3 walki do typowania w pierwszej kolejce. Ruszamy
Zapoznaj się z listą potencjalnych rywali...
Liga wsytartuje w najbliższą sobotę. Potrwa dobrych kilka miesięcy. Weżmie w niej udział ponad 30osób.

Tekst pierwszego akapitu.
Zapraszam uczestników Ligi Typerów do zapoznania sięz jej regulaminem,szczegółami dotyczącymi rozgrywki itd
Tragiczna historia tego wielkiego, choć mało znanego boksera wagi średniej rozpoczyna się 7 czerwca 1928 roku. To właśnie wtedy w angielskim mieście Leamington przyszedł na świat przyszły mistrz świata Randy Turpin (66-8-1, 45 KO). Jego czarnoskóry ojciec Lionel przywędrował do Wielkiej Brytanii z odległej Gujany, natomiast matka była białą kobietą, której tata, niejaki Tommy Whitehouse walczył na gołe pięści. Być może to właśnie on namówił najmłodszego z 5 dzieci państwa Turpin, aby założył rękawice i spróbował sił w trudnym i niezwykle wymagającym sporcie, jakim bez wątpienia jest pięściarstwo.
Co prawda poprzedni tydzień należał do wagi cruiser - dla wielu utalentowanych bokserów przedsionka królewskiej kategorii, ale dzięki temu tym jaśniej zabłysła gwiazda tych kilku obiecujących pięściarzy, którzy zaprezentowali się w wadze ciężkiej. Należał do nich Joe Hanks, zwany "The Future" (19-0, 13 KO), który odniósł cenne 19 zwycięstwo pokonując swojego rywala juz w drugiej rundzie.
Wczoraj swój debiut na antenie ESPN odnotował Magomed Abdusalamow - nowa nadzieja wagi ciężkiej. Pomimo szybkiego KO na Kubańczyku Pedro Rodriguezie, styla Mago pozostawia nieco wątpliwości.
W listopadzie ubiegłego roku spekulowałem na blogu, że Konstantin Airich (22-5-2, 16 KO) wycofał się z turnieju Bigger's Better, aby zmierzyć się z Ondrejem Palą (30-2, 21 KO). Niewiele czasu minęło, a okazuje się, że do takiej walki rzeczywiście dojdzie. Co ciekawe, jej stawką nie będzie należący do Czecha pas WBO European, ale mniej chyba prestiżowe trofeum jakim jest tytuł IBF Inter-Continental.
Odlanier Solis (17-1, 12 KO), który nie pojawił się w ringu od ubiegłorocznej, marcowej porażki z Witalijem Kliczko powróci między liny 14 kwietnia w Las Vegas, na gali w której walką wieczoru będzie pojedynek między Yuriorkisem Gamboa i Brandonem Riosem. Długa przerwa Solisa spowodowana była koniecznością przejścia kilku operacji kolana po kontuzji jakiej doznał w czasie ostatniej potyczki.
Po kilku skromniejszych tygodniach po nowym roku, waga ciężka wraca szybko do wysokich obrotów, a dzieje się to za sprawą Denisa Bojcowa (30-0, 25 KO), który wrócił do czołówki notując zwycięstwo przez efektowny nokaut w 4 rundzie nad wytrzymałym Darnellem Wilsonem (24-14-3, 20 KO). Przez kilka ostatnich walk trudno było wskazać wartościowych zawodników wśród rywali Rosjanina, więc pokaz możliwości na tle niedawnego pogromcy Juana Gomeza musi robić wrażenie.
- Wiele razy potrafił doprowadzić mnie do szału i wrzeszczałem na niego. Wówczas on mówił: ‘Słuchaj Pat, pomyśl sobie, że masz czwórkę dzieci i jedno z nich jest złe. To właśnie ja jestem tym najgorszym dzieckiem. Przecież nie możesz mieć wszystkich dobrych!’ kończył z tym swoim rozbrajającym uśmiechem - tak oto wspomina tragicznie zmarłego Arturo Gattiego (40-9, 31 KO), jego wieloletni przyjaciel i menadżer Pat Lynch.
Jakiś czas temu wstawiłem na bloga listę 10 ciężkich, którzy niemal od roku pozostają bezczynni, jednak dwóch z nich stoczyło walki w ciągu ostatnich dni, listę należy więc stosownie uaktualnić. Szczęśliwie (lub raczej nieszczęśliwie) składa się tak, że listę łatwo jest uzupełnić o dwa kolejne nazwiska zawodników, którzy jeśli nie stoczą walk w ciągu najbliższych 3 miesięcy, muszą się liczyć z usunięciem z rankingów.
Dwunastego grudnia 1988 roku przyszedł na świat Henry Jackson Jr., lepiej znany jako Henry Armstrong (150-21-10, 101 KO). Ten uważany za jednego z najwspanialszych mistrzów świata pięściarz, do którego nie bez powodu przylgnął przydomek ‘Zabójczy Hank’, w latach swojej świetności siał na ringach prawdziwy pogrom. Dzięki wielkiemu talentowi, ambicji i stalowym pięścią został czempionem trzech dywizji, począwszy od piórkowej, lekkiej, a na półśredniej skończywszy. Co ciekawe jako jedyny bokser w historii piastował powyższe tytuły jednocześnie. Nie sprostało mu 16 mistrzów świata, w ciągu 28 miesięcy zanotował 19 udanych obron. Tylko Joe Louis i Larry Holmes mogą pochwalić się lepszym wynikiem. W październiku 1939 roku wystąpił w ringu aż pięć razy i za każdym razem na szali znajdował się jego mistrzowski pas. Armstrong odniósł wówczas komplet zwycięstw i tylko jeden jego rywal dotrwał do ostatniego gongu. W sumie wystąpił w 26 mistrzowskich bitwach.

Z całą pewnością w dzisiejszych czasach suplementacja jest jedną z ważniejszych rzeczy w życiu każdej osoby uprawiającej jakieś sporty walki. Dzięki tzw "odżywkom" sportowcy mogą poprawić wydolność organizmu ,zwiększyć masę mięśniową oraz oczywiście zwiększyć siłę. Wydawać by się mogło ,że takie same odżywki używają kulturyści oraz osoby zajmujące się np: boksem. Nic bardziej mylnego. W boksie nie jest potrzebna taka siła jaką mają kulturyści, oraz ich wygląd, najważniejsze są umiejętności jakie prezentują bokserzy, ale dzięki odpowiedniej suplementacji organizm boksera, staje się coraz lepszy ,tak jak i jego ciało.
Zapraszam do obejrzenia filmiku przedstawiającego jaka suplementacja jest potrzebna dla osób uprawiających boks.
Ubiegły tydzień należał do Davide Price, który w widowiskowy sposób zastopował już w pierwszej rundzie solidnego Johna McDermotta (26-8, 17 KO). Dzięki temu zwycięstwu uzyskał status obowiązkowego pretendenta do pasa Wspólnoty Brytyjskiej obecnie w posiadaniu Tysona Fury. Fury, który nie był jeszcze gotowy na walkę z Władimirem Kliczko, musi więc być gotowy na Davida Price.

W wadze ciężkiej jest kilku maruderów, którzy pozostają nieaktywni od blisko roku i wkrótce zaczną znikać z rankingów. Niektórzy mają już zaplanowane walki, ale jak wiemy wiele potyczej odwoływanych jest z powodu kontuzji, innych ofert lub nawet problemów wizowych. Przyjrzyjmy się, kto ostatnio w HWD zamarudził.

Przez ostatnie tygodnie w wadze ciężkiej była bieda i dopiero w sobotę Kubrat Pulew (15-0, 7 KO) pokonał pewnie przed czasem twardego Michaela Sprotta (36-18, 17 KO). W poprzednich walkach Mike Perez, Francesco Pianeta i Sam Sexton walczyli ze znacznie słabszymi przeciwnikami, więc właściwie nie było o czym pisać.
Poniżej prezentujemy szybki wywiad z byłym mistrzem Wielkiej Brytanii w wadze super średniej Tony Dodsonem (28-6-1, 14 KO). Już 3 lutego waleczny 31-latek spróbuje zdobyć tytuł mistrza Wspólnoty Brytyjskiej w dywizji półciężkiej, a jego przeciwnikiem będzie pochodzący z Jamajki Ovill McKenzie (19-11, 8 KO). W oczekiwaniu na to starcie przeczytaj między innymi o tym co łączy ‘Wojownika’ z Liverpoolu z Albertem Rybackim (15-1, 8 KO), aktorem Jasonem Stathamem i wędkarstwem.
Jak donoszą brytyjskie media sportowe były mistrz świata wagi piórkowej Scott Harrison (25-2-2, 14 KO) odzyskał już licencję bokserską i przygotowuje się do powrotu. Przypomnijmy, że ten 34-letni pięściarz ze Szkocji po raz ostatni wystąpił w ringu w 2005 roku, kiedy to pokonał na punkty Australijczyka Nedala Husseina (43-5, 27 KO). W następnym roku został pozbawiony pasa federacji WBO, a niedługo później wyszło na jaw, że waleczny Szkot od dłuższego już czasu ma depresję i poważne problemy z alkoholem. Jak by tego było mało ‘The Real McCoy’ przebywając na wakacjach na Maladze pobił dotkliwie turystę, za co został skazany na 2,5 roku więzienia.
Dziś pojawił się nowy ranking WBA, a w nim sporo niespodzianek. Najciekawszą jest pojawienie się na 14 pozycji Andrzeja Wawrzyka (24-0, 13 KO). WBA nie opublikowało jeszcze dokumentu "movements" z uzasadnieniem zmian w rankingu, ale można się domyślać, że na korzyść Polaka przemawia szybki nokaut w jego ostatniej listopadowej walce z niepokonanym jeszcze Nelsonem Dominguezem (11-1-1, 5 KO).
Timothy Bradley (28-0-0, 12 KO) po raz kolejny odniósł się w wywiadzie udzielonym The Boxing Lab, do Amira Khana (26-2-0, 18 KO). Desert Storm nadal wyraża swoją ochotę do walki z Brytyjczykiem pomimo jego ostatniej porażki z Lamontem Petersonem.
"Nadal chcę Khana. Jak powiedziałem wcześniej, jest po prostu zwykłą dziwką. Nadal chcę zlać tego gościa i uderzyć go w twarz. Opowiada głupoty i jestem zdecydowany pozostawić jego twarz pociętą." - powiedział Bradley.
W wywiadzie zaznaczył też, że czuje iż 2012 roku będzie należał do niego.Według Bradleya będzie to rok młodych zdolnych pięściarzy takich jak on i Andre Ward.
Dla przeciętnego kibica sportowego władający wagą ciężką ukraińscy bracia Witalij (43-2, 40 KO) i Władimir (56-3, 49 KO) Kliczko, na pierwszy rzut oka nie różnią się prawie niczym. Obydwaj noszą to samo trudne do wymówienia dla zagranicznych dziennikarzy nazwisko, są przystojni, kulturalni, wykształceni, mają niemal identyczną budowę ciała, a w ringu prezentują podobną technikę i styl.
Już jutro podczas gali w Bunka Gym w Jokohamie dwóch japońskich pięściarzy stanie przed najtrudniejszym testem w swojej karierze. Mistrz świata wagi junior lekkiej federacji WBA, 32-letni Takashi Uchiyama (17-0, 14 KO) po raz czwarty stanie do obrony swojego pasa, krzyżując rękawice ze swoim rówieśnikiem, niebezpiecznym Meksykaninem Jorge Solisem (40-3-2, 29 KO). Na tej samej gali swój pierwszy tytuł mistrzowski spróbuje wywalczyć mistrz Japonii, 28-letni Satoshi Holono (21-1, 15 KO). ‘Bazooka’ zmierzy się z 35-letnim ‘Pelenchinem’, czyli czempionem dywizji piórkowej federacji WBA World, Celestino Caballero (35-4, 23 KO).
Utalentowany pięściarz z Brooklynu, 24-letni Daniel Jacobs (22-1, 19 KO) od wielu miesięcy toczył zaciętą walkę z najtrudniejszym przeciwnikiem w swoim życiu. Wschodząca gwiazda wagi średniej po raz ostatni wystąpiła w ringu w marcu, nokautując już w 1. rundzie Roberta Kliewera (11-14-2, 5 KO). Niespełna dwa miesiące później lekarze powiadomili go o tym, że ma raka i musi zrezygnować ze sportu. U młodego zawodnika o pseudonimie ‘Złote dziecko’ wykryto złośliwy nowotwór tkanki kostnej, zwany Kostniako- mięsakiem, który oprócz kości zaatakował także płuca, nerwy i częściowo sparaliżował nogi czarnoskórego pięściarza.
W świąteczny tydzień odwołano niemal wszystkie walki w wadze ciężkiej i myślałem już, że nie będzie o czym pisać, gdy nagle zaanonsowano oficjalnie przejście Marco Hucka (34-1, 25 KO) do najwyższej kategorii i pojawił się on w rankingach.
Kolejny obfitujący w pięściarskie wydarzenia rok nieubłaganie dobiega końca. Dlatego brytyjscy dziennikarze sportowi postanowili zapytać trzech popularnych na wyspach bokserów, które według nich było najważniejsze. Oto co odpowiedzieli.
Dla tych którzy nie wierzą w przeznaczenie historia dwukrotnego króla wagi muszej federacji WBC Pongsakleka Wonjongkama (83-3-2, 44 KO), powinna zrobić wrażenie. Otóż gdyby ten jeden z najwybitniejszych tajlandzkich pięściarzy nie znalazł się wiele lat temu w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie, prawdopodobnie nigdy nie odkryłby w sobie wielkiej pasji i talentu. Powołania do walki.
Ameryka go pokocha - mówił 21 maja 2005 roku Bob Sheridan, czyli człowiek, który skomentował kilkaset walk o mistrzostwo świata. "Góral" zachwycił wtedy nie tylko zwycięstwem na Paulem Briggsem. Adamek zdobył pas czempiona federacji WBC w kategorii półciężkiej w niecodziennych okolicznościach.
Już niedługo, bo 28 stycznia Danny Garcia (22-0, 14 KO) stanie w ringu naprzeciw legendarnego meksykańskiego wojownika Erika Moralesa (52-7, 36 KO), aby odebrać mu jego mistrzowski pas federacji WBC w kategorii junior półśredniej. Głodny sukcesów amerykański pięściarz będzie 12 lat młodszy od utytułowanego i doświadczonego mistrza, ale wierzy, że tego dnia w Houston Reliant Arena zatriumfuje młodość.
Miłą niespodziankę sprawił swoim fanom były przeciwnik Władimira Kliczko - Fabio Eduardo Moli (43-8, 28 KO) pokonując na punkty przy komplecie publiczności najwyżej rankowanego przez boxrec pięściarza Argentyny Sebastiana Ignacio Ceballosa (29-7-2, 22 KO). Dodajmy, że 42-letni La Mole jest o 11 lat starszy od swojego przeciwnika, który nie odniósł porażki przez ostatnich 19 walk. Zwycięzca pojedynku zdobył pas mistrzowski Argentyny (organizacji FAB - Federacion Argentina de Box).
Występujący w wadze super średniej Ryan Clark (2-47-4, 0 KO) jak mało kto zasłużył na świąteczną przerwę. Ten pochodzący z miasta Navenby 22-letni pięściarz, tylko w tym roku stoczył aż 26 pojedynków, z których 2 zremisował i 1 wygrał. Poniżej przedstawiamy krótki wywiad z tym twardym jak stal (tylko dwie porażki przed czasem) i szalenie zapracowanym brytyjskim journeymanem, któremu zawsze dopisuje dobry humor i którego marzeniem jest otwarcie własnego salonu piękności.
W 1988 roku na olimpiadzie w Seulu Ray Mercer (36-7-1, 26 KO) zdobył złoty medal w wadze ciężkiej zwyciężając wszystkich rywali przed czasem. Po przejściu na zawodowstwo wywalczył tytuł mistrzowski federacji WBO, a podczas swojej długiej kariery krzyżował rękawice z najlepszymi zawodnikami tamtych czasów. Poniżej przedstawiamy najciekawsze wspomnienia 50-letniego dzisiaj pięściarza z Florydy, z jego licznych ringowych bitew.
Stało się! To właśnie dzisiaj na ringu w Boardwalk Hall w Atlantic City Carl Froch (28-1, 20 KO) stanie do boju z Andre Wardem (24-0, 13 KO) w finale turnieju Super Six. Mimo iż całe zorganizowane z rozmachem przez stację Showtime przedsięwzięcie prześladował pech, w końcu wyłoniono dwóch najlepszych pięściarzy wagi super średniej. Tak oto brytyjski czempion federacji WBC rozstrzygnie z amerykańskim mistrzem WBA, który z nich założy dzisiaj królewską koronę i przejdzie do historii.
Czyli komu się powiodło w minionym tygodniu w bokserskiej dżungli i został drapieżnikiem, a komu raczej nie i przyjął rolę ofiary. Tradycyjnie zaczniemy od dobrych wiadomości.
Po odniesieniu 25 zwycięstw na terenie swojej ojczyzny, brytyjski pięściarz Kell Brook (25-0, 17 KO) zapragnął pokazać swój talent amerykańskiej publiczności. Już dzisiaj na ringu w Atlantic City wschodząca gwiazda wagi półśredniej zmierzy się z Portorykańczykiem Luisem Galarzą (17-2, 13 KO). Poniżej przedstawiamy wywiad ze ‘Special K’, w którym opowiada między innymi o swoim najbliższym rywalu, współpracy z Matchroom, a także co chciałby osiągnąć w boksie.
Mimo porażki w starciu z Lamontem Petersonem (30-1-1, 15 KO) i utracie mistrzowskich pasów federacji WBA i IBF, Amir Khan (26-2, 18 KO) nie traci dobrego humoru i z optymizmem patrzy w przyszłość. 25-letni pięściarz z Wielkiej Brytanii jest przekonany, że w rewanżowym starciu rozbije swojego pogromcę z Waszyngtonu i odzyska tron kategorii junior półśredniej. Poniżej przedstawiamy krótki wywiad z czołowym zawodnikiem Freddiego Roacha w którym opowiada między innymi o swoim największym sukcesie, najtrudniejszym rywalu, pracy marzeń, a także zdradza kiedy ostatni raz płakał.
Pojedynek w wadze ciężkiej pomiędzy posiadaczem regularnego pasa mistrzowskiego federacji WBA Aleksandrem Powietkinem (23-0, 16 KO), a mistrzem świata wagi cruiser federacji WBO Marco Huckiem (34-1, 25 KO), staje się coraz bardziej realny. Kalle Sauerland, niemiecki promotor obydwu pięściarzy, wstępnie zgodził się na "bratobójczą" walkę, która mogła by się odbyć już w lutym.
Naturalizowany Niemiec serbskiego pochodzenia wyzwał Powietkina do walki podczas konferencji prasowej, która miała miejsce 3 grudnia w Helsinkach, po pierwszym pojedynku w obronie posiadanego przez Rosjanina tytułu przeciwko Cedricowi Boswellowi. Niepokonany do tej pory Powietkin wyraził już zgodę na ewentualną potyczkę. Huck, który w swojej następnej walce musiał by się zmierzyć w obowiązkowej obronie pasa WBA z najwyżej notowanym w rankingu Olą Afolabim, w razie ewentualnej konfrontacji z Powietkinem byłby zmuszony do zwakowania posiadanego tytułu.
W najbliższy piątek odbędzie się w chorwackim Varazdinie finał turnieju Bigger's Better, podczas którego zmierzą się zwyciezcy wszystkich dotychczasowych ośmiu "odcinków" zawodów. Do finału zakwalifikowali się: Niko Falin (Niemcy), Mairis Briedis (Litwa), Alexei Mazikin (Ukraina), Milen Paunov (Bułgaria), Ivica Bacurin (Chorwacja), Ed Monso (Dania - zastępuje Konstantina Airicha), Constantin Bejenaru (Rumunia) i Nicolas Wamba (Francja).
Walki finału odbędą się w systemie KO, a zwycięzca opuści halę bogatszy o 30 tysięcy dolarów. Przypomnijmy, iż każdy pojedynek to trzy rundy po trzy minuty, plus ewentualna runda dodatkowa w razie remisu. Uczestnicy nie mogą ważyć mniej niż 79,5 kg, bez górnej granicy. W turnieju mogą wziąć udział przedstawiciele różnych styli uderzanych, jak na przykład bokserzy, kickbokserzy czy zawodnicy Muay Thai.
Finał będzie transmitowany przez stację Eurosport od godziny 21.
Wideo promujące finał w Chorwacji:
http://www.youtube.com/watch?v=HVz1r145vZA&feature=player_embedded#!
7 stycznia 2012 roku odbędzie się w niemieckim Magdeburgu, w hotelu Maritim, gala bokserska "Ciężkich Chłopaków", organizowana przez miejscową grupę promotorską SES-Boxing. W jednej z głównych walk wieczoru wystąpi 30-letni Denis Simsic (26-1, 14 KO), który będzie bronił swojego pasa międzynarodowego czempiona federacji WBF kategorii półciężkiej, przeciwko Czechowi Tomasowi Adamkowi (17-5-1, 7 KO). Plasujący się obecnie na 7 miejscu w rankingu federacji IBF Simsic, to wielka nadzieja SES-Boxing na kolejny znaczący międzynarodowy tytuł. Przypomnijmy, że dla SES-Boxing boksują obecnie między innymi mistrz świata federacji WBO w wadze superśredniej Robert Stieglitz, czy były mistrz świata federacji IBF kategorii półśredniej Jan Zaveck.
Na gali wystąpią również broniący tytułu mistrza Europy federacji WBO w wadze półciężkiej Robin Krasniqi (36-2-0, 12 KO), walczący od niedawna dla SES-Boxing i reprezentujący wagę ciężką Francesco Pianeta (24-0-1, 14 KO), czy młody niemiecki prospekt wagi półciężkiej Dominic Boesel (4-0-0, 1 KO).
Już w najbliższą sobotę na gali w Atlantic City, gdzie główną walką wieczoru będzie pojedynek Carla Frocha (28-1, 20 KO) z Andre Wardem (24-0, 13 KO), swój debiut na amerykańskich ringach zaliczy utalentowany Kell Brook (25-0, 17 KO). Przeciwnikiem kreowanego na przyszłą gwiazdę boksu zawodowego pięściarza z Sheffield, będzie 29-letni Portorykańczyk Luis Galarza (17-2, 13 KO).
Lamont (30-1-1, 15 KO) i Anthony (31-1, 20 KO) Peterson nie są pierwszym rodzeństwem, które odnosi sukcesy na ringach zawodowych. Poniżej przedstawiamy listę 10 najsławniejszych bokserskich braci.
Sporą niespodziankę sprawił w zeszły weekend Seth Mitchell (24-0-1, 18 KO), nie tym, że wygrał z Timurem Ibragimowem (30-4-1, 16 KO), bo tego się raczej wszyscy spodziewali, ale w jakim stylu! Amerykanin zasypeł Uzbeka lawiną ciosów, tak że w drugiej rundzie pięściarz z Taszkientu nie wiedział gdzie się znajduje i sędzia bez ociągania przerwał walkę, zadając Timurowi pierwszą w karierze porażkę przed czasem.
W 1881 roku sławny Mark Twain napisał książkę pod wyżej wymienionym tytułem, w której to dwaj pochodzący z całkiem różnych środowisk chłopcy nagle zamieniają się miejscami. Tak oto młody król Edward VI staje się niespodziewanie biednym synem złodzieja, żebrakiem Tomem Cantym, a ten przybierając jego szaty kosztuje królewskiego życia. Historia ta pasuje doskonale do dzisiejszego pojedynku dwóch jakże różnych pięściarzy. Były bezdomny i wychowany przez ulicę 27-letni Lamont Peterson (29-1-1, 15 KO), spróbuje zrobić wszystko, aby zdetronizować mistrza świata wagi junior półśredniej, ‘Króla’ Amira Khana (26-1, 18 KO) i zasiąść na jego tronie.
Już dzisiaj wieczór kibice zgromadzeni w Ynares Sports Arena w stolicy Filipin Manili, zobaczą w akcji dwóch widowiskowych pięściarzy, którzy stworzą prawdopodobnie wspaniałe i emocjonujące widowisko. Mistrz świata federacji WBO w wadze muszej Brian Viloria (29-3, 16 KO) po raz pierwszy spróbuje obronić wywalczony w lipcu tytuł, krzyżując rękawice z nie byle kim, bo byłym królem WBA i WBO w dywizji junior muszej, Giovanim Segurą (28-1-1, 24 KO).
Czyli komu w minionym tygodniu powiodło się w bokserskiej dżungli i został drapieżnikiem, a komu raczej nie i przyjął rolę ofiary. Tradycyjnie zaczniemy od dobrych wiadomości.
Już dzisiaj na ringu w Peterlee 31-letni Ashley ‘Skarb’ Theophane (30-4-1, 8 KO) stanie do obrony swojego tytułu mistrza Wielkiej Brytanii w wadze junior półśredniej. Jego rywalem będzie rówieśnik Ben Murphy (8-4-1, 4 KO).
Poniżej prezentujemy wywiad z królem dywizji junior półśredniej 25-letnim Amirem Khanem (26-1, 18 KO). Utalentowany Brytyjczyk zdradza w nim jak zamierza pokonać swojego sobotniego rywala Lamonta Petersona (29-1-1, 15 KO), a także opowiada o przejściu do wyższej dywizji, pojedynkach z najlepszymi w biznesie i swoim marzeniu- zdobyciu statusu najlepszego pięściarza na świecie bez podziału na kategorie wagowe. Zapraszamy do lektury.

Amerykański pięściarz wagi ciężkiej Amir Mansour (16-0, 12 KO), który w marcu 2010 opuścił więzienie po odbyciu 8,5 -letniej kary za posiadanie narkotyków i wznowił swoją sportową karierę, wziął na celownik Tomasza Adamka (44-2, 28 KO). Amerykanin, boksujący pod pseudonimem "Hardcore", uważa, że wygrana nad wysoko notowanym Polakiem przybliży go do mistrzowskiego starcia z jednym z braci Kliczko.
Kilka ciekawych walk odbyło się w zeszłym tygodniu: Chisora wygrał ale przegrał, Helenius przegrał ale wygrał i tylko regularny mistrz świata WBA Aleksander Powietkin (23-0, 16 KO) wygrał zdecydowanie z Cedrickiem Boswellem (35-2, 26 KO) uświadamiając niedowiarków, że to właśnie on jest tym trzecim po braciach Kliczko. W gronie kolejnych przeciwników Saszy wymieniani są m.in. Tyson Fury i Hasim Rahman.
Mistrz świata kategorii junior półśredniej Brytyjczyk Amir Khan (26-1, 18 KO) spodziewa się twardej bitwy ze swoim najbliższym rywalem Lamontem Petersonem (29-1-1, 15 KO). Pięściarz z Boltonu, który obchodzi dzisiaj swoje 25 urodziny, uważa mieszkańca Waszyngtonu za trudniejszego przeciwnika niż byłego czempiona dwóch kategorii wagowych Zaba Judaha (41-7, 28 KO), którego zastopował w lipcu tego roku.
Informacja dla wszystkich zainteresowanych jutrzejszą walką pomiędzy Gennadijem Golovkinem (21-0, 18 KO), a jego przeciwnikiem ze Stanów Zjednoczonych, Lajuanem Simonem (23-3-2, 12 KO): pojedynek będzie można śledzić na żywo od godziny 21:15 na niemieckim portalu Bild.de!
Kolejna walka w obronie pasa mistrza świata federacji IBF w wadze półciężkiej, znajdującego się obecnie w posiadaniu Amerykanina Tavorisa Clouda (23-0, 19 KO), nie dojdzie ostatecznie do skutku. Cloud miał pierwotnie zmierzyć się z również do tej pory niepokonanym Węgrem Zsoltem Erdeim (33-0, 18 KO). Jak jednak informowaliśmy, 37-letni Erdei musiał się wycofać z pojedynku z powodu odniesionej podczas treningu kontuzji dłoni.
Jako zastępstwo zaangażowano byłego mistrza świata Gabriela Campillo (21-3-1, 8 KO), który w niedawnym eliminatorze IBF zremisował z Karo Muratem (24-4-1, 14 KO). Hiszpana niezaakceptowała jednak amerykańska stacja Showtime, odpowiedzialna za transmisję gali. Tym samym nie dojdzie również do skutku pojedynek w wadze junior piórkowej pomiędzy czempionem federacji WBA Amerykaninem z portorykańskimi korzeniami Rico Ramosem (20-0, 11 KO) i jego przeciwnikiem z Kuby Guillermo Rigondeauxem (8-0, 6 KO).
Znamy już nazwiska osób, które zostały wybrane członkami Międzynarodowej Bokserskiej Galerii Sław (ang. International Boxing Hall of Fame) na rok 2012, honorującej wybitnych pięściarzy, promotorów, menadżerów, dziennikarzy i inne osobistości, które w szczególny sposób zasłużyły sie dla rozwoju lub popularyzacji boksu. Do rocznika 2012 zostali przyjęci: Thomas 'The Hitman' Hearns, który w latach 80' i 90' zdobywał tytuły mistrza świata w czterech kategoriach wagowych (w wagach średniej, super średniej, półciężkiej i junior ciężkiej); były mistrz świata wagi muszej federacji IBF oraz supermuszej WBO Mark 'Too Sharp' Johnson; trener Freddie Roach, który zajmował się do tej pory 27 mistrzami świata; Michael Buffer, najpopularniejszy konfenansjer na świecie, autor słynnego "Let's get ready to rumble!". Oprócz tego w kategorii "obserwator" wyróżnieni zostali dziennikarz Michael Katz oraz analityk bokserski Al Bernstein.
- Jesteśmy bardzo zadowoleni z rocznika 2012 i nie możemy się już doczekać uroczystego powitania wyróżnionych w tym roku kandydatów w naszym gronie - powiedział dyrektor IBHOF Edward Brophy. Uroczystości związane z oficjalnym przyjęciem 23. rocznika odbędą się między 7 a 10 czerwca w amerykańskim miasteczku Canastota (stan Nowy Jork).
Jak podają brytyjskie media Frank Warren próbuje doprowadzić do konfrontacji swojego podopiecznego, mistrza świata federacji WBO w kategorii półciężkiej Nathana Cleverlyego (23-0, 11 KO) z czempionem WBA Beibutem Shumenovem (12-1, 8 KO).
Posiadacz pasa WBA regular wagi średniej Gennady Golovkin (21-0, 18 KO) wyjdzie w tym tygodniu do ringu, pomimo odwołania pojedynku pomiędzy Władimirem Kliczko i Jeanem - Marckiem Mormeckiem, zaplanowanej jako główne wydarzenie gali, na której miał walczyć Kazach. Kolejna obrona posiadanego pasa, tym razem przeciwko Amerykaninowi Lajuanowi Simonowi (23-3-2, 12 KO), będzie miała miejsce w najbliższy piątek, w sali balowej hotelu Interconti w Duesseldorfie.
Golovkin nie brał pod uwagę możliwości odwołania walki, ponieważ chce pozostać w ruchu, by być optymalnie przygotowanym na planowany pojedynek przeciwko superczempionowi WBA Felixowi Sturmowi. Obóz braci Kliczko robi wszystko, aby doprowadzić do ewentualnego pojedynku na początku 2012 roku.
Już w najbliższą sobotę na ringu w amerykańskiej stolicy słynący ze swojej szybkości i techniki Amir Khan (26-1, 18 KO), skrzyżuje rękawice z Lamontem Petersonem (29-1-1, 15 KO). Były srebrny medalista olimpijski, a aktualnie mistrz świata federacji WBA i IBF w dywizji junior półśredniej, chciałby w następnym pojedynku zmierzyć się z najgrubszymi rybami z wyższej kategorii.
Drugi pojedynek Cotto- Margarito już za nami. Portorykańczyk wykorzystał szansę i wyrównał rachunki ze swoim meksykańskim wrogiem. Poniżej jednak przedstawiamy pięć innych niezapomnianych walk, które w przeciwieństwie do wczorajszej wojny, niestety nigdy nie doczekały się drugiej odsłony. Zapraszamy do lektury.
Zgodnie z oczekiwaniem w ubiegłym tygodniu najciekawszą walką w wadze ciężkiej okazał się pojedynek Czecha Ondreja Paly (30-2, 21 KO) z Amerykaninem Darnellem Wilsonem (24-13-3, 20 KO) o pas WBO European. Nie było niespodzianki - Pala wygrał wyraźnie, choć nie udało mu się zakończyć walki przed czasem. Po raz kolejny okazało się, że w wadze ciężkiej to Europa rozdaje karty.
Norweski ciężki, Leif Larsen (14-0, 11 KO), bez większych problemów poradził sobie w pojedynku z byłym pretendentem do walki o mistrzostwo świata, Dannym Williamsem (44-11, 33 KO). Trzy nokdauny w drugiej rundzie oznaczały koniec walki i zadecydowały o zwycięstwie 36-letniego Larsena.
Mierzący 1,97 m oraz ważący około 120 kg Norweg, który jest byłym zawodnikiem amerykańskiej ligi football'u NFL, chce stanąć ponownie pomiedzy linami już w lutym. Jak zaznaczył sam pięściarz z jeszcze lepszym rywalem.
38-letni Williams, który w roku 2010 już raz zakończył swoją karierę bokserską, odwiesił, podobno tym razem ostatecznie, rękawice na kołku.
Nr 7 rankingu wagi ciężkiej federacji WBO Amir 'Hardcore' Mansour (16-0, 12 KO) wygrał swoją szesnastą zawodową walkę. W swoim rodzinnym stanie Delaware, leżącym na wschodnim wybrzeżu USA, 39-letni Amerykanin pokonał w szóstej rundzie przez techniczny nokaut swojego przeciwnika z Kolumbii Epifanio Mendozę (32-13-1, 28 KO).
Mansour od pierwszej rundy nałożył wysokie tempo walki, chcąc rozstrzygnąć pojedynek przed czasem. Mendoza, który w swoim ostatnim pojedynku dosyć niespodziewanie pokonał uczestnika Igrzysk Olimpijskich z Chin Carlosa Negrona, ograniczył się do obrony, rzadziej kontrując.
W rundzie trzeciej i piątej Mansour ulokował mocne ciosy na twarzy swojego przeciwnika, który o mały włos nie zaliczył nokdaunu. W szóstej rundzie korner Kolumbijczyka rzucił ręcznik, kiedy ten nie potrafił uciec z narożnika, gdzie dopadł go Amerykanin, zasypując gradem silnych ciosów.
Dokładnie 26 lipca 2008 roku w 11. rundzie mokry od potu Antonio Margarito (38-7, 27 KO) uniósł swoje ręce w geście zwycięstwa nad zakrwawionym i rozbitym Miguelem Angelem Cotto (36-2, 29 KO). Obydwaj wojownicy stworzyli wówczas na ringu w MGM Grand w Las Vegas niesamowite i porywające widowisko. Już za kilka godzin zmierzą się ponownie w rewanżu na który czekają i który obejrzą miliony na całym świecie.
Jeżeli dzisiaj w nocy 26-letni Brytyjczyk John Murray (31-1, 18 KO), zdetronizuje utalentowanego Brandona Riosa (28-0-1, 21 KO) i odbierze mu pas mistrza świata federacji WBA w wadze lekkiej, to będzie jedną z największych niespodzianek tego roku. Do tego interesującego starcia obydwu panów dojdzie na gali Cotto- Margarito w Madison Square Garden w Nowym Jorku.
Ciężko jest powiedzieć kiedy dokładnie Ameryka zaczęła przegrywać swoją bitwę z Europą o dominację w królewskiej kategorii. Być może miało to miejsce podczas zwycięskiego pojedynku Lennoxa Lewisa z Evanderem Holyfieldem w 1999 roku? Mniejsza o to, faktem natomiast jest, że ostatnim Amerykaninem dzierżącym tytuł w wadze ciężkiej (federacji WBO), był Shannon Briggs, a było to dokładnie 5 lat temu.
Czyli komu się powiodło w bokserskiej dżungli i został drapieżnikiem, a komu raczej nie i przyjął rolę ofiary. Tradycyjnie zaczniemy od dobrych wiadomości.
Tomku z okazji twoich 35-tych Urodzin, Życzę tobie wszystkiego co Najlepsze, Wygranych walk jakie będziesz toczył, Pogody ducha , i oczywiście Zdrowia które zawsze będzie ci poptrzebne....Spełnienia marzeń i to co najważniesze żebyś zdobył Pas Mistrza Świata!!!
Już dzisiaj na ringu w Madison Square Garden pochodzący z Manchesteru John Murray (31-1, 18 KO) spróbuje wywalczyć mistrzowski pas federacji WBA w wadze lekkiej. Z pewnością czeka go arcy trudne zadanie, albowiem powyższe trofeum należy do utalentowanego Teksańczyka Brandona Riosa (28-0-1, 21 KO). Czy były mistrz Europy i Wielkiej Brytanii pokusi się o sensację i zdetronizuje groźnego Amerykanina? O tym przekonamy się już niebawem, tymczasem zapraszamy do lektury krótkiego wywiadu z odważnym Johnem.
Zaplanowana na 31 grudnia walka o mistrzostwo świata w wadze półciężkiej pomiędzy czempionem federacji IBF Travorisem Cloudem (23-0, 19 KO), a byłym mistrzem świata federacji WBO Zsoltem Erdeim (33-0, 18 KO) będzie musiała zostać najprawdopodobniej przesunięta w czasie. Powodem miałaby być kontuzja prawej ręki 37-letniego Węgra.
Dokładniejsze badania mają wykazać czy doszło do nie groźnego skręcenia, czy też poważniejszej kontuzji, wymagającej dłuższej rekonwalescencji, która mogłaby wykluczyć Erdeiego z najbliższego pojedynku o mistrzowski pas. Potyczka z Cloudem w Kaliforni byłaby dla niego pierwszym poważniejszym wyzwaniem od czasu jego odejścia z niemieckiej grupy Universum. Erdei współpracuje obecnie z amerykańskim promotorem Lou DiBellą.
Poniżej przedstawiamy szybki wywiad z byłym mistrzem Europy w wadze lekkiej Walijczykiem Jasonem Cookiem (29-4-1, 15 KO). Dowiedz się między innymi kto jest jego ulubionym pięściarzem i do którego znanego piłkarza jest podobny 36-letni ‘The Pover’.
Kilka miesięcy temu na niemieckim ringu Matthew Macklin (28-3, 19 KO) zmierzył się z mistrzem świata wagi średniej Felixem Szturmem (36-2-1, 15 KO). Twardy Anglik po niezwykle zaciętym i emocjonującym pojedynku został wówczas uznany za gorszego od mającego bośniackie korzenie króla federacji WBA, jednakże równie dobrze werdykt mógł pójść w drugą stronę. Po tamtej bitwie ‘Nożownik Mack’ przeniósł się za ocean, a dokładniej do Nowego Jorku, aby tam trenować i szukać kolejnych wielkich wyzwań.
Według doniesień prasowych z zeszłego tygodnia, aktualny czempion federacji WBO w wadze junior ciężkiej Marco Huck (34-1, 25 KO) miałby zmierzyć się na początku przyszłego roku w pojedynku unifikacyjnym z mistrzem świata federacji WBA Guillermo Jonesem (38-3-2, 30 KO). Jak się jednak okazuje, promotor naturalizowanego Niemca, Wilfried Sauerland, zaprzeczył w rozmowie z portalem BoxingScene jakoby prowadził jakiekolwiek rozmowy z promotorem Jonesa Donem Kingiem. Co więcej zdradził, iż obecnie pracuje nad doprowadzeniem do walki rewanżowej z aktualnym numerem jeden rankingu federacji WBO, Brytyjczykiem współpracującym z braćmi Kliczko, Olą Afolabim (18-2-3, 8 KO). Pojedynek miałby się odbyć w lutym lub marcu 2012 roku.
Afolabi zmierzył się z Huckiem w grudniu 2009 roku, w walce bedącej pierwszą obowiązkową obroną Niemca. Mimo dobrej postawy, Brytyjczyk przegrał nieznacznie, ale jednogłośnie na punkty. Od tamtej pory stoczył cztery zwycięskie pojedynki, uzyskując tym samym miano obowiązkowego pretendenta federacji WBO.
Poniżej prezentujemy wywiad z niezwykle popularnym i kontrowersyjnym pięściarzem wagi ciężkiej, pochodzącym z Manchesteru Tysonem Furym (17-0, 12 KO). Ostatnią potyczkę 23-latka z urodzonym w Sarajewie Nevenem Pajkicem (16-1, 5 KO), obejrzało w telewizji ponad trzy miliony jego rodaków. Sam Tyson zapowiada, że obrał kurs na mistrzostwo świata wszechwag i to co do tej pory serwował swoim fanom to tylko rozgrzewka. Zaczerpnijcie więc głęboko powietrza i przeczytajcie co interesującego do powiedzenia miał samozwańczy następca Lennoxa Lewisa…

Powracający powoli do ścisłej czołówki bokserskiej wagi ciężkiej Chris Arreola (34-2, 29 KO) marzy o rewanżowym pojedynku z Tomaszem Adamkiem (44-2, 28 KO). Pierwsza walka obu pięściarzy, do której doszło w kwietniu 2010 roku, zakończyła się punktowym zwycięstwem Polaka, jednak "Koszmar" z Kalifornii zapewnia, że przegrał tylko dlatego, iż zlekceważył polskiego "Górala" i jest przekonany o tym, że drugie spotkanie z zawodnikiem z Gilowic rozstrzygnąłby na swoją korzyść.
Plotki głoszą, że to przez niego ostatni pogromca Michaela Katsidisa (28-5, 23 KO), czyli Ricky Burns (33-2, 9 KO) zwakował mistrzowski pas federacji WBO w wadze junior lekkiej i przeskoczył kategorię wyżej. Mowa o utalentowanym Adrianie Bronerze (21-0, 17 KO), który już dzisiaj w nocy zmierzy się z Vicente Martinem Rodriguezem (34-2-1, 19 KO) o pozostawione przez Szkota trofeum. Pojedynek rozegrany zostanie w rodzinnym mieście 22-letniego Amerykanina Cincinnati, w tamtejszej US Bank Arena.
Jednym z największych minusów współczesnego boksu zawodowego jest to, że czołowi pięściarze walczą zbyt rzadko. Na pewno nie można do nich zaliczyć mistrza świata federacji WBC w wadze junior średniej Saula Alvareza (38-0-1, 28 KO). Ten utalentowany Meksykanin mimo 21 lat stoczył już 39 pojedynków, a dzisiejszy występ będzie już jego 4 wizytą w ringu w tym roku.
Czyli komu się powiodło w bokserskiej dżungli i został drapieżnikiem, a komu raczej nie i przyjął rolę ofiary. Tradycyjnie zaczniemy od dobrych wiadomości.
Trzeba przyznać, że w wadze ciężkiej ostatnio drgnęło. Coraz głośniej mówi się o możliwych pojedynkach Władimira Kliczko z Robertem Heleniusem i Witalija z Aleksandrem Dimitrenko. W powietrzu wisi też unifikacja pasów WBA, niepokoi tylko cisza z obozu Denisa Bojcowa, który wyraźnie marnuje swój potencjał. Walki z kelnerami planują Chauncy Welliver i Joe Hanks, co w przypadku propektów nie ma chyba zbyt wiele sensu. Przyjrzyjmy się więc tym nadchodzącym walkom, które mają sens, lub po prostu są ciekawe.
Były mistrz świata kategorii półśredniej federacji IBF, Jan Zaveck (31-2, 18 KO), został w swojej ojczyźnie - Słowenii, wybrany sportowcem roku. Mieszkający na stałe w Niemczech oraz boksujący dla tamtejszej grupy promotorskiej SES-Boxing zawodnik, jest u siebie bardzo popularny i lubiany, co nadane mu wyróżnienie tylko potwierdza. Zaveck jest pierwszym zawodowym mistrzem świata w boksie tego liczącego niewiele ponad dwa miliony mieszkańców państwa.
Plasujący się aktualnie na dziewiątym miejscu w rankingu federacji WBO oraz ósmym w zestawieniu federacji IBF pięściarz, chce w roku 2012 ponownie stanąć do walki o mistrzowski pas. Zaveck rozpoczął już nawet treningi pod okiem swojego trenera Dirka Dzemskiego. Wybranie go sportowcem roku w Słowenii jest dla niego, jak stwierdził sam zainteresowany, dodatkową motywacją.
Zaveck stoczył swoją ostatnią walkę trzeciego września bieżącego roku z Amerykaninem Andre Berto (28-1, 22 KO). Dobrze prezentujący się w pierwszej fazie pojedynku Słoweniec doznał w piątej rundzie walki głębokiego rozcięcia nad prawym okiem, które powstało na skutek uderzenia głową przez Amerykanina. W związku z tym, że kontuzja uniemożliwiła mu kontynuowanie walki, a samo uderzenie zostało zakwalifikowane jako 'przypadkowe' Zaveck utracił posiadany tytuł na rzecz Berto.
Pochodzący z Hawany złoty medalista olimpijski i 3-krotny mistrz świata Odlanier Solis (17-1, 12 KO) opowiada między innymi o swojej kontuzji, braciach Kliczko, Davidzie Haye, a także o Tomaszu Adamku. Przypomnijmy, że 31-letni Kubańczyk w marcu tego roku starł się w ringu z mistrzem świata federacji WBC Witalijem i do czasu przerwania walki, radził sobie całkiem nieźle. Niestety na skutek pechowej kontuzji kolana, która uniemożliwiła kontynuowanie pojedynku czarnoskóremu oponentowi, kibice wciąż zadają sobie pytanie, który z powyższej dwójki zostałby wówczas zwycięzcą? Zapraszamy na wywiad z ‘La Sombrą’.
Coraz ciekawiej robi się na gali w Helsinkach, gdzie obok ogłoszonych już walk Roberta Heleniusa i Aleksandra Powietkina zobaczymy niemieckiego prospekta Edmunda Gerbera (17-0, 11 KO) z wymagającym, choć nieco już wypalonym Michaelem Sprottem (36-17, 17 KO).
Jak donosi portal IHNED.cz Amerykanin Darnell Wilson (24-12-3, 20 KO) będzie przeciwnikiem Ondreja Paly (29-2, 21 KO) w sobotnim pojedynku w tureckim Trabzonie. W przypadku zwycięstwa Paly, czeka go walka z Robertem Heleniusem, której zwycięzca ma się spotkać z Władmirem Kliczko.
Za niespełna miesiąc odbędzie się w Helsinkach gala boksu zawodowego anonsowana na 'noc wagi ciężkiej' (The Night of Heavyweights). Nazwa gali zdaje się znajdować potwierdzenie w pojedynkach, jakie będziemy mogli obejrzeć 3 grudnia w stolicy Finlandii. Oprócz starć broniącego pasa WBA Aleksandra Powietkina (22-0, 15 KO) z Cedrickiem Boswellem (35-1, 26 KO) oraz walczących o pas EBU Roberta Heleniusa (16-0, 11 KO) i Derecka Chrisory (15-1, 9 KO), podczas gali dojdzie do jeszcze jednej potyczki w najcięższej kategorii. Do wyżej wymienionych dołączą bowiem młody niemiecki prospekt Edmund Gerber (17-0, 11 KO), który stanie w ringu na przeciwko Brytyjczyka Michaela Sprotta (36-17, 18 KO).
Gerber, który w październiku tego roku pokonał Amerykanina Yohana Banksa, zapowiedział po walce, iż w przyszłości chciałby boksować z coraz lepszymi przeciwnikami. Sprott, posiadający na rozkładzie takie nazwiska jak Danny Williams, Timo Hoffmann, czy Matt Skelton, wydaje się spełniać oczekiwania 23-latka, który ma już nawet plan na wygraną w najbliższym pojedynku: - Muszę wywierać na nim presję od początku walki, wtedy na pewno uda się wygrać - powiedział Gerber.
Amerykański promotor Don King, organizator słynnego pojedynku pomiędzy dwoma legendami boksu zawodowego Muhammadem Alim i Georgem Foremanem, nazwanego wówczas z racji tego, iż odbywał się w ówczesnym Zairze w Afryce (dzisiaj Demokratyczna Republika Konga) 'Rumble in the Jungle', planuje kolejną walkę o mistrzostwo świata wagi ciężkiej na tym kontynencie.
W roli Foremana - czempiona, miałby wystąpić obecny król wagi ciężkiej federacji WBC Witalij Kliczko, na przeciw którego miałby stanąć Ali – challenger, w postaci oficjalnego pretendenta do walki o pas mistrzowski, którym jest obecnie Haitańczyk Berman Stiverne.
Były mistrz świata wagi średniej federacji IBF Artur Abraham (32-2, 26 KO) najwyraźniej wylizał rany po ostatniej porażce, jakiej doznałł z rąk Amerykanina Andre Warda 15 maja bieżącego roku podczas półfinału turnieju Super Six w Los Angeles. Niemiec armeńskiego pochodzenia powróci na gali, która odbędzie się 14 stycznia w niemieckiej miejscowości Wetzlar. Przeciwnik oraz limit wagowy w jakim odbędzie się pojedynek nie są jeszcze znane. Abraham powróci tym samym do miejsca, w którym w 2006 roku stoczył najbardziej krwawą potyczkę w swojej karierze. Pojedynek przeciwko Kolumbijczykowi Edisonowi Mirandzie toczony w obronie pasa IBF, wygrał wówczas na punkty i w nieco kontrowersyjnych okolicznościach, doznając przy tym złamania szczęki w czwartej rundzie Niemiec.
Znany brytyjski komentator bokserski Steve Bunce twierdzi, iż walka w najcięższej kategorii wagowej pomiędzy aktualnym mistrzem świata federacji WBC Witalijem Kliczką (43-2, 40 KO) i byłym czempionem federacji WBA Davidem Haye (25-2, 23 KO) dojdzie niebawem do skutku.
- Brak w wadze ciężkiej dobrych oraz jednocześnie medialnych bokserów powoduje, że powrót Davida Haye na ring w marcu w niemieckim Duesseldorfie jest praktycznie pewny - pisze na łamach brytyjskiego 'The Independent' Bunce. - Gdyby Amerykanie posiadali jakiegoś dużego zawodnika z potencjałem, David Haye już dzisiaj gościłby u Beckhama, wierzcie mi.
Stolicą wagi ciężkiej był w zeszłym tygodniu południowo-afrykański Johannesburg, gdzie pod hasłem Urban War doszło do ciekawej walki o pas WBF między Michaelem Grantem (48-4, 36 KO) a faworytem lokalnej publiczności Fransem Bothą (48-6-3, 29 KO). Firmy bukmacherskie faworyzowały z kolei Amerykanina, wieć jego zwycięstwo przez KO #12 zaskoczeniem być nie powinno. Jednak w świetle przebiegu walki - było i to niemałym. Co tam się więc działo?
Dokładnie 23 lipca 2004 roku na ringach zawodowych zadebiutował mistrz świata federacji WBA w wadze lekkiej Brandon Rios (28-0-1, 21 KO). Pochodzący z Teksasu 25-latek w ciągu trzech rund zastopował wtedy anonimowego Raula Montesa. Jednakże dla tego noszącego ringowy przydomek ‘Bam Bam’ zawodnika, bokserska przygoda rozpoczęła się znacznie wcześniej, bo w wieku zaledwie dwóch lat.
Legendarny meksykański czempion Julio Cesar Chavez mimo iż ma na swoim koncie nie bagatelną liczbę 115 zawodowych walk, to żadnej z nich nie stoczył w Houston. Natomiast jego syn Julio Cesar Chavez Jnr (43-0-1, 30 KO) już za kilka godzin wystąpi w mieście słynącym między innymi z agencji kosmicznej NASA, po raz trzeci. 25-letni mistrz świata federacji WBC w wadze średniej skrzyżuje tam rękawice ze starszym o 5 lat Peterem Manfredo Jr (37-6, 20 KO). Transmisję z tego wydarzenia przeprowadzi telewizja HBO.
Czyli komu się powiodło w bokserskiej dżungli i został drapieżnikiem, a komu raczej nie i przyjął rolę ofiary. Tradycyjnie zaczniemy od dobrych wiadomości.

Ponad dwa lata temu podczas imprezy ochrzczonej mianem "Polskiej Gali Stulecia", debiutujący wówczas w kategorii ciężkiej, Tomasz Adamek (44-2, 28 KO) pokonał przez techniczny nokaut w piątej rundzie Andrzeja Gołotę (41-8-1, 33 KO), w pojedynku, którego stawką był pas IBF International "królewskiej dywizji".

Z roku na rok systematycznie rośnie zainteresowanie boksem wśród Polaków. Nadal najpopularniejszymi dyscyplinami sportowymi są: piłka nożna, siatkówka oraz skoki narciarskie. Najbardziej znanym sportowcem od kilku lat pozostaje Adam Małysz, jednak coraz większą popularnością cieszy się Tomasz Adamek, który obecnie jest na drugim miejscu, a w pierwszej dziesiątce są jeszcze Andrzej Gołota i Krzysztof "Diablo" Włodarczyk - wynika z badania Sponsoring Monitor ARC Rynek i Opinia.
Po siedmiomiesięcznej przerwie spowodowanej walką o pas WBC z Witalijem Kliczką do rankingu bokserskiej federacji IBF powrócił Tomasz Adamek. "Góral" w opublikowanym dziś zestawieniu "ciężkich" International Boxing Federation zajmuje dziesiątą pozycję. Oprócz Adamka na zaktualizowanych listach IBF znalazło się jeszcze siedmiu pięściarzy znad Wisły.

Wiadomo już kto 30 grudnia skrzyżuje rękawice z wracającym do boksu po długiej przerwie Jermainem Taylorem (28-4-1, 17 KO). Rywalem 33-letniego byłego mistrza świata wagi średniej będzie pochodzący z miasta Baltimore Jessie Nicklow (22-2-3, 8 KO). Mający 24 lata oponent o ringowym pseudonimie ‘Bestia’, mimo całkiem niezłego rekordu jak do tej pory nie zmierzył się z nikim poważnym. Jedynym jak do tej pory rywalem, który prezentował poziom zbliżony do Taylora, był Fernando Guerrero (21-1, 16 KO), który w 2009 roku rozgromił ‘Bestię’ w przeciągu 4. rund.
Pora na podsumowanie tygodnia w wadze ciężkiej. Nie będzie zaskoczenia, jeśli napiszę, że największy sukces był udziałem brytyjskiego prospekta Tysona Fury (17-0, 12 KO), który już w trzeciej rundzie wyeliminował twardego i walecznego, jednak zbyt chaotycznego Nevena Pajkica (16-1, 5 KO) z Kanady. Kolejnym krokiem dla Fury'ego mogłaby być walka z Aleksandrem Powietkinem, jednak zapewne nie dojdzie do niej zbyt prędko, więc tego rodzaju zapowiedzi należy raczej odbierać jako zagranie marketingowe. Samego Pajkica nie należy bynajmniej spisywać na straty, już choćby dlatego, że w pierwszych dwóch rundach przeważał a nawet jako pierwszy posłał Brytyjczyka na kanwę.
W zeszłą sobotę na zawodowych ringach zadebiutował syn brytyjskiej legendy boksu zawodowego Chris Eubank Junior (1-0, 1 KO). W swojej pierwszej walce zawodowej występujący w wadze średniej 22-letni zawodnik zastopował w 4. rundzie Litwina Kirilasa Psonko (8-16-1, 6 KO). Do pojedynku doszło w Ponds Forge Arena w Manchesterze i młody pięściarz z Brighton jest z niego bardzo zadowolony.
Od ponad dekady Fightnews należy do elity stron poświęconych światowemu boksowi. "Różnica między Fightnews, a wszystkimi pozostałymi stronami amerykańskimi poświęconymi pięściarstwu polega na tym, że od niej zaczynają lekturę – i wspierają – wszyscy promotorzy, szefowie stacji telewizyjnych i sami pięściarze" – powiedział przed laty jeden z szefów HBO i do dziś nic się zmieniło. Karl Freitag, wydawca Fightnews, wydaje się więc odpowiednią osobą do odpowiedzi na pytanie, które kibiców "Górala" męczy po obu stronach oceanu – co dalej z karierą Tomasza Adamka?
Legendarny czempion kategorii średniej ‘Wściekły Byk’ Jake LaMotta (83-19-4, 30 KO) ma 90 lat. Mimo zaawansowanego wieku ten słynny przed laty pięściarz wciąż ma się świetnie. Nadal mieszka w Nowym Jorku i razem ze swoją partnerką życiową Denise Baker, nadal występuje na scenie w jednym z tamtejszych teatrów. W przedstawieniu pod tytułem ‘Lady and the Champ’ Jake gra samego siebie, przybliżając zgromadzonym widzom swoją burzliwą historię życia.
Jest tylko jedna rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna: tą rzeczą jest honor.
