAS

Krzysztof Jaszczuk, Informacja własna

2011-10-01

Proksa ma 26 lat. To dobry wiek, aby zostać mistrzem Europy. Niestety ja mam coś przeciwko temu, bo to ja chcę zdobyć ten tytuł. I uda mi się to - mówił nam Sebastian Sylvester (34-4-1, 16 KO) na 24 godziny przed dzisiejszą walką z Grzegorzem Proksą (25-0, 18 KO), której stawką będzie wakujący tytuł czempiona Starego Kontynentu w wadze średniej. 31-letni "Huragan" to były mistrz świata federacji IBF i dwukrotny mistrz Europy. Walka odbędzie się w Neubrandenburgu. W 4,5 tysięcznej hali Jahnsportforum zawodnik grupy Sauerland Event wystąpi już po raz siódmy w zawodowej karierze.

- Jak długo szykował się pan do walki z Grzegorzem Proksą?
Sebastian Sylvester:
Przygotowania zaczęliśmy już dawno, ale na początku trenowałem pod kątem walki z Sebastianem Zbikiem, dopiero potem do walki z Proksą. Łącznie jestem w treningu już od dwunastu, trzynastu tygodni.

- Które walki Proksy pan oglądał i analizował?
SS:
Oglądałem parę jego walk na youtubie, ale szczerze mówiąc nie zwracałem uwagi na to, kim byli jego rywale. Widziałem, że boksuje w sposób bardzo agresywny i często napiera do przodu. Boksuje naprawdę dobrze.

- Spodziewa się pan twardej walki? Potrwa ona pełen dystans? Myśli pan, że Proksa będzie atakował i szukał nokautu?
SS:
Z bilansu jego walk wiem, że wygrał 25 walk, z których 18 skończył przed czasem. 12 rund to dużo czasu. Zobaczymy, czy mu się uda. Liczę się z tym, że będzie próbował wszystkiego, aby skończyć walkę przed czasem. Muszę zobaczyć, co będzie robił w pierwszych rundach, bo liczę się z tym, że będzie atakował od początku. Proksa wejdzie do ringu chcąc pokazać: "Zobacz, przyjechałem tu, aby zostać mistrzem Europy". Jest młody. Ma dopiero 26 lat.  To dobry wiek, aby zostać mistrzem Europy. Niestety ja mam coś przeciwko temu, bo to ja chcę zgarnąć ten tytuł. I uda mi się to.

WSKOCZYĆ NA WYŻSZY POZIOM

Przemysław Osiak, Przegląd Sportowy

2011-10-01

Urodziłem się, aby wystąpić w tej walce. Wierzę, że jest ona moim przeznaczeniem - mówi Grzegorz Proksa (25-0, 18 KO). W sobotę wieczorem w Neubrandenburgu Polak zmierzy się z Sebastianem Sylvestrem (34-4-1, 16 KO) o pas mistrza Europy w wadze średniej - czytamy w dzisiejszym "Przeglądzie Sportowym".
 
Bazą Proksy przed walką był oddalony od Neubrandenburga o niewiele ponad sto kilometrów Szczecin. Od środy zawodnikowi towarzyszy Fiodor Łapin. Rosyjski trener musiał dłużej zostać w Warszawie, gdzie dbał o formę Rafała Jackiewicza przed starciem z Kellem Brookiem (pojedynek o interkontynentalny pas WBA za tydzień w Sheffield). Ostatnie zajęcia Proksy nie były już zbyt forsowne.
 
– Chodzi głównie o relaks. Rozciągam się i walczę z cieniem, aby zakodować sobie to, co mam robić w ringu. Ważne, aby dobrze wejść w pojedynek. Głowa ma być czysta, zajęta nie głupotami, a samą walką – tłumaczy „Super G".
 
Dotychczasowy dorobek 26-latka to pas mistrza Unii Europejskiej. Zwycięstwo nad Sylvestrem może otworzyć nowy rozdział w jego karierze. – Głęboko wierzę, że dzięki tej walce wskoczę na wyższy poziom, o którym marzyłem od początku trenowania boksu. Jestem bardzo głodny tej walki. Bardzo mi jej brakowało. To jest ten moment i muszę go wykorzystać – mówi Proksa.

ZANDUKELI O WALCE PROKSA-SYLVESTER

Przemysław Osiak, Nagranie własne

2011-10-01

Dzisiaj na gali grupy Sauerland Event w Neubrandenburgu odbędzie się starcie Grzegorza Proksy (25-0, 18 KO) z Sebastianem Sylvestrem o mistrzostwo Europy w wadze średniej. Zapraszamy na rozmowę z Tarielem Zandukelim (11-0-2, 3 KO), który kilka miesięcy temu sparował z Sebastianem Sylvestrem. Pochodzący z Gruzji Zandukeli to były pięściarz stajni Andrzeja Gmitruka. Na zawodowym ringu występował w latach 2006-2010.

GRZEGORZ PROKSA NA TRENINGU W WĘGIERSKIEJ GÓRCE

Redakcja, sportowebeskidy.pl

2011-10-01

Zapraszamy na film z przygotowań Grzegorza Proksy (25-0, 18 KO) w rodzinnej Węgierskiej Górce. Dzisiaj na gali grupy Sauerland Event w Neubrandenburgu, "Super G" stanie do pojedynku o mistrzostwo Europy z Sebastianem Sylvestrem.

PROKSA - SYLVESTER: WAŻENIE

Redakcja, Nagranie własne

2011-09-30

Dziś o godzinie 16:00 w centrum handlowym Bethaniencenter odbyła się ceremonia ważenia przed jutrzejszą galą grupy Sauerland Event w Neubrandenburgu, gdzie walką wieczoru będzie starcie Grzegorza Proksy (25-0, 18 KO) z Sebastianem Sylvestrem ( o mistrzostwo Europy. Na ważeniu obaj zawodnicy zmieścili się w limicie kategorii średniej (ok. 72,6 kg). 26-letni Polak i o pięć lat starszy Niemiec ważyli tyle samo - po 72,4 kg.

DUŃCZYK, FIN I FRANCUZ OCENIĄ PROKSĘ

Redakcja, Informacja własna

2011-09-30

Sędzia ringowy Robin Dolphiere z Francji poprowadzi jutrzejszy pojedynek Grzegorza Proksy (25-0, 18 KO) z Sebastianem Sylvestrem (34-4-1, 16 KO), którego stawką będzie wakujący tytuł mistrza Europy w kategorii średniej. Starcie odbędzie się na gali grupy Sauerland Event w niemieckim Neubrandenburgu.
 
Zakontraktowaną na dwanaście rund walkę punktować będą Jan Christensen z Danii, Anssi Perajoki z Finlandii oraz Christophe Fernandez, rodak Dolphiere'a. Innym ciekawym pojedynkiem na gali w Neubrandenburgu będzie potyczka Steve'a Cunninghama z Yoanem Pablo Hernandezem o należący do 35-letniego Amerykanina tytuł federacji IBF w wadze junior ciężkiej. Jednym z sędziów punktowych tego pojedynku będzie Polak - Paweł Kardyni.
 
Bezpośrednią transmisję z Niemiec przeprowadzi stacja Polsat Sport. Początek relacji o godzinie 19:10.

WAŻENIE W NEUBRANDENBURGU

fot. Przemysław Osiak, Materiał własny

2011-09-30

Dziś o godzinie 16:00 w centrum handlowym Bethaniencenter odbyła się ceremonia ważenia przed jutrzejszą galą grupy Sauerland Event w Neubrandenburgu, gdzie walką wieczoru będzie starcie Grzegorza Proksy (25-0, 18 KO) z Sebastianem Sylvestrem o mistrzostwo Europy.

WARTO STAWIAĆ NA 'SUPER G'

Redakcja, UNIBET

2011-09-30

Już jutro na gali w Neubrandenburgu Grzegorz Proksa (25-0, 18 KO) stoczy najważniejszy pojedynek w dotychczasowej karierze. Niepokonany 'Super G' zmierzy się z byłym mistrzem świata - Sebastianem Sylvestrem (34-4-1, 16 KO) w walce o wakujacy pas EBU w wadze średniej.

Eksperci z firmy UNIBET, zapewne z racji na większe doświadczenie oraz przewagę w postaci własnego terenu (i być może sędziów...), większe szanse na zwycięstwo dają Niemcowi, jednak my zapraszamy do stawiania na Polaka, zwłaszcza, że niektóre kursy są bardzo interesujące.

TYPUJ, WYGRYWAJ I ZARABIAJ Z UNIBETEM >>

Wygrana Sylvestra - 1.75
Wygrana Sylvestra przed czasem - 6.50
Wygrana Sylvestra na punkty - 2.20
Remis - 25.00
Wygrana Proksy - 2.08
Wygrana Proksy przed czasem - 6.00
Wygrana Proksy na punkty - 2.40

JAK ZAŁOŻYĆ KONTO W UNIBET?

Sylvester w rundach 1-3 - 21.00
Sylvester w rundach 4-6 - 17.00
Sylvester w rundach 7-9 - 15.00
Sylvester w rundach 10-12 - 21.00

Proksa w rundach 1-3 - 21.00
Proksa w rundach 4-6 - 12.00
Proksa w rundach 7-9 - 12.00
Proksa w rundach 10-12 - 13.00

PROKSA I SYLVESTER PO RÓWNO

Redakcja, Informacja własna

2011-09-30

Dziś o godzinie 16:00 w centrum handlowym Bethaniencenter odbyła się ceremonia ważenia przed jutrzejszą galą grupy Sauerland Event w Neubrandenburgu, gdzie walką wieczoru będzie starcie Grzegorza Proksy (25-0, 18 KO) z Sebastianem Sylvestrem ( o mistrzostwo Europy. Na ważeniu obaj zawodnicy zmieścili się w limicie kategorii średniej (ok. 72,6 kg). 26-letni Polak i o pięć lat starszy Niemiec ważyli tyle samo - po 72,4 kg.

W limicie wagowym zmieścili się również Steve Cunningham (24-2, 12 KO) i Yoan Pablo Hernandez (24-1, 13 KO), którzy jutro powalczą o należący do tego pierwszego pas mistrza świata federacji IBF w wadze junior ciężkiej. 35-letni obrońca tytułu z USA ważył 90,3 kg przy 90,7 kg 26-letniego rywala z Kuby.

PROKSA: TERAZ JUŻ TYLKO RELAKS

Redakcja, Nagranie własne

2011-09-30

Zapraszamy do wysłuchania kolejnych wypowiedzi Grzegorza Proksy (25-0, 18 KO) z środowej konferencji prasowej promującej galę w Neubrandenburgu, gdzie zmierzy się on z Sebastianem Sylvestrem (34-4-1, 16 KO) w potyczce o tytuł mistrza Europy w wadze średniej. Kolejne spotkanie Polaka z Niemcem już dzisiaj na ceremonii ważenia. Sobotnią walkę pokaże stacja Polsat Sport. Początek bezpośredniej relacji o godzinie 19:10.

PROKSA GOTOWY NA WOJNĘ

Przemysław Osiak, Przegląd Sportowy

2011-09-30

Główną walką sobotniej gali grupy Sauerland Event będzie starcie Grzegorza Proksy (25-0, 18 KO) z Sebastianem Sylvestrem (34-4-1, 16 KO) o pas mistrza Europy w wadze średniej. W Neubrandenburgu trwają ostatnie dni promocji bokserskiego wieczoru.
 
Polski pięściarz jednak nie wziął udziału we wtorkowym otwartym treningu. I nie ma czego żałować, bo pokazowe zajęcia w domu handlowym Bethaniencenter nie cieszyły się wielkim zainteresowaniem. Tarczowanie i walkę z cieniem Sylvestra, a także m.in. Steve'a Cunninghama i Yoana Pablo Hernandeza (zmierzą się o należący do pierwszego z nich pas IBF w wadze junior ciężkiej) obserwowało ledwie około stu osób. Większą atrakcją była środowa konferencja w gotyckim, XIII-wiecznym kościele św. Marii, wizytówce 65-tysięcznego miasta (wnętrze monumentalnej świątyni pełni obecnie funkcję sali koncertowej).
 
Na spotkaniu z dziennikarzami nie zabrakło już Proksy. Ubrany w garnitur Polak po raz kolejny dał wyraz sporej pewności siebie i podkreślał, że przed najważniejszym pojedynkiem w zawodowej karierze nie zjadają go nerwy. – Zbyt długo czekałem na taką szansę, aby teraz cierpieć z powodu presji. Wiem, że może to być ringowa wojna i jestem na nią bardzo dobrze przygotowany – oświadczył 26-latek z Węgierskiej Górki.
 
Zapytany o silne strony Sylvestra, odparł: – W jego ostatnich walkach nie widzę żadnych zmian, dlatego nie sądzę, aby mógł mnie czymś zaskoczyć. Tym bardziej że pracę domową odrobiłem dokładnie – zapewnił „SuperG". 

SYLVESTER: NIE LEKCEWAŻĘ PROKSY

Redakcja, Nagranie własne

2011-09-29

- Nie lekceważę Proksy. Wiem, jakiego kalibru jest pięściarzem - mówił na wczorajszej konferencji prasowej Sebastian Sylvester (34-4-1, 16 KO), były mistrz świata federacji IBF i dwukrotny mistrz Europy w wadze średniej. W sobotni wieczór w Neubrandenburgu 31-letni zawodnik grupy Sauerland Event będzie mógł zdobyć tytuł mistrza Starego Kontynentu po raz trzeci w karierze. Na jego drodze stanie Grzegorz Proksa (25-0, 18 KO). Walkę będzie można obejrzeć w Polsacie Sport. Początek bezpośredniej relacji z Neubrandenburga o godzinie 19:10.

PROKSA GŁĘBOKO WIERZY W WYGRANĄ

Redakcja, Informacja własna

2011-09-29

Wczoraj po południu odbyła się druga i ostatnia konferencja prasowa zapowiadająca galę grupy Sauerland Event w niemieckim Neubrandneburgu. Spotkali się na niej główni bohaterowie sobotniego wieczoru - Grzegorz Proksa (25-0, 18 KO) i Sebastian Sylvester (34-4-1, 16 KO), którzy w Meklemburgii powalczą o wakujący tytuł mistrza Europy w wadze średniej. Konferencję zorganizowano w nietypowym miejscu, bo ... w gotyckim kościele św. Marii, który obecnie wykorzystywany jest jako miejsce koncertów.

Walka z Sylvestrem jest dla 26-letniego Proksy najtrudniejszym wyzwaniem w dotychczasowej, sześcioloteniej karierze zawodowego boksera. Wcześniej polski pięściarz posiadał tylko pas mistrza Unii Europejskiej, co przy dorobku Niemca (były mistrz świata federacji IBF, dwukrotny mistrz Europy) nie robi wrażenia. "Super G" nie przejmuje się jednak tym faktem i zaznacza, że na kilka dni przed walką nie dokuczają mu nerwy.
 
- Dla mnie to bez znaczenia czy jestem faworytem, czy też nie. Najważniejsza będzie walka i to, co zaprezentuję w ringu. Nie czuję żadnej presji. Wiem, gdzie przyjechałem i z kim będę się mierzył - Sebastian to jeden z najlepszych zawodników wagi średniej na świecie. Chcę zabrać ten pas do domu i dokonać tego, na co pracowałem przez niemal trzynaście ostatnich lat. Trenuję ciężko i głęboko wierzę, że ta forma wystarczy, aby w sobotę wygrać - przekonuje zawodnik promowany przez Krzysztofa Zbarskiego. Menedżer Proksy podczas konferencji pokusił się o wytypowanie wyniku potyczki. W wyważonej wypowiedzi Zbarski stwierdził, że jego pięściarz pokona Sylvestra przez techniczny nokaut w drugiej fazie walki.
 
O swoim zwycięstwie przekonany jest z kolei 31-letni Sylvester, dla którego będzie to pierwsza walka od majowego starcia z Danielem Geale'em, na rzecz którego stracił pas mistrza świata IBF. Niemiec przegrał właśnie w Neubrandenburgu. Po 12 rundach sędziowie punktowi niejednogłośną decyzją przyznali zwycięstwo Australijczykowi.

PROKSA: SYLVESTER MNIE NIE ZASKOCZY

Redakcja, Nagranie własne

2011-09-29

- Oglądałem wspólnie z trenerem osiem lub dziesięć walk Sylvestra i analizowaliśmy sposób, w jakim porusza się w ringu. W jego ostatnich pojedynkach nie widzę jednak żadnych zmian. Dlatego niczym mnie nie zaskoczy - mówił Grzegorz Proksa (25-0, 18 KO) na wczorajszej konferencji prasowej promującej galę w Neubrandenburgu, gdzie zmierzy się z Sebastianem Sylvestrem (34-4-1, 16 KO) w potyczce o tytuł mistrza Europy w wadze średniej. Kolejne spotkanie Polaka z Niemcem już jutro na ceremonii ważenia. Sobotnią walkę pokaże stacja Polsat Sport. Początek bezpośredniej relacji o godzinie 19:10.

PROKSA vs SYLVESTER NA KONFERENCJI

Przemysław Osiak, Materiał własny

2011-09-29

Wczoraj w Neubrandenburgu odbyła się druga i ostatnia konferencja prasowa zapowiadająca pojedynek Grzegorza Proksy (25-0, 18 KO) z Sebastianem Sylvestrem (34-4-1, 16 KO), którego stawką będzie wakujący tytuł mistrza Europy w wadze średniej. Po zakończeniu części oficjalnej, główni bohaterowie sobotniej gali spojrzeli sobie w oczy po raz przedostatni przed wyjściem na ring. Do kolejnego spotkania 26-letniego Polaka i o sześć lat starszego Niemca dojdzie w piątek, kiedy to obaj staną na wadze. Już wkrótce na Bokser.org więcej materiałów z Neubrandenburga.

PROKSA I SYLVESTER TWARZĄ W TWARZ

Przemysław Osiak, Nagranie własne

2011-09-28

Dziś w Neubrandenburgu Grzegorz Proksa (25-0, 18 KO) spotkał się ze swoim przeciwnikiem Sebastianem Sylvestrem (34-4-1, 16 KO) na ostatniej konferencji prasowej zapowiadającej ich pojedynek. Stawką sobotniej walki 26-letniego Polaka i o pięć lat starszego Niemca będzie wakujący pas mistrza Europy w wadze średniej. Transmisję z Niemiec (na gali Sauerland Event dojdzie m.in. do walki Steve'a Cunninghama z Yoanem Pablo Hernandezem o pas IBF w wadze cruiser) przeprowadzi stacja Polsat Sport. Początek relacji o godzinie 19:10.

ZDJĘCIE DNIA: PROKSA I SYLVESTER W KOŚCIELE

fot. Przemysław Osiak, Informacja własna

2011-09-28

Dziś po południu w XIII-wiecznym kościele św. Marii (obiekt wykorzystywany obecnie jako miejsce koncertów) w Neubrandenburgu odbyła się druga i ostatnia konferencja prasowa zapowiadająca pojedynek Grzegorza Proksy z Sebastianem Sylvestrem, którego stawką będzie wakujący tytuł mistrza Europy w wadze średniej. Po zakończeniu części oficjalnej, główni bohaterowie sobotniej gali spojrzeli sobie w oczy po raz przedostatni przed wyjściem na ring. Do kolejnego spotkania 26-letniego Polaka i o sześć lat starszego Niemca dojdzie w piątek, kiedy to obaj staną na wadze. Już wkrótce na Bokser.org przedstawimy obszerne materialy z Neubrandenburga.

PROKSA GOTOWY DO WALKI ŻYCIA

Redakcja, gwizdek24.pl

2011-09-28

Od lat jest uważany za jeden z największych talentów w polskim boksie. W sobotę Grzegorz Proksa będzie mógł udowodnić, że rzeczywiście drzemią w nim wielkie możliwości. W niemieckim Neubrandenburg zmierzy się z byłym mistrzem świata Sebastianem Sylvestrem. Stawką będzie pas mistrza Europy wagi średniej.

Grzegorz Proksa jest najbardziej znanym mieszkańcem Węgierskiej Górki, małej miejscowości koło Żywca. - Niedawno był u nas prezydent Bronisław Komorowski w związku z obchodami rocznicy wybuchu II wojny światowej. Mało kto wie, ale Węgierska Górka bohatersko broniła się przed atakami Niemców we wrześniu 1939 roku. Historycy mówią o naszej miejscowości "Westerplatte Południa" - mówi Grzegorz Proksa. - Teraz ja jadę do Niemiec, ale nie, żeby się bohatersko bronić, ale wściekle atakować i wrócić do domu z pasem mistrza Europy.

SYLVESTER - PROKSA: TRENING OTWARTY

Redakcja, Materiał własny

2011-09-28

Przedstawiamy fotorelacje z treningu otwartego przed sobotnia gala grupy Sauerland Event w Neubrandenburgu, który odbył się wczoraj po południu w centrum handlowym Bethaniencenter. Walka wieczoru będzie starcie byłego mistrza swiata Sebastiana Sylvestra (34-4-1, 16 KO) z Grzegorzem Proksą (25-0, 18 KO) o tytuł mistrza Europy w kategorii średniej. Na wczorajszych pokazowych zajęciach próbkę swoich umiejętności dal jednak tylko 31-letni Niemiec. Polski pięściarz w Neubrandenburgu pojawi sie dopiero dzisiaj i weźmie udział w zaplanowanej na godzinie 13:00 konferencji prasowej. Innym bardzo ciekawym wydarzeniem sobotniej gali będzie walka Steve´a Cunninghama (24-2, 12 KO) z Yoanem Pablo Hernandezem (24-1, 13 KO) o należący do tego pierwszego pas IBF w wadze cruiser. Ponadto kibice zobaczyć będą mogli pojedynek Karo Murata (24-1, 14 KO) z Gabrielem Campillo (21-3, 8 KO) (wczoraj trenował tylko ten pierwszy) o tytuł interkontynentalnego mistrza IBF w kategorii półciężkiej. Transmisje gali przeprowadzi Polsat Sport. Początek relacji planowany jest juz na 19:10.

ROEWER: SYLVESTER WYGRA PRZED CZASEM

Redakcja, Informacja prasowa

2011-09-28

- Mam nadzieję, że 1 października będziemy świadkami takiego wieczoru jak wówczas, kiedy Sebastian pokonywał Giovanni Lorenzo lub Javiera Castillejo - powiedział Karsten Roewer, trener byłego mistrza świata IBF wagi średniej, Sebastiana Sylvestra (34-4-1, 16 KO), który w najbliższą sobotę zmierzy się z Grzegorzem Proksą (25-0, 18 KO) w walce o zawodowe mistrzostwo Europy wagi średniej.

- Atmosfera w Jahnsportforum prawie zawsze była niepowtarzalna. Byłbym szczęśliwy, gdyby teraz publiczność dopingowała Sebastiana bardziej niż kiedykolwiek. Dla nas, to wsparcie będzie ogromnie ważne - powiedział niemiecki szkoleniowiec.

Roewer ocenił także potencjał Proksy, dzieląc się przy okazji swoim typem na wynik walki:

- W żadnym wypadku nie należy go lekceważyć. Boksuje bardzo ofensywnie, wygrał wszystkie 25 walk, w tym 18 przed czasem. Walczy z odwrotnej pozycji, ale Sebastian wygrywał już przed czasem z mańkutami, np. Dirkiem Dzemskim i Stevenem Bendallem. Jesteśmy na to przygotowani i dla Sebastiana na pewno nie będzie to problemem. Proksa rozkręca się jak bokserska maszyna, więc nie można pozwolić mu na to, by narzucił swój styl walki. Jeśli Sebastian zrealizuje swoje założenia taktyczne, możemy być optymistami, gdyż walka zakończy się przed czasem - zapowiada Roewer.

PROKSA CHCE ZDUSIĆ 'HURAGAN'

Redakcja, Przegląd Sportowy

2011-09-28

W sobotę Grzegorz Proksa (25-0, 18 KO) po raz pierwszy w karierze będzie rywalizował o znaczący tytuł. Stawka walki z Sebastianem Sylvestrem (34-4-1, 16 KO) to wakujący pas mistrza Europy w wadze średniej.

Przewaga doświadczenia w Neubrandenburgu będzie po stronie Niemca. Na zawodowym ringu Proksa zadebiutował 5 marca 2005 roku, szybko nokautując w Las Vegas Adama Capo. Siedem dni później jego sobotni rywal bronił już interkontynentalnego pasa federacji IBF i pokonał na punkty Christophe'a Tendila.

Później Sylvester nie walczył już o ten tytuł, ale jeszcze w 2005 roku został mistrzem Europy i od tamtej pory niemal nieprzerwanie toczy pojedynki o poważne trofea. Pas organizacji EBU niemiecki "Huragan" stracił rok później na rzecz Amina Asikainena (w tym roku Fina pobił Piotr Wilczewski). Po tej przegranej promotorzy z grupy Sauerland Event postanowili odbudować pozycję swojego zawodnika poprzez interkontynentalny tytuł WBA, który został przez niego zdobyty we wrześniu 2006 roku, a potem dwukrotnie obroniony. Do rewanżu z Asikainenem doszło dziesięć miesięcy później. Tym razem Sylvester wygrał przez techniczny nokaut i po raz drugi został czempionem Starego Kontynentu.

SEBASTIAN SYLVESTER PRZED WALKĄ Z PROKSĄ

Redakcja, Nagranie własne

2011-09-27

Zapraszamy na trening medialny Sebastiana Sylvestera (34-4-1, 16 KO), który za kilka dni stanie do walki z naszym Grzegorzem Proksą (25-0, 18 KO). Do starcia, którego stawką będzie wakujący tytuł mistrza Europy w wadze średniej, dojdzie 1 października na gali grupy Sauerland Event w Neubrandenburgu. Dla 26-letniego Polaka to najważniejsza walka w dotychczasowej karierze i szansa na powtórzenie sukcesu Przemysława Salety, Rafała Jackiewicza i Alberta Sosnowskiego - byłych mistrzów federacji EBU oraz Piotra Wilczewskiego - obecnego czempiona Starego Kontynentu w kategorii super średniej.

DZISIAJ PROKSA W STUDIO SPORTKLUBU

Redakcja, Sportklub

2011-09-26

Podczas kolejnego „Bokserskiego Poniedziałku” kanał sportowy Sportklub zaserwujemy fanom boksu kolejny turniej z cyklu „The Prizefighter”, tym razem w kategorii junior średniej. Gościem studia Sportklubu będzie mistrz Unii Europejskiej i pretendent to tytułu mistrza Europy - Grzegorz Proksa.

Dzięki atrakcyjnej puli nagród i szansie jaką niesie za sobą zwycięstwo w zawodach, uczestnictwo zapowiedziału wielu świetnych pięściarzy, wśródk których są również byli mistrzowie świata. Mieszanka rutyny i doświadczenia dawnych mistrzów z ambicją i wolą zwycięstwa młodych talentów kolejny raz zapewnią kibicom duża dawkę rozrywki.

PROKSA: Z BOKSEM JAK Z FIRMĄ

Bartłomiej Kawalec, sportowebeskidy.pl

2011-09-21

W ostatnim czasie zachęcaliśmy czytelników portalu sportowebeskidy.pl do zadawnia pytań Grzegorzowi Proksie (25-0, 18 KO), który na początku października stanie przed szansą wywalczenia tytułu mistrza Europy w wadze średniej. Dziś publikujemy odpowiedzi mieszkańca Węgierskiej Górki, który znajduje się już w końcowej fazie przygotowań do pojedynku życia.

Rozmowa z Grzegorzem Proksą:

Marecki611: Masz świetny refleks, Twoje ataki są bardzo spektakularne. Ale czy nie sądzisz że należało by poprawić obronę? Tak wiele ryzykujesz walcząc otwarcie i moim zdaniem bardzo ryzykownie.
Grzegorz Proksa: Jest wiele elementów do poprawy. To nie jest tak, że mam już dobry taiming i nie trzeba nad nim pracować. Prawda jest w sumie taka, że pojawia się on dopiero w ostatnim tygodniu przygotowań i trzeba wiele pracy nad tym. Codziennie pracuje nad udoskonaleniem obrony, niekoniecznie przez podnoszenie rąk, ale przez odpowiednie balansowanie i dystansowanie, czyli to co najbardziej wyprowadza rywala z równowagi pozwala przejąć mi kontrole nad tym co dzieje sie w ringu.

Marcin Kudraszew: Czy myślałeś o kontynuowaniu kariery w USA ?
G.P.: Naturalnie. Tylko nie uważam, że osiągnąłem jeszcze odpowiedni poziom. Zobaczymy co będzie po walce z Sebastianem Sylvestrem. Jest wiele opcji, które mogą się pokazać zarówno po zwycięstwie i porażce, której teoretycznie nie zakładam rzecz jasna, ale jednak to jest sport. Myślę, że nad dalszą karierą zaważą warunki finansowe.

Remigiusz: Jaka jest ulubiona kombinacja ciosów "Super G"?
G.P.: Nie mam niestety, choć ciągle udoskonalam kilka akcji. Swój boks opieram na automacie i instynkcie.

Remigiusz: Twoje ulubione elementy bokserskiego rzemiosła, to obrona przed ciosem/ciosami prostymi: (unik, odchylenie, zbicie)?
G.P.: Myślę, że odchylenie oraz zakroki.

PROKSA: SYLVESTER NIE WALCZYŁ Z KIMŚ TAKIM JAK JA

Marek Rugowski, wiadomosci24.pl

2011-09-21

Za dwa tygodnie, 1 października, Grzegorz Proksa (25-0, 18 KO) zmierzy się z Sebastianem Sylvestrem (34-4-1, 16 KO). Mimo intensywnych przygotowań do walki "Super G" znalazł chwilę, by udzielić wywiadu specjalnie dla Wiadomości24.pl.

Marek Rugowski: Na początku chciałbym podziękować, że znalazłeś dla mnie czas w okresie, kiedy intensywnie przygotowujesz się do pojedynku o mistrzostwo Europy. O tej walce później. Zacznę od tematu, który ostatnio elektryzował cała Polskę. Co sądzisz o walce Tomasza Adamka z Witalijem Kliczko, jesteś usatysfakcjonowany tym co zobaczyłeś? Nie licząc końcowego wyniku tej konfrontacji.
Grzegorz Proksa: Zobaczyłem to, co przewidywałem. Jechałem na galę wraz z kibicami z Węgierskiej Górki i po prostu niemal przepowiedziałem scenariusz. Choć od razu zaznaczam, że gdyby było inaczej bardzo bym się cieszył, bo w duchu bardzo kibicowałem Tomkowi. Będąc jednak w boksie od jakiegoś czasu, nie trudno się nie rozeznawać w sytuacji. Bracia Kliczko po prostu pokazali, że nie ma na świecie nikogo, kto może z nimi rywalizować.

- Żałujesz, że nie byłeś jednym z bohaterów gali na stadionie we Wrocławiu?
GP: Atmosfera, jaka panowała na stadionie była niesamowita. Po raz kolejny polscy kibice udowodnili, że są absolutnie czołówką światową. Bez dyskusji. Byłem bardzo dumny, kiedy z szacunkiem cały stadion śpiewał Mazurka Dąbrowskiego, ale i kiedy klaskali podczas hymnu Ukrainy. Niemniej jednak czeka mnie podobne wydarzenie, choć o mniejszej skali, z jakim miał do czynienia Witalij.

- Byłeś we Wrocławiu prywatnie, czy zawodowo?
GP: Wraz z Pauliną Bojarską byłem zaproszony do studia Canal+, więc widziałem wszystko bardzo dokładnie.

- Których z polskich pięściarzy zrobił na tobie największe wrażenie?
GP: Największe chyba Łukasz Rusiewicz. Po raz kolejny dał dobrą walkę w momencie, kiedy był oponentem z rywalem wysokiej klasy, jakim jest Afolabi. Występ Mateusza bardzo pozytywnie. Andrzej zyskał bezcenne doświadczenie i wydaje mi się, że stać go na jeszcze lepszy boks w momencie, kiedy złapie właściwy rytm.

SEBASTIAN SYLVESTER TRENUJE DO WALKI Z GRZEGORZEM PROKSĄ

Wilhelm Springer, Nagranie własne

2011-09-16

NOWY RANKING WBC: NASI WYSOKO

Łukasz Furman, wbcboxing

2011-09-11

Podczas gdy wczoraj cała Polska patrzyła na walkę o tytuł mistrza świata federacji WBC, organizacja ta ogłosiła swój ranking za miesiąc wrzesień. Nie uwzględniono naturalnie wczorajszego pojedynku i Tomasz Adamek (44-2, 28 KO) nadal okupuje pierwsze miejsce w dywizji ciężkiej. Inni Polacy w tym limicie to dziewiąty Mariusz Wach (25-0, 13 KO), który ma powrócić na ring 5 listopada, a także zajmujący 25. pozycję Andrzej Wawrzyk (23-0, 12 KO). Przypomnijmy, iż on także boksował wczoraj we Wrocławiu i zastopował w dziewiątym starciu Devina Vargasa. Z czołowej 40. wypadł natomiast Albert Sosnowski.

W kategorii cruiser siódmy jest Paweł Kołodziej (28-0, 16 KO), dziewiąty Tomasz Hutkowski (20-0-2, 14 KO), jedenasty Mateusz Masternak (24-0, 18 KO), który wczoraj wygrał przed czasem z Carlem Davisem, a zaraz za jego plecami klasyfikowany jest Łukasz Janik (22-1, 13 KO). W rankingu WBC zadebiutował również Krzysztof Głowacki (13-0, 8 KO), który zamyka pierwszą 40. zestawienia.

Czterech przedstawicieli mamy w wadze półciężkiej. Najwyżej stoją akcje szóstego Dawida Kosteckiego (37-1, 24 KO), a dwunasta lokata stała się udziałem Pawła Głażewskiego (15-0, 4 KO). 19. jest boksujący na stałe za oceanem Andrzej Fonfara (18-2, 9 KO), zaś 34. trenujący w Hamburgu Grzegorz Soszyński (20-1-1, 10 KO).

W dywizji super średniej na trzynastym miejscu umieszczono naszego panującego mistrza Europy, Piotra Wilczewskiego (29-1, 10 KO), który zaczął już przygotowania przed obroną swojego tytułu w Anglii przeciwko mistrzowi olimpijskiemu, Jamesowi DeGale'owi. Dwunasty w wadze średniej jest za to mistrz Unii Europejskiej, Grzegorz Proksa (25-0, 18 KO). Pięściarz z Węgierskiej Górki już 1 października stanie naprzeciw niedawnego mistrza świata federacji IBF, Sebastiana Sylvestra (34-4-1, 16 KO), a stawką ich potyczki będzie wakujący pas mistrza Starego Kontynentu. W tym samym limicie 29. jest Przemek Majewski (17-0, 11 KO).

W kategorii junior średniej na najniższy stopień podium załapał się Paweł Wolak (29-1-1, 19 KO), a tuż za jego plecami widnieje nazwisko ostatniego naszego rodaka w rankingu WBC, Damiana Jonaka (30-0-1, 20 KO).

PROKSA vs SYLVESTER - FOTORELACJA

Redakcja, Sauerland Event

2011-08-31

Wczoraj odbyła się pierwsza konferencja prasowa zapowiadająca pojedynek Grzegorza Proksy (25-0, 18 KO) z Sebastianem Sylvesterem (34-4-1, 16 KO). Do starcia, którego stawką będzie wakujący tytuł mistrza Europy w wadze średniej, dojdzie 1 października na gali grupy Sauerland Event w Neubrandenburgu. Dla 26-letniego Polaka to najważniejsza walka w dotychczasowej karierze i szansa na powtórzenie sukcesu Przemysława Salety, Rafała Jackiewicza i Alberta Sosnowskiego - byłych mistrzów federacji EBU oraz Piotra Wilczewskiego - obecnego czempiona Starego Kontynentu w kategorii super średniej.

JUŻ OSTRO POMIĘDZY PROKSĄ I SYLVESTREM

Redakcja, Foto: proksa.pl

2011-08-31

Już 1 października jeden z najgorętszych polskich prospektów - Grzegorz Proksa (25-0, 18 KO), skrzyżuje rękawice z niedawnym mistrzem świata wagi średniej, Sebastianem Sylvestrem (34-4-1, 16 KO). Stawką ich potyczki będzie wakujący tytuł mistrza Europy tej kategorii. Póki co obaj bokserzy spotkali się na konferencji prasowej i już "zaiskrzyło" pomiędzy nimi.

Podczas pozowania do zdjęcia twarzą w twarz, co jest normą w boksie zawodowym, zawodnicy tak głęboko spojrzeli sobie w oczy, że... nikt nie mógł ich rozdzielić i doszło do lekkich przepychanek. Obyło się bez zadymy, ale w ringu szykują się spore emocje - oby ze zwycięstwem Proksy w tle.

PROKSA vs SYLVESTER NA KONFERENCJI

Redakcja, Wilhelm Springer, box-info.net

2011-08-30

GRZEGORZ PROKSA O WALCE Z SYLVESTREM

Wilhelm Springer, box-info.net

2011-08-30

ZADAJ PYTANIE PROKSIE

Redakcja, sportowebeskicy.pl

2011-08-26

Za nieco ponad miesiąc Grzegorz Proksa (25-0, 18KO) przystąpi do bodaj najważniejszego pojedynku w całej swojej zawodowej karierze. Pięściarz z Wegierskiej Górki na niemieckim ringu skrzyżuje rękawice z faworytem gospodarzy Sebastianem Sylvestrem (34-4-1, 14KO) i jeśli zwycięży, to wielka bokserska kariera stanie przed nim otworem. Za pośrednictwem portalu Sportowe Beskidy, każdy Czytelnik może zadać pytanie pięściarzowi.
 
Pretendent do tronu federacji EBU w kategorii średniej trenuje aktualnie w Warszawie, aby pod koniec sierpnia wziąć udział w konferencji prasowej oficjalnie anonsującej jego pojedynek z Niemcem. Następnie "Super G" powróci do stolicy i dopiero na kilka dni przed samą walką uda się do Szczecina, gdzie spędzi ostatnie godziny przed walką życia. Jak udało nam się dowiedzieć, mistrzowskie starcie 26-letniego boksera z Węgierskiej Górki najprawdopodobniej pokaże telewizja Polsat. Wszelkie szczegóły mają być znane w najbliższych dniach.
 
Przy okazji tej walki redakcja portalu Sportowe Beskidy postanowiła wspólnie z Grzegorzem Proksą przeprowadzić wywiad, w którym pytanie zadawać będziecie Wy – Czytelnicy. Pytania do pięściarza mieszkającego w Węgierskiej Górce można kierować na adres mailowy: redakcja@sportowebeskidy.pl. Na pytania czekamy do 3 września.

SPEŁNIŁO SIĘ MARZENIE GRZEGORZA PROKSY

Redakcja, sportowebeskidy.pl

2011-08-24

Spełniło się wielkie marzenie Grzegorza Proksy (25-0, 18 KO), o walce o wakujący pas mistrza Europy (EBU) wagi średniej z niedawnym mistrzem świata IBF, Sebastianem Sylvestrem (34-4-1, 16 KO). Kontrakt na wspomniany pojedynek, który odbędzie się 1 października podczas gali boksu zawodowego w Neubrandenburgu, został podpisany przez obu pretendentów.

Pięściarze po raz pierwszy staną naprzeciwko siebie 30 sierpnia podczas konferencji prasowej, która odbędzie się w Niemczech. Aktualnie Grzegorz, który ma za sobą obóz treningowy w Zakopanem, przebywa w Warszawie, gdzie trenuje pod okiem trenerów, Fiodora Łapina i Pawła Gassera. Na tydzień przed mistrzowską walką "SuperG" przeniesie się do Szczecina, który na kilka dni stanie się bazą pięściarza z Węgierskiej Górki.

PROKSA Z SYLVESTREM W NEUBRANDENBURGU?

Redakcja, fightnews.com

2011-08-20

Branżowy serwis fightnews.com informuje, że pojedynek o wakujący tytuł mistrza Europy (EBU) wagi średniej pomiędzy aktualnym czempionem Unii Europejskiej (EBU-EU), Grzegorzem Proksą (25-0, 18 KO) oraz niedawnym mistrzem świata IBF, Sebastianem Sylvestrem (34-4-1, 16 KO) odbędzie się 1 października w leżącym niedaleko polsko-niemieckiej granicy Neubrandenburgu, gdzie Niemiec stoczył aż 6 z 9 ostatnich swoich walk.

Przypominamy, że dotychczasowy mistrz Starego Kontynentu, Anglik Darren Barker (23-0-0, 14 KO) zrezygnował z pasa EBU, po tym jak przystał na propozycję walki z Sergio Martinezem (47-2-2, 26 KO).

WALKA PROKSY Z SYLVESTREM 1 PAŹDZIERNIKA?

Redakcja, Informacja własna

2011-08-19

Trwają zaawansowane rozmowy w sprawie organizacji walki o tytuł mistrza Europy (EBU) wagi średniej pomiędzy aktualnym czempionem Unii Europejskiej (EBU-EU), Grzegorzem Proksą (25-0, 18 KO) oraz niedawnym mistrzem świata IBF, Sebastianem Sylvestrem (34-4-1, 16 KO). Wiele wskazuje na to, że do wspomnianej rywalizacji dojdzie już 1 października.

Przypominamy, że EBU ustaliła datę przetargu na walkę o wakujący pas mistrza Europy kategorii średniej na 5 września (godz. 12:00). Jeśli do tego czasu strony nie osiągną porozumienia, o tym gdzie się odbędzie walka zadecyduje wyższa kwota oferty.

JEST DATA PRZETARGU NA WALKĘ PROKSA-SYLVESTER

Redakcja, proksa.pl

2011-08-12

Organizacja EBU ustaliło datę przetargu na walkę o wakujący pas mistrza Europy kategorii średniej na 5 września godz. 12:00. Przypomnijmy, że jako pretendentów do tytułu wyznaczono naszego Grzegorza Proksą (25-0, 18 KO) oraz byłego mistrza świata Sebastiana Sylvestra (34-4-1, 16 KO). Jeśli do tego czasu strony nie osiągną porozumienia, o tym gdzie się odbędzie walka zadecyduje wyższa kwota oferty.

Nie wiadomo jednak, czy Niemiec będzie zainteresowany wspomnianą walką, gdyż dostał on zaproszenie do turnieju eliminacyjnego do wyłonienia oficjalnego pretendenta do tytułu mistrzowskiego federacji IBF.

GRZEGORZ PROKSA PRETENDENTEM DO PASA EBU!

Redakcja, boxebu.com

2011-08-05

Według informacji opublikowanych na oficjalnej stronie EBU, Grzegorz Proksa (25-0, 18 KO) został ogłoszony pretendentem do wakującego tytułu mistrza Europy wagi średniej, dotąd będącego w posiadaniu Darrena Barkera (23-0, 14 KO), który jednakże w ostatnich dniach podpisał kontrakt na walkę z "diamentowym" mistrzem świata WBC, Sergio Martinezem (47-2-2, 26 KO).

Wszystko wskazuje na to, że rywalem "Super G" w pojedynku o mistrzostwo Starego Kontynentu będzie były mistrz świata IBF, Niemiec Sebastian Sylvester (34-4-1, 16 KO), który również otrzymał status pretendenta.

Dodajmy, że Grzegorz Proksa, aktualny mistrz Unii Europejskiej,  przebywa aktualnie w Zakopanem, gdzie będzie trenował do końca przyszłego tygodnia wraz z zawodnikami z grupy 12Round KP.

RANKING WBC: PROKSA Z PRAWAMI PRETENDENTA

Redakcja, wbcboxing

2011-07-07

Federacja WBC opublikowała nowy ranking, a w nim znalazło się miejsce dla kilkunastu Polaków. W wadze ciężkiej naturalnie przewodzi Tomasz Adamek (44-1, 28 KO), który ma już zaklepany pojedynek o mistrzostwo świata z panującym na tronie Witalijem Kliczko. Trzynasty w zestawieniu jest Mariusz Wach (24-0, 12 KO). "Polski olbrzym" powróci do gry 29 lipca gdy skrzyżuje rękawice z niedawnym rywalem Adamka, Kevinem McBride'em. W królewskiej kategorii znalazło się miejsce dla jeszcze dwóch naszych rodaków - Andrzej Wawrzyk (22-0, 11 KO) jest 26., a 38. były mistrz Europy, Albert Sosnowski (46-4-1, 28 KO).

W dywizji junior ciężkiej mistrzem pozostaje Krzysztof Włodarczyk (45-2-1, 32 KO), a w rankingu roi się od Polaków. Ósme miejsce przypadło w udziale Tomkowi Hutkowskiemu (20-0-2, 14 KO), dziesiąte Pawłowi Kołodziejowi (28-0, 16 KO), jedenaste Łukaszowi Janikowi (22-1, 13 KO), zaś trzynaste Mateuszowi Masternakowi (23-0, 17 KO).

Wysokie pozycje w wadze półciężkiej utrzymali czwarty Dawid Kostecki (37-1, 24 KO) oraz dwunasty Paweł Głażewski (15-0, 4 KO). Młodzieżowy mistrz świata tej organizacji - Andrzej Fonfara (18-2, 9 KO) okupuje dwudziestą lokatę, a Grzegorz Soszyński (20-1-1, 10 KO) 32.

Piętnasty na liście pretendentów kategorii super średniej jest panujący na tronie mistrza Europy Piotr Wilczewski (29-1, 10 KO).

W wadze średniej prawa pretendenta zyskał mistrz Unii Europejskiej Grzegorz Proksa (25-0, 18 KO), który przesuwając się o dwa oczka awansował na czternaste miejsce. 33. lokata to zamieszkały na stałe w USA Przemek Majewski (17-0, 11 KO).

Spory awans w kategorii junior średniej zanotował już piąty Damian Jonak (30-0-1, 20 KO), który dwa tygodnie temu efektownie i szybko rozprawił się z cenionym Mamadou Thiamem. Dwunasty w tym zestawieniu jest boksujący za oceanem Paweł Wolak (29-1, 19 KO). Przypomnijmy, iż "Wściekły Byk" już w następny piątek skrzyżuje rękawice z twardym Delvinem Rodriguezem (25-5-2, 14 KO).

Ostatnim Polakiem w rankingu WBC jest boksujący w wadze półśredniej, dawny mistrz Europy - Rafał Jackiewicz (38-9-1, 19 KO), który wylądował ostatecznie na 21. pozycji.

PROKSA O MISTRZOSTWO EUROPY Z SYLVESTREM?

Marcin Zimerman, proksa.pl

2011-06-15

Jak udało nam się ustalić, zajmujący obecnie trzecią pozycję w rankingu wagi średniej EBU Grzegorz Proksa prawdopodobnie niedługo stanie do walki o mistrzostwo Starego Kontynentu! Jest wielce prawdopodobne , iż rywalem Polaka będzie były mistrz świata IBF, Sebastian Sylvester. Niemiec niedawno przegrał walkę w obronie tytułu z Australijczykiem Danielem Geale, ale zawiedziony decyzją sędziów i obrażony na IBF bokser prawdopodobnie skusi się na propozycję EBU i stanie w szranki o pas europejski. Sylvester jest obecnie notowany na pierwszej pozycji wspomnianego wyżej rankingu.

Przypomnijmy, że obecny mistrz Europy – Darren Barker - jest niezwykle bliski podpisania kontraktu na pojedynek z Sergio Martinezem, a jego manager już w najbliższy poniedziałek leci do Nowego Yorku ustalać szczegóły ewentualnego starcia. W takiej sytuacji do walki o EBU wyznaczeni zostaną Sylvester i Proksa, chyba że mający dobrą pozycję w Unii Macklin po ewentualnej porażce ze Sturmem zostanie przez federację nieprzepisowo wyznaczony pretendentem (regulamin wymaga od pretendenta zwycięstwa w ostatnim występie). Grzegorz Proksa na walkę o pas mistrza Europy czeka od ponad roku.

Do tej pory zawodnik ze śląska zdobywał między innymi młodzieżowe mistrzostwo świata IBF i WBC, oraz pas Unii Europejskiej. Jak udało nam się ustalić, istnieją ogromne szanse, że to właśnie Proksa i Sylvester wyjdą między liny walcząc o europejski prymat. Do walki tej mogłoby dojść na terenie Anglii lub Niemiec.

PROKSA BLISKO WALKI O MISTRZOSTWO EUROPY

Bartłomiej Kawalec, sportowebeskidy.pl

2011-06-14

Znakomite informacje napłyneły do nas z obozu Grzegorza Proksy (24-0, 17KO). Niepokonany na zawodowych ringach Polak jest coraż bliżej stoczenia pojedynku o tytuł mistrza Europy federacji EBU, w wadze średniej, który aktualnie znajduje się w posiadaniu Darrena Barkera (23-0, 14KO).

Brytyjski czempion wciąż poszukuje przeciwnika na zaplanowaną na 23 lipca pierwszą obronę zdobytego pod koniec kwietnia trofeum. Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć, głównym kandydatem do walki z Barkerem jest trzeci w zestawieniu organizacji EBU, w kategorii średniej, Grzegorz Proksa.

- To bardzo skomplikowana sytuacja. Czekamy na decyzję włodarzy federacji, która powinna nastąpić "na dniach". Bądźmy jednak dobrej myśli – powiedział w rozmowie z portalem SportoweBeskidy.pl, mieszkający w Węgierskiej Górce, pięściarz.

W przypadku podpisania przez 26-letniego boksera kontraktu na pojedynek o tytuł mistrza Starego Kontynentu, byłaby to z pewnością najtrudniejsza potyczka w jego dotychczasowej karierze. Przypomnijmy, że aktualnie Proksa znajduje się w posiadaniu nieco mniej prestiżowego trofeum, mistrza Unii Europejskiej w kategorii średniej.

Nad ranem, zza ocenu dotarły do nas informacje, iż Darren Barker przystał na propozycję Sergio Martineza (47-2-2, 26KO) i 1 października spotka się w ringu z Argentyńczykiem. W tej sytuacji tytuł mistrza Europy zostanie zwakowany, a wspomniany Proksa jest głównym kandydatem do walki o bezpańskie trofeum.

GRZEGORZ PROKSA ... KOLARZEM

Karol Proksa, Materiał własny

2011-05-21

Po kwietniowym, wyjazdowym zwycięstwie nad Pablo Navascuesem, nie próżnuje Grzegorz Proksa (24-0, 17 KO). 26-letni Posiadacz pasa EBU-EU w kategorii średniej od czasu do czasu postanawia urozmaicać swój trening i salę treningową zamieniać na rower. Jednego z najbardziej utalentowanych polskich pięściarzy nasza redakcja "przyłapała" na podjeździe w Międzybrodziu Żywieckim.

PROKSA: BRAKOWAŁO MI TEJ ADRENALINY

Redakcja, Informacja własna

2011-05-21

Grzegorz Proksa (24-0, 17 KO) jest bardzo zadowolony z faktu, że mógł się sprawdzić podczas ostatniej swojej walki z mocnym rywalem, jakim był Hiszpan Pablo Navascues (25-2-1, 16 KO).

- Cieszę się, że mogłem pobić się z Hiszpanem, ponieważ od jakiegoś czasu brakowało mi takiej walki z szanowanym zawodnikiem, który nie jest anonimowy. Brakowało mi tej adrenaliny, która towarzyszy takim wyzwaniom. Dzięki trenerowi Łapinowi idealnie wstrzeliliśmy się z formą. Dodatkowo bardzo pomogły mi sparingi z mistrzem świata Robertem Stieglitzem, niedawno obronił tytuł. Te sparingi dodatkowo mnie zmobilizowały - opowiada o swoich przygotowaniach "Super G".

- Pojechałem do Hiszpanii, choć wielu mi to odradzało, ponieważ jest to obcy teren, nieprzychylni sędziowie. Spodziewałem się dziwnych sytuacji, ale wszystko na szczęście dobrze się skończyło. Wygrałem w 9. rundzie i można powiedzieć, że teraz moja kariera nabrała rozpędu, takiego jakiego oczekiwałem - powiedział zadowolony pięściarz z Węgierskiej Górki.

- Jak zapowiadałem z moim promotorem Krzysztofem Zbarskim 2 lata temu, cały czas celujemy w tytuł mistrza Europy. Obroniłem pas mistrza Unii Europejskiej, i spokojnie czekamy na czerwcowy ranking organizacji EBU. Mam wielka nadzieję, że wreszcie uda mi się zdobyć pozycję obowiązkowego pretendenta do tytułu mistrza Europy. Wierzę, że zdobędę ten pas - kończy "Super G".

- Jeśli Grzegorz zdobędzie upragniony tytuł mistrza Europy, to stanie w tym samy rzędzie co Włodarczyk, Kołodziej czy Jackiewicz. Wgrana z tak markowym przeciwnikiem, zapewni mu też wielki skok w rankingach światowych federacji bokserskich - powiedział trener "Super G" Fiodor Łapin.

FIODOR ŁAPIN KOMPLEMENTUJE GRZEGORZA PROKSĘ

Redakcja, Informacja własna

2011-05-20

Fiodor Łapin, który trenuje od kilku miesięcy utalentowanego Grzegorza Proksę (24-0, 17 KO), zdradził kulisy jego ostatniego pojedynku z Hiszpanem Pablo Navascuesem (25-2-1, 16 KO).

FIODORA ŁAPINA 20 LAT W POLSCE >>

- Jak to się często zdarza na wyjazdach, cały czas spotykaliśmy się z prowokacjami ze strony organizatorów. Przykładowo wg planu mieliśmy boksować o 23:00, a niespodziewanie przenieśli nam walkę na godzinę 24:00. Potem Grzegorz się rozgrzał, więc dalej przesunęli walkę, rozpoczęli ją o 1:00 w nocy. Organizator chciał nam trochę pokrzyżować szyki przed walką z ich miejscowym idolem. Do tego cała sala była za swoim bohaterem, nie było więc łatwo - opowiada szkoleniowiec grupy 12round Knockut Promotions.

GRZEGORZ PROKSA - WYWIADY, ZDJĘCIA, WIADOMOŚCI >>

- Grzegorz doskonale zniósł cała presję, widać że jest po prostu stworzony do takich wielkich wyzwań. Mam takie wrażenie, że im wyższa stawka pojedynku, tym Grzegorz jest lepszy - komplementował Fiodor Łapin pięściarza, którego promuje Krzysztof Zbarski.

PÓŁFINAŁY TURNIEJU IM. ROBERTA KOPYTKA

Karol Proksa, Materiał własny

2011-05-15

GRZEGORZ PROKSA - PIĘŚCIARZ SUKCESU

Bartłomiej Kawalec, sportowebeskidy.pl

2011-04-28

Grzegorz Proksa już niebawem może stać się pięściarzem, którego pojedynki będziemy śledzić z takim samym zainteresowaniem jak walki z udziałem Tomasza Adamka. Mieszkający w Węgierskiej Górce zawodnik, opowiedział nam o swojej karierze oraz planach na przyszłość.

Zakochany na Żywiecczyźnie

Bartłomiej Kawalec: Treningi rozpoczął Pan w 1999 roku w klubie Victoria Jaworzno, pod opieką nieżyjącego już trenera Roberta Kopytka. Jak wspomina Pan swoje pierwsze treningi? Co sprawiło, że spróbował Pan swoich sił na bokserskim ringu?
Grzegorz Proksa: Boksem interesowałem się od najmłodszych lat. Pasjonował mnie sport, gdzie można było się sprawdzić indywidualnie. Na przeszkodzie stawało jednak moje miejsce zamieszkania. W Mysłowicach nie było żadnego klubu bokserskiego. Niechętni mojemu zamiłowaniu byli także rodzice, którzy największą uwagę skupiali na wynikach w nauce. Po zdaniu egzaminów do szkoły średniej, którą wybrałem specjalnie pod kątem możliwości trenowania boksu, udało się przekonać tatę do tego aby pozwolił nam [wspólnie z bratem – przyp. red.] na boksowanie i pokazanie, że wyniki w sporcie nie mają większego wpływu na oceny w szkole. Zawsze byłem pod wielkim wrażeniem występów przed wielką publiką, walkami o najwyższe cele.

GRZEGORZ PROKSA: WALKA DAŁA MI WIELE RADOŚCI >>

- Urodził się Pan na Górnym Śląsku, jednak od kilku lat mieszka na Żywiecczyźnie. Jak to się stało, że zamieszkał Pan w Węgierskiej Górce?
GP: W Wegierskiej Górce mieszkam od 2004 roku. Na pierwszym zgrupowaniu kadry Śląska poznałem wspaniałą dziewczynę, która dziś jest moją żoną. Jesteśmy ze sobą 12 lat, a w związku małżeńskim od 8 lat.

GRZEGORZ PROKSA vs PABLO NAVASCUES >>

- Jak wygląda Pański dzień treningowy? Wiemy, że trenuje Pan w swoim własnym obiekcie na terenie Węgierskiej Górki. Gdzie oprócz tego można spotkać trenującego Grzegorza Proksę?
GP: Przyznam szczerze, że w tym roku bardzo trudno spotkać mnie w mojej miejscowości. Od początku roku byłem łącznie może dwa tygodnie w domu. Ciągłe wyjazdy, zgrupowania, kosztują mnie i moją rodzinę sporo wyrzeczeń, ale wiemy, że ten rok ma być przełomowy w mojej karierze sportowej i musimy podporządkować się temu całkowicie. Teraz trenuje w Warszawie, w „gymie” Knockout Promotions. Moim trenerem w ubiegłym roku został Fiodor Łapin. W tym roku przebywałem również trzy tygodnie na sparingach u mistrza świata Roberta Stieglitza w Magdeburgu. Jeśli tylko jestem na chwilę w domu, to również biegam po okolicznych górach.

NOWY OBOWIĄZKOWY PRETENDENT DLA PROKSY

Redakcja, EBU

2011-04-27

Europejska Unia Boksu wyznaczyła kolejnego oficjalnego pretendenta do tytułu mistrza Unii Europejskiej w wadze średniej, który należy do Grzegorza Proksy (24-0, 17 KO). Rywalem Polaka ma być 27-letni mistrz Francji Julien Marie Sainte (30-2, 22 KO). Pięściarze walczyli ze sobą korespondencyjnie, Francuz przegrał swoją pierwszą walkę zawodową pod koniec 2008 roku z Jairo Alvarezem (8-9-1, 7 KO), którego Proksa pół roku wcześniej wypunktował na dystansie 6. rund.

Strony muszą dojść do porozumienia do 15 lipca, gdzie i na jakich zasadach odbędzie się ich pojedynek. Jeśli do tego nie dojdzie, o wszystkim zadecyduje przetarg. "Super G" myślami jest jednak przy dużo bardziej prestiżowym tytule mistrza Europy, na który szykuje się już od dłuższego czasu. Polak zajmuje wysokie 3. miejsce w rankingu EBU, miejmy nadzieję, że jego marzenie wreszcie się spełni.

PROKSA: WALKA DAŁA MI WIELE RADOŚCI

Redakcja, Proksa.pl

2011-04-23

W poprzedni piątek Grzegorz Proksa (24-0, 17 KO) znokautował w dziewiątej rundzie Pablo Navascuesa, udanie broniąc tym samym tytuł Unii Europejskiej wagi średniej. Zapraszamy na wywiad z naszym pięściarzem przeprowadzony już po powrocie do kraju.

Marcin Zimerman: Wróciłeś z tarczą z hiszpańskiego Plaza de Toros La Cubierta. Jak smakuje zwycięstwo nad lokalnym pupilem na jego terenie?
Grzegorz Proksa: Wspaniale! Bez dwóch zdań już dawno walka nie dała mi tyle radości. Już nie chodzi o zwycięstwo, ale o radość jaką czułem w ringu z możliwości walki przed taką publiką, prawie main event, późna godzina, cała otoczka, team, który czuł napięcie, czułem się fantastycznie jakbym był tworzony do tego od samego początku treningów. Między rundami cieszyłem się, że jestem właśnie tam i o to chodzi w moim boksie.

- To była twoja pierwsza walka z tak znanym w Europie zawodnikiem od czasu potyczki z Conwayem. Rozumiem, że planem na przyszłość jest rywalizacja z jeszcze lepszymi zawodnikami?
Grzegorz Proksa: Już dawno jest, ale nie było możliwości. Przypomnę chociażby to, że mój agent wygrywał przetargi, ale rywale nie stawali do pojedynku i byliśmy zmuszeni do tych „szóstek” żeby pozostać aktywnym i spora zasługa Krzysztofa w tym, bo dzięki temu pozostawałem w aktywności treningowej jak i startowej. Na poziomie, którym się znajduję, nie można być już spokojnym o wynik walk. Potrzebny jest ciężki trening i mega mobilizacja.

GRZEGORZ PROKSA vs PABLO NAVASCUES

Redakcja, youtube.com

2011-04-16

CAŁA WALKA - GRZEGORZ PROKSA vs PABLO NAVASCUES >>

ZDJĘCIE DNIA: PROKSA I NAVASCUES PO WALCE

Redakcja, Informacja własna

2011-04-16

Pablo Navascues (25-2-1, 16 KO), zawodowy mistrz Hiszpanii oraz posiadacz pasa WBC Latino wagi średniej wskazuje z szacunkiem swojego zwycięzcę, mistrza Unii Europejskiej (EU-EBU), Grzegorza Proksę (24-0, 17 KO). Przypominamy, że podczas minionej nocy, na gali boksu zawodowego w Madrycie, "Super G" w 9. starciu znokautował ulubieńca miejscowej publiczności.

GRZEGORZ PROKSA O KROK OD WIELKICH WALK?

Jarosław Drozd, Opracowanie własne

2011-04-16

Wielu polskich kibiców "zawaliło" wczoraj kawałek nocki dla Grzegorza Proksy (24-0, 17 KO), który w dalekiej Hiszpanii bronił tytułu mistrza Unii Europejskiej wagi średniej z tamtejszym matadorem, Pablo Navascuesem (25-2-1, 16 KO). Fani z niebywałą konsekwencją szukali sposobu, by zobaczyć na żywo walkę Grzegorza. Było warto! "Super G" dał bowiem wszystkim amatorom dobrego boksu kawałek niezłego show, sygnalizując, że jest już gotów nie tylko na występy z lepszymi zawodnikami, ale i przed liczniejszą, bardziej spektakularną widownią. Efektowna wygrana Polaka pozwoliła wszystkim szybko zapomnieć o dyskomforcie, spowodowanym co chwila przerywanym internetowym strumieniem płynącym z Półwyspu Iberyjskiego.

Z żalem dodajmy, że występ Grzegorza był już niestety trzecią z kolei walką polskiego pięściarza, którą nie zainteresowały się polskie kanały telewizyjne. Co ciekawe znów była to bitwa o mistrzowski pas, fakt, że mniej ceniony niż trofea, o które ubiegali się wcześniej Piotr Wilczewski i Albert Sosnowski, ale jednak...  

Malkontentów, wyrażających zdziwienie nieszablonowym sposobem poruszania się w ringu Grzegorza i jego - momentami - nonszalanckim stylem walki, odsyłam do zapisów walk amatorskich pięściarza z Węgierskiej Górki. Proksa zawsze boksował agresywnie, szybko i ryzykownie. Bazował na instynkcie bombardiera, szybkości, doskonałym timingu i refleksie. Mając wielki atut w postaci mocnych uderzeń z obu rąk,  zdominował krajowe podwórko, wygrywając w Polsce - w krótkim czasie - wszystko, co było do wygrania (dodatkowo zdobywając wicemistrzostwo Europy juniorów). Wszystko, poza awansem do seniorskiej kadry,  a co za tym idzie udziału w kwalifikacjach olimpijskich. To w głównej mierze zadecydowało, że mając nieco ponad 20 lat, dokładnie 15 grudnia 2004 roku, podpisał zawodowy kontrakt z promotorem Krzysztofem Zbarskim. Jego przejście na zawodowstwo było dla kibiców boksu amatorskiego niemal tak samo bolesne, jak podpisanie kontraktu przez Tomasza Adamka. przed Igrzyskami w Sydney. 

Grzegorz ma za sobą długą i pokręconą drogę sportowej kariery, podczas której zmagał się nie tylko z ringowymi rywalami, ale także z kontuzjami. Z racji cech mocnego charakteru, inteligencji oraz nietuzinkowych umiejętności mógł być w Polsce gwiazdą. Z różnych powodów jego kariera "przepływała" z dala od kraju nad Wisłą, między USA (początkowo), Węgrami i Wielką Brytanią.  Grzegorz nigdy nie zachłystywał się swoimi sukcesami, nie afiszował się z pasami młodzieżowego mistrza świata, tak samo jak ze skromnością i dystansem podchodził do zdobytego w lutym ub. roku tytułu mistrza Unii Europejskiej. Po wygranej walce z Navascuesem, czas jednak, by Grzegorz Proksa ożywił swój głód sukcesu. Kibice zapewne teraz będą bardziej szczegółowo zaglądać do jego sportowego menu... Czy będzie to kuchnia amerykańska, czy europejska, pokażą pierwsze miesiące kolejnego roku.

PROKSA NOKAUTUJE!

Łukasz Furman, Informacja własna

2011-04-16

Grzegorz Proksa (24-0, 17 KO) znokautował przed momentem w dziewiątej rundzie cenionego Pablo Navascuesa (25-2-1, 16 KO) i po raz pierwszy obronił tytuł mistrza Unii Europejskiej wagi średniej.

Od pierwszego gongu uwidoczniła się przewaga szybkościowa na korzyść Polaka, który kilka razy z doskoku bezpośrednim lewym złapał rywala ciosem na głowę i korpus. Druga runda była już trochę bardziej wyrównana, ale cały czas tempo walce nadawał Polak.

Proksa podkręcił tempo w trzeciej odsłonie i co chwilę nękał Hiszpana ciosami na korpus, które wyraźnie robiły na nim wrażenie. W czwartym starciu Navascues próbował zaatakować, lecz Grzegorz sprytnie zbierał jego ciosy na rękawice i rozluźniony skutecznie go kontrował. W piątej rundzie z pomocą gospodarzowi przyszedł trochę sędzia, który dwukrotnie zwrócił uwagę Proksie za ciosy poniżej pasa. Grzegorz zmienił więc taktykę, bił znów z doskoku lewym prostym, a głowa Hiszpana kilka razy odskoczyła do tyłu. To co sędziemu nie udało się wcześniej udało się w szóstym starciu i dał ostrzeżenie Grześkowi za faul, którego tak naprawdę nie było. Podrażniony Proksa szybko ruszył do odrabiania punktu i w końcówce znów kilka razy trafił, choć o ciosach po dole nie mogło być już mowy.

W siódmej odsłonie Polak wdał się w trochę niepotrzebną wymianę, ale i w niej ostatnie słowo należało do niego. Po przerwie "Super G" pokazał, dlaczego uważany jest za jeden z największych talentów na naszym rynku. Z opuszczonymi rękoma samym balansem ciała unikał ciosów przeciwnika, a do tego co chwilę kontrował go i ośmieszał swoimi akcjami.

Wszystko skończyło się w rundzie dziewiątej. Grzegorz zamarkował sierp z lewej ręki, zmienił pozycję i ustrzelił oponenta prawym sierpowym. Ten mocno zamroczony przykleił się do naszego rodaka by dojść do siebie, ale Proksa wyszedł ze zwarcia krokiem do tyłu i króciutkim lewym sierpowym ciężko znokautował Hiszpana.

GRZEGORZ PROKSA vs PABLO NAVASCUES

Redakcja, Informacja własna

2011-04-15

Dzisiaj w Madrycie jeden z największych talentów w polskim boksie - Grzegorz Proksa (23-0, 16 KO) skrzyżuje rękawice z miejscowym bohaterem, Pablo Navascuesem (25-1-1, 16 KO). Wczoraj podczas ceremonii ważenia, pięciarze mieli sposobność spojrzeć sobie w oczy. Przed pojedynkiem, którego stawką będzie pas Mistrza Unii Europejskiej, "Super G" wniósł na wagę 72 kg. Jego rywal był o pół kilograma cięższy.

PROKSA LŻEJSZY NA WAŻENIU

Redakcja, proksa.pl

2011-04-14

Już jutro jeden z największych talentów w polskim boksie - Grzegorz Proksa (23-0, 16 KO), na gali w Madrycie skrzyżuje rękawice z miejscowym bohaterem, Pablo Navascuesem (25-1-1, 16 KO), który dwa lata temu zremisował z bardzo mocnym Javierem Castillejo.

PROKSA: WYKORZYSTAM KAŻDY, NAWET NAJMNIEJSZY BŁĄD RYWALA >>

Dzisiaj odbyła się ceremonia ważenia. Przed pojedynkiem, którego stawką będzie pas Mistrza Unii Europejskiej Grzegorz Proksa wniósł na wagę 72 kg. Jego rywal był o pół kilograma cięższy.

CIEKAWE WALKI NA GALI Z UDZIAŁEM SUPER 'G'

Redakcja, Informacja prasowa

2011-04-14

Jutro na gali boksu zawodowego, organizowanej przez grupę Rimer Box w podmadryckim Leganes, do pierwszej obrony tytułu mistrza Unii Europejskiej (EU-EBU) wagi średniej stanie Grzegorz Proksa (23-0, 16 KO), który skrzyżuje rękawice z faworytem publiczności, Pablo Navascuesem (25-1-1, 16 KO).

W drugiej walce wieczoru do walki o mistrzostwo Europy wagi super koguciej staną  dotychczasowy mistrz, Hiszpan Kiko Martinez (24-3, 17 KO) oraz ubiegłoroczny pretendent do pasa mistrza świata IBF, aktualny mistrz Wspólnoty Brytyjskiej, Jason Booth (36-6, 15 KO).

Na hiszpańskim ringu pojawi się także ostatni rywal Mateusza Masternaka, Azer Ali Ismaiłow (18-5-1, 13 KO), którego zadaniem będzie przetestowanie miejscowego matadora, Davida Quinonero (25-0, 24 KO). Czwartym, godnym uwagi pojedynkiem będzie rywalizacja byłego mistrza świata WBA wagi półciężkiej, Gabriela Campillo (20-3, 7 KO) z leworęcznym Rosjaninem, Sergiejem Biełoszapkinem (9-6, 3 KO), który 2 lata temu przegrał na punkty z Grzegorzem Soszyńskim.

GRZEGORZ PROKSA: WYKORZYSTAM KAŻDY, NAWET NAJMNIEJSZY BŁĄD RYWALA

Jarosław Drozd, fot. Krzysztof Janeczek

2011-04-13

- Grzegorz, w najbliższy piątek czeka Cię pojedynek z mającym ciekawy bilans walk Hiszpanem Pablo Navascuesem. Co wiesz na temat swojego rywala?
GP: Wiem właściwie tyle, ile pokazują nagrania z jego kilku walk. Jest zawodnikiem obdarzonym mocnym ciosem, trudnym stylem. Będziemy starać się swoją taktyką całkowicie zniwelować jego atuty, żeby boksował jak my tego chcemy.

- Będziecie rywalizować w Madrycie, gdzie gospodarzowi mogą pomagać ściany...
GP: Owszem, ale jestem na to mentalnie przygotowany. Wyruszając na teren rywala, do jego rodzinnego miasta, trudno liczyć na sympatię kibiców. Moim zadaniem jest jednak obrona tytułu mistrza Unii Europejskiej. Postaram się o to, by atmosfera była raczej spokojna choć przy moim stylu boksowania nie będzie to łatwe. Myślę, że nie tylko ściany, ale i sędziowie również będą mało pomocni, bo wiemy jak wygląda punktowanie w Hiszpanii. Skupiam się jednak na swoich mocnych stronach i postaram się wykorzystać każdy, nawet najmniejszy błąd mojego rywala

- Często ostatnio narzekałeś na jakość swoich przeciwników. Czy Navascues to rywal na miarę Twoich oczekiwań?
GP: To ciekawe pytanie, bo zarówno dla mnie, jak i dla niego, nie będzie to walka o żaden pas EU-EBU, tylko tak naprawdę furtka do walk o prawdziwe tytuły i prestiż. Hiszpan już miał okazję rok temu walczyć z Sebastianem Sylvestrem, ale się nie popisał, bo złapali go na dopingu. Zresztą jestem pewien, że ta jego dopingowa wpadka nie będzie miała żadnego wpływu na przebieg naszej walki. Nie ma bowiem środka dopingującego, który mógłby pomóc Hiszpanowi mnie pokonać. Ja na swoją szansę czekam już kilka lat. Teraz udało się doprowadzić do walki z zawodnikiem, który będzie chciał mi zrobić krzywdę i nawet kiedy będzie zraniony, będzie chciał cały czas ze mną wygrać. To wyzwanie, na które czekałem  - tym bardziej, że rywal będzie czuł wsparcie swojej publiczności. Jakby na to nie patrzeć - będzie gorąco!

- Zwycięstwo z Hiszpanem powinno znacznie wywindować Cię w rankingach, choćby WBC, gdzie Navascues jest klasyfikowany na 16. pozycji. Wierzysz w to, że to może być przełom w Twojej karierze?

GP: Tak. Wszystko zależy od wyniku tej walki. Jestem blisko EBU, ale w każdej chwili może wyskoczyć ktoś inny z wielkim nazwiskiem i zaproponować temu łatwemu do trafienia, bo przecież boksującemu bez gardy Polakowi, łatwą obronę swojego tytułu…

- Znasz skuteczny przepis na pokonanie Hiszpana?
GP: Odpowiem po walce. Wydaje mi się, że znam.

- Ostatnie 8 walk wygrałeś przed czasem. Po raz ostatni 10 rund przewalczyłeś 5 lat temu w walce z Ignacio Fragą. Możemy być spokojni o Twoją kondycję?
GP: Myślę, że boksowanie na dłuższym dystansie, mimo słabego doświadczenia, nie stanowi dla mnie problemu, tym bardziej, że przeważnie to ja narzucam własny styl boksowania. Nie będę ukrywał, że jadę podtrzymać serię zwycięstw przed czasem, aby po walce nie było wątpliwości i nerwówki. Wiesz o czym mówię, nie jeden cyrk w życiu widziałem.

GRZEGORZ PROKSA KOŃCZY PRZYGOTOWANIA

Redakcja, proksa.pl

2011-04-08

Znamy już obsadę sędziowską na walkę Grzegorza Proksy (23-0, 16 KO) z Pablo Navascuesem (25-1-1, 16 KO), która odbędzie się już za tydzień w Madrycie. Obecnie Grzegorz przebywa w Warszawie, gdzie kończy cykl sparingowy.

Walkę w ringu poprowadzi sędzia z Danii  Freddy Rafn, a na punkty śedziować pojedynek będą Luigi Muratore i Luca Montella z Włoch oraz Vencislav Nikolov z Bułgarii. natomiast supervisorem będzie Marco Giuliani.

PROKSA ZMIERZY SIĘ Z NAVASCUESEM

Łukasz Furman, Informacja własna

2011-03-27

Jeden z największych talentów w polskim boksie - Grzegorz Proksa (23-0, 16 KO), poznał datę swojego kolejnego pojedynku. Występujący w wadze średniej Polak 16 kwietnia wystąpi na gali w Madrycie, a tam skrzyżuje rękawice z miejscowym bohaterem, Pablo Navascuesem (25-1-1, 16 KO), który dwa lata temu zremisował z bardzo mocnym Javierem Castillejo.

Dla Grzegorza będzie to jednocześnie pierwsza obrona wywalczonego trzynaście miesięcy temu tytułu mistrza Unii Europejskiej. Wówczas "Super G" zastopował w piątej rundzie Tyana Bootha.

Navascues w najnowszym rankingu federacji WBC notowany jest na szesnastej pozycji, natomiast nasz rodak na 37. Polak jednak znajduje się w bardzo dobrej formie, którą szlifuje aktualnie podczas sparingów w Niemczech z mistrzem świata wyższej dywizji, Robertem Stieglitzem.

GRZEGORZ PROKSA vs JOE REA

Redakcja, youtube.com

2011-03-21

PROKSA PO TRENINGU W MAGDEBURGU

Redakcja, Proksa Team / proksa.pl

2011-03-16

Prezentujemy fotografię Grzegorza Proksy (23-0, 16 KO) po jednym z treningów z mistrzem świata federacji WBO w kategorii super średniej Robertem Stieglitzem (39-2, 23 KO). 26-letni Polak pomaga o trzy lata starszemu Niemcowi (drugi od prawej) jako sparingpartner w przygotowaniach do starcia w obronie pasa z Dmitrim Sartisonem (27-1, 17 KO), które odbędzie się 9 kwietnia w Magdeburgu.

PROKSA SPARUJE ZE STIEGLITZEM

Redakcja, Informacja własna

2011-03-14

Jeden z najzdolniejszych polskich pięściarzy - Grzegorz Proksa (23-0, 16 KO), wyjechał do Niemiec na sparingi z panującym mistrzem świata federacji WBO kategorii super średniej, Robertem Stieglitzem (39-2, 23 KO). Polak walczy w niższej dywizji, ale pomoże Niemcowi w przygotowaniach do unifikacyjnego pojedynku o dwa pasy z championem według WBA, Dimitri Sartisonem (27-1, 17 KO).

Proksa ostatni raz zaboksował w poprzednią sobotę, kiedy w czwartej rundzie znokautował Joe'a Rea.

GRZEGORZ PROKSA: LICZĘ NA WALKĘ Z BARKEREM

Jarosław Drozd, Informacja własna

2011-03-09

Jarosław Drozd: Witaj Grzegorz, gratuluję udanego rozpoczęcia roku, czyli zwycięstwa przez nokaut nad Irlandczykiem Joe Rea. Jak oceniasz swój występ? Nie wszyscy kibice mieli okazję zobaczyć tę walkę...
Grzegorz Proksa: Witam. Zrobiłem po prostu swoją robotę. Przeciwnik w założeniu miał być twardy, ale dosyć szybko i gładko się uporałem. Byłem bardzo dobrze przygotowany pod każdym względem i myślę, że trafiliśmy idealnie z formą. To był dobry sygnał na przyszłość.

JD: W jaki sposób przygotowywałeś do pierwszego w tym roku występu?
GP: Pierwsze tygodnie tzw. wprowadzeniowe przepracowałem w Warszawie, później przez prawie dwa tygodnie trenowałem w Zakopanem, by kontynuować swoje przygotowania w stolicy. Trzeba podkreślić, że cały cykl treningowy był bardzo dobry. W jego trakcie zrobiłem kilka nowych rzeczy. Myślę, że szybko się do tych nowych ćwiczeń przystosowałem i efekty będą widoczne w ringu.

JD:  Ile walk chciałbyś stoczyć w tym roku?
GP: Jak najwięcej. Jest przede mną sporo pracy, a najlepszym testem będą właśnie walki. Myślę, że do pojedynku o Mistrzostwo Europy przydałaby mi się jeszcze jedna walka, najlepiej przeboksowana na całym  dystansie 10 rund. Wtedy mógłbym się lepiej sprawdzić. Na dzień dzisiejszy wprowadzamy cały czas nowe elementy, które jeszcze nie działają "na automacie". Za dużo jest jeszcze myślenia, co sam zauważam. Zanim wpadnę na pomysł jak zareagować na atak przeciwnika lub jaką akcją skontrować, mija zbyt dużo czasu. Trzeba dopracować automatyzm w moim boksie. Pracujemy póki co nad tym ciężko i wytrwale wspólnie z trenerem Fiodorem Łapinem.

GRZEGORZ PROKSA vs JOE REA

fot. Krzysztof Janeczek, Materiał własny

2011-03-07

PROKSA NOKAUTUJE

Redakcja, Informacja własna

2011-03-05

Grzegorz Proksa (23-0, 16 KO) nie miał najmniejszych problemów z pokonaniem Joe'a Rea (7-3-1, 4 KO). Występujący w wadze średniej Polak dwukrotnie posłał bojowego Irlandczyka na deski - raz ciosem na korpus, a za drugim razem na górę. Ostatecznie wszystko skończyło się w czwartej rundzie.

Retransmisję z walki zobaczymy już pojutrze w cyklu "Bokserskie Poniedziałki" w telewizji Sportklub, którą odbierać można za pośrednictwem sieci kablowych, jak i cyfrowych platform N i Cyfra +.

GRZEGORZ PROKSA PO WAŻENIU

Redakcja, proksa.pl

2011-03-04

Prowadzący niegdyś swoją karierę w USA Irlandczyk Joe Rea (7-2-1, 4 KO) będzie kolejnym rywalem Grzegorza Proksy (22-0, 15 KO) podczas sobotniej gali boksu w Huddersfield. Dla Polaka będzie to 23 zawodowy występ, jego przeciwnik wyjdzie między liny po raz jedenasty.

Walka zaplanowana jest na 6 rund. Znajdujący się obecnie wysoko w rankingu EBU mistrz Unii Europejskiej czeka na rozstrzygnięcie pojedynku Barker-Spada i liczy, że uda mu się w niedługim czasie zawalczyć ze zwycięzcą. Początkowo sobotnim rywalem Grzegorza miał być Jamel Bahki, jednak ostatecznie wycofał się z walki. Przed nim podobnie uczyniło kilku innych bokserów m.in. Troelenberg i Belgecham.

Dzisiaj odbyła się ceremonia ważenia przed galą, "Super G" wniósł na wagę 162 funty, jego irlandzki rywal o funt mniej. Retransmisję z walki zobaczymy 7 marca, w cyklu "Bokserskie Poniedziałki" w telewizji Sportklub, którą odbierać można za pośrednictwem sieci kablowych, jak i cyfrowych platform N i Cyfra +.

GRZEGORZ PROKSA WALCZY 5 MARCA

Redakcja, proksa.pl

2011-02-23

5 marca na gali w Leisure Centre, w angielskim Huddersfield, pojedynek na przeczekanie stoczy mistrz Unii Europejskiej kategorii średniej Grzegorz Proksa (22-0, 15 KO). Przeciwnik, z którym "Super G" zwalalczy 6 rund w kategorii super średniej, nie został jeszcze ujawniony.

Pierwotnie Proksa miał walczyć z Jamelem Bahki, jednak Belg zrezygnował ze starcia z Polakiem, podobnie jak wcześniej uczynili to Affif Belghecham i Thomas Troelenberg. 26-letni Proksa trenuje aktualnie w Warszawie pod okiem trenera Fiodora Łapina.

PORAŻKA ORALA SZANSĄ DLA PROKSY

Redakcja, proksa.pl

2011-02-14

Wielokrotnie pisaliśmy już o skomplikowanej sytuacji w europejskiej wadze średniej. Po zawakowaniu pasa przez Matthew Macklina, który będzie walczył z Ronaldem Wrightem na dużej gali w Las Vegas, kilku zawodników zgłosiło pretensje do tytułu.

Pomagająca Polakowi grupa Matchroom potwierdziła chęć zorganizowania walki o wakujący pas pomiędzy Grzegorzem Proksą i Darrenem Barkerem, który miał być kolejnym rywalem ex-championa Macklina. Jednak EBU niespodziewanie przełożyło decyzję w tej sprawie o tydzień i czekało na wynik walki Oral-Matolcsi. Jak wiadomo, według przepisów zawodnik po porażce musi zaliczyć jedną wygraną, aby zostać pretendentem. W związku z tym Europejska Unia Boksu dała czas Oralowi, który w przypadku pokonania Matolcsiego zostałby prawdopodobnie uznany za oficjalnego pretendenta do pasa. Sytuacja byłaby kuriozalna, bo pomimo słabszych występów i wyraźnej przegranej z Sebastianem Sylvestrem, promowany przez Sauerlanda Oral ubiegłby m.in. Grzegorza Proksę, który nie tylko nigdy nie przegrał, ale od dłuższego czasu posiada pas mistrza Unii Europejskiej.

KOLEJNY PRETENDENT PRZESTRASZYŁ SIĘ PROKSY

Redakcja, proksa.pl

2011-02-12

Jak poinformowała Europejska Unia Boksu (EBU), Jamel Bahki (21-3-2, 5 KO) zrezygnował z tytułu oficjalnego pretendenta do będącego w posiadaniu Grzegorza Proksy (22-0, 15 KO) pasa mistrza Unii Europejskiej. Pięściarze mieli się o to trofeum zmierzyć w marcu lub kwietniu, ale Belg nie ma ochoty wchodzić do ringu z utalentowanym Polakiem. Wcześniej status oficjalnego pretendenta oddawali bez walki między innymi Affif Belghecham i Thomas Troelenberg.

Jednocześnie EBU postanowiło jako kolejnego obowiązkowego rywala Grzegorza wyznaczyć Hiszpana Pablo Navascuesa (25-1-1, 16 KO). Przetarg na walkę odbędzie się 1 marca.

Navascues do tej pory wygrał 25 z 26 zawodowych pojedynków. W przeszłości dzierżył pas mistrza Hiszpanii i interkontyneantalny pas WBF. W swoim ostatnim występie pokonał większościową decyzją sędziów Luisa Rodrigueza i zdobył mało znaczący tytuł WBC Latino.

ZDJĘCIE DNIA: PRZYGOTOWANIA W ZAKOPANEM

Karol Proksa, Informacja własna

2011-01-30

W malowniczych wysokogórskich krajobrazach szlifują swoją formę na pierwszą część sezonu 2011 podczas zgrupowania w Zakopanem pięściarze KnockOut Promotions, Babilon Promotion i Krzysztofa Zbarskiego w tym także Grzegorz Proksa i Albert Sosnowski.Codziennie biegi na Kasprowy Wierch po kolana w śniegu to już standard bokserskiego rzemiosła.

Od poniedziałku Grzegorz wraca do Warszawy gdzie pod okiem Fiodora Łapina będzie się przygotowywał do kolejnego pojedynku. 

PROKSA BRONI PASA EBU-EU

Redakcja, EBU

2011-01-10

Grzegorz Proksa (22-0, 15 KO) stanie do pierwszej obowiązkowej obrony tytułu Unii Europejskiej. Jego przeciwnikiem będzie 31-letni Belg Jamel Bahki (21-3-2, 5 KO),  obowiązkowy pretendent do pasa EU. Pojedynek odbędzie się 5 marca na gali w Belfaście, a ewentualne zwycięstwo może znacznie przybliżyć "Super G" do walki o tytuł mistrza Europy.

Bahki jedną ze swoich trzech porażek poniósł z rąk innego Polaka, Mariusza Cendrowskiego (21-2-2, 8 KO).

AWANS GRZEGORZA PROKSY W BRYTYJSKIM RANKINGU

Karol Proksa, Informacja własna

2010-12-25

Grzegorz Proksa (22-0, 15 KO), dla którego najbliższym celem jest zdobycie tytułu mistrza Europy, awansował o jedna pozycję w brytyjskim rankingu najlepszych pięściarzy kategorii średniej. Wcześniej "Super G" znajdował się na pozycji 5, teraz jest 4. Na pierwszym miejscu wciąż pozostaje Matthew Macklin (28-2, 19 KO), aktualny mistrz organizacji EBU.

RANKING >>

Między mistrzem Europy a Proksą jest jeszcze tylko dwóch pięściarzy,  Darren Barker (22-0, 14 KO) oraz Martin Murray (21-0, 8 KO).

KIBICE GKS KATOWICE GRATULUJĄ PROKSIE

Karol Proksa, Informacja własna

2010-11-16

Kibice przybyli na mecz piłki nożnej pomiędzy drużynami GKS'u Katowice i Floty Świnoujście, pogratulowali Grzegorzowi Proksie (22-0, 15 KO) ostatniego zwycięstwa.

FOTORELACJA: PROKSA vs TETTEH

Krzysztof Janeczek , Materiał własny

2010-11-10

GRZESIEK PROKSA JUŻ DZIŚ W SPORTKLUBIE!

Kuba Walkowiak, Informacja własna

2010-11-08

Już dziś o 21:00 w Sportklubie będzie można obejrzeć retransmisję sobotniego pojedynku Grzegorza Proksy (22-0, 15 KO) z Theophilusem Tettehem (9-6-2, 2 KO).

Przypomnijmy, że nasz rodak zastopował swojego rywala  rzez TKO już w piątej rundzie.

ZDJĘCIE DNIA : PROKSA NOKAUTUJE TETTEHA

Foto. Krzysztof Janeczek , Informacja własna

2010-11-06

EFEKTOWNY PROKSA

Redakcja, Informacja własna

2010-11-06

Od pierwszej minuty pojedynku Grzegorz Proksa (22-0, 15 KO) zyskał sporą przewagę nad Theophilusem Tettehem (9-6-2, 2 KO), jednak ten okazał się wyjątkowo odporny na ciosy, a i sprzyjało mu trochę szczęście.

Niemal równo z gongiem kończącym trzecią rundę Grzesiek wstrząsnął rywalem potężnym lewym sierpowym, ale Tetteh miał minutę na dojście do siebie i wykorzystał ją najlepiej jak mógł. Proksa obijał go nadal, aż w końcu złapał kapitalnym prawym sierpem, po którym rywal w końcu padł na matę. Chwilę potem sędzia przerwał rywalizację, ogłaszając wygraną Polaka przez TKO.

- Wszystko to zasługa trenera Fiodora Łapina. Dawał mi bardzo cenne wskazówki w narożniku i gdyby nie jego rady, to pewnie wygrałbym na punkty - powiedział po zakończonym pojedynku Proksa.

PROKSA PRZED CZASEM

Łukasz Furman, Informacja własna

2010-11-06

W zakończonym przed momentem pojedynku Grzegorz Proksa (22-0, 15 KO) zanotował kolejne zwycięstwo.

Występujący w kategorii junior średniej Polak zastopował w piątej rundzie Ghanijczyka Theophilusa Tetteha (9-6-2, 2 KO).

Więcej informacji już wkrótce...

GRZEGORZ PROKSA: DO POŁOWY 2011 R. BĘDĘ MISTRZEM EUROPY

Jarosław Drozd, fot. Krzysztof Janeczek

2010-11-03

Jarosław Drozd: W najbliższą sobotę czeka Cię kolejny pojedynek. Z kim będziesz rywalizował?
Grzegorz Proksa: Będę walczył z Theophilusem Tettehem z Ghany. Walka jest zakontraktowana na 6 rund.

JD: Co zadecydowało o wyborze właśnie tego pięściarza?
GP: Zadecydowali o tym moi promotorzy. Jak wiadomo ta walka wieńczy 5-tygodniowy etap współpracy z nowym trenerem, który mój menedżer chciał zakończyć walką. Niesie to ze sobą same pozytywy, gdyż po raz pierwszy sprawdzimy wzajemną współpracę podczas rankingowej walki, bo lada moment mogę stanąć do pojedynku o pas EBU i wtedy nie będzie czasu na improwizacje. Teraz zajmuję wysokie 3 miejsce, Mahir Oral przegrał z Sylvestrem, więc liczę, że spadnie za mnie na 4 lokatę, co mnie powinno z kolei wywindować na drugą pozycję. Po za tym dzięki pojedynkowi utrzymuję aktywność startową. To również ważne.

JD: Najbliższy pojedynek odbędziesz więc głównie w celu zachowania wysokiej lokaty rankingu EBU. Rozumiem, że będzie to zarazem sportowe zakończenie 2010 roku? Jak go oceniasz?
GP: Myślę, że za wcześnie na podsumowania. Pozwolę sobie na nie po najbliższej walce, a może nawet po świętach. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z naszym planem, to ocena będzie jak najbardziej pozytywna. W lutym zdobyłem prymat w Unii Europejskiej, awansowałem w rankingach, a co najważniejsze udało się w 100 procentach "dopiąć" trenera-pasjonata. Mam nadzieję, że do tego jeszcze uda się dołożyć sobotnie zwycięstwo i zobaczymy, może będzie jeszcze jeden start w grudniu...

PROKSA WALCZY 6 LISTOPADA

proksa.pl,

2010-10-23

Grzegorz Proksa (21-0, 14 KO) wystąpi w kolejnej walce juz za dwa tygodnie. 6 listopada stoczy pojedynek w walijskim Newport. W narozniku Proksy zobaczymy po raz pierwszy Fiodora Lapina. Walka ma być swoistą "kropka nad i" rozpoczęcia współpracy Grzegorza z nowym trenerem, utrzymaniem aktywnosci  oraz podtrzymaniem wysokiego rankingu EBU, gdyz jak wiadomo celem jest walka o pas mistrza Europy.

Wczoraj promotorzy Proksy wygrali kolejny przetarg do walki w obronie pasa EBU-EU z belgijskim pretendentem Jamelem Bahki (21-3-2, 5 KO).

GRZEGORZ PROKSA TRENUJE Z ŁAPINEM

Redakcja, proksa.pl

2010-10-12

Grzegorz Proksa (21-0, 14 KO) podjął od zeszłego tygodnia współpracę ze znanym z grupy Knockout Promotions trenerem Fiodorem Łapinem.

- Myślałem o tym już od dłuższego czasu, ale niezręcznym byłoby proponowanie trenerowi Łapinowi nowego zajęcia, gdy jak wiemy ostatnio miał pracy aż nadto. Podczas naszego ostatniego spotkania po walce Alberta, zaproponowałem coś na kształt konsultacji, luźnego spotkania na sali treningowej. Okazało się, że zaiskrzyło pozytywnie. Uważam, że warsztat trenerski pana Łapina jest idealny dla Grzesia, i już wkrótce zobaczymy w ringu jeszcze lepszego Super G. Kluczem jest autorytet, który trener posiada u Grześka, w tym wypadku to bardzo ważne - powiedział Krzysztof Zbarski, promotor Proksy.

- Koncentrujemy się na doprowadzeniu Grześka do pozycji obowiązkowego pretendenta do walki o pas mistrza Europy. Sądzę, że doprowadzimy do tego w ciągu najbliższych kilku miesięcy, podczas których prawdopodobnie Grzegorz stoczy jeszcze jedną walkę. Uważam, że na dzień dzisiejszy Grzegorz poradzi sobie bez większych problemów z każdym bokserem europejskim, nie licząc kilku mistrzów świata pochodzących ze starego kontynentu. Dodatkowo obecność kilku bokserów brytyjskich w rankingu, daje nam naprawdę duże perspektywy na przyszłość, gdyż z tym rynkiem wiążemy plany na najbliższy rok - wyjaśnił plany na przyszłość Zbarski.

FITZGERALD DLA GRZEŚKA?

Redakcja, boxingscene

2010-09-16

Anthony Fitzgerald (9-2, 2 KO) może być kolejnym rywalem Grzegorza Proksy (21-0, 14 KO) w pojedynku o należący do Polaka tytuł Unii Europejskiej - uważa trener Irlandczyka, Phil Sutcliffe.

- To będzie krok w dobrym kierunku dla Anthony'ego. Chcielibyśmy, by w przyszłym roku stanął do pojedynku o mistrzostwo Europy, dlatego przyszedł czas na krok w przód. W sobotę pokazaliśmy niedowiarkom, jakie "Fitzy" robi postępy - stwierdził Sutcliffe.

I szkoda tylko, że trener nie wspomniał, iż jego pupil pokazał się tak dobrze na tle... Roberta Longa (4-2, 1 KO - obaj na zdjęciu).

GRZEGORZ PROKSA TRENUJE W SŁOWENII

Redakcja, proksa.pl

2010-09-04

Od niedzieli Grzegorz Proksa przebywa w miejscowości Pluj w Słowenii, gdzie w GYMie Jana Zavecka sparuje z Lukasem Konecznym, który przygotowuje się do pojedynku o Mistrzostwo Europy w wadze półśredniej przeciwko Ryanowi Rhodesowi. Wczoraj był dzień przerwy od sparinu wykorzystany na trening pokazowy Jana Zavecka oraz Rafała Jackiewicza. - Sparingi przebiegają pomyślnie, w bardzo dobrych warunkach. Zarówno treningi jak i ludzie wokół bardzo mili, atmosfera przyjemna. Wczoraj swoje pokazowe treningi przeprowadzili zarówno Zaveck jak i Rafał. - Miałem okazję zamienić kilka słów z Rafałem, bardzo cieszy jego podejście do walki. Życzę mu powodzenia i z pewnością bede dopingował go w jego pojedynku w sobotę. Na co dzień jednak trenuje wraz z Zaveckiem i widzę, że również jest dobrze przygotowany do walki. Zapowiada sie wiec ciekawa walka.

W niedzielę Grzegorz wyjeżdza do Magdeburga na ostatni tydzień sparingów.

GRZEGORZ PROKSA ZAPROSZONY DO SŁOWENII

Jarosław Drozd, Informacja własna

2010-08-11

W drugiej połowie sierpnia Grzegorz Proksa (21-0, 14 KO) wybiera się do Słowenii na sparringi, zaproszony przez byłego mistrz Unii Europejskiej wagi jr. średniej i pretendenta do tytułu mistrza świata WBO, Czecha Lukasa Konecnego (44-3, 21 KO), który anonsowany jest jako najbliższy rywal dla  leworęcznego czempiona EBU-EU, Ryana Rhodesa (44-4, 30 KO).

Jak nas poinformował Grzegorz, pozostanie on w Słowenii przynajmniej do 4 września, by osobiście kibicować Rafałowi Jackiewiczowi w jego walce o tytuł mistrz świata IBF wagi półśredniej.

GRZEGORZA PROKSY DROGA NA SZCZYT

Piotr Gulbicki , Dziennik Polski

2010-07-30

Twoja profesjonalna kariera, mimo że masz na koncie komplet 21 zwycięstw, stanęła w miejscu...
To dość złożona sprawa. Zaczęło się bardzo obiecująco, nie spodziewałem się, że tak szybko, bo już po niespełna dwóch latach, wywalczę Młodzieżowe Mistrzostwo Świata. Co więcej, zdobyłem jednocześnie pasy dwóch najbardziej prestiżowych organizacji - WBC i IBF, a w kolejnej, zaledwie dziewiątej profesjonalnej walce, wygrałem z byłym mistrzem świata IBO Steve'm Conwayem. Rysowały się ciekawe perspektywy, niestety, pokrzyżowały je kontuzje ręki. Co prawda uraz udało się w końcu wyleczyć, ale moja kariera stanęła w miejscu i nie za bardzo był pomysł co dalej... Na początku ubiegłego roku razem z promotorem podjęliśmy decyzję, że będziemy celować w pas mistrza Europy.Tu jednak pojawił się nieoczekiwany problem. Ręka był już sprawna, wreszcie mogłem uderzać z pełną sił, jednak efekt był taki, że ciągle wygrywałem przed czasem i rywale czując respekt... nie chcieli ze mną walczyć. Ostatni rok pod tym względem był mocno pod górkę. Francuz Affif Belghecham w ostatniej chwili wycofał się z walki, ale ostatecznie wygrywając z Tyanem Boothem zdobyłem pas mistrza Unii Europejskiej.
 
Pas dość przeciętnej wartości...
… jednak mający znaczenie przy układaniu rankingów i będący krokiem do rywalizacji o większe cele. Była szansa powalczenia o tytuł europejski, ale mistrzowie wagi junior średniej i średniej nie podjęli rękawicy. Mimo - nie tylko moim zdaniem - oferty nie do odrzucenia.
 
Patowa sytuacja...
Mój promotor zapewnia, że niebawem dostanę swoją szansę. Alex Spitko, którego znokautowałem ostatnio w Londynie, był typowym journeymanem, takie walki pod względem sportowym niewiele mi dają, ale byliśmy i jesteśmy do nich zmuszeni. Gdybym miał czekać na pojedynek z kimś o wielkim nazwisku mogłoby to potrwać nawet kilka lat. Chyba żebym podłożył się ze dwa, trzy razy ze słabym rywalem, by wreszcie ktoś zaryzykował starcie ze mną. To jest trudne do zniesienia, ale taka jest sytuacja. Ja nie mam zamiaru siedzieć w domu i trenować bez celu. Każdy chce żebym walczył z kimś konkretnym, ja też tego pragnę, ale medal ma dwie strony.
 
Dlaczego trenujesz sam?
Dobre pytanie. Przechodząc na zawodowstwo oczekiwałem profesjonalnej opieki trenerskiej na którą, póki co, nie mogę liczyć. I to mnie najbardziej martwi. W Polsce jest tylko kilku szkoleniowców, którzy mają pojęcie o boksie zawodowym, a ściągnięcie trenera z zagranicy również jest trudne, bo każdy ma swoje obowiązki i pracę u siebie.

PROKSA JUŻ W PIĄTEK W SPORTKLUBIE

Kuba Walkowiak, proksa.pl

2010-07-21

Już w najbliższy piątek, 23 lipca o godz. 19:00, stacja SPORTKLUB pokaże galę z Londynu, podczas której Grzegorz Proksa (21-0, 14 KO) pokonał przez techniczny nokaut w czwartej rundzie Alexa Spitko (7-27, 5 KO). Teraz polscy kibice będą mieli okazję na własne oczy zobaczyć Grześka w akcji.

PIĄTEK, 23 LIPCA GODZ. 19:00, SPORTKLUB

 

FOTORELACJA: PROKSA vs SPITKO

Foto. Krzysztof Janeczek , Materiał własny

2010-07-16

ZDJĘCIE DNIA: PROKSA vs SPITKO

foto. Krzysztof Janeczek , Informacja własna

2010-07-09

PROKSA PRZED CZASEM

Łukasz Furman, Informacja własna

2010-07-09

Bez większych problemów Grzegorz Proksa (21-0, 14 KO) dorzucił do swojego konta kolejne zwycięstwo. Polak w walce wagi średniej pokonał przed momentem przez TKO w czwartej rundzie Alexa Spitko (7-27, 5 KO), posyłając go w sumie trzy razy na deski.

Grzegorz chciał boksować spokojnie i technicznie, ale chaotyczny rywal uniemożliwiał mu to jak tylko mógł. Nastawiony wybitnie defensywnie Spitko nie podjął otwartej wymiany, dlatego Proksa skoncentrował się na ciosach na korpus, którymi rozmontował w końcu obronę przeciwnika. Po akcji prawy-lewy prosty po dole, Grzegorz dorzucił kombinację serię trzech haków na korpu i ostatni z nich z prawej ręki zakończył pojedynek.

PROKSA vs SPITKO JUŻ W PIĄTEK

Łukasz Furman, Informacja własna

2010-07-06

Już w najbliższy piątek po blisko półrocznej przerwie kolejny pojedynek stoczy jeden z najzdolniejszych polskich pięściarzy, Grzegorz Proksa (20-0, 13 KO). "Super G" zmierzy się z łotewskim journeymanem, Alexem Spitko (7-26, 5 KO). Na chwilę obecną nie wiadomo jeszcze na jakim dystansie zostanie rozegrana walka, a decyzja w tej kwestii zostanie podjęta jutro po konsultacji z lekarzem. Wszystko dlatego, że Grzegorz wciąż narzeka na ból w bicepsie. Będzie to jednak potyczka na sześciu lub czterech rundach.

GRZEGORZ PROKSA DLA BOKSER.ORG

- Miałem dłuższą przerwę i muszę zaboksować, żeby utrzymać wysoką pozycję - powiedział naszemu serwisowi Proksa, notowany w najnowszym rankingu europejskim na wysokim, piątym miejscu w wadze średniej.

SPARING GRZEGORZA PROKSY Z BERTRANDEM ALOA

Foto. Mateusz Konior, Materiał własny

2010-06-29

Grzegorz Proksa (20-0, 13 KO) szlifuje formę przed kolejną walką, do której dojdzie już 9 lipca w Londynie. Polakowi w przygotowaniach do tego występu pomaga obecnie Bertrand Aloa (15-7, 1 KO). Twardy pięściarz z Francji słynie z niezwykłej odporności na ciosy, co zagwarantowało mu pozycję stałego sparingpartnera samego Felixa Sturma. Aloa pozostanie w Węgierskiej Górce do końca przyszłego tygodnia.

PROKSA: LASZLO NIE JEST SKŁONNY DO POCHWAŁ

Jarosław Drozd, Informacja własna

2010-06-24

Jarosław Drozd: Rozpocząłeś solidne przygotowania do kolejnego pojedynku. Kiedy, gdzie i z kim będziesz boksował?
Grzegorz Proksa: Będę walczył 9 lipca w Londynie. Nazwisko rywala nie jest mi jeszcze znane.

 JD: Z kim i gdzie przygotowujesz się do tej walki?
GP: Trenuję tradycyjnie w moim gymie w Węgierskiej Górce. W przygotowaniach pomaga mi obecnie Robert Kopytek, trener, który prowadził mnie jeszcze w czasach amatorskich w Victorii Jaworzno.

JD: Jakie sportowe perspektywy na drugą część roku ma Grzegorz Proksa? Na ile realna jest np. walka z Ryanem Rhodesem o tytuł mistrza Europy?

GP: Wydaje mi się, że akurat pojedynek w tej kategorii wagowej nie będzie możliwy. Szkoda, bo rywal - na dzień dzisiejszy - jest zdecydowanie w moim zasięgu, ale wagowo raczej nie zejdę już w tym roku do jr. średniej. Była szansa na początku roku by walczyć z Anglikiem. Miałem nawet zrezygnować z walki o pas EBU-EU, ale ostatecznie Rhodes dwukrotnie mi odmówił.

SUPER 'G' ZAWALCZY 9 LIPCA

Redakcja, proksa.pl

2010-06-19

Grzegorz Proksa (20-0, 13 KO) wróci na ring 9 lipca podczas gali w Londynie. "Super G" obecnie rozpoczął przygotowania do tego pojedynku. Walka będzie zakontraktowana najprawdopodobniej na dystansie 6 rund.

GRZEGORZ PROKSA - SERWIS SPECJALNY >>

Walka ma na celu utrzymanie wysokiej pozycji w rankingu Europejskim, gdyż ciągle są czynione starania o doprowadzenie do pojedynku o pas Mistrza Europy w kategorii średniej. Aktualnym Mistrzem Europy jest Brytyjczyk Darren Barker (22-0, 14 KO).

GRZEGORZ PROKSA: 'ZAWSZE JESTEM WE WŁAŚCIWYM LIMICIE'

Jarosław Drozd, Informacja własna

2010-05-08

Grzegorz Proksa (20-0, 13 KO), aktualny mistrz Unii Europejskiej (EBU-EU) wagi średniej, zaraz po przylocie do Polski, nie kryjąc zażenowania wczorajszą sytuacją, zdradził okoliczności, które sprawiły, że jego pojedynek non-title z Farai Musiyiwą (18-11-1, 11 KO), który miał się odbyć na gali w Widnes ostatecznie nie doszedł do skutku.

- Prawda jest taka, że mojemu rywalowi zabrakło odwagi, by stanąć ze mną w ringu - powiedział Grzegorz. - Nie wiem dlaczego nie stawił się też na oficjalnej ceremonii ważenia, która odbyła się w czwartek. Ja wniosłem wówczas na wagę dokładnie 160 funtów, mieszcząc się w limicie BBBofC, ustalonym w przypadku tego pojedynku na 73 kg. Nazajutrz, dosłownie 45 minut przed walką, kiedy szykowałem się wraz z Laszlo Veresem do wyjścia z szatni, przyniesiono mi wagę, która wykazała ok. 74 kg. I właśnie to, oficjalnie, zadecydowało o tym, że Musiyiwa nie wyraził zgody na naszą rywalizację.

Prawda leży jednak gdzie indziej. Proponowaliśmy w zaistniałej sytuacji rekompensatę finansowa dla rywala, oferując bardzo atrakcyjne pieniądze, ale ten nie miał - moim zdaniem - w ogóle ochoty na pojedynek ze mną.

Przy okazji dementuję wszelkie spekulacje na temat moich kłopotów z nadwagą. Jestem stuprocentowym zawodowcem i nigdy w karierze nie znalazłem się w sytuacji, w której nie wywiązałem się z wagi. Jest mi szczególnie przykro, gdyż przez 12 tygodni ciężko przygotowywałem się do tego pojedynku. Jak wiadomo miał to być występ poprzedzający moją walkę o tytuł europejski. Chciałem przy tej okazji przeprosić wszystkich moich kibiców, tych którzy specjalnie wybrali się na galę i tych, którzy do późnej nocy oczekiwali na wynik pojedynku - zakończył "Super G".

WALKA 'SUPER G' ODWOŁANA

Redakcja, Informacja własna

2010-05-08

Niestety na gali boksu zawodowego w Widnes nie doszło do rywalizacji Grzegorza Proksy (20-0, 13 KO) z Farai Musiyiwą (18-11-1, 11 KO). Rywal Polaka wycofał się kilkanaście minut przed pojedynkiem, swoją decyzje argumentując zbyt dużymi różnicami w wadze.

Więcej informacji wkrótce.

PROKSA PO WALCE ADAMEK-ARREOLA

Kuba Walkowiak, Informacja własna

2010-04-26

Grzegorz Proksa (20-0, 13 KO) w trakcie przygotowań do swojej walki w obronie pasa EBU-EU, która odbędzie się 7 maja, podzielił się swoją opinią na temat wczorajszej walki pomiędzy Tomaszem Adamkiem (41-1, 27 KO) i Chrisem Arreola (28-2, 25 KO).

GRZEGORZ PROKSA- SERWIS SPECJLANY >>

- Tomek pokazał, tj. udowodnił, że jest bokserem światowej klasy, co bardzo cieszy. Jestem pełen podziwu i gratuluję mu tego wspaniałego zwycięstwa oraz życzę pojedynku na jaki czeka.- powiedział "Super G".

GRZEGORZ PROKSA POLECA ROCZNIK

Redakcja, Informacja własna

2010-04-24

KUP OFICJLANY ROCZNIK POLSKIEGO BOKSU 2009 >>

To najlepsza bokserska lektura, jaką czytałem od czasu "Boksera" pana Olszewskiego. Jestem pod wielkim wrażeniem zarówno merytorycznym jak i wykonaniem graficznym. Uważam, że jest to taki niezbędnik kibica, ale i wszystkich zaangażowanych w naszą piękna dyscyplinę sportu. Polecam z czystym sumieniem i gratuluje unikatowego pomysłu.

Grzegorz Proksa

TRENING GRZEGORZA PROKSY

Rafał Kurowski , Super Gym Sports

2010-04-22

ZNAMY SKŁAD NAROŻNIKA GRZEGORZA PROKSY

Jarosław Drozd, Informacja własna

2010-04-03

Na niewiele ponad miesiąc przed planowanym na 7 maja kolejnym pojedynkiem Grzegorza Proksy (20-0, 13 KO) wykrystalizował się wreszcie skład narożnika aktualnego mistrza Unii Europejskiej (EBU-EU) wagi średniej. Pierwszym trenerem popularnego "SuperG" będzie ponownie Laszlo Veres, który był współtwórcą sukcesów pięściarza z Węgierskiej Górki w latach 2005-2008. Węgrowi pomagać będzie inny "stary znajomy" Grzegorza, cutman Ian "Jumbo" Johnson.

-To dla mnie wielka radość mieć znowu w narożniku i móc przygotowywać się z takim człowiekiem jak Laszlo - mówi Grzegorz - Tym bardziej, że przystał na moją prośbę i już od najbliższej środy będziemy trenować w Węgierskiej Górce. Od kilku tygodni pracuję sam, więc jego przyjazd na pewno dużo wniesie do treningów, jak i mojego ogólnego samopoczucia. Zawsze byliśmy przyjaciółmi i pozostawaliśmy w kontakcie. Teraz jego obecność w narożniku z pewnością wniesie mnóstwo pozytywów do mojego boksu. Laszlo jest dla mnie wielkim autorytetem trenerskim i właśnie kogoś takiego potrzebuję do dalszej współpracy - zakończył mistrz Unii Europejskiej.

GRZEGORZ PROKSA: JESTEM SPOKOJNY O ALBERTA

Jarosław Drozd, Informacja własna

2010-04-01

Jarosław Drozd: Co się zmieniło w życiu Grzegorza Proksy po zdobyciu tytułu mistrza Unii Europejskiej?
Grzegorz Proksa: Myślę, że nic.

JD: Jakie wnioski wyciągnąłeś z przebiegu walki z Tyanem Boothem?
GP: Sporo. Przede wszystkim emocje… Za dużo ich było na początku pojedynku. Wszedłem w plan walki Anglika zamiast konsekwentnie realizować swój. Na szczęście w porę się opamiętałem i od 3. rundy wróciłem do właściwego planu gry. Najważniejszym chyba jednak wnioskiem jest ten, że nie mogę się do tak ważnych walk przygotowywać sam. Potrzebuję zespołu, który będzie mi pomagał. Przed walką przez miesiąc byłem co prawda w Anglii, ale pracowałem z Ianem Jhonsonem, który do tej pory pełnił rolę tylko cut-mana. Potrzebuję kogoś, kto jednak doradzi w pewien sposób, przygotuje plan treningowy, bo sytuacja w której samemu się takie rzeczy robi sprawia, że bierze się na siebie całkowitą odpowiedzialność i potem są różnego rodzaju problemy.

PROKSA: JESTEM SZCZĘSLIWY ALE NIE DUMNY

Bartłomiej Chrzanowski, TokSport

2010-02-18

Bartłomiej Chrzanowski: Gratuluję bardzo wygranej, jak ocenia pan pojedynek?
Grzegorz Proksa: Bardzo dziękuję, była to bardzo długo oczekiwana przeze mnie walka i zwycięstwo. Bardzo się cieszę z tego zwycięstwa, ze zwycięstwa pasa jestem bardzo zadowolony ale nie dumny. Natomiast nie jestem zadowolony z samego przebiegu tej walki.

WALKA PROKSA-BOOTH >>

- Pana rywal został znokautowany w piątej rundzie przez cios na wątrobę, czy była to łatwa walka, czy pana przeciwnik był trudny do pokonania?
Był dla mnie bardzo niewygodnym rywalem, wysoki (190 cm), świetnie poruszał się na nogach, jak na taki wzrost miał świetna koordynacje ruchową. Do pojedynku był tez dobrze przygotowany szybkościowo. Moja taktyka była taka, aby boksować ciosami na korpus. Pierwsze dwie rundy miałem trudności z przystosowaniem się do jego stylu boksowania, dopiero od trzeciej rundy wszystko zaczęło mi coraz lepiej wychodzić, zaczęła procentować moja taktyka.

GRZEGORZ PROKSA vs TYAN BOOTH

Wojciech Czuba, Nagranie własne

2010-02-17

DRUGA CZĘŚĆ WALKI - GRZEGORZ PROKSA vs TYAN BOOTH >>

WYWIAD. GRZEGORZ PROKSA (cz. 2/2)

Wojciech Czuba, Nagranie własne

2010-02-16

Zapraszamy na drugą część wywiadu z Grzegorzem Proksą (20-0, 13 KO), który został zerejestrowany po pojedynku z Anglikiem Tyanem Boothem (11-6-1, 2 KO). Tym samym "Super G" został pierwszym w historii polskiego boksu zawodowym mistrzem Unii Europejskiej (EBU-EU) wagi średniej.

PIERWSZA CZĘŚĆ WYWIADU Z GRZEGORZEM PROKSĄ >>

WYWIAD. GRZEGORZ PROKSA (cz. 1/2)

Wojciech Czuba, Nagranie własne

2010-02-15

W zeszły piątek, w londyńskiej York Hall, Grzegorz Proksa (20-0, 13 KO) pokonał przez techniczny nokaut w 5. starciu - po niszczących ciosach w wątrobę - Anglika Tyana Bootha (11-6-1, 2 KO). Tym samym "Super G" został pierwszym w historii polskiego boksu zawodowym mistrzem Unii Europejskiej (EBU-EU) wagi średniej. Zapraszamy na pierwszą z dwóch części wywiadu zarejestrowanego po pojedynku. Jutro zapraszamy na drugą część rozmowy z popularnym "Super G".

GRZEGORZ PROKSA - SERWIS SPECJALNY >>

FOTORELACJA: PROKSA VS BOOTH

Krzysztof Janeczek, Materiał własny

2010-02-13

Retransmisja walki Proksa - Booth jutro (niedziela) o godz. 20.00 w SportKlubie

ZDJĘCIE DNIA

foto. Krzysztof Janeczek, Informacja własna

2010-02-13

60 SEKUND Z GRZEGORZEM PROKSĄ

Wojciech Czuba, Informacja własna

2010-02-13

Szybki wywiad z zawodowym Mistrzem Unii Europejskiej Grzegorzem Proksą (20-0, 13 KO). Dowiedz się między innymi, co wspólnego z 25- letnim "Super G" mają: chleb sojowy, kolarstwo, GKS Katowice i WWO.

- Wiek rozpoczęcia treningów bokserskich?
Grzegorz Proksa:
Pamiętam dokładnie datę, to było 15 lutego 1999 roku, hala na ulicy Grunwaldzkiej w Jaworznie.

- Pierwsze bokserskie wspomnienie?
GP:
Pamiętna walka Chrisa Eubanka z Nigelem Bennem.

- Co jest twoim motorem napędowym?
GP:
Moja rodzina.

- Ulubione ćwiczenie z sali treningowej?
GP:
Tarczowanie.

- Najlepsza walka, którą widziałeś ostatnio?
GP:
Mosley- Margarito.

- Twój posiłek przed walką?
GP:
Bardzo mało jem przed walką, głównie bazuję na śniadaniu. Zazwyczaj jest to coś lekkiego i pożywnego zarazem, na przykład ryż, gotowany indyk i świeże warzywa.

PROKSA MISTRZEM UNII EUROPEJSKIEJ!!!

Jarosław Drozd, Informacja własna

2010-02-12

W zakończonym przed momentem pojedynku, rozgrywanym na gali boksu zawodowego w londyńskiej York Hall,  Grzegorz Proksa (20-0, 13 KO) pokonał przez techniczny nokaut w 5. starciu - po niszczących ciosach w wątrobę - Anglika Tyana Bootha (11-6-1, 2 KO). Tym samym "Super G" został pierwszym w historii polskiego boksu zawodowym mistrzem Unii Europejskiej (EBU-EU) wagi średniej.

Więcej szczegółow dotyczących walki i specjalna fotorelacja wkrótce na BOKSER.ORG!

GRZEGORZ PROKSA: WYJDĘ PO MÓJ PAS

Jarosław Drozd, fot. Krzysztof Janeczek

2010-02-12

Tylko kilka godzin dzieli nas od długo oczekiwanej, jubileuszowej, 20-tej zawodowej walki Grzegorza Proksy (19-0, 12 KO). Popularny "Super G" na gali boksu zawodowego w londyńskim York Hall (Bethnal Green) stanie przed szansą zdobycia pasa mistrza Unii Europejskiej (EBU-EU) wagi średniej. Na drodze pięściarza z Węgierskiej Gorki stanie mierzący aż 189 cm, 26-letni Anglik Tyan Booth (11-5-1, 2 KO).

Zapraszamy do lektury mini-wywiadu, jakiego przed południem udzielił redakcji BOKSER.ORG, tryskający pozytywną energią bohater dzisiejszego wieczoru:

Jarosław Drozd: Jak oceniasz swoją dyspozycję przed pojedynkiem z Tyanem Boothem?
Grzegorz Proksa: Wydaję mi się, że jestem do niego optymalnie przygotowany. Nie przeszkodziło mi nawet przesunięcie terminu pojedynku, bo dzięki temu zyskałem zarówno dodatkowy tydzień na sparringi, jak i czas na krótki wyjazd do rodziny. Wszystko to zadziałało bardzo pozytywnie na moje przygotowanie - mentalne i fizyczne - do walki mistrzowskiej. Nie chcę zapeszać ale naprawdę czuję się dobrze. Mogłem nawet ważyć znacznie mniej, żeby pokazać, że w limicie 69,8 kg rywale nie powinni spać spokojnie, ale nie chciałem z tą wagą przedobrzyć. Wydaje mi się, że jeszcze nigdy nie byłem tak szybki jak teraz. Poza tym jeszcze nigdy tak mocno nie biłem z lewej ręki, co potwierdzał mi "Jumbo" podczas tarczowania.

WAŻENIE: PROKSA VS BOOTH

fot. Krzysztof Janeczek, Materiał własny

2010-02-11

Grzegorz Proksa 71.9 kg - Tyan Booth 72,580 kg.

OBSADA SĘDZIOWSKA NA WALKĘ 'SUPER G'

Redakcja, proksa.pl

2010-02-10

Znamy już sędziowską obsadę wyznaczoną przez komisję na piątkową walkę pomiędzy Grzegrzem Proksą (19-0, 12 KO), a Tyan'em Booth'em (11-5-1, 2 KO).

FOTORELACJA: TRENING GRZEGORZA PROKSY >>

Sędzią ringowym będzie Guiseppe Quartarone z Włoch. Sędziami punktowymi będą Ernst Salzgeber, Franco Ciminale oraz Jurgen Langos.

GRZEGORZ PROKSA - TRENING

Krzysztof Janeczek , Materiał własny

2010-02-10

ZDJĘCIE DNIA

Redakcja, fot. Krzysztof Janeczek

2010-02-09

Grzegorz Proksa i Ian "Jumbo" Johnson podczas dzisiejszego treningu. Na fotortelację z całego treningu zapraszamy jutro na oficjalną stronę internetową pięściarza z Węgierskiej Górki.

ZMIANA RYWALA PROKSY

Redakcja, proksa.pl

2010-02-04

W związku z tym, że Marcus Portman miał w swoim rekordzie dwie porażki z pięściarzami z rankingu, Europejska Unia Bokserska (EBU) nie zaakceptowała go jako rywala Grzegorza Proksy (19-0, 12 KO) w walce o wakujący pas bokserskiego mistrza Unii Europejskiej w wadze średniej.

GRZEGORZ PROKSA - SERWIS SPECJALNY >>

Wyznaczono już nowego przeciwnika "Super G", będzie nim Tyan Booth (11-5-1, 2 KO). W swojej ostatniej walce, stoczonej w październiku zeszłego roku, Booth zremisował z Marcus'em Portman'em.

PROKSA: JEST WE MNIE WIELKA WIARA W SUKCES

Jarosław Drozd, Informacja własna

2010-01-29

Jarosław Drozd: Grzegorz, do najważniejszej w Twojej dotychczasowej karierze walki zostały raptem 2 tygodnie. Tymczasem zamiast w Anglii, spotykam Cię w rodzinnych stronach...

Grzegorz Proksa: Tak. Potrzebowałem kilku dni by je spędzić z rodziną, nabrać otuchy i motywacji przed ważnym pojedynkiem, bo odkąd podjęliśmy decyzję o przesunięciu walki z 29 stycznia na 12 lutego, byłby to już to ponad miesiąc rozłąki z najbliższymi, a ja już chyba za stary jestem na tak długie rozstania. Wiesz, żona, dzieci, mały biznesik...

OFICJALNIE: PROKSA vs PORTMAN O PAS EBU-EU

Jarosław Drozd, Informacja własna

2010-01-28

Klaruje się nareszcie najbliższa sportowa przyszłość najlepszego polskiego "średniego", Grzegorza Proksy (19-0, 12 KO). Popularny "Super G" swoją kolejną walkę stoczy 12 lutego w londyńskiej York Hall (Bethnal Green).

Rywalem Polaka w pojedynku o wakujący pas mistrza Unii Europejskiej (EBU-EU) wagi średniej będzie walczący z odwrotnej pozycji, 29-letni Anglik, Marcus 'Mpuk" Portman (20-7-2, 3 KO).

O najbliższej walce Grzegorza z Portmanem oraz o jego planach na przyszłość przeczytacie niebawem w specjalnym wywiadzie, jakiego udzielił dzisiaj redakcji BOKSER.ORG.

WALKA PROKSY PRZENIESIONA

Redakcja, proksa.pl

2010-01-25

Niestety nie odbędzie się planowany na piątek pojedynek Grzegorza Proksy (19-0, 12 KO) o pas Unii Europejskiej. Planowana najbliższa data przeniesionego pojedynku to 12 luty w Bethnall Green w Londynie.

GRZEGORZ PROKSA SERWIS SPECJALNY >>

Grzegorz jutro wraca do Polski na kilka dni, w ciągu tygodnia powinna zostać potwierdzona data pojedynku oraz rywal.

W WEEKEND RYWAL DLA PROKSY

Redakcja, Informacja własna

2010-01-21

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziam Francuz Affif Belghecham (19-4-1, 4 KO) zwakował pas EBU-EU kategorii średniej, o który 29 stycznia ma zaboksować Grzegorz Proksa (19-0, 12 KO).

GRZEGORZ PROKSA: SERWIS SPECJALNY >>

Nazwisko rywala Polaka podane zostanie oficjalnie w najbliższy weekend.

PROKSA SZLIFUJE FORMĘ NA WYSPACH

Redakcja, proksa.pl

2010-01-19

Już 29 stycznia w szkockim Glasgow Grzegorz Proksa (19-0, 12 KO) stanie przed szansą wywalczenia tytułu czempiona Unii Europejskiej kategorii średniej. Ostatnie dni przed mistrzowskim pojedynkiem "Super G" spędzi już na Wyspach.

Wczoraj Proksa udał się na sparring z niedawnym pretendentem do tytułu mistrza Wspólnoty Brytyjskiej,  Danny Butlerem (18-3, 3 KO), do gymu, w kórym niegdyś na początku swojej kariery trenował były król wagi ciężkiej Lennox Lewis.

W środę pięściarza z Węgierskiej Górki czekają obowiązkowe badania lekarskie. Walka już za 10 dni…

SUPER G TRENUJE JUŻ W UK

Redakcja, proksa.pl

2010-01-15

Grzegorz Proksa (19-0, 12 KO)  przeprowadził swój pierwszy trening w Londynie. Wraz ze swoim przyjacielem i jednocześnie trenerem Ianem Johnsonem, odbyli półtoragodzinny trening w Red Hill Jumbo GYM. Jutro Grzegorz uda się do Bristolu na pierwszy sparing w Anglii, a pomagali mu będą m. in. Danny Butler i Martin Robins.

GRZEGORZ PROKSA SERWIS SPECJALNY >>

Wyjazd "Super G" na treningi do Anglii ma związek z przygotowaniami do zaplanowanego na 29 stycznia w Glasgow pojedynku o pas EU-EBU.

OPÓŹNIONY WYLOT PROKSY

Redakcja, proksa.pl

2010-01-10

Ze względu na złe warunki atmosferyczne opóźnił się nieco wylot do Londynu Grzegorza Proksy (19-0, 12 KO), który 29 stycznia w Glasgow zaboksuje o mistrzostwo Unii Europejskiej wagi średniej. Niestety wraz z przesunięciem terminu wyprawy na Wyspy korekcie ulec musiał też harmonogram treningowy "Super G".

GRZEGORZ PROKSA: SERWIS SPECJALNY >>

- Całkowicie pokrzyżowało to mój plan, bardzo zależało mi na tym, żeby być już w Anglii, wyłączyć się do okresu walki - przyznaje pięściarz z Węgierskiej Górki. - Ale na szczęście sytuacja jest już opanowana i ruszam we wtorek. Jestem już od dwóch miesięcy w treningu i wierzę, że do walki wyjdę w najlepszej możliwej formie.

GRZEGORZ PROKSA SIĘ ZBROI

Marcin Mlak, proksa.pl

2010-01-04

Już od kilku tygodni trwają przygotowania Grzegorza Proksy (19-0, 12 KO) do zaplanowanego na 29 stycznia w Glasgow pojedynku o pas EU-EBU. ”Super G” wchodzi w fazę sparingów, które potrwają do 23 stycznia. Proksa od środy będzie trenował w Londynie pod okiem trenera Iana Johnsona, gdzie spotka się z kilkoma sparingpartnerami z Wielkiej Brytanii.

Rywal Polaka nie jest jeszcze znany, trwają negocjacje z kilkoma zawodnikami, natomiast decyzja EBU powinna zapaść na dniach.

PROKSA CZEKA NA RYWALA

Redakcja, proksa.pl

2009-12-22

Jak już wiadomo od kilku dni, 29 stycznia w szkockim Glasgow Grzegorz Proksa (19-0, 12 KO) stanie przed szansą wywalczenia mistrzostwa Unii Europejskiej kategorii średniej.

Póki co "Super G" nie zna jeszcze nazwiska rywala, jednak oficjalna strona pięściarza proksa.pl informuje, że wiadomość w tej kwestii spodziewana jest na początku 2010 roku.

PROKSA O PLANACH NA PRZYSZŁOŚĆ

Redakcja, super-nowa.pl

2009-12-14

Grzegorz Proksa "Super G" to jeden z najbardziej utalentowanych polskich bokserów. Na swoim koncie ma tytuł Mistrza Polski juniorów w wadze lekkiej, Młodzieżowego Mistrza Polski w wadze lekkopółśredniej oraz tytuł Młodzieżowego v-ce Mistrza Europy także tej wagi. W styczniu stanie do walki o tytuł Mistrza Europy w wadze średniej. Wszystko to osiągnął mając niespełna 25 lat.

Sztuka
- Boks to dyscyplina twarda, męska, bezpośrednia, gdzie można sprawdzić się samemu. Zawsze lubiłem rywalizację, a bokserskie walki oglądałem od dzieciństwa. W boksie najważniejsza jest sztuka. Ludzie często źle odbierają walki bokserskie, określając je jako "mordobicie". Nie widzą jednak podszewki dyscypliny, nie widzą przygotowań i zachowań pięściarzy. Boks to sztuka taktyki, logicznego i szybkiego myślenia oraz ciężkiego i mozolnego treningu.

OTWARTY TRENING GRZEGORZA PROKSY

Rafał Kurowski, proksa.pl

2009-12-12

Przedstawiamy fotorelacją z otwartego treningu Grzegorza Proksy, który odbył się 9 grudnia w Super Gym. Był on częścią tygodniowej sesji treningowej pod okiem Iana Johnsona.

PROKSA O EBU 29 STYCZNIA ?

Redakcja, Proksa.pl

2009-12-04

Wiele wskazuje na to, że Grzegorz Proksa (19-0, 12 KO) już 29 stycznia stanie w końcu przed szansą na wywalczenie mistrzowstwa Europy wagi średniej. Na początku tego roku były młodzieżowy mistrz świata liczył na doprowadzenie do walki o  tytuł Europejskiej Unii Bokserskiej jedną kategorię wagową niżej, ale ostatecznie nie udało się zakontraktować tego starcia. Na razie wiadomo, że pojedynek odbędzie się na Wyspach Brytyjskich, a przeciwnikiem "Super G" będzie jeden z czołowych angielskich pięściarzy dywizji do 72 kilogramów.

- Moim rywalem będzie jeden z pięciu Anglików z top-listy. Obecnie trwają pertraktacje kontraktowe. Gdy będę znał nazwisko rywala, pozostanie kwestia doboru odpowiedniego sposobu walki - mówi Proksa.

FOTORELACJA: PROKSA vs BUCHANAN

Redakcja, proksa.pl

2009-11-11

Więcej informacji na proksa.pl

PROKSA - BELGHECHAM: JEST DATA PRZETARGU

Piotr Momot, Informacja własna

2009-09-29

Na 21 października Europejska Unia Bokserska wyznaczyła termin przetargu, który ma definitywnie wyłonić organizatora walki o tytuł mistrza Unii Europejskiej kategorii średniej pomiędzy Grzegorzem Proksą (18-0, 11 KO) i broniącym tytułu Affifem Belghechamem (19-3-1, 4 KO).

Możemy się więc spodziewać, że najważniejszy w dotychczasowej karierze pojedynek "Super G" dojdzie do skutku w listopadzie i będzie to trzecia, a zarazem ostatnia walka byłego młodzieżowego mistrza świata w tym roku.

PROKSA ZABOKSUJE 4 WRZEŚNIA

proksa.pl, Informacja własna

2009-08-07

Już 4 września Barry Hearn, który wczoraj podpisał kontrakt menadżerski z Grzegorzem Proksą (18-0, 11 KO) zamierza zaprezentować szerszej publiczności swój najnowszy nabytek. Właśnie tego dnia na gali transmitowanej przez telewizję SKY, były młodzieżowy mistrz świata federacji IBF i WBC wagi średniej stoczy swój 19. zawodowy bój. Szczegóły dotyczące rywala "Super G" zostaną ujawnione w przyszłym tygodniu. Po skali przygotowań, można się jednak spodziewać, że będzie to wymagający przeciwnik. Pojedynek odbędzie się prawdopodobnie w limicie kategorii średniej. 

- Tydzień temu zakończyłem obóz wraz z Albertem Sosnowskim, którego zaprosiłem do swojej miejscowości na treningi, które głównie prowadził Paweł Gasser. Pracowaliśmy nad siłą, wytrzymałością i kondycją. Trenowaliśmy 3 razy dziennie. Rano biegaliśmy, po południu pracowaliśmy razem z Pawłem na siłce, a wieczorami wprowadzeniowo boks z moim starym dobrym trenerem Robertem Kopytkiem,  więc spodziewam się świetnej formy na wrzesień. Cały czas pracuje nad wytrzymałością i przygotowuje się zarówno fizycznie jak i mentalnie do 12 rundowego pojedynku. W Węgierskiej Górce mam wszystko co potrzebne jest do ciężkiej pracy na tym etapie przygotowań, potrzebuje tylko dobrej sali, ale już pracuję nad tym - mówi o swoich przygotowanich Proksa.

GRZEGORZ PROKSA Z NOWYM MENADŻEREM

proksa.pl, Informacja własna

2009-08-06

Niepokonany na zawodowych ringach Grzegorz Proksa (18-0, 11 KO) wrócił dziś z Londynu, gdzie podpisał nowy kontrakt menadżerski z jednym z najlepszych promotorów z Wielkiej Brytanii Barry Hearnem.

GRZEGORZ PROKSA: SERWIS SPECJALNY >>

Barry Hearn jest w środowisku bokserskim od 1987 roku. Promował takie osobistości boksu jak Chris Eubank, Lennox Lewis, Prince Naseem Hammed czy Nigel Benn. Jest głową Matchroom Sports oraz właścicielem klubu piłkarskiego Leyton Orient.

PROKSA DO GÓRY W WBC

Piotr Momot, Informacja własna

2009-07-22

Po efektownej wygranej z Jamie Coylem, Grzegorz Proksa (18-0, 11 KO) kontynuuje swój systematyczny marsz w górę rankingu WBC kategorii średniej. Ten rok "Super G" zaczynał na początku czwartej dziesiątki rankingu. Po ostatnim zwycięstwie Proksa znajduje się na 25. pozycji w najnowszym zestawieniu opublikowanym przez federację.

Polak zajmuje także 14. miejsce w rankingu Europejskiej Unii Bokserskiej (EBU), w klasyfikacji kategorii średniej.

VIDEO: GRZEGORZ PROKSA - JAMIE COYLE >>

MOORE CELUJE W PAS WBC

Michał Koper, boxingscene.com

2009-06-30

Dwie obrony pasa EBU i pojedynek o mistrzostwo świata WBC to plan na najbliższe miesiące aktualnego czempiona Europy wagi junior średniej Jamie Moore’a (32-3, 23 KO); plan nie uwzględniający niestety Grzegorza Proksy (18-0, 13 KO), który od dłuższego czasu zabiega o starcie z Anglikiem.

- Gdy pokonam Jimmy Colasa [24 lipca- przyp. red.], mam ustawioną obowiązkową obronę z innym Francuzem Christophem Canclaux, ale jeśli wcześniej pojawi się okazja walki o tytuł światowy, skorzystam z niej.- deklaruje Moore.

PROKSA O WALCE Z MOOREM

Michal Koper, Mariusz Serafin

2009-06-27

Zapraszamy do wysłuchania wywiadu z Grzegorzem Proksą (18-0, 13 KO), w którym "Super G" mówi o wciąż możliwej walce z mistrzem Europy wagi junior średniej Jamie Moorem (32-3, 23 KO).

PROKSA: MOORE SIĘ MNIE BOI

Michal Koper, Informacja własna

2009-06-25

Były młodzieżowy mistrz świata wagi średniej Grzegorz Proksa (18-0, 13 KO) nie kryje rozczarowania faktem, że brytyjski czempion Starego Kontynentu Jamie Moore (32-3, 23 KO) nie zdecydował się podjąć rzuconej mu rękawicy.

- Dwukrotnie składaliśmy Moore’owi ofertę walki i dwukrotnie odmawiał. Według mnie on się mnie boi. Ale nie dziwię mu się.- mówi w wywiadzie dla BOKSER.ORG "Super G"- Czekam teraz na dalszy obrót spraw, a tymczasem wypoczywam.

Już wkrótce na BOKSER.ORG cały wywiad z Grzegorzem Proksą...

PROKSA: WIERZĘ W WALKĘ Z MOOREM

Redakcja, Informacja własna

2009-06-18

Niestety pod znakiem zapytania stanął wymarzony przez Grzegorza Proksę (18-0, 13 KO) pojedynek z mistrzem Europy wagi junior średniej Jamie Moorem (32-3, 23 KO). Anglik, który pojawił się w najnowszym rankingu World Boxing Council na wysokiej 3. pozycji, otwarcie przyznaje bowiem, że po zaplanowanej na lipiec walce w obronie pasa EBU z Jimmy Colasem (27-6, 11 KO) chciałby spróbować swych sił w eliminatorze WBC.

- Jestem bardzo zawiedziony informacjami, które do mnie docierają.- komentuje zaistniałą sytuację odpoczywający nad polskim morzem Grzegorz Proksa- Chyba będę musiał spakować walizkę, w której mam ciuchy do treningu i poświęcić się tylko rodzinie.

PROKSA VS COYLE

Krzysztof Janeczek , Materiał własny

2009-06-16

GRZEGORZ PROKSA - JAMIE COYLE

Super Gym Sports, Sportklub

2009-06-16

CAŁA WALKA PROKSA - COYLE >>

PROKSA - COYLE DZIŚ W SPORTKLUBIE

Redakcja, Informacja własna

2009-06-15

Dziś o godz. 20.30 Sportklub pokaże retransmisję piątkowej gali w Liverpoolu, podczas której swój kolejny pojedynek stoczył były młodzieżowy mistrz świata wagi średniej Grzegorz Proksa (18-0, 13 KO). Rywalem Polaka był Szkot Jamie Coyle (17-5-1, 9 KO).

PROKSA: CZEKAŁEM NA MOCNY LEWY

Mariusz Serafin, Informacja własna

2009-06-13

Podczas piątkowej gali w Liverpoolu Grzegorz Proksa (18-0, 13 KO) pokonał przez nokaut w 3. rundzie Szkota Jamie Coyle’a (17-5-1, 9 KO). Oto co "Super G" powiedział o wczorajszej walce w rozmowie z BOKSER.ORG:

- W pierwszej rundzie czułem się bardzo dobrze i starałem się narzucić przeciwnikowi swój styl walki, stosując nieustanny pressing. Szkotowi weszły ciosy na dół, ale nie zrobiły na mnie specjalnego wrażenia. Przez chwilę zrobiło się niebezpiecznie, gdy mocno zderzyliśmy się głowami- bałem się złapać jakąś kontuzję. Na szczęśćcie skończyło się tylko na dużym siniaku.

PROKSA ZWYCIĘŻA PRZED CZASEM

Redakcja, Informacja własna

2009-06-12

Podczas gali w Liverpoolu Grzegorz Proksa (18-0, 13 KO) pokonał przez nokaut w 3. rundzie Szkota Jamie Coyle’a (17-5-1, 9 KO).

- Do momentu nokautu była prawdziwa wojna i ostra wymiana. W każdej chwili mogłem paść ja lub Coyle. Tak się złożyło że padł jednak Szkot. Jestem bardzo zadowolony.- skomentował po walce "Super G".

TRENING GREGORZA PROKSY

Michal Koper, Mariusz Serafin

2009-06-11

PROKSA PRZED WALKĄ Z COYLEM

Michal Koper, Mariusz Serafin

2009-06-02



Panel logowania
Login:
Hasło:
 
 
Zapamiętaj
Bokser.org przegląda teraz 8212 gości
oraz 126 zalogowanych użytkowników,
przy długości sesji 4:00 godziny.
Zapraszamy














Polecamy








Statystyki

MMA