Dawid Michelus będący jedną z polskich nadziei olimpijskich, po zakończonym porażką udziale w turnieju kwalifikacyjnym w Turcji udzielił tygodnikowi ze swojego rodzinnego miasta wywiadu, w którym nie kryje roczarowania porażką oraz wyjaśnia kulisy zamieszania, które jego zdaniem przyczyniło się niepowodzenia w ringu. Potwierdza także nieoficjalną do tej pory informację o zakończeniu współpracy z klubem PKB Poznań.
Wiesław Szmagaj: Co czułeś, gdy sędziowie podczas kwalifikacji do igrzysk olimpijskich ogłosili zwycięstwo twojego rywala?
Dawid Michelus: To była rozpacz, a jednocześnie czułem wściekłość i bezsilność. Zdałem sobie sprawę , że straciłem szansę, na którą ciężką pracowałem przez siedem lat. Nigdy nie ukrywałem, że moim celem jest start na olimpiadzie. Teraz muszę marzenia odłożyć na cztery lata…
- Kondycja była na pięć rund, ale brakowało dynamiki, szybkości, oszustwa ringowego, cwaniactwa, po prostu tego czegoś – mówi Dawid Michelus po odpadnięciu w 1/16 finału turnieju kwalifikacyjnego tegorocznych do Igrzysk Olimpijskich, który rozpoczął się wczoraj w Trabzonie. W swojej pierwszej walce zawodnik Sokoła Piła przegrał 13:15 ze Słowakiem Tomasem Vano.
Wyjazd do Turcji od samego początku nie układał się po myśli naszych kadrowiczów.
- Najpierw mgła zatrzymała nas na lotnisku, a następnie w Trabzonie zaginęły nasze bagaże ze sprzętem. Dopiero w niedzielę popołudniu otrzymaliśmy nasz ekwipunek – relacjonuje 18-letni Michelus. Mówiąc o przyczynach porażki z niedocenianym rywalem, wskazuje jednak inny powód.
- Przyczyna jest jedna: nieprawidłowe przygotowanie treningowe. Nie mówię, że nasi trenerzy kadry są źli, tylko po prostu technika prowadzenie treningów nie odpowiada mi. Rozmawiałem na ten temat ze związkiem, jednak oni byli nieubłagani. Brakowało mi treningów z trenerem Sławomirem Nowickim i Michałem Nowakiem. Z nimi, myślę wygrałbym 10:3 albo przed czasem, tego jestem pewny - twierdzi Michelus.
Z bilansem jedno zwycięstwo, jedna porażka kończą reprezentanci Polski 1. dzień turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich w Londynie. Po wygranej Mateusza Tryca (81 kg), swój pojedynek minimalnie przegrał Dawid Michelus. W 1/16 finału niespełna 19-letni pięściarz Sokoła Piła uległ na punkty (13-15) Tomasowi Vano ze Słowacji.
W Trabzonie nasz reprezentant minimalnie przegrał pierwszą (5-6) i trzecią (3-4) rundę. Druga była remisowa (5-5). Szkoda, bo w kategorii 60 kg do wywalczenia były cztery olimpijskie przepustki, których gwarancję dawał awans do półfinału.
Tryc i Michelus rywalizację rozpoczęli od 1/16 finału. Dla pozostałej piątki reprezentantów naszego kraju pierwszym etapem będzie 1/8 finału. Jutro na ring wyjdą Tomasz Kot (69 kg) i Tomasz Jabłoński (75 kg), którzy do awansu na igrzyska potrzebują znalezienia się w finale.
We wtorek pierwsze walki Łukasza Maszczyka (49 kg), Rafała Kaczora (52 kg) i Mateusza Polskiego (56 kg). Nasi najlżejsi kadrowicze do olimpijskiej kwalifikacji potrzebują zajęcia miejsc w czołowej trójce.
Dziś po południu reprezentacja Polski odleciała z warszawskiego Okęcia do Trabzonu, gdzie już jutro odbędą się pierwsze walki turnieju eliminacyjnego do tegorocznych igrzysk olimpijskich w Londynie. Dla siódemki naszych pięściarzy będzie to ostatnia szansa na wywalczenie kwalifikacji. Zapraszamy do wysłuchania tego, co na kilkadziesiąt minut przed wejściem na pokład samolotu mieli nam do powiedzenia Łukasz Maszczyk (49 kg), Rafał Kaczor (52 kg), Mateusz Polski (56 kg), Dawid Michelus (60 kg), Tomasz Kot (69 kg), Tomasz Jabłoński (75 kg) i Mateusz Tryc (81 kg).
Janusz Pindera, jeden z najbardziej cenionych dziennikarzy sportowych w Polsce, nie jest zbyt wielkim optymistą przed turniejem kwalifikacyjnym do tegorocznych igrzysk olimpijskich, który rozegrany zostanie w dniach 14-21 kwietnia w Trabzonie. Do Turcji selekcjoner Wiesław Rudkowski zabiera siedmiu pięściarzy: Łukasza Maszczyka (49 kg, w tej kategorii do wywalczenia są 4 kwalifikacje), Rafała Kaczora (52 kg, 3 kwalifikacje), Mateusza Polskiego (56 kg, 4 kwalifikacje), Dawida Michelusa (60 kg, 4 kwalifikacje), Tomasza Kota (69 kg, 2 kwalifikacje), Tomasza Jabłońskiego (75 kg, 2 kwalifikacje) oraz Mateusza Tryca (81 kg, 3 kwalifikacje). Zdaniem naszego rozmówcy, dziennikarza Rzeczpospolitej i Polsatu Sport, zdobyć paszport do Londynu któremukolwiek z naszych pięściarzy będzie bardzo trudno. Polska ekipa do Turcji wylatuje jutro rano.
Dwóch z sześciu pięściarzy zawieszonych przez Zarząd PZB na czas trwania Turnieju im. Feliksa Stamma wraca do kadry, by przygotowywać się do startu w turnieju kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich, który odbędzie się w dniach 15-22 kwietnia w tureckim Trabzonie.
Rzecz dotyczy dwóch 19-latków: Dawida Jagodzińskiego (49 kg) z bydgoskiej Astorii i Dawida Michelusa (60 kg) z Sokoła Piła. Pozostali zawieszeni: Sylwester Stempniewski, Damian Wrzesiński, Patryk Szymański i Włodzimierz Letr (wszyscy z PKB Poznań) nie otrzymali powołań na zgrupowanie kadry narodowej, które w najbliższą sobotę rozpoczyna się w Wiśle.
Według nieoficjalnych informacji trener Wiesław Rudkowski zamierza zabrać do Turcji 6-7 zawodników. W tym gronie zabraknie dwóch dotychczasowych liderów kadry Michała Syrowatki (64 kg) i Michała Olasia (+91 kg). Pierwszego ze startu wyeliminowała kontuzja, natomiast drugi musi przez miesiąc pauzować po dwóch porażkach przed czasem. Szansy startu nie dostanie także zwycięzca Turnieju im. Feliksa Stamma, Sasun Karapetyan (69 kg), który nadal czeka na przyznanie mu polskiego obywatelstwa. Pięściarz Róży Karlino pojedzie jednak do Wisły, by pomagać w przygotowaniach Tomaszowi Kotowi.
Nową twarzą na zgrupowaniu kadry będzie zawodnik klubu 'Paco" Lublin, Mateusz Gątnicki (81 kg), który w charakterze sparingpartnera będzie pomagał wicemistrzowi Polski i finaliście Turnieju im. Feliksa Stamma, Mateuszowi Trycowi.
Na posiedzenie Zarządu PZB, które odbyło się podczas 29. Międzynarodowego Turnieju Bokserskiego im. F. Stamma przyjechał Dawid Michelus wraz z swoim trenerem klubowym Sławomirem Nowickim oraz działaczem sportowym i opiekunem Eligiuszem Komarowskim.
Dawid osobiście przeprosił trenerów kadry Wiesława Rudkowskiego i Czesława Ptaka oraz Zarząd Związku za opuszczenie zgrupowania kadry w Ostrołęce. Podczas posiedzenia Zarządu rozpatrzone zostały również pisma pozostałych pięciu zawodników skierowane do PZB z przeprosinami za naganne zachowanie.
Po przeanalizowaniu wniosków powołanej do tego celu komisji, Zarząd PZB podjął decyzję o udzieleniu nagany zawodnikom: Dawidowi Jagodzińskiemu, Michelusowi, Sylwesterowi Stempniewskiemu, Damianowi Wrzesińskiemu, Patrykowi Szymańskiemu i Włodzimierzowi Letrowi. Jedncześnie Zarząd postanowił zawiesić w prawach trenera klubu PKB Poznań Michała Nowaka na okres 1 roku. Kara zostaje zawieszona warunkowo na okres dwóch lat.

Dawid Michelus odebrał brązowy medal zdobyty na memoriale Istvana Bocskaia w węgierskim Debreczynie. Po dwóch wygranych walkach polski zawodnik musiał uznać wyższość ćwierćfinalisty ostatnich mistrzostw świata Fazliddina Gaibnazarowa z Uzbeksitanu, który pokonał go w stosunku 14:9. Podczas turnieju reprezentant Polski zadebiutował w kategorii do 60 kg.
Dawid Michelus, jeden z najbardziej obiecujących młodych polskich pięściarzy amatorskich, w którym wielu kibiców pokłada spore nadzieje medalowe przed IO w Londynie, zadebiutował w nowej kategorii wagowej do 60 kg, na memoriale Istvana Bocskaia w węgierskim Debreczynie. Po dwóch zwycięskich walkach, dziś uległ na punkty 9-14 w pojedynku półfinałowym Uzbekowi Fazliddinowi Gaibnazarowowi. Zawodnik z Uzbekistanu jest ćwierćfinalistą ostatnich mistrzostw świata, w których przegrał po wyrównanej walce z samym Wasylem Łomaczenką.
- Rywal był groźny, ale ja przegrałem bardziej na skutek braku doświadczenia w nowej kategorii, choć nie czułem, aby moi przeciwnicy byli silniejsi ode mnie. Jestem także na początkowym etapie przygotowań do kwalifikacji olimpijskich, z trenerem Nowakiem pracowaliśmy głównie nad siłą i wytrzymałością, etap szybkości i koordynacji dopiero przed nami, więc trochę mi zabrakło z tak dobrym rywalem. Po drugiej rundzie walka była na remis, niestety w trzeciej dałem złapać się na parę kontr i przegrałem. Ale dobrze czuję się w 60 kg i pozostanę w tej kategorii, jestem już po rozmowach z trenerami. Wystąpię w wadze lekkiej na mistrzostwach Polski w Poznaniu i w turnieju kwalifikacyjnym na IO w Londynie. Jestem znacznie mocniejszy w nowej kategorii, zakwalifikuję się na olimpiadę - powiedział w rozmowie z BOKSER.ORG wychowanek pilskiego "Sokoła", reprezentujący także barwy Lechma PKB Poznań.
Dzięki bezpośredniej relacji z zawodów Zbigniewa Sakówa prezentujemy Wam najświeższe wieści z turnieju w Debreczynie na Węgrzech.
W swoim drugim turniejowym pojedynku Dawid Michelus (60 kg) pokonał 19:7 reprezentanta Węgier Sandora Racza (kolejno w rundach 6:2, 6:2, 7:3).
Swój pojedynek wygrał również Tomasz Jabłoński (75 kg), który wypunktował wysoko 16:4 (5-2, 6-1, 5-1) reprezentanta Austrii Jakuba Ibragimova i awansował do dalszej fazy imprezy.
Po pięknej walce przegrał niestety startujący w kategorii 69. kilogramów Tomasz Kot. Polak przegrał z utytułowanym Węgrem Balazsem Bacskaiem 12:18, ale w drugim starciu miał rywala na deskach po pięknym prawym prostym. Nieznacznie na punkty przegrał również Mateusz Tryc (81 kg), który uległ 10-14 Estończykowi Ainarovi Karlsonovi.
W Debreczynie na Węgrzech rozpoczął się 26 Międzynarodowy Turniej „Bocskai Istvan Memorial”, który potrwa do 12 lutego. Jest to turniej dla seniorów , który organizowany jest przez Węgierską Federację Boksu Amatorskiego. Do udziału w zawodach zgłoszeni zostali najlepsi zawodnicy głównie z Europy. Wśród nich znajduje się pięciu naszych reprezentantów: Grzegorz Kozłowski (52 kg), Dawid Michelus (60 kg), Tomasz Kot (69 kg), Mateusz Tryc (81 kg), Tomasz Jabłoński (75 kg).
O godz. 14.00 czasu lokalnego rozpoczęły się pierwsze walki, w których wystąpiło dwóch Polaków. Dawid Michelus zaprezentował się w nowej dla niego kategorii lekkiej, w której wygrał (10-8) z miejscowym zawodnikiem Robertem Konnyu, choć przewaga mistrza Polski była znacznie wyższa niż oddaje to werdykt węgierskich sędziów. Drugi z naszych reprezentantów, Grzegorz Kozłowski, nie sprostał niestety przeciwnikowi z Tunezji Saileddine Maalaoui, przegrywając na punkty 9-12. Kolejne walki Polaków jutro.
Mistrz Polski i jeden z najbardziej obiecujących młodych polskich pięściarzy Dawid Michelus, który 60 % Waszych głosów został wybrany w Plebiscycie BOKSER.ORG Amatorskim Pięściarzem 2011 roku, przekazał naszej redakcji podziękowania dla Czytelników, którym zawdzięcza to wyróżnienie.
- Witam wszystkich Czytelników BOKSER.ORG i tych, którzy głosowali na mnie w Plebiscycie 2011, dzięki czemu zdobyłem tytuł Amatorskiego Pięściarza Roku. Chciałbym szczególnie podziękować redakcji i kibicom, którzy wierzą we mnie i moje możliwości. Obiecuję, że ten tytuł Amatorskiego Pięściarza Roku nie pójdzie na marne i zrobię wszystko by zadowolić moich fanów, czytelników i znajomych . Teraz całą parą przygotowuję się do igrzysk olimpijskich i nie ukrywam, że czuję się jeszcze silniejszy niż byłem i wierzę w zakwalifikowanie się do Londynu. Dziękuję jeszcze raz i pozdrawiam! - napisał zawodnik "Sokoła" Piła, który jest jedną z naszych największych nadziei na olimpijski medal.
Dawid Michelus (56 kg) zdobył pierwsze miejsce w mini-turnieju, który w dniach 2-3 grudnia odbył się w białoruskim Mińsku. Oprócz Polaków i reprezentantów gospodarzy wystąpili także Francuzi.
W walkach finałowych wystąpiło 5 Polaków, z których wygrał tylko Michelus, który był lepszy od doświadczonego Francuza Nordine Ait-Ihya. Blisko zwycięstwa byli Dawid Jagodziński (49 kg), którego nieznacznie na punkty (17-15) pokonał Georges Ory oraz Patryk Szymański (69), który przegrał (12-13) z zawodnikiem gospodarzy Wiktorem Muraszkinem. Najtrudniejszego rywala miał Tomasz Jabłoński (75 kg), któremu przyszło zmierzyć się z brązowym medalistą tegorocznych Mistrzostw Europy, Adriani Vastine. Po twardy boju lepszym okazał się (13-9) Francuz, ale w kolejnym pojedynku tych pięściarzy górą może być gdynianin. Piąty finalista, Damian Wrzesiński (60 kg), wysoko na punkty (4-18) uległ Białorusinowi Iwanowi Baranczikowi.
W uzupełnieniu dodajmy, że pierwsze walki przegrali (wszyscy z zawodnikami z Białorusi) Grzegorz Brynda (52 kg), Michał Syrowatka (64 kg), Igor Jakubowski (81 kg), Michał Gerlecki (91 kg) i Marcin Śnitko (+91 kg).
Zapraszamy na ceremonię ważenia przed meczem następnej kolejki Elitarnej Ligi Bokserskiej, w którym zmierzą się ekipy Hetmana Białystok i PKB Poznań. Początek spotkania rozgrywanego w Białymstoku zaplanowany jest na godzinę 17.00. Na wagę stają reprezentujący Hetmana Piotr Gudel oraz Dawid Michelus z PKB.
Dawid Michelus jako jedyny z Polaków został sklasyfikowany w rankingu Międzynarodowej Federacji Boksu Amatorskiego (AIBA). Z 18-letnim pięściarzem boksującym w kategorii do 56. kilogramów rozmawialiśmy o nieudanych dla kadry mistrzostwach świata, planach na przyszłość oraz ogólnej kondycji rodzimej "amatorki". Zapraszamy do lektury wywiadu.
Jak ocenisz swój występ w Azerbejdżanie z perspektywy czasu? Detelin Dalakijew był nie do pokonania?
Dawid Michelus: Oczywiście był do pokonania. Treningi, które były robione przed mistrzostwami nie bardzo mi podpasowały… Co drugi dzień robiliśmy to samo i tak w kółko. Byliśmy przygotowani na boks wytrzymałościowy, ale toczony w jednym tempie.
Masz jakieś zastrzeżenia do Polskiego Związku Bokserskiego, że przygotowania zostały rozplanowane nieporadnie?
DM: Wiadomo, że nie było pieniędzy, więc nie wyjeżdżaliśmy na zagraniczne sparingi czy turnieje. Inne kraje wyjeżdżały, a my siedzieliśmy w Polsce. Sparowaliśmy tylko między sobą, zabrakło nawet zwykłych startów, chociażby w Grand Prix.
Jesteś jedynym Polakiem znajdującym się w rankingu najlepszych amatorskich pięściarzy świata AIBA. Uplasowałeś się na 26. miejscu w kategorii piórkowej. Jesteś zadowolony z tej lokaty?
DM: Po mistrzostwach świata nie mogłem przecież oczekiwać cudów. Na pewno wiem, że stać mnie na dużo, dużo więcej. Chcę być w pierwszej dziesiątce i pokażę swoje umiejętności na najbliższych kwalifikacjach. Przygotuję się wraz z trenerem klubowym Sławomirem Nowickim. Awans na Igrzyska jest dla mnie najważniejszym celem.
W sekcji bokserskiej klubu Sokół Piła trenuje 14-letni Paweł Piotrowski, utalentowany kadet, który na treningach dzielnie stara się dotrzymać kroku swojemu starszemu koledze, słynnemu Dawidowi Michelusowi. W pilskim klubie mają nadzieję, że być może rośnie właśnie następca utytułowanego Michelusa.
Młody pięściarz z Piły trenuje od 2008 roku, a jego największym sukcesem jest mistrzostwo Polski. Za swojego idola uważa Tomasza Adamka. Jego głównym trenerem jest Sławomir Nowicki, którego wychowankiem jest również Michelus, a ostatnio w przygotowaniach pomaga także Tadeusz Wajgelt, uznany za najlepszego sportowca Piły trzydziestolecia 1945- 1975, były pięściarz z wagi półciężkiej, który w swoim czasie toczył zacięte boje m.in z Januszem Gortatem. Chłopiec może także liczyć na wsparcie swojego ojca. Bilans walk pilskiego kadeta to 15 zwycięstw, 6 remisów i 4 porażki. Trener Nowicki widzi w nowym podopiecznym duży potencjał i twierdzi, że Piotrowski zdecydowanie wyróżnia się wśród rówieśników. Ciekawostką jest to, że w Sokole trenuje też jego starszy brat, co przypomina sytuację braci Michelus, gdzie również ten młodszy jest bardziej utytułowany.
Dzisiaj z mistrzostwami świata w azerskim Baku pożegnał się Dawid Michelus (kategoria do 56 kg). 18-letni wychowanek Sokoła Piła przegrał z doświadczonym Bułgarem Detelinem Dalaklijewem 7:19.
Tuż po zakończeniu walki redakcji BOKSER.ORG udało się przeprowadzić rozmowę z naszym kadrowiczem. Michelus przyznał, że kluczową rolę dla przebiegu walki miała pierwsza runda, po której reprezentant Polski przegrywał z mistrzem świata z 2009 roku 3:5 i był zmuszony odrabiać straty.
- No cóż, byłem gorszy. Jakbym nie przespał pierwszej rundy, to być może walka potoczyłaby się inaczej. Schodząc do narożnika po pierwszym starciu myślałem, że wynik będzie remisowy, 5:5. Sędziowie jednak wskazali 5:3 na korzyść Bułgara. Od drugiej rundy nie miałem wyjścia, musiałem iść do przodu. Kondycję mam mistrzowską, ale zablokowałem się i moje ciosy nie miały odpowiedniej siły rażenia. Nieważne, że było ich dużo, brakowało w nich siły i dynamiki – powiedział perspektywiczny bokser.
Młody pięściarz zwraca uwagę na brak odpowiednich sesji sparingowych przed azerskim czempionatem, który był przy okazji szansą na kwalifikację olimpijską do Londynu.
- Zabrakło mi obycia w ringu. Po za wspólnymi treningami z kadrowiczami zabrakło sparingów z zagranicznymi pięściarzami, a przecież wtedy najwięcej można się nauczyć. Rok temu, przed mistrzostwami świata juniorów, mieliśmy przez 2 tygodnie sparingi z Litwinami. Potem pojechaliśmy na Białoruś i tam trenowaliśmy z gospodarzami i Kazachami. Trzy dni sparingów, dzień przerwy i powtórka. Zyskałem wtedy dużo pewności, wiedziałem na co mogę sobie pozwolić w ringu. Na pewno nie mam pretensji do trenerów, ponieważ kondycyjnie byłem w dobrej dyspozycji. Jednak w dzisiejszych czasach boks lewy-prawy-lewy niewiele już daje – komentował Michelus.
Występujący w kategorii do 56. kilogramów Dawid Michelus pewnie pokonał na punkty 13:5 Ruwana Weerakkodige ze Sri Lanki podczas mistrzostw świata w boksie w Baku.
Polak w pierwszej rundzie wygrał 5:1, a w dwóch kolejnych po 4:2. W następnej walce rywalem Michelusa będzie mistrz świata sprzed dwóch lat w wadze do 54. kilogramów, Bułgar Detelin Dalaklijew.
Dawid Michelus i Patryk Szymański zostali docenieni w międzynarodowym rankingu boksu amatorskiego.
Pierwszy, w wadze 56kg zajmuje według rankingu 10 pozycję, a drugi, mimo braku startów międzynarodowych uplasował się w rankingu na wysokim 4 miejscu w kategorii 64kg. Ranking młodych pięściarzy z całego świata prowadzi Micheal Smith, a nowe zestawienie ukazuje się każdego miesiąca.
Jak widać, nasi amatorzy nawet bez osiągnięć międzynarodowych są dostrzegani na arenie bokserskiej poza granicami naszego kraju. Jest szansa, że więcej naszych pięściarzy zasłuży na miejsce w rankingu, jeśli tylko w tym sezonie, tak jak w minionym, rozegramy parę meczy międzypaństwowych, w których młodzi będa mieli okazję się wykazać. Okręgowe związki już działają organizując międzynarodowe turnieje. Już niedługo będzie można zobaczyć zmagania reprezentantek 12 ekip na Międzynarodowym Turnieju Śląska Kobiet w Boksie, a chwilę później też organizowany na śląsku Międzynarodowy Turniej im. Krasnożona, na który już teraz potwierdziło przyjazd 8 ekip zagranicznych. Czyżby związki okręgowe uaktywniły się i pokazują, że są w stanie na swoim terenie zorganizować turniej o zasięgu europejskim wzorem Małych Mistrzostw Europy, jak swego czasu był nazywany Turniej Gazety Pomorskiej, obecnie noszący nazwę imienia Ryszarda Redo? Jeśli tak, to wszystko idzie w dobrym kierunku i na nasze turnieje zjeżdżać się będą coraz to nowe ekipy, dając naszym wychowankom sposobność do zdobycia tak cennych szlifów innych ringowych technik. Młodzi, ambitni, z talentem, nie będą już anonimowymi zawodnikami znanymi wąskiej grupie znawców bokserskiego fachu, czego im bardzo życzymy.
Zapraszamy na walkę rozegraną podczas trzeciej kolejki spotkań Elitarnej Ligi Bokserskiej, kiedy to w Warszawie w spotkaniu ligowym rywalizowały klubu Fexnix Warszawa i PKB Poznań. W ringu rywalizują Dawid Michelus i Sylwester Kozłowski, których pojedynek odbywał się w limicie 56 kg.
Zapraszamy na fragment rozgrzewki Dawida Michelusa, który przygotowuje się przed walką w meczu reprezentacji młodzieżowych Polski i Włoch. Utalentowany wychowanek klubu Sokół z Piły tarczuje z trenerem Sławomirem Nowickim.
Zapraszamy na jeden z najciekawszych pojedynków w drugim meczu pomiędzy PKB Poznań i Hetmanem Białystok, podczas rozgrywek Elitarnej Ligi Bokserskiej. W ringu walczą Dawid Michelus i Mateusz Mazik. Pojedynek był bardzo wyrównany, a Mateusz był bardzo rozżalony końcowym rezultatem. Zapraszamy do oglądania walki oraz do pozostawienia własnego werdyktu sędziowskiego w komentarzach.
Dawid Michelus dopiero we wrześniu skończy 18 lat, a już zdobył wszystko, co było do zdobycia w kraju w kategoriach wiekowych od kadeta do seniora. Jednakże jego finałowe zwycięstwo nad 22 -letnim Mateuszem Mazikiem, podczas marcowych mistrzostw Polski seniorów w Koninie, nie dla wszystkich było oczywiste. Walka rewanżowa tych dwóch zdolnych pięściarzy to jeden z kilku istotnych powodów, dla których warto wybrać się do Poznania na mecz miejscowego PKB z Hetmanem Białystok.
Rywalizacja Michelusa z Mazikiem będzie pilnie śledzona także w kontekście budowy polskiej kadry na olimpijskie kwalifikacje. Dawid, mimo młodego wieku, ma już na swoim koncie zwycięstwo nad tak znanym zawodnikiem jak wicemistrz świata z Mediolanu (2009), Tugstsogt Nyambayar z Mongolii. W swojej karierze przegrywał tylko 4 (!) razy - z mistrzami świata - Niemcem Theo Kretschlokiem (w gronie kadetów), dwukrotnie z Kubańczykiem Robeisy Ramirezem (w rywalizacji młodzieżowców) oraz ostatnio z gwiazdą ligi WSB, Johnem Joe Nevinem z Irlandii (brązowy medalista mistrzostw świata z 2009 roku).
Mateusz również odnosił międzynarodowe sukcesy w gronie kadetów i młodzieżowców. Podobnie jak wychowanek Sokoła Piła, zdobył brązowy medal młodzieżowych mistrzostw świata (Michelus w 2010 r., Mazik w 2006 r.). Zawodnik, na co dzień reprezentujący barwy RMKS Rybnik, ma poza tym w swoim dorobku aż 5 medali seniorskich mistrzostw Polski, w tym złoto, wywalczone w 2008 r.
W tym roku obaj prezentowani pięściarze demonstrują wysoką formę sportową. Michelus z 11 walk wygrał aż 10 (porażka tylko z Nevinem w finale Turnieju Stamma), natomiast Mazik z 10 pojedynków, na swoją korzyść rozstrzygnął 8 (przegrał z Michelusem i Anglikiem Gamalem Yafai podczas Turnieju Stamma). Kto wygra na ringu w hali CR AWF w Poznaniu? Zainteresowanych zapraszamy na mecz Elitarnej Ligi Bokserskiej, który transmitujemy na żywo na www.live.bokser.org.
Zapraszamy na wywiad z młodym i utalentowanym Dawidem Michelusem z klubu "Sokół" Piła, który wczoraj zanotował zwycięstwo podczas meczu Polska-Włochy w Ślesinie. Dawida w kolejnej walce zobaczymy już jutro, podczas meczu Elitarnej Ligi Bokserskiej. Transmisja na żywo z meczów PKB Poznań vs Hetman Białystok (godzina 16:00) oraz Bukowina Wałcz vs Fenix Warszawa (godzina 19:00) na www.live.bokser.org.
Zapraszamy na walkę finałową w kategorii 56 kg, która odbyła się na 28. Międzynarodowym Turnieju Bokserskim im. Feliksa Stamma. W ringu walczą John Joe Nevin (Irlandia) oraz Dawid Michelus (Polska). Starci finałowe wygrał Irlandczyk stosunkiem punktów 11-7.
Zapraszamy na wywiad z mistrzem Polski seniorów w kategorii 56 kg Dawidem Michelusem z klubu Sokół Piła, zarejestrowany tuż po walce finałowej.
Zapraszamy na zapis walki finałowej o mistrzostwo Polski seniorów w kategorii 56 kg, która odbyła się 5 marca w Koninie. W ringu walczą Dawid Michelus (Sokół Piła) i Mateusz Mazik (RMKS Rybnik). Pojedynek i jego końcowy werdykt 4-1 dla Michelusa, wywołał falę dyskusji wśród naszych czytelników. Jedni zgadzają się z werdyktem sędziowskim, inni doszukują się oszustwa. Dzięki zapisowi video, który prezentujemy, każdy może ocenić i wypunktować walkę samodzielnie, serdecznie zapraszamy, podzielcie się swoją opinią.
W najbliższą sobotę w hali przylotów Portu Lotniczego im. Fryderyka Chopina w Warszawie o godz. 12.30 odbędzie się powitanie wyjątkowych pasażerów lotu z Monachium, polskiej reprezentacji powracającej z I Młodzieżowych Igrzysk Olipmijskich w Singapurze. Wśród naszych olimpijczyków będzie również brązowy medalista w wadze do 54 kg, pięściarz pilskiego Sokoła, Dawid Michelus. Polski Komitet Olimpijski zaprasza wszystkich kibiców na uroczyste powitanie młodych sportowców, którzy przywiozą z Singapuru w sumie 9 medali.
Przypomnijmy, że Dawid Michelus trenowany przez Sławomira Nowickiego jest również tegorocznym, brązowym medalistą Młodzieżowych Mistrzostw Świata z Baku. Natomiast w walce o olimpijski brąz pokonał Brytyjczyka Zacka Daviesa na punkty, 12-7.
Dawid Michelus zdobył brązowy medal w wadze do 54 kilogramów podczas I Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich Singapur 2010. Po półfinałowej porażce z Kubańczykiem, Dawid pokonał na punkty 12:7 Zacka Davisa z Wielkiej Brytanii.
Redakcja BOKSER.ORG składa serdeczne gratulacje!
Dawid Michelus (54 kg) stoczył bardzo emocjonujący i wyrównany bój z Eloy’em Robeisy Ramirezem (CUB) w półfinałowej strefie zmagań I Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich w Singapurze. Ostatecznie jednak po trzech rundach, to Kubańczyk schodził z ringu jako zwycięzca. W pierwszej odsłonie obaj zawodnicy zaprezentowali bardzo dobry boks, a całe starcie zakończyło się minimalna przewagą zawodnika z Gorącej Wyspy 1:0. Kolejna runda także miała wyrównany charakter, a sędziowie nie potrafili wskazać jednoznacznie jej suwerena, oceniając tą część rywalizacji jako remisową 1:1. Wreszcie ostatnie – decydujące starcie – ponownie zakończyło się minimalną przewaga punktową Kubańczyka 1:0 – który ostatecznie zwyciężył 3:1.
Tak więc Polak nie awansował do finału Igrzysk. Mimo to wciąż zachowuje szansę na podium. Jutro w pojedynku o brązowy medal skrzyżuje rękawice z Zackiem Daviesem (GBR).
Zawodnik Sokoła Piła Dawid Michelus (na zdjęciu z trenerem Sławomirem Nowickim) wywalczył brązowy medal w kategorii 54 kg Młodzieżowych Mistrzostw Świata rozgrywanych w Baku. W półfinałowym starciu, w którym rywalem Polaka był Robeisy Ramirez (CUB), nasz reprezentant zaprezentował dobrą dyspozycję, nawiązując z zawodnikiem z Gorącej Wyspy wyrównany pojedynek. W przekroju całej walki nieco więcej ciosów zaliczonych zostało Kubańczykowi (11:7) i to on awansował do finału.
Ostatecznie Dawid Michelus nie tylko wywalczył brązowy medal dla Polski, ale zapewnił sobie także udział w I Młodzieżowych Igrzyskach Olimpijskich w Singapurze.
Niespełna 17 letni (ur. 16 września 1993 r.) Dawid Michelus (Sokół Piła - na zdjęciu z trenerem Sławomirem Nowickim) jutro o godz. 14.00 stanie w Baku przed szansą awansu do finału Młodzieżowych Mistrzostw Świata. Jego rywalem będzie faworyt kat. koguciej, Kubańczyk Robeisy Eloy Ramirez Carrazana.
Rywal jest nieco młodszy od Michelusa (ur. 20 grudnia 1993 r. w Cienfuegos) i jak dotąd wygrał 4 walki, pokonując kolejno: Ruslana Madiyeva z Kazachstanu (8-6), Edgarasa Skurdelisa z Litwy (2 rsc), Payama Khakrangina z Iranu (10-0) oraz Juana Medinę z Dominikany (14-1).
Po bardzo emocjonującej i wyrównanej walce Dawid Michelus (54 kg) zwyciężył z Nyambamarem Tugstogtem (MGL) 5:4, zapewniając sobie tym samym awans do strefy medalowej Młodzieżowych Mistrzostw Świata rozgrywanych w Baku. Sukces Polaka jest tym większy, że zawodnik z Mongolii to aktualny wicemistrz świata seniorów w kat. 51 kg (Mediolan – 2009). Ponadto był to już czwarty zwycięski pojedynek reprezentanta naszego kraju na tym turnieju.
Wcześniej, Dawid trafił do najlepszej ósemki zwyciężając z Suhronem Bobonazaronem (UZB), wychowankiem Sławomira Nowickiego z pilskiego Sokoła. Niestety z turnieju odpadł kolejny nasz reprezentant - Patryk Szymański (57 kg), który po dwóch początkowych odsłonach przegrywał już 0:4 z Vladimirem Macayao (VEN). W ostatniej rundzie Polak rzucił się do odrabiania strat, zdobywając w szybkim tempie 3 punkty. Końcowy werdykt był jednak korzystny dla zawodnika z Wenezueli 5:3 i to on awansował do dalszych walk.